Sprawdź nas też tutaj

News

Dlaczego Słoń nie angażuje się w beefy?

Raper przyznaje, że nie lubi jak ktoś mu umniejsza, ale nie zamierza podejmować rękawicy.

Opublikowany

 

Słoń / fot. Łukasz Jaszak
Słoń / fot. Łukasz Jaszak

5 października ukazała się nowa płyta Słonia „Mutylator”. Raper mimo obecności na scenie od ponad dekady nie ma na koncie żadnego beefu. Chociaż zdarza się mu komentować scenę, robi to bez rzucania ksywkami. Dlaczego?

Poznaniak przyznaje, że po wydaniu w 2009 roku albumu „Chore Melodie” był postrzegany jako „wynalazek”. – Sytuacje były takie na backstage’u i ktoś udaje, że nie wie kim jestem. Ja na przykład mam z tego bekę, bo nie chodzi o to, że jak wchodzę do tramwaju, to mają mi klaskać, a kobiety w ciąży mają mi ustępować miejsce. Rzeczy w tym, że jeżeli mi umniejszasz, to naprawdę potrafię ukraść Gimbusa i cię nim potrącić, bo nie lubię jak mi ktoś umniejsza – mówi raper w rozmowie z Jackiem Adamkiewiczem.

To jest ta różnica. W tym, że ktoś ci umniejsza specjalnie i jeszcze udaje, że to robi: “Ty? No coś kojarzę, coś kojarzę”. Gościu, jesteś na moim backstage’u. Na plakacie jest napisane “Słoń” i jest mój ryj. Jesteś na moim backstage’u i mówisz, że “coś mnie kojarzysz”? To jest zachowanie raperów i generalnie ludzi, którzy są mocno zakompleksieni – dodaje.

Dlaczego Słoń nie zamierza wskazywać konkretnych artystów, z którymi jest mu nie po drodze? – Ja nigdy nie mówiłem o takich osobach, nie wymieniałem tych ksyw. Gdybym to robił, mógłbym zrobić im reklamę, mógłbym więcej stracić, ponieważ za nimi poszłyby wszystkie osoby, które mnie nie lubią. I nie byliby to generalnie ludzie, którzy po prostu mnie nienawidzą. Gdybym miał z kimś beef, użył jego ksywy, co mogłem robić wielokrotnie, nie robiłem tego, żeby tego nie rozgrzebywać. Bo to jest tak naprawdę grzebanie w gównie – tłumaczy.

Poznaniak jest obecnie w trasie koncertowej promującej nowy krążek.

 

News

Future wystąpi na otwarciu mundialu FIFA World Cup 2026

Duże wydarzenie w karierze rapera.

Opublikowany

 

future fifa

Future został ogłoszony jednym z artystów, którzy pojawią się podczas ceremonii otwarcia mundialu FIFA w Stanach Zjednoczonych, a przy okazji cały czas podgrzewa klimat wokół nowego albumu.

Jak podało The Athletic, autor „March Madness” wystąpi 12 czerwca podczas meczu reprezentacji USA z Paragwajem na SoFi Stadium w Los Angeles. FIFA planuje osobne ceremonie otwarcia dla pierwszych spotkań gospodarzy turnieju – czyli Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku.

Według dostępnych informacji wydarzenia mają startować około 90 minut przed pierwszym gwizdkiem. Sam występ Future’a ma potrwać mniej więcej 13 minut. FIFA szykuje też specjalne celebracje związane z 250. rocznicą powstania USA. Odbędą się one 4 lipca przy okazji meczów w Houston i Filadelfii, choć szczegóły programu nadal pozostają tajemnicą.

To jednak nie koniec atrakcji. Organizacja planuje również wielkie otwarcie finału mistrzostw świata oraz halftime show podczas ostatniego meczu turnieju na MetLife Stadium w New Jersey. Na razie nie ujawniono jeszcze, kto pojawi się wtedy na scenie.

Fani Future’a już teraz jarają się tym, co raper może przygotować na tak ogromną, globalną platformę. Tym bardziej że raper z Atlanty od kilku tygodni daje sygnały, że nowy album jest coraz bliżej. Konkretnej daty premiery nadal brak, ale w sieci regularnie pojawiają się kolejne teasery.

W gronie artystów związanych z ceremoniami mundialu znaleźli się także m.in. Michael Bublé, Katy Perry, Alanis Morissette, Alessia Cara, LISA, Tyla czy Belinda.

Czytaj dalej

News

Josef Bratan pobił się z Taazym

„To jest parówa”.

Opublikowany

 

Przez

josef bratan

Federacja Fame opublikowała film z bójki Josefa Bratana i Taazy’ego, do której doszło po walce streamera z Alberto na początku kwietnia.

Pojedynek Alberto z Taazym na Fame 25 zakończył się skandalem. W trakcie walki do klatki wbiegł Josef Bratan, który rzucił się na streamera. W efekcie jego brat został zdyskwalifikowany, a walkę wygrał Taazy.

Okazuje się, że Josef mu nie odpuścił, bo chwilę później na zapleczu złapał się z Taazym i doszło między nimi do poważnych rękoczynów. – To jest parówa, na gołe pięści ze szmatą – powiedział tuż po akcji raper z zakrwawionymi ustami. – Aparatem o usta uderzyłem – dodał.

Dopiero teraz federacja Fame opublikowała wideo z tego zdarzenia, które trafiło do filmu „Dzień z zawodnikiem” z udziałem rapera.

Poniżej wideo:

Czytaj dalej

News

6ix9ine ujawnił, że stawka za wywiad z nim spadła o 35 tys. dolarów

„Nie możesz być chciwy przez całe życie”.

Opublikowany

 

6ix9ine

DJ Vlad jest aktualnie w środku głośnego konfliktu z Boosie Badazzem i Aries Spearsem. W sam środek tej dramy wszedł 6ix9ine, który ujawnił, ile naprawdę dostaje gotówki za wywiady.

Od kilku tygodni w sieci trwa przepychanka dotycząca pieniędzy za rozmowy publikowane przez DJ Vlad. Boosie i Aries Spears od dawna należeli do najbardziej oglądanych gości platformy, ale obaj zaczęli domagać się wyższych stawek. Vlad tłumaczył, że obecne wynagrodzenie jest adekwatne, jednak żadna ze stron nie chciała odpuścić.

Efekt? Wszystko wskazuje na to, że współpraca VladTV z Boosie i Spears’em właśnie się rozsypała. Atmosfera zrobiła się tak napięta, że do całej sytuacji postanowił dorzucić swoje trzy grosze 6ix9ine.

W pierwszej części nowego wywiadu dla VladTV raper przyznał, że sam zgodził się na ogromne obniżenie swojej stawki. Według jego słów wcześniej inkasował 50 tysięcy dolarów za występ, ale obecnie bierze 15 tysięcy.

– Obciąłem swoją stawkę o 35 tysięcy dolarów. Nie możesz być chciwy przez całe życie. Musisz rozumieć biznesową stronę tego wszystkiego. Finalnie i tak dostajesz pieniądze za gadanie – powiedział 6ix9ine.

Wielu fanów odczytało to jako wyraźną szpilkę wbitą w Boosiego i Ariesa Spearsa. Dla samego Vlada to też mocny argument w negocjacjach, bo chwilę później podkreślał w social mediach, że wywiady z 6ix9ine’em generują największe liczby na całym kanale, mimo że raper zarabia mniej niż inni goście.

Czytaj dalej

News

Dr. Dre i Kendrick Lamar wbili łopatę pod budowę nowej szkoły w Compton

„To największy inwestor z Compton”.

Opublikowany

 

dr. dre kendrick lamar

Kendrick Lamar i Dr. Dre wrócili do szkoły, do której sami kiedyś chodzili. Legendy Zachodniego Wybrzeża pojawiły się w Compton na ceremonii rozpoczęcia budowy nowego budynku dla ponad tysiąca uczniów.

W czwartek 7 maja obaj artyści wpadli do Centennial High School w Compton w Kalifornii. To właśnie tam odbyła się oficjalna ceremonia wbicia pierwszej łopaty pod nową część szkoły. Na miejscu pojawili się też między innymi Will.i.am oraz Maxine Waters.

Dr. Dre podczas przemówienia zażartował, że do szkoły chodził „czasem”. Producent spędził tam pierwszy rok nauki w 1979 roku, zanim przeniósł się do innej szkoły i finalnie rzucił edukację.

Współzałożyciel Death Row Records podkreślił też, jak ważne w jego życiu było rodzinne Compton. – Dzisiaj nie chodzi tylko o nowy budynek. To nowa obietnica spełniona wobec miasta, które mnie stworzyło. I tyle – powiedział Dre.

Lokalni działacze i przedstawiciele rady szkolnej nie kryli wdzięczności wobec artystów za ich wpływ na kulturę i wsparcie dla społeczności. Micah Ali, przewodniczący rady szkolnej, mocno wychwalał Dre podczas swojego wystąpienia.

– Artysta, innowator, przedsiębiorca, globalna gwiazda rozrywki. Ale sprawdźcie to – to największy inwestor z Compton. Kiedy zapytałem go, czy wpadnie na tę uroczystość, od razu się zgodził. Bez zawahania. Powiedziałem też: „Załatwimy Kendricka Lamara”. I było zrobione. Pokazujemy młodym ludziom, co można osiągnąć dzięki ich dziedzictwu – mówił Ali.

Nowy budynek szkoły ma zostać ukończony w 2029 roku. Obiekt będzie mógł pomieścić ponad tysiąc uczniów.

Czytaj dalej

News

Taco Hemingway wciąż boi się pytań, ale dał 1-minutowy wywiad

Piekło zamarzło.

Opublikowany

 

taco hemingway wywiad
fot. kadr z wideo - 2020.loading / Instagram

Taco Hemingway przez całą karierę skrzętnie unika wywiadów, których właściwie nie daje. Wygląda to trochę tak, że boi się, że jego wizerunek tylko na tym ucierpi i chce mieć wszystko pod kontrolą. I ma, bo 1-minutowy wywiad z raperem ukazał się, ale kanałami wytwórni 2020.

„Niekomercyjność ma swoją wartość komercyjną” – rapował Pih w „Rosyjskiej ruletce”. Hasło idealnie pasujące do Taco Hemingwaya, który uchodzi za najmniej medialnego rapera w kraju i to na tym częściowo buduje od lat swój wizerunek. To wygodne mieć pełną kontrolę nad przekazem i unikać sytuacji, gdzie ktoś dopyta o niewygodne tematy.

Brak wywiadów i brak medialności prowokuje też pytania, czy raper po prostu nie obawia się, że podczas dłuższej rozmowy wizerunek wykreowany w numerach nie zacznie się sypać. To, że Wąsacz chce mieć wszystko pod kontrolą świadczy chociażby jego nowy „wywiad”, który trwa dokładnie 1 minutę i 7 sekund. Ukazał się na socialach labelu 2020, którego współzałożycielem jest Taco.

Wszystko pod kontrolą, żeby nie palnąć jakiejś głupoty.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: