News
STOCHU W LUCKY DICE!
Trójmiejski raper Stochu, dołączył do wytwórni Lucky Dice.
– „Mamy zaszczyt poinformować, że do naszych szeregów dołączył pochodzący z TRÓJMIASTA raper Stochu. Mieliśmy okazje przesłuchać jego najnowsze tracki i wierzymy, że wspólnymi siłami przygotujemy dla Was konkretny krążek, który ma szansę namieszać na rodzimej scenie!”
Stochu to trójmiejski raper, który w 2011 r. wydał mixtape pt. „Lepiej późno niż słabo MXTP”. W 2012 usłyszeć można go było w akcji „Wizja lokalna” wśród raperów reprezentujących Trójmiasto. Pod koniec 2012 roku wydał EP nakładem Unhuman Familii – „Z nimi źle ale bez nich gorzej”.
Aktualnie pracuje nad debiutanckim albumem, który zostanie wydany nakładem Lucky Dice Music.
Azealia Banks odpowiedziała na pytanie DJ-a Vlada i bez chwili wahania wskazała A$AP Rocky’ego jako najgorszego rapera wszech czasów.
DJ Vlad zapytał użytkowników platformy X, kto ich zdaniem zasługuje na miano najgorszego rapera w historii. W komentarzach szybko pojawiła się Azealia Banks, która nie próbowała nawet łagodzić swojej odpowiedzi.
Asap Rocky for sure https://t.co/JjeeGYV3mi
— AZEALIA BANKS (@iiwasinthee212) July 27, 2026
Banks od lat regularnie atakuje Rocky’ego i jasno pokazuje, że nie ma do niego ani muzycznego, ani prywatnego szacunku.
Konflikt ciągnie się od ponad dekady
Nie jest to pierwszy raz, kiedy autorka „212” uderza w A$AP Rocky’ego. Ich spięcie sięga 2013 roku, kiedy raper wypowiedział się na temat czerwonej szminki, sugerując, że nie każda kobieta powinna jej używać.
Banks odpowiedziała wtedy serią agresywnych i homofobicznych wpisów wymierzonych w Rocky’ego. Od tamtej pory co jakiś czas wraca do tego konfliktu, dorzucając kolejne zaczepki pod jego adresem.
Niedawno próbowała również podważyć jego nowojorskie korzenie, twierdząc, że pochodzi z Pensylwanii. Teraz poszła o krok dalej i publicznie zakwestionowała całą jego pozycję jako rapera.
A$AP Rocky nie odpowiedział publicznie na komentarz Banks.
Uniwersum „Power” stworzone przez 50 Centa już wkrótce poszerzy swoją publiczność, ponieważ cztery seriale z serii trafią na platformę Netflix.
Netflix sięga po uniwersum 50 Centa
50 Cent może dopisać do swojej listy kolejny sukces. Lionsgate Television zawarło porozumienie z Netfliksem, dzięki któremu widzowie platformy otrzymają dostęp do całego podstawowego uniwersum „Power”. Do biblioteki serwisu trafią wszystkie sezony seriali „Power”, „Power Book II: Ghost”, „Power Book III: Raising Kanan” oraz „Power Book IV: Force”.
Dla fanów korzystających ze Starz nic się nie zmienia. Produkcje nadal pozostaną dostępne na tej platformie, jednak od listopada będzie je można oglądać również na Netfliksie.
Nie wszystkie produkcje znalazły się w umowie
Porozumienie nie obejmuje jednak wszystkich projektów związanych z marką. W pakiecie zabrakło zapowiadanych seriali „Power: Origins” oraz „Power: Legacy”.
Do Netfliksa ma natomiast w przyszłości trafić również piąty sezon „Raising Kanan”, który jest obecnie emitowany.
Kiedy w Polsce?
Na ten moment nie podano dokładnej daty udostępnienia seriali. Wiadomo jedynie, że będą pojawiały się na Netfliksie stopniowo, w zależności od regionu.
Nie mamy też żadnej informacji czy serial będzie dostępny w Polsce, bo wcale to nie jest pewne. Umowa np. nie obejmuje Kanady.
Power is coming to Netflix this November! pic.twitter.com/O8ObK1AXE3
— Netflix (@netflix) July 27, 2026
News
Eldo wyjaśnia TVP. Telewizja nie zapłaciła raperowi, zresztą nie tylko jemu
„Nic się nie zmieniło od lat 90”.
Eldo poinformował, że Telewizja Polska wciąż nie zapłaciła wielu osobom zaangażowanym w tegoroczny 63. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu.
Eldo był jednym z raperów, którzy pojawili się podczas koncertu „Hip-Hop. Jedno podwórko 2” na tegorocznym festiwalu w Opolu. Teraz raper publicznie zabrał głos w sprawie rozliczeń za wydarzenie i przedstawił poważne zarzuty wobec Telewizji Polskiej.
Według rapera pieniądze nie trafiły nie tylko do niego. Na zapłatę mają wciąż czekać setki osób pracujących przy organizacji koncertów – od muzyków i tancerzy po technikę, obsługę garderób, fryzjerów czy makijażystów.
Eldo o TVP: „Nie zapłacili”
– Telewizja Polska do dnia dzisiejszego nie zapłaciła za Festiwal w Opolu pracującym przy nim ludziom. Z informacji, które dostaliśmy nikt nie został jeszcze rozliczony. W tym układzie setki muzyków, sesyjnych, tancerzy, makijażystki, fryzjerki, panie z garderób, bramka, technika, akustycy do dzisiaj nie dostali kasy za ten event. Oczywiście jako duży gracz, który wszystkich ma w dupie bo przecież „nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi”, Telewizja Polska stoi z pozycji siły. Zatem „tłuste koty” rynku cicho sza bo przecież nas nie zabukuja za rok. Reszta tez cicho sza i czeka cierpliwie aż przemocowiec łaskawie się w końcu ogarnie. Nic się nie zmieniło od lat 90, jak duży gracz ma wyj*bane to „pisz pan na Berdyczów”.”
Raper sugeruje, że część środowiska milczy z obawy przed utratą kolejnych zleceń i występów w przyszłości. Jego zdaniem mniejsi wykonawcy oraz osoby pracujące za kulisami pozostają w znacznie trudniejszej sytuacji, bo nie mają wystarczającej siły przebicia, by skutecznie domagać się swoich pieniędzy.

News
Suja zaskoczył fanów zachowaniem w sądzie. Co na to Misiek z Nadarzyna?
„Poszedł na psy, bo mu jakiś dzieciak amortyzator rozj*bał”.
Czy Suja wyrzekł się przestrzegania wartości ulicznych? Takie głosy zaczęły się przewijać wśród jego fanów, którzy z niedowierzaniem obserwowali reakcję gocławskiej legendy po wypadku rowerowym, jakiego raper doświadczył kilka dni temu.
Suja to jeden z tych raperów, którzy nigdy nie przykładali szczególnej uwagi do umiejętności technicznych czy warstwy tekstowej swoich utworów, ale nie można mu odmówić dbania o street credit. Kilka lat temu przekonał się o tym promotor Karramby.
– Pan Misiek z Nadarzyna, wielki gangster starej daty, oczernił mnie, że jestem rodziną Masy i podobnież posprzedawałem chłopaków. Ja mam na nazwisko Sujewicz, panie Miśku z Nadarzyna. Panie Miśku, jakbym kogoś posprzedawał to wystarczy iść do prokuratury i zrobić sobie odpis od sprawy, tak? – przekazał Suja.
W dalszej części nagrania sprzed lat zrobiło się bardziej stanowczo. – Gangster. Gangster-celebryta, co był gangsterem, a teraz się pucuje w filmach, jak to było. D*pę jeszcze pokaż! – zaapelował w 2021 roku.
Kilka dni temu Sujbitron doświadczył traumatycznej przygody, gdy nastolatek na przerobionej hulajnodze uderzył w jego rower i poważnie uszkodził mu amortyzator. Finalnie wszystko skończyło się konfrontacją w sądzie, na którą Suja wystroił się odświętnie. Jednak nie znamy jeszcze szczegółów, czy sprawa była z urzędu, czy z prywatnego oskarżenia Sujbita.
– Dzisiaj miała się odbyć ta sprawa właśnie, żebym dostał kasę za ten rower, co on mi go zniszczył – przekazał w poniedziałek na Instagramie Suja. Enigmatyczne nagranie wywołało szerokie poruszenie na forum Ślizgawki. Czy to dobry moment, żeby sprawę ocenił Żurom? Pytaniem otwartym pozostaje również reakcja Miśka z Nadarzyna, no chyba, że były wydawca rapowy przestał już żywić urazę ze względu na upływ czasu.


News
Łódź Summer Festival: Quebonafide, Mata, Bedoes, Timbaland – podsumowanie
„Stworzyliśmy największy festiwal miejski w Polsce”.
Quebonafide gościem Łódź Summer Festival, OSTR z Fryderykiem dla Bedoesa 2115, podopieczni fundacji Cancer Fighters przed największą publicznością w Polsce, rekordowy koncert MATY – to tylko kilka z najlepszych momentów Łódź Summer Festivalu. To był weekend wielkich koncertów, niespodzianek i emocji, których nie da się zamknąć w liczbach. Łódź Summer Festival przyciągnął na Błonia największe gwiazdy. MATA, Bedoes 2115, Timbaland, Pezet, Hubert., zespół Bastille czy bracia Kacperczyk w swoich mediach społecznościowych piszą o „największym koncercie ich życia”.
– Stworzyliśmy największy festiwal miejski w Polsce. Przede wszystkim był to jednak weekend młodych ludzi – ich radości, dobrej zabawy i wspomnień, które zostaną z nimi na lata. Artyści grali tu największe koncerty w swoim życiu, a publiczność dawała im energię, jakiej nie da się zamknąć w żadnych liczbach. Łódź pokazała, że potrafi stworzyć wielkie muzyczne święto na światowym poziomie – mówi Tomasz Piotrowski, wiceprezydent Łodzi i pomysłodawca Łódź Summer Festival.
Bedoes 2115 zagrał największy koncert w życiu
Jeszcze przed rozpoczęciem koncertu Bedoesa 2115 na Błoniach był komplet. Festiwal osiągnął limit uczestników przewidziany dla imprezy masowej, dlatego organizatorzy zamknęli bramy. Trudno o bardziej wymowny obraz skali zainteresowania tym występem. Bedoes 2115 zagrał największy koncert w swoim życiu, występując przed oceanem ludzi. Podczas występu doszło również do jednych z najbardziej symbolicznych momentów weekendu. Występ Bedoesa rozpoczął się od wspólnego, niezwykle wzruszającego występu z podopiecznymi fundacji Cancer Fighters. Dosłownie chwilę później, Adam O.S.T.R. Ostrowski wręczył Bedoesowi statuetkę Fryderyka, którą jak sam twierdził należy się Bedoesowi. Podczas Łódź Summer Festival doszło do jednego z najbardziej symbolicznych momentów w polskim rapie.

NZ. BEDOES 2115 SCENA MBANK LSF D2
FOT RADOSLAW JOZWIAK / LODZ.PL
Rekordowy koncert MATY
Jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów festiwalu był koncert Maty. Raper rozpoczął go w samym środku tłumu, przechodząc przez publiczność w kierunku sceny. Mata wykonał swoje największe hity, a publiczność od początku do końca rapowała razem z nim. Był to jeden z najbardziej żywiołowych koncertów całego weekendu, a także jeden z najbardziej oczekiwanych występów.

NZ. MATA KONCERT LSF D3
FOT RADOSLAW JOZWIAK / LODZ.PL
Timbaland i Sean Paul pokazali światową klasę
Timbaland dał show godne jednej z najważniejszych postaci światowej muzyki. Legendarny producent sięgnął po swoje największe hity i przypomniał, jak wiele przebojów ostatnich dekad nosi jego charakterystyczny muzyczny podpis. Każdy kolejny utwór wywoływał natychmiastową reakcję publiczności. Sean Paul potwierdził natomiast status gwiazdy absolutnej. Od pierwszych minut narzucił tempo, które nie spadło aż do finału, a jego niezwykle energetyczny koncert zamienił Łódzkie Błonia w ogromny parkiet. Publiczność tańczyła tak, jakby jutra miało nie być. Wielkich koncertowych emocji dostarczyli także Bastille, Natalie Imbruglia, Jet oraz Rudimental DJ Set. Zagraniczne gwiazdy uzupełnił mocny i różnorodny skład polskich wykonawców – od największych nazwisk hip-hopu po pop, rock i cięższe brzmienia.
Czy to Quebo? – zastanawiała się festiwalowa publiczność.
Festiwal miał również zupełnie niespodziewanego bohatera. Quebonafide pojawił się na jego terenie w przebraniu starszego pana, rozdając uczestnikom lody. Nietypowa akcja błyskawicznie stała się jednym z najgłośniejszych i najczęściej komentowanych viralowych momentów weekendu.

NZ. DZIADEK QUEBO ROZDAJE LODY LSF D3
FOT NATALIA ZDZIEBCZYNSKA / LODZ.PL
Trzy dni, dwie sceny i 24 artystów
Na dwóch festiwalowych scenach wystąpiły zagraniczne gwiazdy: Sean Paul, Timbaland, Bastille, Natalie Imbruglia, Jet oraz Rudimental DJ Set. Polską scenę reprezentowali Mata, Bedoes 2115, PRO8L3M, Pezet, Tede, Chivas, White 2115, Żabson, Dawid Kwiatkowski, Justyna Steczkowska, Ania Dąbrowska, happysad, Kacperczyk, Hubert., Nocny Kochanek, Zalia, DRE$$CODE oraz Kuqe 2115.
Festiwalowe miasteczko pełne atrakcji
Łódź Summer Festival żył nie tylko pod scenami. Miasteczko festiwalowe miało własny, wyjątkowy klimat, a rozbudowane strefy partnerów pokazały, że wydarzenie ma również ogromny potencjał biznesowy.
Szczególne miejsce zajmowała strefa mBanku – głównego partnera Łódź Summer Festival. Własne przestrzenie i atrakcje przygotowali także Rossmann, Lubella, Pringles, Red Bull, N.07 oraz Radio ESKA. Uczestnicy mogli odwiedzić Strefę Rodeo 2115, zrobić sobie tatuaż w ADHD Tattoo oraz skorzystać z atrakcji wesołego miasteczka. Imponująco prezentowała się również część gastronomiczna: ponad kilometr food trucków i 80 pojazdów oferujących jedzenie z różnych stron świata. Do tego dochodziły pole namiotowe, strefa kamperów oraz oficjalny program klubowy. Po zakończeniu koncertów specjalna linia autobusowa przewoziła festiwalowiczów prosto na ulicę Piotrkowską, dzięki czemu zabawa przenosiła się z Błoni do centrum Łodzi. Zaangażowanie dużych marek i skala przygotowanych stref potwierdziły, że Łódź Summer Festival jest nie tylko muzycznym świętem, lecz także coraz atrakcyjniejszą przestrzenią dla biznesu. Partnerzy mogli zaprezentować się przed ogromną publicznością i stać się częścią jednego z najważniejszych wydarzeń lata.
Tłumnie, radośnie i bezpiecznie
Mimo ogromnego zainteresowania festiwal przebiegł bez większych incydentów i w atmosferze wspólnej zabawy. Najlepszym obrazem jego skali były Łódzkie Błonia codziennie, szczelnie wypełnione publicznością. Urodzinowy weekend, objął swoim rytmem całe miasto. Za dnia publiczność zmierzała na Błonia, a po koncertach festiwalowe życie przenosiło się do centrum i łódzkich klubów. Jedno jest pewne – przez trzy dni Łódź była jednym z najważniejszych muzycznych miejsc w Polsce.
-
News3 dni temuAgresywny Vkie groził fankom. Raper się dziwnie zachowywał
-
News4 dni temuŻabson dał jasne instrukcje, ale fani nie posłuchali i raper wylądował w błocie
-
News1 dzień temuSokół chciał załagodzić spór Bonusa RPK i gita z Pruszkowa
-
News3 dni temuStarcia z policją, gaz, zatrzymania i kiepskie porady z obozu 2115 – Łódź Summer Festival
-
News24 godziny temuSentino komentuje koncert w Gdańsku, gdzie obrzucono go jajkami
-
News4 dni temuTaco Hemingway i Sokół na płycie Fisza i Emade
-
News2 dni temuDramat Bastka – raper nie dostał zasiłku z MOPS’u
-
News2 dni temuQuebonafide się przebrał i rozdawał swoje lody na festiwalu