Sprawdź nas też tutaj

Felieton

5 powodów, dla których warto zapoznać się z „Backgroundem” Macieja

Muzyka od gdańszczanina… prosto z Islandii.

Opublikowany

 

Nie brakuje nam rapowych premier w pierwszym półroczu 2021. Co piątek na platformach streamingowych ląduje kolejna pula albumów z naszego podwórka. Próbując nad nimi nadążyć poprzez moje recenzje, nie zapominam o regularnym sprawdzaniu podziemia. Nie jest o to trudno, bo masa naszych czytelników bombarduje swoimi wypocinami moje prywatne konta w social mediach. Proszę, nie róbcie tego już (śmiech). Przechodząc do rzeczy. Dzisiaj w ramach takiej przerwy od mainstreamowych wydawnictw, przedstawię wam Macieja z jego „Backgroundem”. Przed wami 5 powodów, dla których warto sprawdzić, tegoż przebijającego się do branży artystę.

1. To album o wpływie naszej przeszłości na resztę życia

Trzeba to już zaznaczyć na samym początku. “Background” na tle innych niższowych wydawnictw, wyróżnia się szczególnie opracowaną konwencją. To nie jest byle mixtape, zlepiony z losowo nagranych numerów. Całość opiera się na wpływie wydarzeń z przeszłości na aktualny stan rzeczy. Na pierwszy rzut oka, sprawa dosyć błaha. Macieja jednak wprowadza tę narrację w na tyle wyważony sposób, aby bezbłędnie zamknąć problematykę w 15 utworach. Często narzekam na brak spójności płyt, może nawet zbyt często. Jednak jeśli Macieja w undergroundzie potrafi zadbać o ten aspekt, to czemu miałbym nie wymagać od reszty sceny troszkę większego zaangażowania? Potem mamy taki wysyp krążków, o których zapominamy już miesiąc po premierze.

2. Muzyka od Gdańszczanina… prosto z Islandii!

Podobnie jak omawiany przeze mnie Karim Koszmar w marcu, tak znowu mamy do czynienia z raperem na emigracji. Tym razem nie są to szalone Chiny, a urokliwa Islandia. Wpasowuje się to w konwencję albumu, poprzez wyraźne zdystansowanie się od polskich realiów życia, co z resztą dodatkowo utwierdza poprzedni akapit. Macieja wykorzystuje ten aspekt, zamieniając w swój duży atut. Widać już na pierwszy rzut oka wyraźne próby wyróżnienia się tym faktem i nie ma przecież nic w tym złego. Na ten moment nie kojarzę nawet, aby miał on na północy Grzbietu Śródatlantyckiego jakąkolwiek konkurencję, więc czemu nie? Zawsze to inny sposób narracji w tej przesiąkniętej hedonistyczną liryką prosto z polskich blokowisk, muzyką. 

3. Produkcje na albumie to zagraniczna robota

Mata udowodnił coś bardzo ważnego. Nawet na „type beatach”, którymi to branża tak niebywale gardzi, można zrobić ciekawie brzmiący album. Macieja również poszedł tą drogą i o dziwo również pomyślnie. Jak się nie mylę, to za każdy bit odpowiada inny producent. Są to: Guybetaz, Tower Beatz, Yakovlev Yung Tago, Allrounda, Ness Beats Dixon Beats, Magestick, Statnin Beats, Ihaksi, Chris Falcone, Myles Jacob, Bartie, Faby Beats oraz OP beats. Co niespotykane przy takich zabiegach, brzmienie pozostaje nadal spójne. Na ile był to celowy zabieg, na ile łut szczęścia – nie wnikam. Efekt ostateczny jest taki, że tej płyty się po prostu dobrze słucha i to jest najważniejsze. Aczkolwiek sam jestem tym z lekka zdziwiony.

4. „Background” to płyta porządnie złożona

Wspomniałem już o założeniach albumu, to przejdźmy teraz do jego struktury. “Background” to materiał spokojny. Musi nim być z resztą z powodu poruszanej tematyki i barwy głosu Macieja. Mamy jednak do czynienia z Longplayem, na który składa się 15 numerów. Strzałem w kolano byłaby próba przebrnięcia przez prawie godzinę materiału na jednym patencie. Z monotonni wyciągają nas poszczególne energiczniejsze numery, przełamujące ciągłość, utrzymując tym samym uwagę słuchacza. Są to wyważone „wyskoki”, nadal utrzymując w zbudowanym przez rapera klimacie. Wyraźnie też widzę gdzie się album zaczyna i gdzie kończy.

5. Macieja nie robi tego od wczoraj

Za tym chłopakiem stoi już kawałek historii. Z mojego reserchu wynika, iż wydał dotychczas cztery projekty. Pierwszym, był mixtape, a następnie trzy pełnoprawne albumy: „Typ Samotnika”, “Ku Szczytom Moralności”, oraz „Nowe Oblicze”. Przygodę z muzyką zaczął już w 2013 roku, mając zaledwie 15 lat. Całe osiem lat w tej zajawce, utwierdzają mnie w przekonaniu, że chłopak nie wziął się do tworzenia “Backgroundu” z przypadku. Tym bardziej, żeby jego motywacją miałyby być kiedykolwiek pieniądze. To wszystko jest prawdziwe i polegające na miłości do tej kultury – i to należy docenić.

 
16 komentarzy
16 komentarzy
Most Voted
Newest Oldest
Inline Feedbacks
View all comments
Kabel
6 miesięcy temu

Żeli papą skurwysynu

...
6 miesięcy temu

Spierdalać z tym pedalstwem

xdd
6 miesięcy temu

ja rozumiem ze posmarowane ale jakim trza byc uposledzniem zeby o takim blaznie falszujacym bez umiejetnosci pisac jak o jakims objawieniu?

Odb
6 miesięcy temu

5 powodów, dla których trzeba wywalić do śmieci „Analground” Mameja

Jerzy Stuhr
6 miesięcy temu

Śpiewać każdy może,
trochę lepiej, lub trochę gorzej,
ale nie oto chodzi,
jak co komu wychodzi.
Czasami człowiek musi,
inaczej się udusi,
ooo

Lubię piosenki, różne inne dźwięki
szczególnie jak mnie co wzruszy
rzuca mnie się na uszy.
Teraz będę już szczery
wybrałem drogę kariery,
kariery na estradzie,
na pewno sobie poradzę.

Stoję przy mikrofonie,
niech mnie który przegoni,
różne sceny, brygady,
już nie dadzą mi rady
bo ja się wcale nie chwalę
ja po prostu niestety mam talent.

Jak człowiek wierzy w_siebie,
to cała reszta to betka,
nie ma takiej rury na świecie,
której nie można odetkać
wejść na estradę i zostać,
cała reszta to rzecz prosta.

A ja wiem co jest grane,
dlatego tutaj zostanę,
będę śpiewał piosenki
będą klaskać panienki
będą dawać mi kwiaty
będę teraz bogaty
bo ja się wcale nie chwalę
ja niestety mam talent
jak głos wydaje z_siebie
wszyscy są w_siódmym niebie

Stoję przy mikrofonie,
niech mnie który przegoni,
wszystkie sceny, brygady,
już nie dadzą mi rady
nikt mnie tutaj nie kiwnie
bo odczuje to dziwnie
ja nikogo nie straszę,
ja talentem niestety go gaszę.
Bardzo lubię piosenki,
i różne inne dźwięki
szczególnie jak mnie co wzruszy
rzuca mnie się na uszy
Ja znam ładne szlagiery
pójdę drogą kariery

devx
6 miesięcy temu

Gdańszczanin to coś jak łodzionianin, a jak ktoś jest z Kątów Wrocławskich to jest Kątowianin Wrocławski, nie daj boze bedzie z Łagiewnik, Łagiewnikowianin. Redaktor sie postarał nie ma co…

Quebo60nafide
6 miesięcy temu
Reply to  devx

Albo kącianin wrocławski…

pimpjuice
6 miesięcy temu

bity kupione po 20 dolarow na beatstars.com

jdjfj
6 miesięcy temu

tylko jeden znam, rzeby zobaczyć jak wygląda szatanistyczne emo gówno i następmym razem omijać

Senator nowoszpakow
6 miesięcy temu

Nie czytałem

QUEBONAFIDENT
6 miesięcy temu

NIEDŁUGO DAWID OPIERDALATOR ZNANY ROLNIK (WIDAC PO TWARZY) KUPI ARTYKUŁ SPONSOROWANY OD CIEPŁOTY I BĘDZIE 5 POWODÓW BY WYBRAC OBORNIK ZAMIAST GNOJU

Cweltino gumowa lala
6 miesięcy temu

Ciepło, cieplej, gorąco…parzy…

Bedoesik
6 miesięcy temu

KURWA A O PREMIERZE PŁYTY SENTINO ANI SŁOWA NA TYM PORTALU. CO, STEPRECORDS WAM MORDĘ PRZYMKNĄŁ JAKIMIŚ MARNYMI GROSZAMI?

Armia Krajowa
3 miesięcy temu

Ja pierdolę Ciepłota ty naprawdę z czystym sumieniem polecasz to gówno ludziom? I ty naprawdę porywasz się na recenzowanie płyt z takim gustem?

Kakaowy Szatan
6 miesięcy temu

Pierwszy Szmatławce!

JeffOne
6 miesięcy temu

Popularne