News
25 lat OLiS: Taco Hemingway i O.S.T.R. wśród rekordzistów
25-letnia historia polskiego rynku muzycznego.
Oficjalna Lista Sprzedaży kończy 25 lat. Zestawienia przygotowywane przez ZPAV stały się jednym z głównych punktów odniesienia dla całego rynku fonograficznego. Przez dwie i pół dekady pokazują, czego faktycznie słuchają i co kupują Polacy.
Choć dziś trudno to sobie wyobrazić, OLiS startował jeszcze w epoce fizycznych nośników. Pierwsza lista powstała 30 października 2000 roku, a oficjalny debiut notowania nastąpił 13 listopada, obejmując 50 najlepiej sprzedających się albumów z tygodnia 23–29 października.
Od tamtej pory ukazało się 1 276 notowań, tworząc ogromne archiwum dokumentujące zmieniające się trendy słuchaczy.
Ewolucja: od dominacji CD po erę streamingu
OLiS zawsze reagował na rynek – czy to w czasach powrotu winyli, czy boomu na streaming. Najważniejsze zmiany to:
czerwiec 2017 – start OLiS – Winyle, odpowiedź na rosnące zainteresowanie czarnymi płytami
styczeń 2023 – duża przebudowa list: połączenie sprzedaży fizycznej i cyfrowej w OLiS – Albumy
Dziś publikowane są:
- OLiS – Albumy (fizycznie + streaming),
- OLiS – Single w Streamie,
- OLiS – Albumy w Streamie,
- OLiS – Albumy Fizycznie,
- OLiS – Winyle.
Dane streamingowe dostarcza brytyjska firma Ranger, a raportują największe platformy: Spotify, YouTube, Apple Music, Tidal i Deezer. Fizyczną sprzedaż zbiera Minds & Roses, współpracując z Empikiem, Światem Książki, sklepami niezależnymi i dystrybucją koncertową.
Kto najczęściej gościł na OLiS? Rekordziści 25-lecia
Na liście pojawiło się blisko 8 tysięcy albumów i około 2 tysiące wykonawców, ale tylko nieliczni zapisali się w historii wyjątkowo mocno.
Najczęściej notowani artyści na OLiS:
- Dawid Podsiadło – 548 notowań
- O.S.T.R. – 432 notowania
- Kult / Kazik Staszewski – 340
- Taco Hemingway / Taconafide – 333
- Andrea Bocelli – 318
Podsiadło zadebiutował w 2013 roku i od tamtej pory praktycznie nie znika z listy. O.S.T.R. pierwszy raz pojawił się w 2002, natomiast Kazik i Kult od 2001 roku trzymają mocną pozycję w zestawieniach.
Najwięcej tygodni na pierwszym miejscu – kto rządził na szczycie?
W rankingu tygodni spędzonych na 1. miejscu prowadzi Kazik i Kult:
- Kult / Kazik Staszewski – 38 tygodni
- Ich Troje – 36
- sanah – 30
- Feel – 27
- Dawid Podsiadło – 24
Debiutująca w 2020 roku sanah bardzo szybko wskoczyła do ścisłej czołówki – rzadko spotykany wynik jak na tak krótki staż.
Albumy, które najdłużej siedziały na szczycie
Największym rekordzistą, jeśli chodzi o albumowe zwycięstwa, jest płyta „Feel” grupy Feel. Królowała na OLiS 26 razy.
W zestawieniu najdłużej utrzymujących się numerów jeden są także:
- „AD.4” – Ich Troje (36 tygodni)
- „Psałterz Wrześniowy” – Z. Książek & P. Rubik (12)
- „Ten New Songs” – Leonard Cohen (12)
- „Po piąte… A niech gadają” – Ich Troje (12)
- „Myśliwiecka” – Artur Andrus (12)
- „Uczta” – sanah (10)
Fenomen O.S.T.R. i rekord Taco
W kwietniu 2024 roku O.S.T.R. ustanowił niezwykły rekord – 12 jego wydawnictw jednocześnie znalazło się w top 50 OLiS. Raper jest jedną z najwyraźniej obecnych postaci w całej historii listy.
Bliski pobicia tego wyczynu był Taco Hemingway, który w jednym notowaniu z marca 2025 umieścił 8 albumów naraz.
Co mówi ZPAV?
Dyrektor Zarządzający ZPAV, Bogusław Pluta, podkreśla znaczenie listy:
– OLiS to nie tylko ranking sprzedaży, ale także kronika zmian, jakie zachodzą w polskim rynku muzycznym. Od 25 lat dostarczamy branży rzetelnych danych i stabilnych narzędzi analitycznych, które pozwalają obserwować, jak zmieniają się gusta słuchaczy i formaty dystrybucji muzyki.
W innym miejscu dodaje:
– To obraz ewolucji polskiego rynku muzycznego i źródło wiarygodnych informacji o jego kondycji. Ćwierć wieku historii, ponad tysiąc notowań i tysiące artystów – to najlepszy dowód, że muzyka w Polsce ma się znakomicie”.
25 lat OLiS – fakty, które pokazują skalę projektu
1 276 opublikowanych notowań
blisko 8 000 albumów w historii listy
ok. 2 000 artystów
rekord 26 tygodni na 1. miejscu dla albumu „Feel”
rekord O.S.T.R.: 12 albumów w jednym notowaniu
News
Jay-Z wyprzedaje Francję. 150 tysięcy osób rzuciło się po bilety na jego koncert
Przedsprzedaż przeżyła oblężenie.
Jay-Z nie musi już niczego udowadniać, bo liczby znów przemówiły za niego. Ogromne zainteresowanie koncertem w Paryżu pokazuje, że legenda rapu nadal przyciąga tłumy.
150 tysięcy chętnych na koncert Jay-Z
Ostatnie tygodnie należą do Jay-Z. Po głośnym występie podczas Roots Picnic, który wywołał sporo dyskusji za sprawą dissów wymierzonych w stronę Drake’a i kilku innych graczy.
Tym razem powodem jest jego europejski koncert zaplanowany na 10 września na Stade de France w Paryżu. Jak donoszą zagraniczne media, przedsprzedaż biletów przeżyła prawdziwe oblężenie. W kolejce ustawiło się około 150 tysięcy osób, podczas gdy organizatorzy przygotowali zaledwie 80 tysięcy wejściówek.
To wynik, który skutecznie ucina narrację osób twierdzących, że Jay-Z jest wyłącznie amerykańskim fenomenem i nie cieszy się podobnym zainteresowaniem poza Stanami Zjednoczonymi.
Over 150,000 people were on Queue to purchase Jay-Z's presale tickets for his upcoming show at Stade De France.
— Red Media (@RedMedia_us) June 11, 2026
The stadium has a capacity of 80,000 people. pic.twitter.com/zu7MZUarLi
Resellerzy dorobią się na raperze?
Skala zainteresowania już na etapie przedsprzedaży sugeruje, że zdobycie biletu graniczy z cudem. Niewykluczone, że większość miejsc rozejdzie się jeszcze przed startem regularnej sprzedaży.
Jeśli tak się stanie, rynek wtórny może błyskawicznie eksplodować. Fani, którzy nie zdążą kupić wejściówek od organizatora, będą zmuszeni polować na bilety od pośredników, a ceny mogą osiągnąć bardzo wysoki poziom.
Trasa związana z „Reasonable Doubt”
Wrześniowy koncert w Paryżu będzie częścią większego koncertowego planu Jay-Z na 2026 rok. W październiku raper ma pojawić się również na SoFi Stadium w Los Angeles, gdzie będzie świętował 30-lecie swojego klasycznego albumu „Reasonable Doubt”.
To właśnie ten krążek z 1996 roku wyniósł go do grona najważniejszych postaci w historii rapu i do dziś jest uznawany za jeden z fundamentów nowojorskiego hip-hopu.
Fani wciąż chcą oglądać Hovę
Na tym jednak nie koniec. Jeszcze tego lata Jay-Z zagra serię koncertów na Yankee Stadium. Występy zaplanowane między 10 a 12 lipca zostały wyprzedane, a organizatorzy zdecydowali się nawet dodać trzeci termin, by sprostać ogromnemu zainteresowaniu.
News
Sokół i Kukon przeszarżowali z pomysłem na promocję nowej supergrupy?
Na razie wygląda to kiepsko.
Chyba nie tak wyobrażali sobie start nowego projektu Sokół, Kukon i Foster. Mimo iż każdy z nich ma dużą rozpoznawalność na scenie, to przynajmniej póki co, nie przełożyło się to na oczekiwane zainteresowanie wśród słuchaczy.
Hewropodobny koncept muzyczny o nazwie Skok Group spotkał się z dość chłodnym przyjęciem 2 pierwszych singli. Oba teledyski nie przebiły łącznie nawet 40 tysięcy wyświetleń, jeszcze gorzej wygląda to pod względem liczby zgromadzonych followersów grupy na Instagramie, gdzie przez 2 miesiące uzbierali ledwo 4 tysiące obserwujących. Nic nie pomogły zmiany zdjęć profilowych Sokoła i Kukona na żółte emotki, które są symbolem Skoku, ani rzucające się w oczy akcje na mieście.

Czy enigmatyczny koncept promocyjny okazał się niewypałem? A może są to jedynie złe miłego początki i projekt odpali z opóźnieniem? Jedno jest raczej pewne – scena jest zabetonowana dość mocno i skoro raperom o takim dorobku nie udało się przyciągnąć uwagi słuchaczy, to innym też nie wróży to dobrze. Coraz ciężej jest też pozyskać followersów na YouTube i można to już zdefiniować pewną regułę, bo podobny los spotkał Mesa po wyrzuceniu z Alkopoligamii, więc raczej nie ma tu mowy jedynie o niefartownym zbiegu okoliczności.

News
Young Leosia mówi, że związek z Błońskim by przetrwał, gdyby została kurą domową
„Nie interesowały go moje sukcesy”.
Young Leosia wróciła do głośnego rozstania z Kacprem Błońskim i tym razem nie gryzła się w język. W „Fomo Podcast” raperka otwarcie przyznała, że ich relację zniszczyły różnice w podejściu do życia i kariery.
Leosia: „Nie byłam dla niego równorzędną partnerką”
Choć od rozstania minęło już kilka miesięcy, temat nadal wraca w wypowiedziach Young Leosi. Raperka zasugerowała, że z biegiem czasu zaczęła odczuwać brak zainteresowania ze strony Kacpra jej muzyczną drogą i zawodowymi sukcesami.
Raperka przytoczyła konkretną sytuację związaną ze swoim wyjazdem do Kenii.
– Jak wróciłam z Kenii, to Kacper w ogóle nie był zainteresowany co ja tam robiłam, jakie piosenki nagrywałam. Mam wrażenie, że to wszystko było w stylu: „no dobra, ty tam sobie odnosisz sukcesy, nagrywasz piosenki, to sobie to rób, ale zaraz i tak jakieś dzieci itp. – powiedziała w Fomo Podcast.
Błoński przyznał raperce rację
Leosia ujawniła również kulisy jednej z rozmów, Wtedy miała wprost powiedzieć Błońskiemu, czego jej zdaniem oczekuje od partnerki.
– Po całym tym gruzie i rozstaniu my się spotkaliśmy z Kacprem porozmawiać i wyjaśnić te wszystkie sytuacje. Powiedziałam mu wprost: moje emocje to jest jedna sprawa, a druga sprawa to to, że ty potrzebujesz swojej cheerleaderki, która będzie miała normalną pracę od 8 do 16, będzie wracać do domu i robić tobie obiady, pojeździ z tobą na koncerty, wesprze cię mentalnie. Kacper po prostu potrzebuje swojej własnej cheerleaderki do związku. I on się ze mną zgodził, on też tak uważa.
Ponad dwa lata razem i koniec związku
Young Leosia i Kacper Błoński tworzyli jedną z najgłośniejszych par młodego pokolenia. Oficjalne potwierdzenie rozstania pojawiło się w marcu. Wówczas oboje zapewniali, że nie doszło do zdrady ani poważnych konfliktów, jednak relacja od dłuższego czasu przechodziła kryzys, któremu towarzyszyły częste nieporozumienia i kłótnie.
Teraz wygląda na to, że wraz z kolejnymi wywiadami na jaw wychodzą następne szczegóły tego, co doprowadziło do końca ich związku.
News
Podział słuchaczy przed premierą „Muchy” Mei i Nowatora. Weterani chwalą, fani krytyczni
Kawałek przedpremierowo skomentowali m.in. CNE, Gabi, Pih, Fazi, Iceman i Joanna „Aha” Tyszkiewicz.
Prace nad nadchodzącym singlem „Mucha” od Mei i Nowatora wchodzą w ostatnią fazę. Utwór wyprodukowany przez RX Produkcja od początku zapowiadany był jako powrót do korzeni klasycznego reggaetonu, mocno powiązanego z kulturą hip-hopową i pozbawionego popowych kompromisów.
Weterani komentują „Muchę”
Promocja singla wywołała jednak spore poruszenie w sieci. Opublikowana została seria grafik z przedpremierowymi recenzjami uznanych postaci ze sceny hip-hopowej. Utwór zyskał oficjalne poparcie i mocne słowa uznania od takich weteranów jak m.in Pih, CNE, Iceman, Dope One z Neapolu, czy Fazi i Kaczmi z legendarnego składu Nagły Atak Spawacza.



Słuchacze podzieleni, nie brakuje krytyki
Mimo bardzo pozytywnego feedbacku ze strony środowiska i branżowych autorytetów, pierwsze materiały wideo promujące singiel na platformach społecznościowych spotkały się z zupełnie inną reakcją odbiorców. Pod promocyjną rolką pojawiła się fala skrajnych komentarzy, wśród których dominują głosy krytyczne. Słuchacze są wyraźnie podzieleni – część z nich docenia klimat i próbę odświeżenia gatunku, podczas gdy większość komentujących sceptycznie ocenia zaprezentowany fragment.
Mei: „To nie numer, który ma się wszystkim podobać”
Sama Mei od początku zapowiadała, że „Mucha” to numer bezkompromisowy, który nie powstał po to, by przypodobać się masowemu odbiorcy czy radiowym playlistom. Czy oficjalna czerwcowa premiera pełnego utworu wraz z teledyskiem przekona do siebie sceptyków? Przekonamy się już niedługo.
News
Peja pochwalił krytykę Skiby, który zaatakował Skolima
Raper jest przeciwko dopłatom dla artystów?
Spór o dopłaty dla artystów wciąż wywołuje kolejne reakcje. Tym razem głos zabrał Peja, który publicznie poparł wpis wymierzony w Krzysztofa Skibę i nie pozostawił wątpliwości, po której stoi stronie.
Skiba krytykuje Skolima
Dyskusja wokół rządowych planów wsparcia artystów nie zwalnia tempa. Po burzy wywołanej słowami Skolima, który sprzeciwił się dopłatom do emerytur dla twórców, w debatę zaangażowały się kolejne osoby ze świata muzyki.
W ostatnich dniach jednym z najgłośniejszych krytyków wokalisty – oprócz Dody – był Krzysztof Skiba z zespołu Big Cyc. Jego wypowiedzi odbiły się szerokim echem i wywołały lawinę komentarzy. Teraz do sprawy odniósł się także Peja.
Peja udostępnia felieton wymierzony w lidera Big Cyca
Poznański raper udostępnił na swoim profilu wpis Wojciecha Ferdka, który ostro ocenił zachowanie lidera Big Cyca. Autor postu zarzucił Skibie atakowanie Skolima za wyrażenie własnego zdania, a później go zgrillował, punktując jego całą karierę.
– Zaatakowałeś Skolima za to, że skorzystał ze swojego konstytucyjnego prawa do wolności wypowiedzi i w sumie za mówienie prawdy – jak gorzka by nie była” – pisze Ferdka.
Peja nie rozpisywał się szeroko, ale jego komentarz mówi wiele o tym, jak postrzega całą sytuację. – Wspaniałe grillowanie, nie zapomnę go nigdy!” – napisał, odnosząc się do wpisu Wojciecha Ferdka. Podobnego zdania jest także DJ Frodo.

-
News4 dni temuSkoksowany Waco wyjeżdża na dłużej z Polski
-
News1 dzień temuSokół i Kukon przeszarżowali z pomysłem na promocję nowej supergrupy?
-
News3 dni temuCzy Major SPZ rapuje o spotkaniu z tajskim ladyboyem? „Szczecin przeprasza”
-
News2 dni temuWini mocno obrywa. Robi content nie szanując pracowników McDonalds?
-
News3 dni temuPeja pochwalił krytykę Skiby, który zaatakował Skolima
-
News3 dni temuMachine Gun Kelly przypłacił zdrowiem zrobienie sobie blackout tattoo
-
News2 dni temuYoung Leosia mówi, że związek z Błońskim by przetrwał, gdyby została kurą domową
-
News4 dni temuLiroy i Ice-T w wywiadzie dla TVP. Tak wyglądał polski rap 31 lat temu