News
4 mln zł za walkę Tedego i Peji na Fame MMA?
„Może udałoby się coś zrobić.”
Coraz więcej polskich raperów decyduje się na udział w gali Fame MMA. Nie ukrywają oni, że jednym z głównych powodów są warunki finansowe, które freak fightowa federacja ma podobno najlepsze na rynku. Słuchacze od dawna dopytują się także m.in. Peji i Tedego czy chcieliby zawalczyć, jeżeli otrzymaliby taka propozycję. Poznański raper jakiś czas temu powiedział, że odrzucił propozycję 1 miliona złotych z Fame MMA, czego jednak nie potwierdzili włodarze. Warszawiak zasugerował natomiast, że za 1,5 mln złotych mogłyby się rozpocząć negocjacje, ale jest świadomy tego, że nikt i tak nie wyłoży takiej gotówki.
4 miliony złotych za walkę Tedego i Peji?
Wojtek Gola i Boxdel byli ostatnio gośćmi na Kanale Sportowym, gdzie promowali jubileuszową, dziesiątą odsłonę gali Fame MMA, która ma się odbyć dzisiaj, 15 maja. Jeden z dzwoniących widzów zaproponował, żeby zakontraktować walkę Peji i Tedego, dając im po 2 miliony złotych.
Włodarze organizacji przyznali, że chcieliby zorganizować taką walkę, ale tak wysokie gaże są dla nich na razie nieosiągalne.
– 4 miliony złotych za jedną walkę. Wyobraź sobie jaka sprzedaż musiałaby być. – komentuje Gola. – Jest to ciekawa walka. Jeżeli panowie by chcieli… i o fajnych pieniądzach dla obu stron, opłacalnych… – dodaje.
– Możemy po tym programie uderzyć do Tedego i Peji ponownie. Może udałoby się coś zrobić. – mówi Boxdel.
Jaka gaża zadowoliłaby Tedego?
Pod koniec 2019 roku, warszawski raper powiedział, że nawet nie rozważa propozycji udziału we freak fightowej gali ponieważ nikt mu nie zaoferuje kwoty takiej, jakiej by oczekiwał. – Powiem tak, bardzo chciałbym mieć Rolls-Royce’a Phantom poprzedniej generacji. To za pół bańki można kupić. I bańkę honorarium. – ujawnił TDF, który wspomnianemu aucie poświęcił na nowej płycie „Stadium X Lecia” cały kawałek.
– Za te półtorej bańki to nawet bym się karate nauczył w te trzy miesiące. – twierdzi. – Ja nie rozważam nawet tego, bo nikt mi półtorej bańki nie da. Mówię, że za półtora bańki zainteresowałbym się sportami walki, może na tej zasadzie. Nawet jak dostaniesz w mordę za półtorej bańki… ja cię proszę. Tylko tam nikt nie dostaje półtorej bańki. – dodaje.
Peja odrzucił propozycję za milion złotych? „Nie składaliśmy takiej oferty”
W grudniu 2019 roku głośno było o rzekomej propozycji jednego miliona złotych za walkę Peji na Fame MMA. Raper poinformował o takiej propozycji dodając, że ją odrzucił ze względu na szacunek do prawdziwych zawodników. Wiarygodność takiej propozycji podważył Rest Dixon37 twierdząc, że nie wierzy, że poznaniakowi zaoferowano tak dużą kwotę.
– Fame nigdy do tej pory nikomu nie składał propozycji na tak wysokim poziomie. To są ogromne pieniądze. Na ten moment myślę, że po prostu dla nas za duże. Nie składaliśmy takiej propozycji. Faktycznie, z naszej strony była inicjatywy przez naszego wspólnego znajomego. Przekazaliśmy Rysiowi Peji informację, że jesteśmy zainteresowani walką, natomiast nie przekazywaliśmy żadnych propozycji finansowych. Zresztą uważam, że taka forma byłaby niewłaściwa – przez znajomego przekazywać informacje o ofertach finansowych, zwłaszcza na takich poziomach. Raczej traktuję tę sytuację jako dość spore nieporozumienie. Chciałbym zaznaczyć, że do składania ofert finansowych i negocjacji finansowych w Fame MMA upoważnione są dwie osoby. Jest to prezes Rafał Pasternak i ja – jestem członkiem zarządu. Tak jak jest to w KRS-ie, my jesteśmy do tego upoważnieni. Nie zwykliśmy składać ofert przez kogoś. – powiedział szef federacji Fame MMA Krzysztof Rozpara w rozmowie z Mateuszem Kaniowskim dla MMAPLtv.
Czy są realne szanse na walkę Tedego i Peji? Na pewno do takiego pojedynku nie dojdzie w najbliższym czasie. Dopóki raperzy cieszą się wciąż dużą rozpoznawalnością, mają stałe źródła dochodu w postaci koncertów i sprzedanych płyt ich stawka za walkę będzie na tyle absurdalnie wysoka, że federacji nie będzie na nich po prostu stać.
News
Pooh Shiesty przed sądem o porwaniu Gucci Mane’a: „Nie przyznaję się”
Raper i jego ojciec przebywają aktualnie za kratami.
Pooh Shiesty nie przyznał się do winy we wszystkich zarzutach w głośnej sprawie dotyczącej rzekomego porwania i wymuszeń wobec Gucci Mane’a. Wraz z nim przed sądem stanęli także jego ojciec, Big30 i pozostali oskarżeni.
Sytuacja wokół rapera z Memphis robi się coraz cięższa. Jak przekazał Bryson „Boom” Paul, podczas piątkowej rozprawy Shiesty usłyszał pięć zarzutów i odpowiedział na nie – nie przyznaję się.
Nowy adwokat rapera, Kent Schaffer, przekazał mediom krótkie oświadczenie. – Czekamy na harmonogram wyznaczony przez sąd. Chociaż nie widzieliśmy jeszcze wszystkich dowodów w tej sprawie, już teraz widać, że jest ona dobra do obrony i mamy nadzieję, że Pooh Shiesty bardzo szybko wróci do studia nagraniowego.
Nie tylko Shiesty odrzucił zarzuty. Tak samo zrobili jego ojciec oraz Big30. Cała trójka nadal siedzi za kratami i walczy o możliwość wyjścia za kaucją przed rozpoczęciem procesu.
Według prokuratury raperzy oraz ich współoskarżeni mieli dopuścić się porwania i rabunku na tle konfliktu dotyczącego kontraktu z Gucci Mane’em. Jeśli sąd uzna ich za winnych, każdemu z nich może grozić nawet kara dożywotniego więzienia.
@TheJusticeDept v. @pooh_shiesty / @BigThirty375:
At Friday’s arraignment on 5 federal counts of kidnapping and extortion in the January 10, 2026 incident involving rapper @gucci1017. Memphis rapper Pooh Shiesty, real name Lontrell Williams Jr., entered a plea of “Not Guilty” to… pic.twitter.com/Zdk26DTDV3— Bryson “Boom” Paul (@brysonboompaul) May 8, 2026
Wokół całej sprawy od miesięcy trwa mocna dyskusja w hip-hopowym środowisku. W sieci przewijają się tematy lojalności, kontraktów i potencjalnego sypania. Oliwy do całego zamieszania dolał ostatnio Wack 100, który sugerował, że ojciec Pooh Shiesty’ego może zacząć współpracować z prokuraturą przeciwko własnemu synowi. Na razie jednak ekipa rapera twardo trzyma wersję o niewinności i szykuje się do dalszej walki w sądzie.
News
Kanye West zagra koncert w Dniu Rosji. „Nie ma na leki, są miliony dla rapera”
Wiele emocji wokół występu rapera w Gruzji.
Kilka dni temu zrobiło się głośno o decyzji gruzińskich władz dotyczącej sprowadzenia Ye do Tbilisi. Teraz wokół koncertu Kanye Westa narasta coraz większa burza, bo dla wielu osób to nie tylko muzyczne wydarzenie, ale też polityczny komunikat.
Ye ma wystąpić w Gruzji 12 czerwca. Data nie jest przypadkowa – właśnie wtedy obchodzony jest Dzień Rosji. Pojawiły się komentarze sugerujące, że koncert może mieć znacznie szerszy kontekst niż sama muzyka. Szczególnie że rządząca partia Gruzińskie Marzenie od dawna jest oskarżana przez przeciwników o zbyt bliskie relacje z Moskwą.
W gruzińskim internecie i mediach społecznościowych rozpętała się mocna dyskusja. Część osób uważa, że organizacja tak dużego wydarzenia właśnie tego dnia ma przykryć napięcia polityczne i poprawić nastroje.
– Wspierany przez reżim „Starring Georgia” sprowadza Kanye Westa do Gruzji w Dniu Narodowym Rosji. Ten temat był dyskutowany w Gruzji przez cały dzień w kontekście, że podczas gdy „Gruzińskie Marzenie” nie zapewnia leków dla dzieci z dystrofią mięśniową Duchenne’a, płacą kilka milionów Kanye Westowi. Wszystko to jest robione po to, aby z jednej strony Rosjanie w Gruzji mogli się bawić, a z drugiej strony, ustanawianie autorytaryzmu mogło być okresowo maskowane muzyką – brzmią komentarze po ogłoszeniu koncertu Ye.
Gruzja idzie pod prąd w kwestii organizacji koncertu Kanye Westa. Polska, Francja czy Szwajcaria zablokowały raperowi wjazd do swoich krajów.

News
Mata to nie Quebonafide. Wyprzedał Narodowy czy nie? (tylko u nas)
Brak płyty, ale czy sold outu również? Przyjrzeliśmy się temu.
Mata nie może odtrąbić pełnego sukcesu sprzedażowego na swoje dwa koncerty na Narodowym. Prawie wszystkie kategorie biletów na oba występy wciąż są dostępne. Jak to możliwe, skoro już w ubiegłym roku ogłoszono sold out na jeden z koncertów?
Za tydzień Młody Matczak stanie na Narodowym. W planie są dwa zupełnie różne koncerty. W przypadku pierwszego z nich – sold out ogłoszono jeszcze w lipcu 2025.
- 15 maja – „THE BEST OF MATA :)”
- 16 maja – „MATA2040”
Tymczasem, kiedy dzisiaj wejdziemy na stronę bileterii, możemy kupić wejściówki na oba koncerty i to praktycznie w każdej możliwej kategorii: płyta, trybuny od kategorii pierwszej do czwartej, widok boczny czy miejsca premium siedzące.
Dlaczego ogłoszono sold out?
W przypadku koncertu Maty, być może innych wykonawców również – sold out jego pierwszego koncertu został ogłoszony, chociaż praktycznie wejściówki na występ cały czas są dostępne. Skontaktowałem się w tej sprawie z organizatorem, oto co mi odpowiedział:
– Pierwszy koncert, który odbędzie się 15.05 trafił do sprzedaży w lipcu 2025 i w czasie krótszym niż 24 godziny poziom wyprzedania obiektu pozwolił ogłosić sold out przy uwzględnieniu rezerw produkcyjnych, które są normalną procedurą jeśli wydarzenie sprzedawane jest na rok do przodu i nie istnieją jeszcze precyzyjne plany scenotechniczne ani scenariusz wydarzenia – tłumaczy Maja Szyma z DM Agency w rozmowie z GlamRap.pl.
Jak wyjaśnia, w momencie, kiedy takie ustalenia zostają zatwierdzone, dokonywane jest zgłoszenie imprezy masowej.
– Następnie zwalniana jest wynikowa pula dodatkowych biletów, która aktualnie nadal jest dostępna w sprzedaży ponieważ w międzyczasie ogłoszone zostało drugie wydarzenie na drugi dzień.
Maja Szyma zwraca uwagę, że sprzedaż indywidualna nie jest jedynym kanałem dystrybucji biletów. Część z nich jest dystrybuowana bezpośrednio do partnerów instytucjonalnych, a sam proces jest bardzo dynamiczny i zwykle trwa do ostatniego momentu przed wydarzeniem.
Drugi koncert Maty na Narodowym – bez sold outu
Drugi koncert Młodego Matczaka na Narodowym (16.05) trafił do sprzedaży pod koniec grudnia 2025, po tym jak artysta całkowicie wyprzedał jesienną trasę i nie wyczerpał zainteresowania, więc zdecydował się na ogłoszenie dodatkowego show na PGE Narodowym.
– Warto w tym miejscu podkreślić, że są to dwa oddzielne wydarzenia z innym repertuarem i oprawą wizualną, co jest bezprecedensowe u krajowego artysty i oba mają inny kontekst i dynamikę sprzedaży. Drugie wydarzenie jeszcze nie doszło do poziomu wyprzedania i dlatego od początku pozostaje w sprzedaży – wyjaśniają organizatorzy w rozmowie z GlamRap.pl.
Mata wyprzedał Narodowy czy nie?
Teoretycznie Mata wyprzedał pierwszy koncert na Narodowym, który ma się odbyć 15 maja, ale drugi termin wciąż nie ma takiej adnotacji. W praktyce – wejściówki na oba wydarzenia są cały czas dostępne w sprzedaży.
Tekashi 6ix9ine podczas imprezy gender reveal rzucił szokującymi słowami o tym, że chce mieć wyłącznie syna i nie zaakceptowałby córki.
Na nagraniu widać, jak 30-letni raper rozmawia z grupą streamerów i mówi, że jeśli jego partnerka urodziłaby dziewczynkę, nalegałby na aborcję. 6ix9ine dał do zrozumienia, że interesuje go wyłącznie syn. Chwilę później przedstawił wszystkim swoją partnerkę Aliday Alter.
Jeden ze streamerów zapytał ją, jakiej płci według niej będzie dziecko. Kiedy odpowiedziała, że stawia na dziewczynkę, uczestnicy imprezy powiedzieli jej, że raper chce usunąć ciążę, jeśli faktycznie będzie córka.
– Dla niej to okej, ma otwartą głowę – powiedział 6ix9ine.
Finalnie podczas imprezy okazało się, że para spodziewa się chłopca. Dla Aliday Alter mogło to oznaczać koniec bardzo niezręcznej sytuacji, bo reakcje w sieci po słowach rapera były wyjątkowo ostre.
To nie będzie pierwsze dziecko rapera. 6ix9ine ma już dwie córki – 12-latka i 7-latka. Obie z innymi kobietami.
6ix9ine says he is aborting his baby if it is a girl at his own baby shower. pic.twitter.com/AogHpJPVvN
— Daily Loud (@DailyLoud) May 9, 2026
News
Sentino złożył gratulacje kibicom Wisły, chwilę po nietypowej manifestacji na stadionie
Wisła Kraków wraca do Ekstraklasy.
Do piątku wydawało się, że lewicowe manifestacje na polskich stadionach są czymś całkowicie abstrakcyjnym i nie ma już do nich powrotu. Jednak wiemy, że schemat złamali właśnie fani Wisły Kraków, którzy stali się również bohaterami wpisu Sentino.
Skrajna lewica na polskich stadionach piłkarskich zaczęła powszechnie wymierać w pierwszej dekadzie 21 wieku. Czasy, gdy lewarów można było zobaczyć w ekipach Polonii Warszawa, Orkanu Sochaczew czy Wkry Żuromin, wydają się być odległe. Tym bardziej może zaskakiwać postawa fanów Wisły Kraków, którzy wyłamali się ze schematu jednolitych poglądów politycznych na trybunach i wprost zamanifestowali poparcie dla reprezentanta Koalicji Obywatelskiej, Aleksandra Miszalskiego.
Z drugiej strony – czy można się temu mocno dziwić w czasach, gdy Polska stała siedliskiem lewicowego ekstremizmu? Czasem przybiera on postać osób w dresach Nowohuckiej Patologii, a czasem elit w gajerach, które zrobiły z Polski skansen imigrancki. – Prezydencie od nas druga szansa. Na referendum nie idziemy – przekazali wczoraj fani Wisły.

Chwilę później gratulacje z okazji awansu do ekstraklasy złożył im Sentino, który grał akurat koncert w grodzie Kraka i przyciągnął na niego sporą rzeszę fanów.

-
News2 dni temuSzczotka do włosów, do której rapował Szpaku – Cancer Figters ruszyło z aukcjami
-
News3 dni temuTaco Hemingway wciąż boi się pytań, ale dał 1-minutowy wywiad
-
News4 dni temuKoszulki z hołdem dla Pono, a zysk dla jego córki. Czy przesadzili z ceną?
-
News16 godzin temuMata to nie Quebonafide. Wyprzedał Narodowy czy nie? (tylko u nas)
-
News3 dni temuCzy Mes nadal będzie sławił Ukrainę po ujawnieniu wybuchu epidemii HIV w Polsce?
-
News4 dni temuMolesta „16 Liter” – weterani potrafią w biznes. „100 zł za jeden kawałek”
-
News2 dni temuStudenci z Częstochowy protestują przeciwko koncertowi Fagaty. „Wstyd na całą Polskę”
-
News1 dzień temuJosef Bratan wygwizdany na Fame 31. Wygrał z Bojanem, bo miał dużo szczęścia