News
TEDE: „HEJTUJĄCY DZIŚ 14-LATEK ZA DWA LATA BĘDZIE MOIM FANEM”
– Przychodzi taki moment, kiedy moje słowa nabierają znaczenia i sprawdzają się w praktyce – uważa warszawski raper.
Ponownie jest na świeczniku i jak sam przyznaje w okresie, który był dla niego nieciekawy wiele się nauczył i docenił przede wszystkim siebie. To jest taki moment w twoim życiu, że już nic nikomu nie musisz udowadniać? – Całe życie muszę to robić. To mnie napędza. A może jest tak, że to ludzie, którzy we mnie wątpią, napędzają mnie. Kiedyś Miuosh powiedział, że gdyby musiał wybierać, to wolałby być Eldo niż mną, bo ja cały czas muszę coś ludziom udowadniać i się wykazywać – odpowiada Tede w rozmowie z facet.interia.pl.
A czy 40-letni facet musi udowadniać coś nastolatkom, którzy krytykują go w sieci? – Nie w tym rzecz. Chodzi bardziej o to, że hejtujący dziś 14-latek za dwa lata będzie moim fanem – tłumaczy raper. – Nie muszę dziś wchodzić w polemikę z tym 14-latkiem, bo doskonale wiem, że jego optyka za kilka lat się zmieni i on wtedy zrozumie, że to ja miałem rację. Tak, jak zrozumieli to moi koledzy z branży, którzy kiedyś wylewali na mnie kubły pomyj i twierdzili, że się sprzedaję, a dziś to oni sprzedają się na jeszcze większą skalę i robią to z jeszcze większym zaangażowaniem – dodaje.
W rozmowie z szefem Wielkie Joł nie mogło zabraknąć pytania o poznańskiego rapera. Czy dziś nagrałbyś z Peją wspólny kawałek? – Nie. Moja ocena rapu Rycha nie zmieniła się. U niego występuje tendencja spadkowa, więc im więcej czasu mija, tym większa przepaść między nami. Dlatego nasz wspólny kawałek nigdy nie powstanie. Jest już na to za późno – przyznaje raper.
Poruszony został również temat Gangu Albanii w kontekście Jędkera i Monopolu. Dlaczego Jędker został wykluczony przez środowisko, a o Popku i Gangu Albanii nikt nie chce mówić? – Bo wszyscy boją się Popka – uważa Tede. – Poznałem go kiedyś, nic nie mam do gościa. Tak naprawdę to Popek ciągnie cały ten Gang Albanii, bo do reszty zespołu swojego zdania nie zmieniłem. Jedno jest pewne – biznes mają wymarzony. Ile to jeszcze będzie funkcjonowało – nie wiem, ale finalnie to i tak Popek wyjdzie na tym najlepiej, bo jest artystą – dodaje.
Według Tedego różnica między skazanym na banicję Jędkerem a Popkiem jest taka, że ten drugi jest artystą i graczem charakterystycznym. – Dziewięćdziesiąt procent raperów w tym kraju powie ci na osobności, że Gang Albanii to dno, ale nikt nie powie tego głośno, bo się boją. To wspomniane przeze mnie układy i koneksje, do których ja na szczęście nie należę i nie należeć nie muszę, sprawiają, że wszyscy klepią się po plecach, a tak naprawdę myślą zupełnie co innego. Ja Popka akceptuję, zaś o Gangu Albanii nie powiem, żeby to było jakieś wybitne dzieło – wyjaśnia TDF, według którego środowisko na siłę nie ocenia Popka, bo to sprowokowałoby konflikt, który nikomu z Popkiem nie będzie się opłacał.
Cały wywiad z Tede jest przeczytacie na facet.interia.pl.
News
Tyler, The Creator grzmi w sprawie AI. „Śmierć wszystkim centrom danych”
Raper mówi o skażeniu wody i chciwości polityków.
Tyler, The Creator zabrał głos w sprawie rozbudowy centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję w stanie Georgia. Raper ostro skrytykował ich wpływ na środowisko, zarzucając politykom ignorowanie problemu zanieczyszczenia wody i interesów lokalnych społeczności.
Tyler po stronie mieszkańców Georgii
Temat sztucznej inteligencji od miesięcy budzi coraz większe emocje. Tym razem do dyskusji dołączył Tyler, The Creator, który publicznie wsparł osoby protestujące przeciwko budowie kolejnych centrów danych w Georgii.
W centrum sporu znalazła się kandydatka do komisji hrabstwa DeKalb, pastor Keyanna Jones Moore. Polityczka przekonuje, że rozwój tego typu inwestycji odbywa się kosztem mieszkańców, którzy ponoszą konsekwencje środowiskowe i społeczne.
Tyler nie gryzł się w język
Nagranie z przemówieniem Moore trafiło na Instagram Tylera, który dodał od siebie mocny komentarz. Raper jasno dał do zrozumienia, że nie popiera dalszej ekspansji infrastruktury związanej z AI.
– Jeszcze raz – śmierć wszystkim centrom danych. Skala zanieczyszczenia wody jest szalona. Jestem w szoku, że to w ogóle jest temat do dyskusji, ale oczywiście każdy urzędnik dba przede wszystkim o własną kieszeń. Jako społeczeństwo możemy być zbyt tchórzliwi i zbyt samolubni, żeby cokolwiek z tym zrobić, więc dalej tylko przewijamy, przewijamy i przewijamy. Ja też. Protesty i dzwonienie pod losowe numery do kongresmenów nic nie dają. Wrzucanie relacji na Instagram też nic nie daje, wiem o tym. To jest szalone, szalone, szalone.
Tyler, The Creator dołączył właśnie do grona osób, które otwarcie krytykują rozwój tej infrastruktury.
News
Miasto Gdańsk na oficjalnej stronie informuje, że Edziowi grożą gangsterzy z Chicago
Mieszkańcy już wiedzą, co to O’Block.
Kilka dni temu informowaliśmy, że Edzia ścigają gangsterzy z O’Block. Ta informacja trafiła na oficjalną stronę Miasta Gdańska, skąd pochodzi raper.
Edzio naraził sie chicagowskim gangsterom po tym, jak mówił, że go oszukali podczas jego wizyty na osiedlu O’Block. – Ten j*bany czarnuch nas obraża. Dlaczego nas obrażasz? Zapłaciłeś za to, żeby z nami posiedzieć – mówił na nagraniu jeden z przedstawicieli niebezpiecznej dzielnicy.
Informacja o tym, że Edziowi grożą chicagowscy penerzy dotarła do osób zarządzających miejską stroną Gdańska, którzy też postanowili o tym poinformować swoich mieszkańców.
– Gdański raper i przedstawiciel sceny freestyle’owej, w 2024 roku pojechał do Stanów Zjednoczonych, by zwiedzić O’Block – najniebezpieczniejsze osiedle w Chicago, uchodzące za „strefę no go”. Zwieńczeniem wizyty było nagranie piosenki – utwór po blisko dwóch latach dotarł do lokalnego gangstera, który poczuł się mocno urażony (…) Na O’Block dopiero niedawno dotarły echa pierwszej wizyty Gdańszczanina. Ktoś najprawdopodobniej przetłumaczył lokalsom prześmiewczy freestyle rapera. Nie są oni, delikatnie mówiąc, zadowoleni z tego, jak zostali w nim przedstawieni – czytamy na stronie.

Kodak Black poinformował fanów, że nie jest już związany kontraktem z Capitol Records. Autor „Kodak The Blessing” rozpoczyna właśnie nowy etap kariery i zamierza działać własnym sumptem.
Yak przekazał ważną wiadomość podczas jednego z ostatnich livestreamów. Raper zdradził, że jego najnowszy album „Kodak The Blessing” był ostatnim projektem wydanym w ramach umowy z Capitol Records. Tym samym stał się on wolnym zawodnikiem na rynku muzycznym.
Dla wielu fanów to moment, który może znacząco wpłynąć na dalszy rozwój jego kariery. Kodak od lat budował własną markę i zgromadził wokół siebie wierną społeczność słuchaczy, która wspiera go niezależnie od wyników sprzedaży czy pozycji na listach przebojów.
Album „Kodak The Blessing” ukazał się 12 czerwca i liczy aż 26 utworów. Na krążku pojawili się m.in. G Thugg, Shadea Chaa, 1900Rugrat, Albee Al, Friday, Reese Youngn, Lil Crix oraz Rylo Rodriguez.
Kodak Black announced that he has officially fulfilled his record label contract. He is now a fully independent artist and plans to stay that way. pic.twitter.com/mhv8o4vwmz
— livebitez (@livebitez) June 19, 2026
Nowy start w cieniu problemów prawnych
Choć informacja o niezależności to dobra wiadomość dla obozu rapera, nie można pominąć jego ostatnich problemów z prawem.
W maju Kodak Black usłyszał zarzuty związane z handlem narkotykami na Florydzie. Sprawa ma związek z przeszukaniem jego pojazdu przeprowadzonym jeszcze w 2025 roku. Na ten moment temat pozostaje w toku, a kolejne informacje mają pojawić się w najbliższym czasie.
News
Była dziewczyna Soulja Boya chce przejąć tantiemy warte 4 mln dolarów
Kobieta chce przejąć wpływy z hitów rapera.
Problemy Soulja Boya nie kończą się na sądowej porażce. Była partnerka rapera zamierza sprzedać prawa do jego tantiem z BMI, aby odzyskać zasądzone 4 miliony dolarów.
Spór między Soulja Boyem a jego byłą asystentką oraz partnerką wkracza w kolejny etap. Kobieta występująca w dokumentach sądowych jako Jane Doe podjęła działania, które mogą mocno odbić się na finansach autora hitu „Crank That”.
Kobieta złożyła oficjalne zawiadomienie o zamiarze wystawienia na sprzedaż praw do tantiem rapera pobieranych za pośrednictwem BMI. Jeśli nie pojawi się skuteczny sprzeciw ze strony artysty, prawa do tych wpływów mogą trafić do najwyższego oferenta.
Chodzi o dochody generowane przez katalog muzyczny Soulja Boya, w tym wynagrodzenia z emisji utworów w radiu, telewizji czy produkcjach filmowych. Ewentualna sprzedaż nie oznacza utraty praw do samej muzyki, ale przekierowanie przyszłych wpływów na spłatę długu wobec Jane Doe.
Soulja Boy responds to the jury’s $4 million verdict in his sexual battery lawsuit. https://t.co/jr8fm8wfs0 pic.twitter.com/yzRa2atqoj
— Meghann Cuniff (@meghanncuniff) April 11, 2025
To efekt wyroku, który zapadł w kwietniu 2025 roku. Ława przysięgłych uznała rapera odpowiedzialnym m.in. za napaść seksualną, pobicie, molestowanie, celowe wywołanie cierpienia psychicznego oraz niewypłacenie należnego wynagrodzenia. W rezultacie kobiecie przyznano odszkodowanie przekraczające 4 miliony dolarów.
Po ogłoszeniu werdyktu Soulja Boy podtrzymał swoje stanowisko i zapewniał, że jest niewinny. Jednocześnie zapowiedział złożenie apelacji.
News
Bobby Shmurda czekał na to całe życie. Jego ojciec wyszedł z więzienia po 30 latach
Historia jak z filmu.
Bobby Shmurda podzielił się z fanami wyjątkową wiadomością. Ojciec rapera po ponad 30 latach spędzonych za kratami odzyskał wolność, a raper pokazał ich pierwsze wspólne chwile po wyjściu z więzienia.
Bobby Shmurda nie krył emocji, gdy poinformował o powrocie swojego ojca na wolność. Raper z Brooklynu opublikował kilka nagrań, na których można zobaczyć ich razem zaledwie kilka godzin po opuszczeniu zakładu karnego przez jego ojca.
– Nie mogę uwierzyć, że mój stary jest już na wolności – napisał. Na nagraniu obaj siedzą obok siebie na tylnej kanapie samochodu, celebrując długo wyczekiwany moment.
Bobby Shmurda's father has been released from prison after 30+ years…He was arrested and sentenced when Bobby was only two months old. pic.twitter.com/diLQGLLPci
— LASHY BILLS (@LASHYBILLS) June 19, 2026
Ojciec Bobby’ego został aresztowany i skazany, gdy przyszły gwiazdor rapu miał zaledwie dwa miesiące. Oznacza to, że praktycznie całe życie artysty upłynęło bez obecności ojca.
Sam Bobby Shmurda doskonale zna realia więziennego życia. W 2014 roku błyskawicznie zdobył rozgłos za sprawą singla „Hot N***a”, który wyniósł go do grona najgłośniejszych nowych postaci amerykańskiego rapu. Jeszcze w tym samym roku jego kariera została jednak zatrzymana przez problemy z prawem.
W utworze „Hot N***a” raper wspominał swojego ojca w wersach: „Mama mówiła, że w mojej budzie nie ma miejsca dla mięczaków / To właśnie przez to mój ojciec trafił za kraty.”
Sam Shmurda spędził w więzieniu ponad sześć lat i odzyskał wolność w lutym 2021 roku. Jak dotąd nie ujawnił szczegółów sprawy swojego ojca ani tego, jakie są jego najbliższe plany po wyjściu na wolność.
-
News3 dni temuJędker wybaczył Włodiemu publiczne poniżenie sprzed lat?
-
News3 dni temuTede wydał dziś płytę „XXende Mylffon”. Raper sam dostarczy ci ją pod drzwi
-
News4 dni temuWojewódzki kończy po 4 latach współpracę z Kędziorem. Połączył ich pracownik SBM Label
-
News2 dni temuPih skomentował odebranie orderu Zełeńskiemu
-
News2 dni temuVNM po życiowym przełomie. „1,5 miesiąca temu było ze mną bardzo źle”
-
News4 dni temuTede uważa, że został celowo pominięty. CNE mu odpowiada
-
teledysk3 dni temuTax Free i Huncho latają z bandziorami po mieście
-
News3 dni temuKaz Bałagane z poczuciem humoru – preorder i singiel „Fish & Tits”