Sprawdź nas też tutaj

News

10 lat Spotify w Polsce: rap najchętniej streamowany

W TOP10 najbardziej streamowanych artystów jest 9 raperów.

Opublikowany

 

fot. materiały prasowe

W lutym 2023 roku Spotify świętuje dziesięciolecie obecności na polskim rynku. Przez cały ten czas marka kształtowała gusta muzyczne Polaków i znacząco przyczyniła się do wzrostu popularności rodzimych artystów zarówno w Polsce, jak i za granicą. Dowodem na to jest m.in. top lista artystów, którą wypełniają wyłącznie polscy twórcy.

Z roku na rok popularność polskiej muzyki wzrasta. W samym 2022 polskie piosenki na Spotify zostały odtworzone na świecie aż 17 miliardów razy, co stanowi imponujący wynik w porównaniu z 179 milionami odtworzeń na koniec roku 2013. Ten trend pokazuje, że konsumpcja lokalnej muzyki miała znaczący wpływ na listy przebojów. W pierwszym roku działalności Spotify w Polsce na liście przebojów Top 100 znajdowało się zaledwie 5 utworów lokalnych twórców. W 2022 roku liczba ta wzrosła do 76.

Przyglądając się bliżej szczytom list popularności, w latach 2013-2017 najczęściej streamowanymi artystami w Polsce były zagraniczne gwiazdy, a dopiero w 2017 zaczęliśmy widzieć polskich twórców wśród Top 5 artystów roku. Punktem zwrotnym był rok 2018, kiedy to czterech z pięciu najczęściej streamowanych artystów na polskim Spotify stanowili Polacy: Taco Hemingway, Quebonafide, TACONAFIDE i Dawid Podsiadło. W pierwszej piątce najczęściej streamowanych polskich artystek ostatniej dekady znalazły się: sanah, Daria Zawiałow, Margaret, Young Leosia i Brodka.

Prawdziwy “boom” na polską muzykę rozpoczął się między 2017 a 2018 rokiem, kiedy liczba polskich piosenek na playlistach zwiększyła się z 9 do aż 43, i od tamtej pory sukcesywnie wzrasta.

Coraz więcej polskich artystów jest również streamowanych poza Polską. Na 10 lat po starcie Spotify, utwory rodzimych twórców z edytorskich playlist serwisu są słuchane poza naszym krajem 700% częściej niż miało to miejsce w roku 2013.

Jeżeli chodzi o polskojęzyczne podcasty na Spotify znajdziemy ich obecnie blisko 20 tysięcy. Rok do roku obserwujemy też prawie 30-procentowy wzrost liczby programów tworzonych przez polskich podcasterów.

Od rocka po hip hop: jak zmieniały się gusta muzyczne Polaków

Na przestrzeni ostatnich 10 lat gusta muzyczne Polaków bardzo się zmieniły. W momencie startu Spotify na polskim rynku najpopularniejszym gatunkiem muzycznym wśród Polaków był rock. Obecnie Polacy najchętniej wybierają polski hip hop i polski trap. Jeżeli jednak mowa o młodszym pokoleniu, podchodzi ono do muzyki z dużo większą swobodą, nie przywiązuje aż tak dużej wagi do daty wydania danego utworu czy klasyfikacji pod kątem gatunkowym.

– Od ponad 10 lat Spotify z powodzeniem wspiera lokalny rynek muzyczny i przyczynia się do wzrostu zainteresowania polską muzyką zarówno w kraju, jak i na całym świecie. Z fascynacją obserwowaliśmy wzrost popularności lokalnej muzyki, przejście od słuchania głównie międzynarodowych wykonawców oraz rocka do całkowitego oddania dla polskich artystów i naszego hip hopu – podsumowuje Mateusz Smółka, Spotify Music Team Lead na Europę Wschodnią.

Nostalgiczna podróż przez listę najpopularniejszych piosenek i artystów ostatnich 10 lat w Polsce jest już dostępna tu i tu.

10 lat Spotify w Polsce

Spotify rozpoczął swoją przygodę w Polsce w lutym 2013 roku. Od samego początku działalności na polskim rynku marka konsekwentnie prowadziła działania mające na celu wspieranie polskiej muzyki, artystów, a także, od pewnego momentu, lokalnych podcasterów.

· Już w 2013 roku wsparcie Spotify dla polskich artystów przyniosło pierwsze rezultaty. W czerwcu Dawid Podsiadło stał się pierwszym polskim artystą, który osiągnął pułap 500 tysięcy odtworzeń miesięcznie.

· W maju 2015 roku na Spotify pojawił się pierwszy polskojęzyczny podcast. W 2022 roku ich liczba wyniosła prawie 20 tysięcy.

· W grudniu 2015 użytkownicy mogą cieszyć się po raz pierwszy Spotify Wrapped, które powstaje pod nazwą “Year in Music”.

· W kwietniu 2017 roku Spotify wprowadził narzędzie Spotify for Artists (Spotify dla Artystów), pomagające polskim twórcom w jeszcze bardziej efektywnym docieraniu do słuchaczy.

· W tym samym roku, w październiku, Spotify przedstawił pierwsze edytorskie playlisty w Polsce, wspierając odkrywanie nowych artystów, ze szczególnym uwzględnieniem tych lokalnych.

· W kwietniu 2021 roku Spotify uruchomił program EQUAL Polska, którego celem jest wspieranie polskich artystek. Do tej pory w inicjatywie wzięło udział ponad 20 lokalnych gwiazd, w tym Kaśka Sochacka, Luna czy Sara James.

· Zaledwie dwa miesiące później, w czerwcu 2021 roku, Spotify uruchomił kolejny ważny program – RADAR Polska, wspierający wschodzących polskich artystów w budowaniu kariery i promocji ich utworów. Porównując rok przed i po dołączeniu do programu, 10 lokalnych muzyków, w tym Marissa oraz Zalia, zanotowały imponujący wzrost streamów: w przypadku Marissy wyniósł on aż 2500%, a w przypadku Zalii – ponad 140%.

· W lutym 2022 roku Spotify przedstawił następny strategiczny program Fresh Finds Polska służący wspieraniu karier polskich artystów niezależnych. Po roku działalności, Spotify pomógł rozwinąć skrzydła aż 465 lokalnym wykonawcom, którzy znacząco zwiększyli liczbę miesięcznych słuchaczy, a użytkownicy platformy dokonali aż 2 milionów muzycznych odkryć.

10 najbardziej streamowanych artystów w Polsce od 2013 roku stanowią wyłącznie polscy artyści:

  1. Taco Hemingway
  2. Mata
  3. White 2115
  4. Bedoes 2115
  5. Quebonafide
  6. Lanek
  7. sanah
  8. Young Igi
  9. Malik Montana
  10. Żabson

Najczęściej streamowane utwory w Polsce od 2013 (wszystkie poza jednym należą do polskich artystów):

  1. Mata, Pedro, francis – Kiss cam
  2. White 2115 – California
  3. Kizo – Disney
  4. Mata, Trooh Hippi – Szafir
  5. Sobel – Impreza
  6. Quebonafide, Duit, Zawiałow – BUBBLETEA
  7. Smolasty, francis, Pedro, Tribbs – Duże Oczy
  8. Tymek, Big Scythe – Język ciała
  9. Guzior, Favst – BLUEBERRY
  10. The Weeknd – Blinding Lights

 

News

Wspólnik Bonusa RPK ostrzega, kto może stracić na odebraniu orderu Zełeńskiemu

Janusz Schwertner ma inne zdanie niż Pih.

Opublikowany

 

Podzielona Polska różni się diametralnie od Ukrainy, gdzie właściwie cały kraj stanął po stronie Zełeńskiego. Prezydent naszych wschodnich sąsiadów ma również swoje mocne zaplecze medialne nad Wisłą, o czym przekonaliśmy się m.in. dzięki wpisowi współautora biografii Bonusa RPK, Janusza Schwertnera.

Czy jest możliwe jakiekolwiek zachowanie Zełeńskiego, które mogłoby spowodować, że duża część medialnego establishmentu i polityków w Polsce przestałaby patrzeć w niego jak w obrazek? Prawdopodobnie nie, skoro wiele osób stoi za nim murem nawet po ujawnieniu faktu, iż były komik rzucił w obecności współpracowników, że trzeba „pi***lić Polskę i Polaków” w reakcji na oczekiwanie zmiany zbrodniczej nazwy jednostki wojskowej. Władze Ukrainy uznały, że pamięć o hitlerowskich kolaborantach i ludobójcach, jest ważniejsza od relacji z krajem, któremu przecież tyle zawdzięczają. 

W gronie najbardziej zasięgowych obrońców Zełeńskiego od dawna znajduje się Janusz Schwertner. Wspólnik Bonusa RPK wielokrotnie atakował Leszka Millera m.in. za to, że „mówi negatywnie o Zełeńskim”. Jego stanowiska nie zmieniły nawet najnowsze doniesienia „Rzeczpospolitej” na temat niepokojącej aktywności ukraińskiego wywiadu w Polsce.

– Ukraińcy przebywający w Polsce „są namawiani do przekazywania wrażliwych danych. Mówiąc wprost: do wynoszenia informacji z polskich firm lub urzędów, w których są zatrudnieni.

Polskie prokuratury prowadzą śledztwa w sprawie szpiegostwa na rzecz państwa ukraińskiego. Inny oficer dodaje, że ukraińskie służby próbują też werbować Polaków jadących na Ukrainę z pomocą humanitarną lub w celach biznesowych – alarmuje dziennik.

Schwertner najwyraźniej ciągle wierzy w wieczny „sojuz” polsko-ukraiński, lecz dostrzega też pewne rysy. – Na decyzji K. Nawrockiego zyskuje Rosja (to oczywiste), Zełenski (Ukraińcy zapewne będą się z nim solidaryzować) i prezydent Nawrocki (wzrośnie mu popularność). Ale w dalszej perspektywie tym, kto może stracić, to Polska. O tym prezydent zdaje się w ogóle nie myśleć – ostrzegł na portalu X, dając do zrozumienia, że powinniśmy wykazać większą uległość w relacjach dyplomatycznych z sąsiadami zza Buga.

Przypomnijmy, że odmienne zdanie w tej kwestii ma Pih.

Czytaj dalej

News

Tede uważa, że został celowo pominięty. CNE mu odpowiada

Zgrzyt po Hip-Hop Opolu.

Opublikowany

 

Przez

tede cne

Tede nie przeszedł obojętnie obok jednej z zapowiedzi podczas Hip-Hop Opola. Raper zasugerował, że CNE celowo pominął jego ksywkę przy okazji występu Numera Raza i Natalii Kukulskiej.

Tede zwrócił uwagę CNE

Między Tede a Numerem Razem od dłuższego czasu nie ma najlepszych relacji, dlatego każda wzmianka związana z obiema postaciami natychmiast przyciąga uwagę. Tym razem punktem zapalnym okazała się zapowiedź duetu Numer Raz & Natalia Kukulska podczas Hip-Hop Opola.

Zdaniem TDF-a, CNE w swojej przemowie celowo ominął fakt, że to właśnie on nagrał jeden z najbardziej znanych rapowych numerów z Natalią Kukulską – „Kamienie”.

– Chciałbym pozdrowić serdecznie CNE. Powiem ci Tomek, że ta zapowiedź trwała minutę i opowiadałeś tam o Warszawskim Deszczu, skąd pochodzi Numer Raz i o Natalii Kukulskiej, że jeden raper z nią nagrał, ale nie padło, że to ja z nią nagrałem. Bardzo ci Tomku dziękuję, że ukryłeś tę wiadomość przed światem w Opolu – powiedział TDF.

CNE odpowiada Tedemu

CNE opublikował nagranie, w którym odniósł się do słów Tedego i wyjaśnił, jak wyglądała jego zapowiedź ze sceny.

– Dziękuję Jacku za pozdrowienia, ale wyczuwam w nich sarkazm. Nie było tam nic o Warszafskim Deszczu. To była zapwoiedź Numera i jego piosenki z nowej płyty oraz udziału Natalii, która gościnnie z nim wystąpiła. Nie było tam też nic o żadnym raperze, z którym nagrała, tylko było o duecie, piosence „Kamienie” – mówi.

W dalszej części wypowiedzi CNE przyznał jednak, że celowo pominął ksywkę TDF-a i wyjaśniał dlaczego:

– Ale nie zauważyłeś jednej rzeczy Jacku, że ja was tam komplementuję. Mówię, że wyszliście przed szereg, wyprzedziliście swoje czasy, że Polska nie była gotowa (…) Stwierdziliśmy, że tak będzie skonstruowana ta zapowiedź, żeby nie wspominać Tedego, bo znowu byłoby, że gdziekolwiek pojawia się Numer, to trzeba wspomnieć o Jacku, że cały czas wisi na jego plecach, a tak nie jest.

Na koniec CNE pozdrowił Numera i Tedego. Zaproponował też, żeby się zdzwonić i wszystko wyjaśnić.

Czytaj dalej

News

Gangsterzy z Chicago grożą Edziowi. „Naprawdę zabijamy ludzi”

Polski raper otrzymał niespodziewaną odpowiedź.

Opublikowany

 

edzio chicago oblock

Historia wyprawy Edzia do Chicago niespodziewanie wraca. Po tym, jak raper publicznie opowiedział o swoich doświadczeniach z lokalnymi ulicznikami, jedna ze stron konfliktu postanowiła przedstawić własną wersję wydarzeń.

Edzio na O’Block

Jakiś czas temu Edzio chwalił się, że jako pierwszy polski raper dotarł na O’Block, osiedle w Chicago, które od lat funkcjonuje w rapowej kulturze jako jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Stanach. Podczas pobytu w USA miał nawiązać kontakt z lokalnymi raperami powiązanymi z ulicznym środowiskiem.

Jak relacjonował, jeszcze przed spotkaniem otrzymał ostrzeżenia, by zachować ostrożność. Mimo to zdecydował się wejść w temat i poznać ludzi, którzy w sieci prezentowali luksusowe auta, gotówkę oraz kosztowną biżuterię.

Flex w internecie, stara Honda w rzeczywistości

Według relacji Edzia pierwsze zaskoczenie pojawiło się już przy samym spotkaniu. Osoby, które wcześniej pokazywały w mediach społecznościowych bogaty styl życia, miały przyjechać po niego Hondą sklejoną taśmą.

Później cała ekipa udała się do restauracji. Tam sytuacja miała zrobić się jeszcze bardziej niezręczna. Jak opowiadał raper, jego nowi znajomi zamówili jedzenie dla siebie, a część posiłków zabrali również na wynos dla kolegów. Ostatecznie rachunek miał zostać przerzucony właśnie na niego.

Gangsta raperzy… zasnęli

Największe rozczarowanie miało jednak nadejść w studiu nagraniowym. Edzio liczył na realizację numeru, ale zamiast tego jego nowi towarzysze zrobili imprezę.

Jak twierdził, artysta, z którym miał z nim nagrywać niedługo później zasnął na kanapie po zażyciu syropu. W efekcie do żadnego nagrania nie doszło, a koszty wynajęcia studia również spadły na polskiego rapera.

Poniżej wideo:

Gangster odpowiada na zarzuty

Do sprawy wrócił Mr Tripper, który wcześniej pomógł Edziowi nawiązać kontakt z chicagowskim środowiskiem. Postanowił zapytać drugą stronę o ich wersję wydarzeń. Odpowiedź była wyjątkowo agresywna.

– Ten j*bany czarnuch nas obraża. Dlaczego nas obrażasz? Zapłaciłeś za to, żeby z nami posiedzieć – mówi na nagraniu.

Rozmówca odniósł się również do zarzutów dotyczących niewykorzystanej sesji nagraniowej.

– On nie załatwiał tego przeze mnie. Poszedł do jakiegoś szczeniaka, a to ja jestem szefem. Powinien napisać do mnie. Trafił do niewłaściwej osoby, ale nie wiem, dlaczego mnie obrażasz. My naprawdę zabijamy ludzi, skurwysynu. Zabiję cię – dodał.

Czy Edzio odniesie się do najnowszych słów skierowanych pod swoim adresem, czas pokaże.

Czytaj dalej

News

Smolasty spóźnił się na koncert. Fani: „Totalnie niesmaczny żart”

Management wydał oświadczenie.

Opublikowany

 

Przez

smolasty

Smolasty miał być jedną z największych gwiazd Dni Polkowic, ale zamiast mocnego finału wyszła awantura. Artysta pojawił się na scenie dopiero około 2:00 w nocy, choć jego koncert zapowiadano na 23:30.

W miniony weekend Polkowice świętowały swoje dni z naprawdę głośnym line-upem. Na scenie pojawili się m.in. Skolim, Kalwi i Remi oraz Smolasty, który miał być jedną z głównych atrakcji wieczoru. Problem w tym, że publiczność musiała czekać na niego znacznie dłużej, niż zakładał harmonogram.

Według zapowiedzi Smolasty miał rozpocząć koncert w sobotę o 23:30. Finalnie show wystartowało dopiero około 2:00 w nocy, co dla wielu osób było przegięciem.

  • Tragedia, dobrze, że o czwartej rano nie przyjechał.
  • Totalnie niesmaczny żart.
  • Ile osób wysłuchało tego koncertu? Strata kasy na takiego „artystę”.
  • Tyle czasu czekać, po czym gościu wychodzi o 2.00 w nocy.
  • Masakra, żenada, koncert miał być o godz. 23:30 a był o 02:00, więc strata czasu.

Po fali krytyki głos zabrał management Smolastego, Show MTM. Ekipa artysty twierdzi, że organizator od początku znał sytuację i był informowany o problemach logistycznych. Z oświadczenia wynika, że Smolasty miał wcześniej koncert w Warszawie, a do Polkowic próbowano sprowadzić go helikopterem.

– Prosimy o nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w sprawie spóźnienia Smolastego na koncert w Polkowicach. Organizator od samego początku był poinformowany o wcześniejszym koncercie w Warszawie (który na prośbę artysty został przyspieszony o godzinę). Wielokrotnie prosiliśmy o przełożenie koncertu na 14 czerwca – informuje Show MTM.

– Na wyraźne prośby organizatora zapewniliśmy artyście transport helikopterem, jednak ze względu na zagrożenie związane z warunkami pogodowymi lot został odwołany. Aby dotrzeć na koncert, artysta ruszył w trasę samochodem, co, oczywiście, trwało dłużej niż planowany lot. Opinie o spóźnieniu i lekceważeniu fanów są krzywdzące i mijają się z prawdą. Organizator od samego początku wiedział o sytuacji, był informowany na bieżąco oraz proszony przez menedżera o przekazanie publiczności informacji dotyczącej faktycznej godziny rozpoczęcia koncertu – czytamy dalej.

Czytaj dalej

News

Diddy coraz bliżej wolności. Sąd ponownie skrócił mu wyrok

Termin zwolnienia znów przesunięty.

Opublikowany

 

diddy

Diddy znów może mówić o małym sukcesie na sali sądowej. Wyrok rapera został po raz kolejny skrócony, a nowa data jego wyjścia na wolność jest jeszcze bliżej niż wcześniej.

Kolejna zmiana w sprawie Diddy’ego

W ubiegłym roku Diddy został uznany za winnego dwóch zarzutów dotyczących transportowania osób w celu świadczenia usług seksualnych. Jednocześnie sąd oczyścił go z oskarżeń o handel ludźmi w celach seksualnych oraz udział w zorganizowanej działalności przestępczej.

Ostatecznie muzyczny magnat usłyszał wyrok 50 miesięcy pozbawienia wolności. Choć jego obóz prawny wciąż walczy o zmianę tego rozstrzygnięcia, w ostatnich dniach na koncie Diddy’ego pojawiło się kilka korzystnych decyzji.

Wyjście z więzienia coraz bliżej

Jeszcze niedawno zakładano, że Diddy opuści zakład karny 4 czerwca 2028 roku. Termin ten został później przesunięty na 28 kwietnia, następnie na 15 kwietnia, a teraz ponownie uległ zmianie.

Nowa data zwolnienia została wyznaczona na 23 lutego 2028 roku. Oznacza to, że z wyroku odjęto kolejne dwa miesiące.

Na ten moment nie podano oficjalnego powodu tej decyzji. Według medialnych doniesień może to mieć związek z dobrym zachowaniem osadzonego oraz jego udziałem w programie leczenia uzależnień realizowanym w zakładzie karnym FCI Fort Dix.

Walka o umieszczenie w placówce

Już w październiku ubiegłego roku adwokatka Teny Geragos argumentowała, że pobyt Diddy’ego w tej placówce może mieć znaczenie dla jego procesu resocjalizacji.

– Aby skutecznie zająć się problemami związanymi z nadużywaniem substancji oraz zmaksymalizować możliwość kontaktów z rodziną i działań resocjalizacyjnych, zwracamy się do sądu z prośbą o stanowczą rekomendację wobec Federalnego Biura Więziennictwa, by pan Combs został umieszczony w FCI Fort Dix – tłumaczyła prawniczka.

Próba podważenia wyroku

Mimo kolejnych pozytywnych informacji Diddy nie zamierza odpuszczać. Artysta nadal walczy o podważenie wcześniejszego wyroku i liczy na dalsze sukcesy w sądzie.

Na początku tygodnia pojawiły się również doniesienia, że federalna część sprawy wniesionej przeciwko niemu przez Dawn Richarda została oddalona. To kolejny sygnał, że obóz rapera wciąż szuka sposobów na poprawienie swojej sytuacji prawnej.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: