Sprawdź nas też tutaj

Felieton

5 kwestii, które musicie poznać przed odsłuchem „Sinusoidy” YongSoula

Nowy album artysty trafił do słuchaczy.

Opublikowany

 

fot. materiały prasowe

Właśnie ukazała się nowa płyta YongSoula „Sinusoida” . W hip-hopowym środowisku ze świecą należałoby szukać odbiorców chociażby kojarzących tę ksywkę. Tymczasem artysta ma o wiele większy bagaż doświadczeń niż można byłoby przypuszczać. Proponujemy nadrobić zaległości przed odsłuchem nowego albumu.

1. Nie jest to typowa rapowa płyta

Pierwszą kwestią, którą trzeba poruszyć na wstępie jest fakt, że „Sinusoida” nie jest typowo rapową płytą. Pomimo zapowiadanych trapowych eksperymentów próżno tu szukać karkołomnych nawijek, rwanego flow, całej konwencji i estetyki tego nurtu. YongSoul przychodzi z zupełnie inną, swoją propozycją definicji trapu – bardziej melodyjnych produkcji i ambitniejszych tekstów. Wszyscy Ci, którzy myśleli, że Yongsoul będzie powielał schematy grubo się mylą.

2. Gatunkowa mieszanina

Cała stylistyka „Sinusoidy” jest pokłosiem faktu, że YongSoul jest mocno związany z nurtem reggae. Swego czasu był wokalistą ReggaeGang System, a także współzałożycielem H2C Skład. Nie jest też muzycznym świeżakiem – w dyskografii zapisał już kilka albumów, które były crossem stylów muzyki rap, dancehall i reggae.

3. Własna wytwórnia Rewolta Label

YongSoul bierze na barki kwestie wydawnicze. „Sinusoida” otwiera działalność Rewolta Label. Wcześniejsza współpraca, między innymi ze znanym ZION Records, została zakończona. Tym samym oprócz wyzwania na podłożu muzycznym YongSoul stawia pierwsze kroki na płaszczyźnie wydawniczej.

4. Polityczne kawałki

Przed premierą płyty YongSoul zabrał głos w politycznej kwestii. Tuż przed ogłoszeniem ciszy wyborczej wypuścił „POPiS”. Zapoznanie się z tym numerem, który finalnie nie znalazł się na „Sinusoidzie”, da większy ogląd na styl oraz światopogląd artysty, tym którzy będą mieli pierwszy raz styczność z działalnością YongSoula.

5. One man army

Yongsoul tak naprawdę jest etosem ciężkiej pracy i budowania rozpoznawalności kwestiami czysto muzycznymi. Przez cały okres działalności nie posiłkował się najbardziej topowymi ksywkami branży. To wcale nie znaczy, że jego dyskografia nie jest bogata w featuringi. Niejednokrotnie możemy uraczyć nawet kilku gości w jednym numerze, aczkolwiek są to numery znajdujące audytorium ze względu na walory artystyczne.

 
11 komentarzy

11
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
Dr. Hans Muller

6. Muzyka sie broni sama, albo nie. Nikt nie potrzebuje instrukcji słuchania jakiejś płyty. A ten felieton to brzmi.jak tłumaczenie sìę. Negro prosim

ProofesorNauk

Po pierwsze, jedyne co muszę to wstać jutro do roboty.
Po drugie chuj mnie obchodzi jakiś Frodo z mopem na głowie. Elo!

Odb

5 transów, których musicie poznać przed odsłuchem „Pedaliady” YongStoulca

Dunkmaster Michael Jackson

Tęczowi do wora, wór do jeziora

Cygan z Brochowa

Joł joł
Teraz rasowy pedryl na bicie
Merowy penis wierci dziure w mym odbycie
Pływałem wczoraj u Rafallali w wannie
Ale się zesrałem a mimo wszystko było fajnie
Na końcu opierdoliłem pento z jajami
Zjadłem to pento i zagryzłem dziąsłami
Ciało do ciała kutas do ust i licze, że będzie mistrzowski spust
Mam szczerą nadzieje, że wpadłem wam w gust piąteczka kutasy zbieram na biust

SAGF

ciekawe czy musiał drogi przejść z takim samym stopniem rozjebania życia i psychiki

EnoHoNo

5 miejsc, które musicie umyć przed obejrzeniem „Rafalaloidy” YongSoula
Nowa sekstaśma artysty trafiła do dewiantów.

Muczer

I za takie coś kocham przerabianie nagłówków xd

Jak mu tam?

Że jak? Kolec? bolec? Stoulec, niech będzie i STOULEC…

Snajper Bonzo

Notka prasowa ładnie przeklejona z maila. Szkoda, że troszkę za bardzo naintelektualizował przy niektórych punktach.

twoja_stara

Ja pierdole, nie wiem jak to skomentować. Łap kutasy do dupy, żyj pełnią życia, bądź jak młody g.

Popularne