Sprawdź nas też tutaj

Felieton

5 powodów, dla których czekamy na nowego Pezeta

„Muzyka współczesna” ukaże się w najbliższy piątek.

Pezet / fot. Piotr Rybiński

Opublikowany

 

Nie ma co owijać w bawełnę – premiera nowego albumu Pezeta to nie tylko jedna z najbardziej wyczekiwanych płyt 2019, a ostatnich lat. Gdyby nie „Wojtek Sokół” to w poprzednim zdaniu nie zdecydowałbym się na określenie „jedna z”, a skwitował to słowem „najbardziej”. Tak czy owak, my nie możemy się doczekać, a poniżej tłumaczymy dlaczego.

1. Bo w trakcie jego posuchy artystycznej wielokrotnie dochodziły nas słuchy, że Paweł z Ursynowa miewa się z zawieszeniem mikrofonu na kołek.

W tle ciągłe historie z problemami zdrowotnymi dolewały tylko oliwy do ognia. Czas płynął… Od poprzedniego albumu minęło już 7 lat. „Radio Pezet” w środowisku przyjęło się niezbyt entuzjastycznie, a zakończenie kariery tak mało brawurowym albumem byłoby nożem wymierzonym prosto w serce dla najbardziej oddanych słuchaczy.

2. Bo na „Muzyce współczesnej” jednocześnie zestawił i skontrastował pewne pokolenia w dwóch remixach „Gorzkiej wody”.

Z jednej strony takie ksywki jak Sokół, KęKę, Ten Typ Mes i Paluch, a z drugiej OKI, Otsochodzi, Jan-Rapowanie i Zdechły Osa. Dla niektórych zaskakujący może być fakt, że Pezet śledzi poczynania aż takich newcomerów jak OKI, czy Zdechły Osa, jednak gdy cofniemy się parę lat możemy zauważyć pewną analogię. Przy okazji premiery „Dziś w moim mieście” Pezet z Małolatem pokazali mainstreamowi Małpę (chwilę po wydaniu „Kilku numerów o czymś”). Liczby w przypadku „Nagapiłem się” mówią same za siebie. Jestem przekonany, że tym razem nie będzie inaczej. Swoją drogą, przebieram nogami, żeby przekonać się, która wersja „Gorzkiej wody” znajdzie większą aprobatę.

3. Bo produkcją zajął się Auer

Idę w ciemno, że to będzie jedna z najlepiej wyprodukowanych płyt w 2019 roku. Umiejętności umiejętnościami. Wzajemne zrozumienie to równie istotna kwestia. Historia pokazuje, że Ci dwaj lubią romansować na granicy różnych gatunków lub nadawać starszym klimatom nowe życie. W którą muzyczną stronę nie pójdą głowę mam spokojną. Ja i Auer tak jak Puff i Big Poppa!

4. Bo gdy przeanalizujemy dyskografię Pezeta to uświadomimy sobie, że każda kolejna płyta, była poniekąd jego kartką z pamiętnika, odzwierciedleniem sytuacji życiowych, przemyśleń.

Jestem cholernie ciekaw co do powiedzenia ma 39 letni Pezet. Czy jego poczucie estetyki będzie miało rację bytu w realiach 2019 roku? W jaki sposób staroszkolny background zostanie przekuty w ramki „Muzyki współczesnej”? W końcu czy płyta obroni się sama czy swój ewentualny sukces będzie oparty na marce jaką niewątpliwie jest Pezet?

5. Bo „Muzyka współczesna” to przystawka przed kolejną zapowiedzianą płytą.

Mowa oczywiście o Płomieniu 81, który został oficjalnie potwierdzony, a skoro na te albumy przyszło nam tyle czekać to wysoce prawdopodobna może być teza, że tym dubletem Pezet zamknie swoją dyskografię. Historia pisze się na naszych oczach. Nie można tego przegapić.

Album „Muzyka współczesna” ma trafić do sklepów 27 września 2019 roku. Jeszcze przed premierą krążek uzyskał status złotej płyty osiągając 15-tysięczną sprzedaż.

 
14 komentarzy

14
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
Ruspect

Mam nadzieję, że nie będzie to taki syf jak czekali na plytę Sokoła a tu kicha nie płyta.Bardziej Wintek zaangażował się w Vistule niż rap

Ruspect

Wojtek sorry nie wintek

wintek wintkowski

ha ha wintek o ty głupolu

ogólna Opinija

Mi to tam leży tylko nie podoba mi się ta nowa szkoła na płycie nie widzę ich tam bo to nie rap Małpa owszem nawijał z sensem i wskazywało tam cokolwiek że to rap.
Oprócz gości
-Sokół to leży i kwiczy kompletnie nie umie składać rymu a to jego słynne kwadratowe rymowanie i przerywanie z szeroko otwarta gębą już nie daje rady.
-Mes to jakaś pomyłka przerywanie i przyspieszanie kompletnie jedno drugie psuje i oczywiście ciągle dwuznaczne wtrącanie o tych pannach, i jak to szybko szef Moro z nim kontakt podpisal ile można zboczeńca sluchac wypadl z obiegu.
Na płycie nie ma Onara, Ero, Peji, Tdfa . Ogólnie fajnie że wziął się za materiał i nagrał byłem na koncercie wrześniowym Płomienia w Wwie trochę wpierdalal się Onarowi w jego kwestie i ogólnie odniosłem. Wrażenie że liczy się bardziej On ja Pezet.
Więc ogólne wrażenie mega fajnie że wziął i zrobił płytę po tylu latach ale mam mega poczucie że wziął Sokoła bo tam płytę wydał i ktoś jeszcze tym żyje, Mesa tak samo a młodzieżówkę żeby w ich fanbase się wyjebać z Cdkiem.

MOSIEK KACZYŃSKI

TEN NUMER Z DINOZAURAMI ZOSTAŁ PRZEZ SOKOŁA KOMPLETNIE SPIERDOLONY

Wasz ziom (real one)

Spierdolił też numer z Vnmem na Kodexie

Jan Palony

mowisz o koncercie na wc? ja odnioslem wrazenie ze pezet to kondycyjnie tam slabo sie reprezentowal, i jeszcze to hemp gru totalnie nieprzygotowane….

ogólna Opinija

No dokładnie ten koncert HG wpadło w okrojonym składzie Wilku pewno u dentysty, Żary mało co aktywny był Bilon mikrofon mu przerywał albo on tak przerywał, wracając do Pawla to ja odniosłem wrażenie naprawdę że w dupie miał Onara i ten koncert ale jak ogarnął że publika jeszcze potrafi się ruszyć przy ich kawałkach to dawaj i płytę zrobię to hajs jakis się ogarnie. Onar spoko typ ale z tym gardłem to u niego już kiepsko chyba powinien zdrowie przedłożyć nad rap. Był też Małolat na dokładkę ale tak się rzucał z tym mikrofonem że mało co można było go zrozumieć. Ale mimo wszystko fajnie było oglądnąć PM81 w komplecie

Odb

Nie ma ani jednego powodu aby czekać na nowego pezeta

massivewp

Battle, który osiągnął największą liczbę wyświetleń na całym świecie (prawie 48 milionów). To m.in. do tego spotkania nawiązuje intro z walki Oxxxymirona z Dizasterem.

Trzeci pojedynek Mirona w lidze Versus, w którym stanął naprzeciwko swojego byłego fana — łotewskiego rapera, Johnyboya.

Mówiło się o tym, że ta walka zadecydowała o dalszej karierze jednego z nich.

Petersburg vs Ryga.
Oxxxymiron vs Johnyboy
już na kanale Massive Word Play.
Sprawdzajcie!

https://www.youtube.com/watch?v=8oOMKVYorts

MIRAS X
JA JEBE

Kurwa
Jego najlepsze kawalki to te sponsorowane – bez kitu.
Przesłuchalem te jego „legendarne” plyty i bardziej przereklamowanych płyt nie ma. Single spoko ale reszta to skity i pierdolenie głupot. Kawałki które się podobają zwykle nudzą się po drugim przesłuchaniu.
I wkuria mnie to jego używanie porównań „jesteśmy jak”, „robię to jak” co to kurwa nie ma w nim jakiejś kreatywności? Jak usłyszę chodź jedno „jak” na tej płycie to minusuje ją na wszystkich portalach.
I niech już skończy rapować o dragach i białym proszku bo ten farmazon jest już nudny

Aaaa i te ciuchy „koka” to jego? Wszystkie chujowe jak każde inne polskie ciuchy streatwearowe od mass po diverse i inne Gówno.

BENBEN

jak dla ciebie muzyka powazna i muzyka klasyczna to tylko single i pierdolenke glupot to jestes debilem. jebać

JEBAC KURWY CHUJEM W MORDE

JAK NIKI LAUDA NA TOR, MINUSUJ KUTASIARZU OJEBANY

Popularne