Sprawdź nas też tutaj

Felieton

15-lecie polskiego freestyle’u – co zapoczątkowała legendarna Bitwa w Płocku? |FELIETON

Opublikowany

 


Parę dni temu obchodziliśmy skromny jubileusz: polski freestyle ma już dziś aż 15 lat! Pełnych diametralnych przemian, zaskakujących zwrotów akcji, ale i stanowiących jedną bardzo okazałą historię. Czasem smuci, czy może nawet wkurwia mnie fakt, że większość z jego aktualnych fanów wyodrębnia i kojarzy jedynie ostatnich parę bitewnych wiosen. Dziś więc, korzystając z okazji, chciałbym choć w najmniejszym stopniu coś w tym temacie zmienić…

Zabiorę was w podróż w daleką freestyle’ową przeszłość. Wystartujemy w roku 2001 podczas legendarnej Bitwy w Płocku, wspomnimy czasy prawdziwych początków budowy sceny battle’owej w Polsce, następnie przyjrzymy się bliżej okresowi „złotej ery”, by na koniec przejść do tego, jak wolny styl prezentuje się dziś i jakie mogą być jego rokowania na przyszłość…



 

Czy będzie nudno? Wątpię, a zadbam o to nie tylko ja, ale i sami prekursorzy rodzimego freestyle’u, których to przy różnych okazjach dane mi było wypytywać o jego historię i aktualną kondycję.

 

Jednak nim o nich, wypada nam poświęcić choć parę zdań mającym miejsce w Płocku oficjalnym „narodzinom polskiego wolnego stylu”. Mający miejsce przed piętnastoma laty konflikt Gib Gibon Składu i Obrońców Tytułu miał charakter nawet i nieco ideologiczny i świetną sprawą było to, że mógł on zostać zwieńczony pierwszą i jedną z większych w historii bitwą freestyle’ową w Polsce. Podczas pojedynku Tede z Eldoką oraz Pezetem (w battle’u sporadycznie brali też udział Dizkret, CNE i WSZ) po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć, jak widowiskowe może być wymienianie się spontanicznymi punchline’ami na koncertowej scenie, jak mało praktyki i umiejętności potrzeba by w tej konwencji zagrzewać do czerwoności zgromadzoną publikę…

 

Jednak nie bez kozery wziąłem wyrażenie „narodziny polskiego freestyle’u” w cudzysłów. Otóż, mimo, że to właśnie Bitwę w Płocku utarło się określać tym mianem, to musimy pamiętać, że korzenie naszego rodzimego wolnego stylu sięgają znacznie dalej, a słynny pojedynek Tedego i Eldoki wcale nie miał kluczowego wpływu na jego rozwój w kraju nad Wisłą.

 

Zaczęło się bowiem przede wszystkim od…freestyle’owych zwrotek Wujka Samo Zło na „jasnej” stronie pierwszej składanki DJ’a Volta wydanej w 1998 roku, czyli na trzy lata przed imprezą w Płocku. WSZ był absolutnie pierwszym polskim MC, który wyniósł wolny styl na światło dzienne- owszem niektórzy freestyle’owcy (jak chociażby pierwszy mistrz WBW Rufin MC) przekonują, że rymowali w tej konwencji wraz ze znajomymi już dobrych parę lat wcześniej, jednak to dopiero Wujkowi udało się ukazać ją szerszemu gronu odbiorców.

A wśród nich zaczęli powoli pojawiać się inni, późniejsi prekursorzy wolnego stylu w Polsce. Początkowo musieli się oni zadowalać freestyle’owaniem nad poranną jajecznicą, ze względu na nikłą dostępność instrumentali w rytm rapowych kawałków zza Oceanu lub acapella, by po jakimś czasie zacząć kultywować swą zajawkę w mniejszym lub większym gronie znajomych. Jednak wówczas, pod koniec XXI wieku do organizacji jakichkolwiek freestyle’owych battle’i było jeszcze nadzwyczaj daleko…

 

A rozegrana na początku kolejnego stulecia Bitwa w Płocku pokazała jedynie, że można, że warto. Była pierwsza, ale z pewnością nie najważniejsza. Już po niej, w latach 2001-2003 odbyło się prawdopodobnie około dziesięciu wolnostylowych bitew, do których mogło dojść tylko i wyłącznie ze względu na olbrzymie zaangażowanie i ambicję pierwszych polskich, bitewnych freestyle’owców.

 

To oni w gruncie rzeczy sami zajmowali się najczęściej ich organizacją. Wyruszali w podróż przez pół Polski, by móc wziąć udział w jakimś małym gównie, które odbywało się późną nocą po zakończeniu rapowych koncertów, a przy obecności często nawet i ledwie kilkunastu „najwytrwalszych” widzów. Jeden z nich zasypiał najebany na jedynym działającym głośniku, inny puszczał pawia pod sceną, a freestyle’owcom i tak chciało się wówczas- przede wszystkim dla samych siebie- toczyć na niej pierwsze wolno stylowe boje.

 

I zostali za to wynagrodzeni. Już w roku 2003 odbyła się premierowa edycja legendarnej Wielkiej Bitwy Warszawskiej, którą po raz pierwsz poprzedziły liczne imprezy eliminacyjne i która to na koniec- choć w stosunkowo profesjonalnej atmosferze- mogła wyłonić najlepszego freestyle’owca ze stolicy i okolic. W jej finale wzięli wówczas udział między innymi Rufin MC (triumfator bitwy) oraz Proceente (zdobywca trzeciego miejsca), którzy to obok takich postaci jak mistrz drugiej edycji Pan Duże Pe czy też śląski wolnostylowiec Majkel mieli największy udział w początkach budowy battle’owej sceny w naszym kraju.

Premierowa odsłona Wielkiej Bitwy Warszawskiej, która odbywała się w czasie, gdy w polskich kinach po raz pierwszy puszczano „Ósmą Milę”, prawdziwie zapoczątkowała coś wielkiego. Kolejne edycje tej imprezy, począwszy od roku 2004 robiły już za nieoficjalne mistrzostwa Polski, a ich uczestnicy mogli liczyć na to, że sukcesy na bitewnej scenie przełożą się w przyszłości na owocną karierę w studyjnym rapie.

 

Rok 2004 kojarzymy przede wszystkim z fantastycznym finałem WBW rozegranym pomiędzy dwiema ikonami rodzimego wolnego stylu, Te-trisem oraz Dużym Pe. Następne lata to z kolei legendarne imprezy w wypełnionym po brzegi klubie Ground Zero, transmisje w Limtv, sponsoring redbulla i przekozackie walki odbywające się między linami bokserskiego ringu.

 

Chciałoby się rzecz, że to prawdziwi freestyle’owy raj…

Jednak to właśnie w tych czasach (finał WBW odbywał się w klubie Ground Zero w latach 2005-2006) zaczęło dochodzić w polskim freestyle’u do nie lada rewolucji. Zapoczątkowało ja bowiem pojawienie się na bitewnej scenie chłopaków ze stołecznej ekipy Freestyle Palace (między innymi Muflona, Flinta, Gołego, Theodora czy Puocia), którzy dzięki regularnym treningom, odrobinę bardziej schematycznemu i agresywnemu podejściu do freestyle’owej rywalizacji obsadzili w finale WBW 2006 aż sześć spośród wszystkich ośmiu miejsc.

 

Niemal od samego początku najbardziej błyszczał wśród nich rzecz jasna Muflon, zwycięzca wspomnianej imprezy, zdobywca pasa z roku 2008 oraz triumfator niezliczonej liczby bitew w całym kraju. Warszawski freestyle’owiec był wówczas niczym czarna owca- w otoczeniu stylowych i często naprawdę świetnych technicznie MC’s, wyróżniał się nie tylko zdecydowanie najbardziej błyskotliwymi punchline’ami… ale i wyjątkowo kulawym warsztatem.

 

Sęk w tym, że o dziwo w niczym mu to nie przeszkadzało. Muflon uwydatnił wówczas, jaką siłę mają nawet i koślawo kładzione na bicie mocne linijki, przy których to – być może niestety- także i najwspanialsze popisy techniczne zdecydowanie bledły, by nie powiedzieć, że w oczach publiki pozostawały zupełnie niezauważane.

 

Wkrótce potem w ślad warszawskiego mistrza poszli inni zawodnicy, którzy postanowili odnaleźć istotę wolnego stylu w nieustannym i jak najbardziej agresywnym atakowaniu oponenta. Dziś, po latach to rozegrana w 2008 roku w ramach półfinału Bitwy o Mokotów spektakularna walka pomiędzy Trzy Sześciem a Ensonem jest uznawana za swoisty symbol prawdziwych początków dominacji punchline’ów na battle’owej scenie w Polsce.

Z kolei już następne dwanaście miesięcy w wolnym stylu stało pod znakiem odejścia na zasłużoną bitewną emeryturę Muflona oraz domniemanej walki o przejęcie po nim mistrzowskiej schedy. Na WBW 2009 według niemal wszystkich obserwatorów miał uczynić to dysponujący nie mniej błyskotliwymi pociskami Trzy Sześć, jednak po najwspanialszej w historii imprezie finałowej, grupowym triumfie nad głównym faworytem, półfinałowej victorii nad Białasem oraz decydującym zwycięstwie z Ensonem pas zgarnął Flint. No a potem…

 

Wszystko się posypało. Miał się ledwo rozpocząć wolny od dominacji Muflona złoty okres polskiego freestyle’u, a z dnia na dzień, po konfliktach zawodników z organizatorami i kolejnych szokujących decyzjach o zawieszeniu battle’owych rękawic na kołku przyszedł czas na najchudsze lata w historii polskiego wolnego stylu.

 

WBW świeciło pustkami, wygrywali je zawodnicy nie mający przed laty na to najmniejszych szans, a także i inne bitwy w kraju zdecydowanie straciły na poziomie i popularności. Kto jednak myślał, że to koniec był w nie lada błędzie…

 

O to, po latach oczekiwań na wolno stylową scenę wkroczyło wreszcie nowe, młode pokolenie. Grupa ludzi posiadająca  nie tylko nie mniejszą zaciekłość i ambicję niż ich poprzednicy, ale i dysponująca swym własnym choć trochę innowacyjnym pomysłem na freestyle.

 

Rok 2012 to okres, powiedzmy że, przejściowy. Na scenie finału WBW zobaczyliśmy wówczas prawdziwy mezalians osobistości- od starego wyjadacza Czeskiego, przez świetnie radzących sobie w ostatnich latach na scenie Boneza, Kota czy Tymina aż po reprezentantów nowej szkoły freestyle’u Edzia czy Filozofa. Wtedy triumfowała jeszcze stara gwardia (dokładniej Czeski), lecz już następne lata zostały w pełni zawładnięte przez młode pokolenie…

 

A wraz z nim przez zapoczątkowany przez bitwę Ensona i Trzy Sześcia styl walki, w którym to poza mocnymi punchline’ami nie liczy się absolutnie nic. Nie liczy się technika, flow ani fakt, że niektórzy MC’s równie często co agresywnymi linijkami decydują się nas raczyć dwuwersowymi przerywnikami…czyli rzeczą, która stanowi przecież najoczywistsze przeciwieństwo freestyle’u.

 

Wraz z wypełniaczami pojawiła się też spora ilość gotowych schematów typu: „on myślał, że…”, „prędzej niż ze mną wygrasz…”, „twoja panna jest jak…”, dzięki, którym składaniu puchline’ów zrobiło się zdecydowanie prostsze… a ich obraz tysiąc razy bardziej przewidywalny. Do tego doszły też rzucane bez wstydu preemade’y, nie znające granic obelgi oraz miliony co raz to bardziej wulgarnych linijek o dziewczynach oponentów…Krótko mówiąc, wszystko to, co nowa, przybyła wraz z młodym pokoleniem publiczność wolnego stylu kocha najbardziej…

Freestyle zaczął tracić to, co w nim najważniejsze, czyli element spontaniczności i zaskoczenia. Bez wątpienia nabierał też profesjonalizacji, lecz często przemycane w nim treści nie tylko przestawały zadziwiać, ale też nijak miały się do obowiązującego przed laty obustronnego szacunku na scenie.

 

Dla jednych była to po prostu naturalna kolej rzeczy. Według wieloletniego jurora WBW, hip hopowego publicysty oraz członka składu Wielkie Joł, Jakuzy wolny styl jedynie dostosował się do zmieniającego się świata, a co za tym idzie także hip hopu oraz wymagań młodszej publiczności. I nie mamy co narzekać- tak widocznie musiało być, a freestyle wciąż ma w sobie potencjał i siłę, by dalej bawić i cieszyć ucho odbiorcy…

 

Jednak według innych doszliśmy do krytycznego momentu, w którym to wolny styl zaczął zatracać swoją istotę. Zdaniem pierwszego mistrza WBW oraz jednego z absolutnych pionierów battle’owej sceny w Polsce, Rufina MC bezsprzecznie istnieje pewien freestyle’owy kanon, z ram którego bitewna scena zaczęła się w ostatnim czasie zdecydowanie wymykać. Daleko poza tym kanonem są rzecz jasna pisanki, przerywniki oraz schematy, poza nim jest brak szacunku i przymykanie oka na fatalny warsztat techniczny najbardziej cenionych freestyle’owców…Czyli w gruncie rzeczy naprawdę niemal wszystko, co działo się na wolnostylowej scenie w ostatnich paru latach.

 

Gdy pytałem się nadmienionych wyżej panów o to, czy jest szansa na jakąkolwiek zmianę i powrót do korzeni, obaj zgodnie odpowiadali, że jak najbardziej tak. Musi to jednak wypłynąć z wnętrza, muszą pojawić się nowi, oryginalni i nietuzinkowi gracze, którzy wniosą na zalaną pisankami, schematami oraz punchilene’ami o pannach bitewną scenę powiew oldschool’owej świeżości…

 

I tak też, dzięki Bogu, się stało. Już rok temu na WBW 2015 kapitalne show zrobił stawiany przez wszystkich w roli stylowego chłopca do bicia, Babinci. Jego triumf w pamiętnej dogrywce nad Filipkiem był przez 90% młodszych stażem fanów uznany za nie lada skandal, ale mimo to był cholernie potrzebny. Ba, ja mam nawet nadzieję, że za jakiś czas będziemy mogli powiedzieć o nim, iż stał się swoistym początkiem kolejnej, nowej ery w polskim freestyle’u…

 

Ery, w której to wciąż każdy bardziej popularny zawodnik bitewny musi być przygotowany na to, że jadąc do obcego miasta, po raz setny usłyszy ten sam przygotowany punchline i z niewiadomych przyczyn polegnie. Okresu, w którym z pewnością nie uda się wyzbyć preemade’ów, oklepanych schematów, punchline’ów o pannach oraz wygrywających bitwy MC’s, o których można powiedzieć wszystko tylko nie to, że umieją rapować.

 

Mam jednak głęboką nadzieję, że dzięki takim świadomym i stylowym graczom jak wspomniany już Babinci (choć on akurat deklarował niedawno chęć odejścia na emeryturę), Kaz, Toczek, Bober czy Pueblos będzie to też era, w której choć w pewnym stopniu nawiąże się do filozofii freestyle’u wyznawanej przez jego starszych przedstawicieli.

 

Do filozofii, wedle której w wolnym stylu ponad wszystko liczy się kreatywność, oryginalność i spontaniczność. Według której freestyle oparty jest na wzajemnym szacunku, przerywniki i pisanki uchodzą za dyshonor, a freestyle’owcy, którzy nie potrafią jakkolwiek rapować…nie są prawdziwymi freestyle’owcami.

 

By tak się stało potrzeba nie tylko starań samych zawodników, ale i działań mających niemały wpływ na obraz sceny fanów. Ci, którzy spowodowali, że wolny styl mógł stać się kolebką obrzydliwych obelg, schematów i pisanek muszą dziś posypać głowę popiołem i robić wszystko, by obrał on inny, właściwy kierunek. A czy tak się stanie? Nie wiem, ale wiary mi nie brakuje…

 

Ba, jestem chyba w tym temacie wręcz niepoprawnym optymistą. Pomaga mi wrażenie, że wśród młodych stażem fanów freestyle’u już nie tylko ja zacząłem sięgać po rozum do głowy…

 

A myślę, że przyszedł czas, by sięgnąć i do korzeni.

 
37 komentarzy
37 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
NajwiększyWackBiałas
6 lat temu

NIC NIE ZAPOCZĄTKOWAŁO

ObozowyKapo
6 lat temu

TO WYDARZENIE SPOWODOWAŁO, ŻE HIP HOP W POLSCE UMARŁ, ALE PŁYTA GIMBSONA DAJE NADZIEJĘ NA NOWĄ ERĘ!

NajwiększyWackBiałas
6 lat temu
Reply to  ObozowyKapo

GIMBSON napisał coś o tej kurewce Białasie na fejsie, a Białas dupa cicho, obsrany siedzi. mam nadzieje że będzie beef i gimber go zje i wysra na tronie
[img]https://i67.tinypic.com/vhstv8.png[/img]
https://www.facebook.com/GimperOfficial/photos/a.264633780352817.1073741828.264633010352894/685378771611647/?type=3&theater

#chujzgimperem
6 lat temu
Reply to  ObozowyKapo

No chyba cię pojebało

TeDeeF
6 lat temu
Reply to  #chujzgimperem

GIMBSON MOŻE WACK, ALE MOŻE ZDISSOWAĆ WSZYSTKICH „RAPERÓW” TYPU FB GAYYFIJA, A TE WACKI, ZAMIAST ODPOWIEDZIEĆ MU, ZDISSOWAĆ, TO ONI SIEDZĄ W DOMU OBSRANI, PŁACZĄ W PODUSZKE I W NOCY MAJĄ KOSZMARY.

GIMBSON POKAZAŁ BIAŁASOWI W KTÓREJ GRA LIDZE.

ooooo
6 lat temu

OSTR W TAMTYM CZASIE WCIĄGNĄŁBY DUPĄ CAŁĄ TĄ BITWE PŁOCKĄ

ObozowyKapo
6 lat temu
Reply to  ooooo

W CZASIE BITWY PŁOCKIEJ WCIĄGAŁ COŚ INNEGO I Z PRZYCZYN OBIEKTYWNYCH NIE MÓGŁ W NIEJ WZIĄĆ UDZIAŁU. ELDO PRZYKOSIŁ I NA DOBRE MU TO NIE WYSZŁO.

...
6 lat temu
Reply to  ObozowyKapo

„OBIEKTYWNYCH”?

bezkolan
6 lat temu

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=IMCiRxqXHng[/youtube]

JAGLAN
6 lat temu

[img]https://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_sGOkU0li3oFRslyNl96k8nV2XlNM3xUs,w400.jpg[/img]ZOBACZ ELDOKA NA WOLNO, MASZ TUTAJ PRZED SOBĄ MOJĄ MYŚL UWOLNIONĄ, GOTÓW DO WALKI JAK LOBO I TAK JAK COP ROBO OCZYSZCZAM MIASTO ZE… Z PUSTĄ GŁOWĄ.A WIĘC ZOBACZ JAK NA WOLNO ELDO JEDZIE CAŁY ŚWIAT PADA TUTAJ NA KOLANA, ZOBACZ ELDO CAŁY CZAS SIE STARA NO BO OBROŃCY TYTUŁU ZNISZCZĄ KAŻDEGO KTO FIKA Z PUSTĄ GŁOWĄ, ZNISZCZE WSZYSTKICH ZOBACZYSZ, ELDO MIASTO WYCZYŚCI Z TYCH KTÓRZY SĄ NIE NAJSYS ALE WORST,LEŻĄ NA PODŁODZE ZOBACZ ELDOKA ZNISZCZY PRZEJDZIE PO NICH JAK TAK JAK WALEC,ZNISZCZE, ZOSTAWIE CIE SEMPOM,ELDO PREZIDENTO,ZOBACZ TAK JAK NA KUBIE FIDEL CASTRO NIGDY NIE SKOŃCZE BO CAŁY CZAS MIKROFON WŁĄCZE, NIKT MI GO NIE ODETNIE, ZOBACZ ELDOKA WIĘC ZOBACZ TERAZ SPRAWDŹ TU, W PROGRAMIE SKŁAD, ERDO I RED, ZOBACZ WIĘC NA WOLNYCH MAJKACH NIGDY TO NIE KOŃCZY SIE, A ELDO POZDRAWIA WSZYSTKICH PIS JOU

ABSOLWENTTT
6 lat temu

PROPSY DLA GIB GIBONA
[img]https://ocdn.eu/images/pulscms/MmY7MDMsMCwyZDAsMSwx/308c46cfb5b9519896fb48bf9de09dca.jpeg[/img]

ditto
6 lat temu

ja sadzilem, ze free to jest klepanie linijek w biegu na dowolny temat. nie jestem jakims wielkim fanem bitewnego free, jest troche zbyt nudne lub nawet po prostu zalosne. nie mam pojecia, czemu ciagle atakowanie sie w wersach jest swoistym rdzeniem bitewnego free. w (paru, wiec probka moze byc zbyt mala na generalizacje) bitwach jakie sprawdzalem kiedy zawodnicy dostawali temat to i tak jezdzili po sobie. czy takowa bitwa nie powinna byc oceniana po ogolnych umiejetnosciach w lepieniu literek na dany temat, glosie (wokalu, to takze wazny element rapu), charakterze, zachowaniu na scenie, kontakcie z publika i ew. technice rapera? to, ze ktos umie skladac wielokrotne tylko na jeden temat nie robi z niego automatycznie dobrego rapera.

nie wiem, byc moze mam inna ideologie (jesli to tak mozna nazwac) nie pasujacaa do tej kultury, lecz rap to tylko forma wokalna i nie chce, by byl przypisywany tylko do jednej grupy ludzi. jesli raper lubi podklady eurodance/disko w polu i bedzie dobry, to nie bede jezdzil po raperze tylko po podkladach (nie lubie tych gatunkow muzycznych). jesli dobrze pamietam to nie jezdzilem po tede (nie wiem, jak jego ksywe odmienic) na mixtapie mlodego grzecha, tylko po podkladach, nawet jesli tede ostatnio nie pala jakas forma – katastrofalna dykcja, nadmiar polsko-angielskich lepianek slownych, chwilami nadmiar rymow na wyrazach obcojezycznych lub nazwach wlasnych (dzieki gural).

to glamrap dziwko
6 lat temu
Reply to  ditto

A TWOJA STARA TO KURWA

F*ckgr
6 lat temu

Pod koniec 21 wieku hala to co, teraz mamy 22 wiek? Ja pudle kto pisze te zebrane artykuły??

bypoi
6 lat temu

[img]https://67.media.tumblr.com/0411cf51788a2a0c0e021ea9ea594d1f/tumblr_nys3gdzmw41ua6e7uo1_250.gif[/img]

El Dogg
6 lat temu

GIB GIBON? CO MIĘ OBCHODZI JAKIŚ BIG BIDON

Kredens
6 lat temu
Reply to  El Dogg

[img]https://i.giphy.com/12rrAKynDRpV2U.gif[/img]
PRZEMEK JEDZ KURWA JEDRZEJA I TA CALA WARSZAWKE.
WARSZAWIAKI TO BURAKI.
KAZDYM O TYM WIE….
ZE W WARSZAWIE CWELA SIE 🙂

chuuuj
6 lat temu
Reply to  Kredens

ROZDMUCHANA WALKA, KTÓRA NIE STAŁA NAWET PRZY POCZĄTKU FREESTYLE’U I BYŁA NA POZIOMIE DNA, TYLKO PEZET DAWAŁ RADĘ.

fci
6 lat temu
Reply to  chuuuj

za dlugie kurwa, nie czytalem i MAM TO W PIZDZIE KURRWA

Byłem na BoP
6 lat temu
Reply to  fci

To jest freestyle a nie rymy typu: chuj dupa, kurwa sram na ciebie, jebac kurwy, cwel, cipa cipa, cipa cycki. #wsz #bitwa płocka
[img]https://rap-news.eu/wp-content/uploads/2013/02/1-na-1-Artur-Rawicz-vs-Solar-Bia%C5%82as.jpg[/img]

z02
6 lat temu
Reply to  Byłem na BoP

Taki temat i tak go spierdolić.

NAHAHAHA
6 lat temu
Reply to  z02

MOZE POWINNA BYC RECENZJA POLSKIEGO FRISTAJLU A NIE FELIETON:->

cwinerq9vmcroi
6 lat temu
Reply to  NAHAHAHA

Muflon, 3-6, Enson, SB, Flint – walki z ich udziałem to było coś a nie jakieś pisankowe filipki, mila czy te dinozaury, które były na poziomie bonusa bgc.

QPQPQPQPQPA
6 lat temu
Reply to  cwinerq9vmcroi

BYŁEM NA TEJ BITWIE I PAMIĘTAM JAK SOBIE SZEDŁEM, NA DRODZE STANĄŁ MI TEDE I RYCZĘ: Z DROGI KURWO, BO JEŃCOW NIE BIORĘ!
TEN ODSKOCZYŁ, PRZEPROSIŁ I SCHOWAŁ SIĘ ZA NOSEM WUJKA SAMO ZŁO.

uuuuu
6 lat temu
Reply to  QPQPQPQPQPA

ktoś się naprodukował (marnie zresztą), a i tak przeczyta 5 osób

WPPPL
6 lat temu
Reply to  El Dogg

ROZDMUCHANA WALKA, KTÓRA NIE STAŁA NAWET PRZY POCZĄTKU FREESTYLE’U I BYŁA NA POZIOMIE DNA, TYLKO PEZET DAWAŁ RADĘ.

PISmak
6 lat temu

mam ktangena w pupie i gówno w głowie- kocham PIS i lubię pięknych chłopców z prawicy[img]https://memnews.pl/upload/6a9df2f969cb77f6ddbded5caa1aa6db.png[/img]

PEZETMAŁOLAT
6 lat temu

POLICJA NIE JEST TAKA ZŁA

tylkoPIS
6 lat temu

DZIEWCZYNY ? A PO CO TO KOMU- TYLKO PIĘKNI CHŁOPCY PRAWICY[img]https://scontent-vie1-1.xx.fbcdn.net/t31.0-8/13987439_1063033630445524_3420436561320142868_o.jpg[/img]

Rów Mariańsky
6 lat temu

..Napełniasz Gównem swój PIEPRZONY BIDON…!!!

Czarna Owca
6 lat temu

szkoda że nie wspomniałeś o Katowickim freestylu takie tuzy jak Jajonasz i Łodzianin, Kwadrat Squad, Centrala Katowice pełna wolnostylowców jest warta uwagi to był czas przed 98

ditto
6 lat temu
Reply to  Czarna Owca

tede takze dzialal na free w ok. i przed ’98. nie jestem pewien czy na demie 3h z ’96 (teoretycznie bylo to demo mop, lecz 90% tej kasety bylo 3h) nie bylo przypadkiem free tedego i #1.

beton i łańcuch
6 lat temu
Reply to  ditto

zgadza sie.
byl tam chyba fragment „swoje rymy leje jak konewka i pale wszystkie zielone drzewka” hehe

K
6 lat temu

Autor w tamtych czasach zdaje się że na gówno mówił papu bo o freestylu sprzed bitwy płockiej nie wie kurwa nic. Przypomnijmy że już wtedy bitwy zapierdalały jak trzeba, chciażby w szczecinie organizowali taie historie. Na płycie z playa jest freestyle wszystkich uczestników w tym eldo i ostr. Poza tym wtedy freestylowali dużo na koncertach legendami polskiego freestylu z tamtych czasów ( jak ktoś się orientował a nie jak autor jeszcze nawet czytać nie potrafił) byli chcoiażby jajonasz(mistrz) eis dizkret pezet oczywiście OSTR czy nawet eldo – który poza płockiem i mtv na wolno potrafił zebrać kilka klimatycznych wersów. Zaskakująco sporo freestylował np Peja („(…)na wolnym zawodników pokaż, chętnie się zmierzę(…)”. Poza tym umówmy się – wbw i bitwy spierdoliły polski freestyle – od tamtego czasu normalni MC przestali nawet próbować, na tych bitwach powyrastały maszyny do freestylu którym może i wszystko się rymuje ale raperami są ogólnie zjebanymi i nagle wszystkie te freestyle stały się takie same. Ja lubiłem jak większość raperów chciało freestylować bo wtedy był mocny niedosyt ich zwrotek i często te freestyle były wystarczająco klimatyczne. Moim zdaniem rządził oczywiście ostr i Jajonasz – miał przykładowo taki freestyle w vivie z Ganem jeszcze przed powstaniem programu WSZ jak przyjechało DasEFX. W programie u Odety Moro, pamiętam zaczynał się ” w tym co robię, skaczę jak małysz daleko, biały tak jak mleko, soczyste flow tak jak bekon”. Ostatni raz słyszałem to może z 15 lat temu ale pamiętam że było z klasą

K
6 lat temu
Reply to  K

To że tede wtedy rozpierdalał na wolno to już potraktowałem jako oczywistość, on chyba też od początku kariery mocno szedł w wolny styl.

GIB GITARA
6 lat temu

TEDAS W TAMTYCH CZASACH ROZPIERDALAL A WUJEK SAMO ZŁO TO SPRZEDAJNA KURWA JEBAC ŁAKA

Prawilny232
6 lat temu

Prawdziwe, gangsterskie historie:
https://xn--ladami-mafii-mlc.pl/

Zero lamusów i pozerstwa.
[img]https://xn--ladami-mafii-mlc.pl/wp-content/uploads/2016/06/7560338-czlowieka-z-blizna-900-553-768×472.jpg[/img]

Popularne