Sprawdź nas też tutaj

Felieton

4Psolo: Budowa domu – felieton

Opublikowany

 

Od kiedy pamiętam, moim najwyższym celem było wybudowanie domu. Takiego z kominkiem, schodami na górę i ogródkiem…

W bodajże trzecim życiu zacząłem realizować plana. Za zgromadzony hajs kupiłem działkę, którą wyczaiłem okazyjnie na przetargu. Po jakimś czasie rozpocząłem starania o kredyt, zgromadzenie wszystkich papierów zajęło kilka tygodni. Z żoną wybraliśmy projekt domu, który wyglądem nawiązuje do architektury dworkowej. Kubatura, skomplikowany dach, wpływa na czas wykonania i oczywiście finanse przedsięwzięcia. Nie zrażając się wyzwaniem trwałem w oczekiwaniu na przyznanie kredytu…

Znacie stare powiedzenie? Pierwszy dom budujesz dla wroga, drugi dla przyjaciela, trzeci dla siebie. Muszę przyznać, że coś w tym jest. Od początku zaczęły się schody. Nie dość, że musisz stawać na głowie, żeby starczyło Ci na każdy etap budowy, co jest związane z przyznaniem kolejnej transzy kredytu, musisz też pilnować „fachowców”. Przyznam szczerze, że kilku po drodze dostało w mazak :). Mój wybuchowy charakter sprawił, że nieraz wyszedłem z siebie. Któregoś razu przyjechałem na budowę. Widzę, że ekipa od tynków zamiast tynkować ściany, prawie po nich chodzi. Nie wytrzymałem. Pojedynczo wynosiłem na piasek, aby się nic poważnego nie stało. Trzymając główki, bombardowałem. Nie wiedząc czemu zrezygnowali ze współpracy i nazajutrz musiałem szukać nowej ekipy.

Budowa zmusiła mnie również do wyjazdów za granicę. Kilka razy musiałem popracować fizycznie, żeby połatać dziury w budżecie. Pamiętam wyjazdy do Niemiec na budowę stoisk targowych. Kilkanaście godzin dziennie rabotaliśmy dla wielkiego – grubego Niemca, który delikatnie mówiąc wykorzystywał Polaków. Sztefan, bo tak miał na imię, był milionerem. I wiecie co, zamiast wypoczywać w basenie, latał jak opętany między stoiskami targowymi i huczał na przestraszoną tanią siłę roboczą z Polski. Jakiś czas temu dowiedziałem się, że odszedł z tego świata.

Później była Szwecja. Dwa razy polecieliśmy z ogłoszenia w ciemno. Ostatni raz na zaproszenie koleżki, dzięki któremu zarobiłem dobry hajs, wtedy bardzo potrzebny do załatania „największych” dziur. Dziękówa Bellini 🙂

Także pośrednio dzięki budowie domu zwiedziłem kawał Europy. Kilkukrotnie byłem na granicy bankructwa. Opierdoliłem wszystkie wartościowe rzeczy… Do niedawna jeździłem zajechanym golfem. Zmuszony zostałem, aby na dłuższą chwilę odpuścić sport i rap.

Po drodze wydarzyło się dużo teraz z perspektywy czasu zabawnych historii. Wtedy jednak muszę przyznać, nie było mi do śmiechu. Od jakiegoś czasu myślę o napisaniu rozbudowanej historii związanej z tym przedsięwzięciem. Być może kiedyś traficie w księgarni książkę pod tytułem „Buduję dom”. Kończąc ten felieton, patrzę jak obok mnie w salonie panowie od kominka szlifują zabudowę za specjalnie przygotowaną na tę okazję kurtyną.

Zdrowych, spokojnych świąt Bożego Narodzenia.

___

Autorem cyklu "Stary raper i może…" jest koszaliński raper 4Psolo, członek ekipy Diil Gang.
www.facebook.com/4psolo

 
12 komentarzy

12
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
!

Elo 4P !

343242

co to za gówno wstawiacie na główną

Ołjejor na banicji

W sumie to props

sdfsdf

Myśli, że tylko jemu przytrafiła się tak niesamowita historia, że musiał jebać za granicą żeby wybudować dom? Trzymajcie mnie bo mnie rozjebie na łopatki.

Budrys

Propsy 4P wporządku z Ciebie typek.Onil RIP.

osiedlowy czlowiek

4P SPOKO GOSC ALE RAP ŚREDNIAWKA.

Dawka.Gwardzino

PRAWILNIE PRZYPOMINAM!
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=t-91p9wvdDw[/youtube]

Prostytutkii

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=X2vLpcK8Xak[/youtube]

miras x

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=ohohRZi-cy0[/youtube]

lllll

Ja jebie. Chuj mnie obchodI twój dom. Może w muratorze dostaniesz jakas rubrykę na swoje wypociny….

xxxxbhguhiuihoyoiy

ale jesteś pedale twardy że biłeś tynkujących. ch uj ci w dupę.

Popularne