News
Trueman ujawnił, kiedy wypuści płytę Sentino i Fagaty. Ma świadomość, że to gorący kartofel
Będzie to jedna z bardziej kuriozalnych premier ostatnich miesięcy.
Trueman potwierdził datę premiery wspólnej płyty Sentino i Fagaty, choć doskonale wie, że to kłopotliwy projekt.
Sentino błyskawicznie odciął się od Fagaty, kiedy ta zaczęła być na ogromną skalę cancelowana. Problem w tym, że chwilę wcześniej zdążył nagrać z nią całą EP-kę. Jak sam później tłumaczył, do współpracy miało dojść za namową managementu Maty.
Wtedy do gry wszedł Trueman. Były już manager Sentino i właściciel jego katalogu muzycznego zaproponował odkupienie wspólnego materiału rapera i Fagaty. Teraz wiadomo, że projekt nie trafi do szuflady.
Trueman ogłosił konkretną datę: – Płyta Fagaty i Sentino wychodzi 25 września.
Szef BNP zdaje sobie sprawę, że wypuszcza materiał w fatalnym dla Fagaty momencie wizerunkowym. Mimo całego zamieszania uważa jednak, że numery są wystarczająco mocne, żeby obronić się muzycznie.
– Wydaje mi się, że płyta jest bardzo świeża. Wiadomo, że sytuacja pijarowa jest jak jest, ale muzyka się sama obroni.
Poniżej wideo:
Będzie to jedna z bardziej kuriozalnych premier ostatnich miesięcy. Jest to też jakakolwiek szansa dla Fagaty, żeby na chwilę wyjść z cienia, więc nie dziwi, że ona sama pcha ten temat na swoich socialach:

News
Tede wymyślił nazwę zespołu Hemp Gru? „To moja zasługa”
TDF przypomina Wilkowi historię sprzed lat.
Tede ujawnił, że to on wytłumaczył Wilkowi znaczenie słowa „hemp”, które później znalazło się w nazwie legendarnej warszawskiej ekipy Hemp Gru.
Tede po raz pierwszy obejrzał dokument poświęcony swojej karierze – „Tede. Forever Rap” w reżyserii Krystiana Kuczkowskiego. Pokaz odbył się w warszawskim kinie Atlantic w ramach 42. Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego. Na sali pojawił się również Wilku WDZ, jeden z pionierów stołecznego rapu, który także występuje w produkcji.
Obecność Wilka stała się dla TDF-a okazją do wyciągnięcia historii sprzed lat. Raper przekonuje, że gdyby nie jego znajomość angielskiego, Hemp Gru mogłoby nazywać się zupełnie inaczej. Jak twierdzi, to właśnie on wyjaśnił Wilkowi znaczenie słowa, które ostatecznie trafiło do nazwy jednej z najbardziej rozpoznawalnych ekip w historii polskiego hip-hopu.
– Wilku kochany, ja Cię pozdrawiam, bo kochasz mnie nienawidzić teraz. Gdyby nie ja, Ty byś nie nazwał Hemp Gru – Hemp Gru. To ja siedziałem z tobą w budce, a ty mnie pytałeś co znaczy ten tag „Hemp” i wytłumaczyłem mu, że to jest konopia, więc jednak warto się uczyć języków i to moja zasługa była. Ja to mówiłem chyba Krystianowi, a tego w filmie nie było. Więc wiesz, ten spór na linii joł – elo to był takiej rzeczy spór, bo hemp nie wymyślili w Polsce. Ale to miłe, że po latach potrafimy sobie tak pożartować – powiedział TDF w Telemagazynie.
Wilku krytykiem robienia ameryczki w Polsce
Cała historia ma dodatkowy smaczek, bo Wilku WDZ od lat kojarzony jest z krytyką amerykanizacji polskiego rapu. Jednym z punktów zapalnych między obiema stronami był właśnie styl TDF-a, który chętnie korzystał z angielskich zwrotów i przenosił amerykański slang na polskie podwórko.
Teraz Tede przypomina, że nawet nazwa Hemp Gru opiera się na angielskim słowie, którego znaczenie sam miał wyjaśnić Wilkowi. Trudno o większy paradoks w wieloletnim sporze między obozami „joł” i „elo”.
News
Tede został zapytany, czy pogodzi się z Numerem Razem
Raper ujawnił, czym zaskoczył go były kompan.
Konflikt Tede i Numera Raz trwa od lat, a premiera dokumentu „Tede. Forever Rap” pokazała, że na pojednanie legend Warszafskiego Deszczu nie ma co liczyć.
Tede i Numer Raz przez lata tworzyli jeden z najważniejszych zespołów w historii polskiego hip-hopu – Warszafski Deszcz. Relacje między raperami od dawna są jednak dalekie od udanych. Temat ich konfliktu wrócił przy okazji premiery dokumentu „Tede. Forever Rap”.
Numer Raz zgodził się wystąpić w filmie poświęconym swojemu dawnemu kompanowi. W produkcji znalazło się sporo jego wypowiedzi, co dla samego Tedego było zaskoczeniem.
– Te rzeczy, które on mówił, mówił też w wywiadach, więc mnie to nie zszokowało w ogóle. Natomiast byłem zszokowany, że on wystąpił. Kiedyś Krystian (reżyser) mówił, że próbował z nim rozmawiać i nie był do tego chętny. Natomiast rozumiem, że ugiął się pod presją, że to film o Warszafskim Deszczu trochę. I może uznał, że tu wyszła jego płyta i może coś na tym ugra – powiedział TDF w Telemagazynie.
Tede i Numer Raz się pogodzą?
Dziennikarz zapytał rapera wprost, czy istnieje szansa na pogodzenie się z dawnym kompanem.
– Nie. Nie będzie, ale bardzo fajne odpowiedzi. Zrewanżowałbym się tym samym w filmie o Numerze Razie – uciął temat.
I to tyle, jeśli chodzi o wielki powrót Warszafskiego Deszczu. Tede nie zostawił żadnego pola do domysłów.
Diddy miał trafić do szpitala nie przez uderzenie głową w łóżko, ale po bójce z jamajskim bossem narkotykowym. Według TMZ konflikt wybuchł po tym, jak przez doniesienia o przywilejach rapera inni więźniowie stracili dostęp do zakazanych przedmiotów.
Pobyt Diddy’ego za kratami zaczyna przypominać więzienny thriller. Jeszcze niedawno media informowały, że szef Bad Boy Records doznał urazu głowy po uderzeniu w piętrowe łóżko. Teraz pojawiła się zupełnie inna wersja wydarzeń. Według źródeł TMZ raper miał wdać się w bójkę z jamajskim bossem narkotykowym znanym jako Dudus, który odsiaduje 23-letni wyrok.
Wszystko miało zacząć się od głośnego materiału NBC News, w którym opisano warunki pobytu Diddy’ego w zakładzie karnym FCI Fort Dix i przywileje, z jakich miał korzystać. Publikacja najwyraźniej nie spodobała się więziennej administracji. Według informatorów od tego czasu przeprowadzono dwie kontrole, podczas których skonfiskowano osadzonym liczne niedozwolone przedmioty.
Jednym z poszkodowanych miał być właśnie Dudus. Jamajski przestępca rzekomo stracił telefon komórkowy oraz część dotychczasowych przywilejów. Całą winą miał obarczyć Diddy’ego, którego medialne afery sprowadziły dodatkowe kontrole na pozostałych więźniów.
Według TMZ między mężczyznami doszło do fizycznej konfrontacji. Diddy miał oberwać na tyle mocno, że konieczne było przewiezienie go do szpitala. To zupełnie inna historia niż wcześniejsze doniesienia Page Six o przypadkowym uderzeniu głową w łóżko.
Co ciekawe, według najnowszej relacji Diddy już wcześniej przebywał w izolacji, ale miał możliwość opuszczania celi podczas codziennej przerwy i kontaktowania się z innymi osadzonymi. Właśnie wtedy miało dojść do starcia z jamajskim bossem narkotykowym.
Po całym zajściu obaj mężczyźni mieli zostać skierowani do odosobnienia na kolejne dwa tygodnie.
News
25-letni polski raper z zarzutami handlu narkotykami. Zarzuty usłyszała też 24-latka
VHS ma na koncie numery z topowymi graczami ze sceny.
25-letni raper VHS usłyszał zarzuty związane z handlem narkotykami i spędzi trzy miesiące w areszcie. W sprawie zarzuty dostała również 24-latka.
Jakiś czas temu informowaliśmy o zatrzymaniu rapera VHS, który ma na koncie numery m.in. z Żabsonem i Wac Toją. Zaczęło się od rutynowej kontroli, a skończyło na przeszukaniu domu.
Podczas interwencji policjanci nabrali podejrzeń, że 25-latek może znajdować się pod wpływem środków odurzających. Dalsze działania mundurowych doprowadziły ich do miejsca zamieszkania rapera, gdzie znaleziono około 1,5 kg substancji odurzających. Raper usłyszał zarzuty związane z handlem narktoykami.
– Sąd zastosował wobec 25-latka tymczasowy areszt na trzy miesiące. Dwie pozostałe osoby, w wieku 48 i 49 lat, policja zwolniła po wykonaniu czynności – informuje Radio Bielsko.
To jednak nie koniec zatrzymań i zarzutów w tej sprawie. Odpowiedzialność karna może grozić również 24-letniej kobiecie, która także usłyszała zarzuty. W jej przypadku sąd nie zdecydował jednak o zastosowaniu tymczasowego aresztu.

News
Afera Kołodziejczaka dała drugie życie piosence patorapera
Były wiceminister fotografował się m.in. z krzakami marihuany.
Zarzuty, jakie pojawiły się wokół Michała Kołodziejczaka, są jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich dni. Afera przyczyniła się również do odświeżenia przeboju Cypisa, który dostał drugie życie na portalu X.
Afera Kołodziejczaka jak w soczewce pokazuje patologiczny model funkcjonowania państwa pod wodzą Donalda Tuska, gdzie premier jak zwykle dowiaduje się o poważnych wątpliwościach dotyczących swojego bliskiego współpracownika z mediów. Tusk sprawia wrażenie, jakby zupełnie nie wiedział, co dzieje się w jego najbliższym gronie. W przypadku Kołodziejczaka może to szokować szczególnie, gdyż poseł m.in. publikował na Instagramie zdjęcia na tle krzaków marihuany, a strona ukraińska już w 2024 roku alarmowała o jego dziwnych zachowaniach w czasie posiedzeń komisji sejmowej, lecz szef rady ministrów nie kiwnął palcem, żeby zbadać temat.

Mleko rozlało się stosunkowo niedawno, przy wydatnym udziale Wuwunia i Kanału Zero, bo przecież największe stacje telewizyjne przestały już nawet stwarzać pozory, że patrzą na ręce władzy. W związku z tym drugie życie dostała również piosenka Cypisa. Szyderczy „Biały węgorz” podstawiony do jednego z filmów Kołodziejczaka zdołał wykręcić już prawie 100 tysięcy polubień na X od momentu publikacji.
Biały węgorz (Michał Kołodziejczak Edition) https://t.co/PNtOBpR0uK
— Domino Jachaś (@domjachas) October 9, 2026
-
News3 dni temuPuste kartony po pizzy Książula sprzedawane na Vinted
-
News3 dni temuPijany Sentino skonfrontował się z Truemanem po koncercie na Narodowym
-
News4 dni temuWidzieliśmy film o Tede jako jedni z pierwszych. Za chwilę światowa premiera
-
News2 dni temuWuwunio ujawnia swoją rolę w aferze Kołodziejczaka. „Nie ma się z tego jak wybronić”
-
News4 dni temuVNM zaczął się otwierać – fani zaczęli porównywać go do zaburzonego Kanye Westa
-
teledysk3 dni temuMałolat K2 obudził starego Popka z Firmy? „Nienawiść do policji”
-
News2 dni temuPolsat nie pokazał Sentino i Natalisy na Narodowym. Widzowie zobaczyli reklamy
-
News3 dni temuKizo odpowiada Peji i zarzuca mu hipokryzję. „Trochę mi się zrobiło przykro”