Sprawdź nas też tutaj

News

Tede znów Elliminuje

Raper przygotował limitowany box i wyjątkowy koncert.

Opublikowany

 

Tede
Tede

„Elliminati” to taki amerykański blockbuster; kupujesz popcorn, siadasz w fotelu i cieszysz się przez dwie godziny plejadą nieustannych wybuchów i rubasznych żartów, przeplatanych gdzieniegdzie hojnie obdarzonymi przez naturę ślicznotkami, a innym razem błyskotliwym dialogiem – tak w 2013 roku pisał o „Elliminati” jeden z popularnych serwisów muzycznych. Teraz po 5 latach od premiery czas by ten klasyczny album znów zagościł na sklepowych półkach.

Limitowany Box

W odpowiedzi na ciągłe apele fanów Wytwórnia NWJ przygotowała wyjątkowy i limitowany box 3CD „Ellimitati” Box zawierający reedycję kultowej produkcji Tede & Sir Mich „Elliminati” oraz dodatkowy specjalny krążek zatytułowany „Ellimitati”. Wydawnictwo pojawi się w sklepach już w najbliższy piątek 30 listopada.

Zamów album: Tede & Sir Mich – „Ellimitati”

Jak informuje NWJ na „Ellimitati” znajdą się między innymi wybrane kompozycje z 2013 roku, które po selekcji nie trafiły na pierwsze wydanie „Elliminati”. Ponadto cały materiał został zremasterowany tak, aby zapewnić jak najlepsze wrażenia dźwiękowe wszystkim niecierpliwie czekającym na tę reedycję. Przypomnijmy, że na „Ellimitati” gościnnie pojawiają się między innymi VNM, Sitek, DonGuralesko, Pelson, Diox, Setka i Zgrywus.

Wyjątkowy koncert

Koncert premierowy odbędzie się już 7 grudnia w warszawskim klubie Poziomy. Na scenie wystąpi Tede i Ekipa NWJ, a na supporcie zagrają Teabe oraz nowa twarz w NWJ, kanadyjski raper DT The Artist.

Bilety są do zdobycia na Ticketos.pl. Nadchodzącą premierę promuje wideoklip do utworu „Bo muszę”.

 

News

Buczer ma żal do Peji? „Do dziś nie dostaję z tego pieniędzy”

Czy Rychu nie rozliczył się z toruńskim raperem?

Opublikowany

 

Przez

buczer peja

Buczer wrócił do czasów współpracy z RPS Enterteyment i twierdzi, że do dziś nie otrzymuje należnych pieniędzy za swoje solowe albumy.

Buczer, znany przede wszystkim ze składu PTP, ma za sobą wieloletnią obecność na polskiej scenie. W jego solowej dyskografii znalazły się również dwa albumy wydane pod szyldem należącego do Peji RPS Enterteyment„Dwa oblicza” oraz „#33”. Po latach toruński raper mówi wprost, że ma spory żal do weterana poznańskiej sceny w kwestii rozliczeń.

Według Buczera przy pierwszym legalnym solowym wydawnictwie jego udział w przychodach ze sprzedaży płyty wynosił 25 procent. Pozostałe 75 procent miało przypadać wytwórni. Problem w tym, że – jak twierdzi raper – mimo upływu lat nadal nie dostaje pieniędzy z materiału dostępnego w serwisach streamingowych.

– Ja za pierwszą legalna płytę u Rycha dostałem 25% z płyty. 75% brała wytwórnia, a ja do dziś nie dostaję z tego pieniędzy. Takie są fakty. Płyta wyszła w 2012 roku. Cały czas jest na Spotify i Youtube – mówi w rozmowie z Rap Story Podcast.

– Za płytę „#33” dostałem dwa przelewy po parę zł i pieniędzy nie ma. I Nikt nie czuje się w obowiązku mi robić przelewy, chociaż co miesiąc dostaję raporty – dodaje.

Myslę, że to jest efekt olania”

Słowa Buczera rzucają nowe światło na jego dawną współpracę z RPS Enterteyment. Raper nie kwestionuje samego podziału procentowego, ale wskazuje na brak regularnych rozliczeń za muzykę, która nadal generuje odsłuchy na Spotify i YouTube.

Dlaczego tak się dzieje, toruński raper kwituje słowami: „To efekt olania”.

Czytaj dalej

News

Żabson stanął po stronie Skolima. Sam też zagrałby dla prezydenta

„To jest legendarne”.

Opublikowany

 

Przez

żabson

Występ Skolima w Rezydencji Prezydenta RP wywołał dyskusję, a teraz do sprawy odniósł się Żabson. Raper przyznał, że sam prawdopodobnie przyjąłby takie zaproszenie.

Planowany występ Skolima podczas wydarzenia organizowanego w Rezydencji Prezydenta RP w Juracie odbił się szerokim echem. Temat dotarł również do Żabsona, który został zapytany, co zrobiłby, gdyby podobna propozycja trafiła właśnie do niego.

W rozmowie z Pudelkiem raper przyznał, że możliwość zagrania przed prezydentem byłaby dla niego czymś wyjątkowym. Żabson zestawił taką sytuację z występami artystów w Białym Domu i zasugerował, że raczej nie odrzuciłby zaproszenia.

– To jest prezydent, wiesz o co chodzi. To jest legendarne, nie? Nie wiem, tak jak w Stanach ktoś tam może wystąpić w Białym Domu i dla niego to jest legendarne. To myślę, że zdecydowałbym się chyba – powiedział Żabson.

Artysta odniósł się również do kontrowersji, jakie pojawiają się przy okazji zapraszania popularnych wykonawców na wydarzenia związane z najważniejszymi osobami w państwie.

– No ale to ci artyści są słuchani przez ludzi. Mają odtworzenia. Ktoś ich słucha. Są popularni, dlaczego ich nie wybrać, skoro są popularni w naszym kraju? – stwierdził.

Występ Skolima budzi sporo emocji, a część artystów nawet protestuje przeciwko niemu. Warto dodać, że u Prezydenta wystąpi też Kubańczyk.

Czytaj dalej

News

Australia banuje utwory stworzone przez AI. Nie trafią na oficjalne listy

Tymczasem Dr. Dre broni technologii.

Opublikowany

 

dr dre

Australia jako pierwszy duży rynek zamyka oficjalne listy przebojów dla muzyki w całości stworzonej przez AI, podczas gdy Dr. Dre przekonuje, że sztuczna inteligencja to po prostu kolejne narzędzie dla artystów.

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi do branży muzycznej, ale w Australii właśnie dostała bana. Australian Recording Industry Association zdecydowało, że utwory w całości wygenerowane przez AI nie będą mogły pojawiać się na oficjalnych listach ARIA.

Nie oznacza to jednak całkowitego zakazu korzystania z nowych technologii. Zaktualizowany regulamin dopuszcza kawałki, przy których AI pełni jedynie rolę pomocniczą. Problem zaczyna się wtedy, gdy za całość odpowiada maszyna.

To jedna z najmocniejszych jak dotąd reakcji dużego rynku muzycznego na zalew generowanych komputerowo numerów.

Cover Madonny namieszał na listach

Jednym z wydarzeń, które poprzedziły zmianę zasad, był sukces wspomaganego przez AI coveru „Like a Prayer” Madonny przygotowanego przez pochodzącego z Queensland DJ-a Josha Fawaza.

Numer mocno kręcił się w australijskich rozgłośniach, a w lipcu dotarł do czwartego miejsca na dwóch zestawieniach ARIA. Branża dostała więc wyraźny sygnał, że muzyka wykorzystująca generatywną AI może już realnie rywalizować o wysokie pozycje z tradycyjnymi nagraniami.

CEO ARIA Annabelle Herd tłumaczy, że organizacja chce „dać każdemu, kto wydaje muzykę w Australii, jasną zasadę, według której może działać”. Zaapelowała również do rozgłośni radiowych i platform streamingowych, aby „wspierały ludzką twórczość” w swoich działaniach.

AI na wokalu może zamknąć drogę do chartów

Australijska polityka wpisuje się w szerszą dyskusję prowadzoną przez przemysł fonograficzny. International Federation of the Phonographic Industry opublikowała w lipcu zasady, według których wykorzystanie AI do stworzenia głównego wokalu lub kluczowych partii instrumentalnych może dyskwalifikować utwór z notowania na listach.

W Stanach Zjednoczonych czy w Europie podejście jest na razie znacznie łagodniejsze. Duże wytwórnie przedstawiły własne propozycje dotyczące kwalifikowania muzyki wykorzystującej AI, ale nie wprowadzono generalnego zakazu obecności takich nagrań na Billboardzie czy innych listach.

Dyskusja kręci się przede wszystkim wokół praw autorskich, zgód i legalnego wykorzystywania cudzej twórczości.

Spotify również obrał własną drogę. Profile artystów będących personami AI mogą być odpowiednio oznaczane i domyślnie wyłączane z rekomendacji. Dotyczy to jednak profili wykonawców, a nie automatycznie każdego pojedynczego utworu wykorzystującego sztuczną inteligencję.

Dr. Dre: zagrożenie widzą ci, którzy mają problem z tworzeniem

W samym środku tej wojny o przyszłość muzyki pojawia się Dr. Dre, który stoi po zupełnie innej stronie barykady.

Legendarny producent w rozmowie z „The New York Times” porównał rozwój AI do pojawienia się automatów perkusyjnych czy syntezatorów, które dekady temu również wywracały dotychczasowe zasady produkcji muzyki.

Dre sam korzysta już ze sztucznej inteligencji podczas pracy nad muzyką i nie uważa jej za zagrożenie dla artystów.

– Jedynymi ludźmi, którzy widzą w tym zagrożenie, są ci, którzy mają problem z tworzeniem – stwierdził.

Czytaj dalej

News

Rockstar potwierdził pierwszych raperów w GTA 6

Ich kawałki usłyszymy w Vice City.

Opublikowany

 

Rockstar Games potwierdziło obecność numerów Kodak Blacka i Sexyy Red w GTA 6, a muzyka z Miami ma być jednym z ważnych elementów powrotu do Vice City.

Premiera „GTA 6” została zaplanowana na 19 listopada, a im bliżej tej daty, tym więcej informacji wydostaje się na temat najbardziej wyczekiwanej gry ostatnich lat. Tym razem nie chodzi jednak wyłącznie o przecieki. Rockstar Games w rozmowie z magazynem DAZED zdradziło kilka konkretów dotyczących produkcji.

Bohaterowie gry, Lucia i Jason, trafili również na okładkę magazynu. Postacie przedstawiono w formie stylizowanej sesji zdjęciowej, jak gdyby były prawdziwymi gwiazdami pozującymi przed obiektywem.

Wywiad przyniósł też informacje dotyczące samej rozgrywki. Według przekazanych szczegółów powrócić mają znane z „GTA: San Andreas” mechaniki związane z wagą i umięśnieniem postaci. Mieszkańcy Vice City mają natomiast znacznie mocniej reagować na działania gracza.

Rap będzie ważną częścią Vice City

Vice City jest fikcyjną wersją Miami, więc lokalna scena muzyczna naturalnie ma dostać sporo miejsca. Wśród stacji radiowych ma pojawić się Dirty South Classics, skupione na południowym rapie z lat 90. i początku XXI wieku. Obok klasyki nie zabraknie też współczesnych brzmień.

Rockstar potwierdziło, że w grze usłyszymy m.in. Kodak Blacka oraz Sexyy Red.

– Uwielbiamy muzykę Miami, szczególnie Miami bass, aż po bardziej współczesnych artystów takich jak Kodak Black i Sexyy Red – przekazali przedstawiciele Rockstar Games.

Warto przy tym zaznaczyć, że Sexyy Red nie pochodzi z Miami. Raperka jest związana z St. Louis w stanie Missouri.

„Pound Town” Sexyy Red w GTA 6?

W materiałach pochodzących z przecieków można było wcześniej usłyszeć „Pound Town” Sexyy Red. Na ten moment nie wiadomo natomiast, który kawałek Kodak Blacka Rockstar zamierza umieścić w finalnej wersji gry.

To nie koniec muzycznych smaczków. W przeciekach pojawiło się również „Wanderlust” The Weeknda.

Czytaj dalej

News

Film z Sentino miał pomóc Tuskowi. Ale coś poszło nie tak

Raper wspiera rządzących.

Opublikowany

 

Czy Sentino będzie asem w rękawie Donalda Tuska w przyszłorocznej batalii wyborczej? Koalicja Obywatelska zamieściła na swoich socialach film z raperem i wydaje się być mało prawdopodobne, że zrobili to bez jego uprzedniej zgody.

Młodzi Polacy nie mają lekko pod rządami Donalda Tuska. Mimo szumnych obietnic w kampanii 2023 roku, niewiele z tego wyszło. Fatalna sytuacja na rynku pracy doprowadziła do odczuwalnego wzrostu bezrobocia, zwłaszcza w najmłodszej grupie wiekowej. Bijemy też niechlubne rekordy odsetka gniazdowników, którzy są zmuszeni do życia pod jednym dachem z rodzicami, bo ceny mieszkań i najmu oderwały się już dawno od zarobków. Zawiedzeni Tuskiem nie będą natomiast zwolennicy bliskich relacji z Ukrainą.

– Nikt nie zniszczy naszej przyjaźni – przekazał stanowczo minister Żurek, a dobrych relacji ma strzec grupa powołanych przez niego stu prokuratorów.

Świadomi problemów młodego pokolenia muszą być zapewne spin doktorzy „obozu demokratycznego”. Czy przekonać do polityki rządu będą chcieli przy pomocy raperów? Póki co na kanale Koalicji Obywatelskiej pojawił się agitacyjny film z Sentino, który ma na celu zareklamować zmiany podatkowe firmowane przez Tuska.

Sento polajkował post, jednak mniej różowo zrobiło się pod względem feedbacku. Komentarze są w większości krytyczne, więc cel propagandowy nie został w pełni zrealizowany.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: