ranking
30 najlepszych rapowych płyt z USA (4/6) |PODSUMOWANIE 2016 ROKU
Oj, szalone to było dwanaście miesięcy! Masa muzycznych wydarzeń, ogrom plotek co, kto, z kim i dlaczego, kilka ciekawych beefów, a przede wszystkim bardzo dużo świetnej muzyki, do której będziemy zapewne wracać przez wiele najbliższych miesięcy, a w niektórych przypadkach to może nawet i lat.
Wypadałoby więc w jakiś sposób zebrać większość najciekawszych tytułów do kupy i podsumować ten świetny rok! A więc, zapraszamy do sprawdzenia sześcioczęściowego podsumowania tego co działo się w amerykańskim rapie.
Ranking najlepszych rapowych płyt z USA w 2016 roku: miejsca od 15 do 11.
Zobacz też: miejsca od
15. Jazz Cartier – Hotel Paranoia
Kanada przez ostatnie lata stała się prawdziwą wylęgarnią talentów muzycznych w głównej mierze dzięki Drake'owi, który wyławia najlepsze perełki i promuje je sukcesywnie na rynku. Okazuje się jednak, że nie samym OVO Kanada żyje i już niebawem do dużo bardziej szerokiej świadomości słuchaczy powinien przebić się niejaki Jaye Adams, znany pod pseudonimem Jazz Cartier. Zaznaczam – do bardziej szerokiej, ponieważ raper w 2016 roku wzbudził wokół siebie szum wydając mixtape „Hotel Paranoia” nie ustępujący w zasadzie pod żadnym względem legalnym wydawnictwom wypuszczanych przez światowe ksywki. Mam nadzieję, że Cartier podtrzyma wysoką formę i wybije się jeszcze wyżej, dzięki zapowiedzianemu niedawno projektowi „Fleurever”, który ma ukazać się w 2017 roku. Prywatnie fan Lil' Wayne'a, dla którego nagrał nawet tribute, co nie umknęło uwadze samego adresata poprzez przekazanie propsów na Twitterze. Ciekaw jestem, czy w Polsce któryś z młodych raperów odważy się kiedyś na podobny krok i zostanie przy tym doceniony, a nie zmieszany z gównem przez słuchaczy i środowisko?
14. ATribe Called Quest – We Got It From Here… Thank You 4 Your Service
Jeżeli kończyć, to tylko i wyłącznie w takim stylu. Legendarna nowojorska ekipa po 18 latach od swojego ostatniego studyjnego albumu postanowiła jeszcze na jeden moment wrócić do rapgry i oficjalnie zakończyć muzyczny rozdział, pod tytułem „A Tribe Called Quest”, a co ważne podkreślenia – prezentując również wersy zmarłego przed laty Phife Dawga. Klimat starych brzmień został naturalnie zachowany, a głowy zakochane w brzmieniu z tzw. „złotych lat hip hopu” dostały coś, do czego wracać będą prawdopodobnie przez wiele następnych lat. Cholera, w sumie to nie tylko truskulowcy mogą się tym materiałem jarać – każdy powinien sprawdzić „We Got It From Here… Thank You 4 Your Service” i zrobić sobie przerwę od Young Thuga, Drake'a czy Travi$a Scotta. Czy czego tam aktualnie słucha.
13. Denzel Curry – Imperial
Czy można mieć 21 lat i już być określanym mianem „niedocenianego”? Rzadko się to zdarza, bo w końcu w takim wieku młody raper najczęściej nadal szuka bądź pielęgnuje i rozwija swój styl rapowania i stara się zdobyć coraz więcej rozpoznawalności, by za jakiś czas otrzymać nagrodę w postaci możliwości zadebiutowania na legalnym rynku. Z kolei Denzel Curry rozpierdala już tak naprawdę od pierwszego projektu, a umieszczenia go w elitarnym gronie Freshmanów magaznyu XXL domagano się już trzy lata temu. W końcu się udało, a pomógł w tym marcowy projekt „Imperial”, który dla zaznajomionych z twórczością rapera z Florydy jest tylko potwierdzeniem jego sporego talentu do roznoszenia w pył bitów.
12. Young Thug – No, My Name Is Jeffery
Jedna z najbardziej oryginalnych postaci z rapowej sceny USA? To z pewnością. Young Thug jest albo uwielbiany (dorobił się sporego fanbase'u także w Polsce) albo… nierozumiany (i przez to nienawidzony) – w oczach wielu ludzi jest to postać, która przyczynia się do niszczenia hip hopu. Jest to więc analogiczna sytuacja jak w przypadku jego wieloletniego idola, Lil' Wayne'a. Jaki był rok 2016 dla Thuggera? Chyba nieco mniej kontrowersyjny, ale za to równie płodny – a może nawet bardziej – niż ten wcześniejszy. Raper w końcu zadebiutował na legalnym rynku, jednak bynajmniej nie pełnoprawną solówką, a jedynie projektem Bankroll Mafii, w której brał on udział jako jeden z sześciu członków zespołu. A do tego standardowo wypuścił nowe mixtape'y – „I'm Up”, trzecią część „Slime Season” i na zakończenie „No, My Name Is Jeffery” i to właśnie ten ostatni materiał jest zdecydowanie najlepszym z rocznej dyskografii Young Thuga. Jeszcze bardziej melodyjnie, jeszcze bardziej bujająco, jeszcze bardziej bangerowo, jeszcze bardziej doszlifowane umiejętności – oby zapowiadana już dłuższy czas solówka „Hy!£UN35” i „Metro Thuggin” nadeszły jak najszybciej.
11. Post Malone – August 26 / Stoney
Ten biały koleżka wziął się w zasadzie nie wiadomo skąd i z miejsca zaczął robić hity, których zaczęli słuchać ludzie z całego świata. Jego muzykę trudno nawet określić rapem, bo to właściwie mieszanka R&B, popu, czasem nawet country i rapu właśnie i może to jest klucz do ogromnej popularności Post Malone'a? Bardzo mocno oczekiwany mixtape „August 26” miał tak naprawdę za zadanie rozwiać wątpliwości kim tak naprawdę jest ten artysta i czego można się po nim spodziewać, bo znane wcześniej „White Iverson” czy „Too Young” były zaledwie pojedynczymi numerami po których trudno przewidzieć z kim ma się do czynienia. Darmowy mixtape mógł się podobać, więc i oczekiwania wobec legalnego albumu również były dość spore. Materiały od Malone'a z pewnością będą miały sporo hejterów, ale też i ogromną rzeszę fanów, a różnorodność pokazana na „August 26” i stonowana spójność „Stoney” świetnie się nawzajem uzupełniają.
W najnowszym notowaniu listy OLiS znalazło się kilka rapowych nowości. Doszło też do sytuacji, której się nie spodziewaliśmy – Donguralesko wyprzedził Matę.
Nowy krążek Maty „#MATA2040” zadebiutował na liście dopiero na 6. pozycji. Kilka oczek wyżej, na pierwszym miejscu znalazł się album Gurala „Stromo”, który podobne miejsce zajął w przypadku sprzedaży samych wydań fizycznych. Natomiast na liście albumów w streamingu najwyżej uplasował się krążek Majki, Major SPZ „Nie dla wszystkich”.
Dziesiątkę najlepiej sprzedających się płyt (streaming+fizycznie) zamknął „Iceman” Drake’a, który bije rekordy popularności w Stanach.
TOP 10 OLiS (15-21.05.2026)
- Donguralesko – STROMO – nowość!
- Taco Hemingway – LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY
- Bardal, rów babicze – HARD COCK
- Majki, Major SPZ – Nie dla wszystkich
- Michael Jackson – Thriller
- Mata – #MATA2040 – nowość!
- Daria ze Śląska – Halo. Co jest grane? – nowość!
- White 2115, VVSimon, Palar – CALIFORNIA LOVE EP
- Kaśka Sochacka – Ta druga na Bis
- Drake – ICEMAN – nowość!
ranking
Mata wyprzedził Quebonafide i Taco Hemingwaya. Ranking stadionowego rapu w sieci
Kto robi największy ruch w sieci przy koncertach na PGE Narodowym?
Mata okazał się liderem zestawienia IMM dotyczącego internetowego zaangażowania wokół stadionowych koncertów polskich raperów. Jego materiały wygenerowały ok. 2,45 mln interakcji, zostawiając za sobą Quebonafide i Taco Hemingwaya.
Mata na pierwszym miejscu
Rap stadionowy to już nie tylko sprzedane bilety, pełne trybuny i wielkie sceny. Dzisiaj równie ważne jest to, co dzieje się po koncercie w sieci, bo TikTok, Instagram i relacje fanów potrafią nieść wydarzenie dalej niż standardowa promocja.
Z danych zebranych przez IMM wynika, że największy internetowy ruch wygenerował Mata. Materiały dotyczące jego koncertów zebrały ok. 2,45 mln interakcji, czyli komentarzy, reakcji i udostępnień w social mediach.
Drugie miejsce zajął Quebonafide z wynikiem 1,94 mln interakcji przy okazji zeszłorocznych koncertów. Podium zamknął Taco Hemingway, który osiągnął 1,53 mln interakcji.
Fani przejęli promocję
Stadionowy koncert w 2026 roku żyje w dwóch światach. Pierwszy to ten pod sceną, drugi to feedy, stories i krótkie filmiki, które następnego dnia zalewają social media. IMM zwraca uwagę, że właśnie TikTok i Instagram mają tutaj gigantyczne znaczenie.
– Wysoki udział TikToka i Instagrama w strukturze zaangażowania wynika bezpośrednio z profilu demograficznego odbiorców współczesnego rapu. Koncerty na stadionie to wydarzenia o dużym potencjale wizualnym, co sprzyja tworzeniu krótkich form wideo i relacji na żywo. Użytkownicy tych platform nie tylko informowali o swojej obecności na koncertach, ale przede wszystkim masowo dzielili się fragmentami występów nagrywanymi bezpośrednio pod sceną. W ten sposób fani sami przejęli rolę głównych promotorów wydarzenia w sieci – wskazuje Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.

Social media Maty były dodatkowym boostem
Różnice między wynikami można tłumaczyć nie tylko popularnością samych raperów, ale też tym, jak funkcjonują ich kanały. Quebonafide i Taco Hemingway nie prowadzą ich regularnie, nie karmią fanów codziennymi update’ami, a nowe wpisy pojawiają się raczej okazjonalnie.
Mata jest w tym dużo bardziej obecny. Według IMM same jego wpisy na Instagramie w analizowanym okresie zebrały ok. 346 tys. interakcji. To spory pakiet dodatkowego ruchu, który mógł przełożyć się na finalny wynik całej akcji wokół koncertu.
Duże znaczenie miała też obsada koncertu. Goście specjalni, którzy pojawili się z Matą na scenie podczas majowego występu, chętniej niż w przypadku konkurencji wrzucali materiały ze swoich wejść na własne profile.
Taco niżej, ale z historycznym statusem
Trzecie miejsce Taco Hemingwaya nie oznacza słabego wyniku. Wręcz przeciwnie, 1,53 mln interakcji to nadal ogromna liczba, ale przy jego pozycji trzeba patrzeć szerzej niż tylko na świeże statystyki z jednego okresu.
Taco ma już za sobą mocną stadionową historię. Wcześniej wystąpił na warszawskim stadionie razem z Dawidem Podsiadło, a w 2024 roku zagrał swój pierwszy w pełni solowy koncert na PGE Narodowym. Wyprzedał obiekt, zgromadził ponad 60 tys. fanów i zapisał się jako pierwszy polski raper, który zrobił to samodzielnie.
Przez to jego dwudniowy koncert w maju 2026 roku nie miał już dla internautów takiego efektu świeżości. To mogło sprawić, że dyskusja w sieci była mniej dynamiczna.
*Analiza IMM objęła polskojęzyczne social media i skupiła się na zaangażowaniu odbiorców, czyli reakcjach, komentarzach oraz udostępnieniach. Badany był okres dwudniowych występów, dzień przed nimi oraz dzień po nich. Stan interakcji podano na godz. 9:00, 26 maja 2026 roku.
ranking
Eminem chętniej grany w polskim radiu od Pezeta, a Kuban od Sobla
Podsumowanie 2025 w polskich radiostacjach.
Rok 2025 w polskim radiu należał do Dawida Podsiadły, ale w rapowej stawce najwięcej szumu zrobił Kuban. Ranking ZPAV pokazuje też zaskakujący obraz sceny – Eminem był puszczany częściej niż Pezet.
Związek Producentów Audio Video opublikował coroczne podsumowanie OLiA Artyści, czyli zestawienie wykonawców najczęściej obecnych w radiowym eterze. Liderem rankingu został Dawid Podsiadło z wynikiem ponad 44 tysięcy emisji. Za nim znaleźli się Damiano David i Oskar Cyms, a wysoko zameldowali się też Lady Gaga oraz Daria Zawiałow.
W TOP 5 polskich artystów radiowych w 2025 roku znaleźli się
- Dawid Podsiadło (1. miejsce w zestawieniu ogólnym)
- Oskar Cyms (3. miejsce)
- Daria Zawiałow (5. miejsce)
- Sylwia Grzeszczak (8. miejsce)
- sanah (10. miejsce)
Najwyżej spośród raperów uplasował się Kuban, który zakończył rok na 13. miejscu całego zestawienia. To pokazuje, że jego numery regularnie krążyły po mainstreamowych stacjach i nie były jedynie chwilowym przebłyskiem.
Za Kubanem znalazł się Sobel na 25. miejscu, który od dawna balansuje między radiowym popem a rapowym klimatem. Niżej wylądował Pitbull, a dopiero za nim pojawili się Eminem i Pezet. Szczególnie ten fragment rankingu może wywołać dyskusje wśród fanów, bo legenda z Detroit wykręciła lepszy wynik w polskich rozgłośniach niż jeden z największych graczy rodzimego rapu.
Raperzy w polskim radiu w 2025 roku
- 13. Kuban
- 25. Sobel
- 29. Pitbull
- 46. Eminem
- 49. Pezet
ZPAV zwraca uwagę, że polscy artyści coraz mocniej trzymają pozycję w radiu. W Top 10 całego zestawienia znalazło się aż pięciu rodzimych wykonawców, co ma pokazywać, że słuchacze częściej wracają do lokalnych nazwisk, a nie tylko pojedynczych viralowych numerów.
OLIA – Najczęściej odtwarzani artyści w radiu w 2025 – TOP 50
- Dawid Podsiadło
- Damiano David
- Oskar Cyms
- Lady Gaga
- Daria Zawiałow
- Ed Sheeran
- David Guetta
- Sylwia Grzeszczak
- Shouse
- sanah
- Calvin Harris
- Dua Lipa
- Kuban
- Dawid Kwiatkowski
- Alex Warren
- Igo
- Michael Jackson
- Benson Boone
- Rihanna
- Roxette
- Wiktor Dyduła
- Katy Perry
- Wiktoria Kida, Księga Żywiołów
- Queen
- Sobel
- Ava Max
- sombr
- Taylor Swift
- Pitbull
- Margaret
- P!nk
- Enrique Iglesias
- Coldplay
- Mosimann
- Roxie
- Lola Young
- Alan Walker, MEEK
- Kygo
- Carla Fernandes
- Bon Jovi
- Bruno Mars
- Britney Spears
- Swedish House Mafia
- Imagine Dragons
- Lady Pank
- Eminem
- Teddy Swims
- Felix Jaehn
- Pezet
- Tina Turner
ranking
Najlepsi tekściarze w rapie. Opublikowano listę, która podzieliła fanów
Brak Drake’a i Eminema, a są Babyface i Bad Bunny.
„The New York Times” opublikował zestawienie 30 najlepszych żyjących amerykańskich songwriterów, oparte na głosach ponad 250 insiderów i sześciu krytyków. Na liście pojawili się Jay-Z, Kendrick Lamar czy Young Thug, ale brakuje kilku głośnych ksywek.
„The New York Times” wrzucił do sieci ranking 30 najlepszych żyjących autorów piosenek w USA. Lista powstała na bazie głosów ponad 250 osób z branży oraz sześciu krytyków.
W przypadku Jay-Z redakcja cofnęła się do „Reasonable Doubt”, nazywając ten album „jednym z najlepszych debiutów w historii, niezależnie od gatunku” i podkreślając, że to „dowód jego błyskotliwych umiejętności jako stylisty i narratora”. Doceniono też konstrukcję jego wersów – „złożone układy rymów”, które są „gęste, pełne gier słownych oraz podwójnych i potrójnych znaczeń”.
Autorzy rankingu zwrócili uwagę, że styl Jay-Z z czasem przeszedł wyraźną ewolucję. Przy „4:44” raper pokazał bardziej osobistą stronę – projekt został opisany jako „znacznie bardziej bezpośredni niż wszystko, co nagrał wcześniej”. Płyta dotykała m.in. kryzysów w relacji z Beyoncé oraz jego własnych problemów.
Young Thug został przedstawiony jako ktoś, kto wyłamuje się ze schematów. Według NYT to „poststrukturalny dysydent”, który „rozbija normy gatunku” dzięki „w pełni improwizowanemu podejściu do budowy utworów”. Z kolei Kendrick Lamar zgarnął propsy za łączenie różnych stylistyk – w singlu „i” według redakcji słychać „pop, rock, soul, funk, crunk, kościelny klimat z ulicznych zgromadzeń, bounce oraz quiet storm”.
Na liście pojawili się też m.in. OutKast, Missy Elliott, Babyface, Bad Bunny czy The-Dream. Problem w tym, że nie wszystkich to przekonało.
Gdy zestawienie zaczęło krążyć po X, wielu fanów zaczęło wytykać brak konkretnych nazwisk. Najczęściej przewijał się Drake, mimo że jako Kanadyjczyk formalnie nie łapie się do kategorii. W komentarzach pojawiły się też inne ksywki. – Brak Drake’a, brak PND, brak Brysona Tillera, brak Swae Lee, brak Future’a, brak J. Cole’a. Żyjemy w erze mediów, gdzie jeśli nie odróżniasz opłaconej propagandy od prawdziwego dziennikarstwa, to jesteś skończony – napisał jeden z użytkowników.
Inny dorzucił: – Brak Eminema i Drake’a? Dwóch z pięciu najlepszych raperów w historii nie ma na liście, a jest Babyface i Missy Elliott.
Dyskusja trwa i raczej szybko nie ucichnie, bo każdy ma swoją własną listę i swoje własne kryteria.
30 najlepszych żyjących amerykańskich tekściarzy
- Jay-Z
- Young Thug
- Kendrick Lamar
- OutKast
- Missy Elliott
- Mariah Carey
- The-Dream
- Bad Bunny
- Babyface
- Stevie Wonder
- Nile Rodgers
- Jimmy Jam & Terry Lewis
- Smokey Robinson
- Lionel Richie
- Taylor Swift
- Lana Del Rey
- Dolly Parton
- Bob Dylan
- Bruce Springsteen
- Paul Simon
- Carole King
- Willie Nelson
- Diane Warren
- Fiona Apple
- Lucinda Williams
- Romeo Santos
- Valerie Simpson
- Brian & Eddie Holland
- Stephin Merritt
- Josh Osborne, Brandy Clark & Shane McAnally
ranking
Drake, Eminem, Kanye. Ranking największych raperów Spotify ostatnich 20 lat
Kto naprawdę robi liczby?
Spotify świętuje 20-lecie i odsłania konkretny raport: lista najczęściej streamowanych artystów w historii platformy. W rapie nie ma zaskoczeń na szczycie – rządzi Drake, a za nim ustawiają się Eminem, Kanye West i reszta.
Drake na tronie streamingu
Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, kto naprawdę kontroluje streamingową grę, to Spotify właśnie zamknęło temat. Drake zgarnia pierwsze miejsce i robi to z ogromnym zapasem. Kanadyjczyk od lat trzyma rękę na pulsie, a jego katalog to playlistowy cheat code.
W 2026 roku przekroczył już 5 miliardów streamów na samej platformie. To wynik, który mówi sam za siebie. Hity jak „One Dance”, „God’s Plan”, „Passionfruit” czy „Hotline Bling” wciąż kręcą liczby i nie schodzą z rotacji.
Stara gwardia nadal w grze
Drugie miejsce dla Eminema to dowód, że legacy dalej robi liczby. Klasyki takie jak „Lose Yourself”, „Without Me” czy „Till I Collapse” dalej żyją swoim życiem i regularnie wpadają na playlisty młodszych słuchaczy.
Podium zamyka Kanye West, czyli Ye. Jego katalog to mieszanka klasyki i eksperymentu, ale liczby się zgadzają. „Stronger”, „Heartless” czy „Gold Digger” dalej mają globalny zasięg.
Nowa szkoła i middle generation
Tuż za podium czai się Travis Scott, a dalej mamy Kendricka Lamara, Future’a i Juice WRLD. Każdy z nich dorzucił swoje do globalnej dominacji rapu w streamingu.
To miks różnych stylów – od trapowych hymnów po bardziej introspekcyjne rzeczy. Każdy z nich ma gigantyczny wpływ na to, co dziś leci w słuchawkach.

Spotify: liczby, które pokazują prawdę
Platforma podkreśla, że to nie jest ranking z kapelusza, tylko twarde dane zbierane przez lata:
– To ostateczne spojrzenie na to, czego naprawdę słuchał świat od momentu startu Spotify. Oparte na latach odsłuchów setek milionów fanów, te listy pokazują muzykę i historie, które nie tylko przebiły się, ale zostały, stając się częścią codziennego życia na całym świecie.”
TOP 7 najczęściej streamowanych raperów w historii Spotify
- Drake
- Eminem
- Kanye West
- Travis Scott
- Kendrick Lamar
- Future
- Juice WRLD
-
News19 godzin temuTede wszedł między bloki i pokazał, czym jest rap. Bez promptera i telefonu
-
News3 dni temuTede pocisnął z Sokołem. Beef weteranów wisi w powietrzu?
-
News3 dni temuWiz Khalifa odwołał trasę, bo chcą go aresztować w Europie
-
News23 godziny temuPopek sprzedał swoje konto na Instagramie patoinfluencerowi
-
News2 dni temuTede składa przeprosiny w sprawie Sokoła i promptera
-
News4 dni temuJaś Kapela ocenił kontrowersyjny występ Sokoła w Gdańsku
-
News4 dni temuOjciec Maty o Trzaskowskim: „Nieosiągalny dla innych ludzi”
-
News1 dzień temuFokus i Rahim: „Dziś bardzo ważny dzień w naszej karierze”