News
Bonus BGC: „Tede gościem na mojej płycie za 50 tys. zł”
Warszawski raper komentuje.
Popularna poznańska osobowość internetowa, Piotr Witczak, znany szerzej jako Bonus BGC zaskoczył dosłownie pół godziny temu swoim najnowszym wpisem. Poinformował on, że na jego nadchodzącej płycie gościnnie pojawi się Tede. Warszawski raper natychmiast zareagował.
50 tys. zł za gościnną zwrotkę TDF-a?
Bonus BGC ogłosił, że pod koniec roku zamierza wydać solową płytę, na której zagości warszawski raper. Poznaliśmy także stawkę za featuring – Na mojej nowej solowej płycie pod koniec tego roku zagości raper Tede. Nie było łatwo bo zażądał pieniędzy nie z tej ziemi, ale jak Kapota dał mu 50 tys. za refren to i Bonus może. Musiałem sprzedać nerkę. Jakoś to będzie. Myślę, że warto – poinformował.
Tede dementuje
Szef Wielkie Joł natychmiast zdementował wieści Witczaka za pośrednictwem Instagramu. – A ten już symuluje nawrót choroby, bo ma za tydzień Fame MMA czy o ch*j tu chodzi? – napisał raper.
TDF sugeruje, że Bonus próbuje zrobić wokół siebie zamieszanie w związku z nadchodzącą walką na gali Fame MMA 3, która odbędzie się 30 marca w łódzkiej Atlas Arenie
News
Wymowny gest Sokoła na Openerze. Do kogo był skierowany?
„To jakiś nowy boysband” – pytają słuchacze.
Sokół stał się niekwestionowanym liderem pod względem raperskiego rozgłosu w sieci w ostatnich tygodniach. Co prawda nie z tej strony, z której by sobie tego życzył, ale Narrator najwyraźniej nie przejmuje się krytyką, jak również zaczepką Tedego, czego dowodem jest zdjęcie zrobione na scenie Openera.
Sokół musi się liczyć z tym, że każdy jego występ w najbliższym czasie będzie wywoływał szczególne zainteresowanie słuchaczy. Na Narratorze ciąży większa presja, jednak przynajmniej na pierwszy rzut oka nie zjadła go ona w ten weekend w Gdyni, gdzie wystąpił ze swoją solową twórczością. Jako hajpmen wspierał go Koras i w formie ciekawostki można dodać, że reprezentant Zipery polubił nagranie Tedego o aferze prompterowej.
Symboliczny wymiar ma zdjęcie dodane na socialach Narratora po występie, gdzie wypatruje w siną dal. Czy chciał się w ten sposób odnieść do niegramotnej akcji z okularami w Gdańsku, a może próbował przekazać, że nie dostrzegł zaczepki Tedego i krytycznego feedbacku?
Komentarze pod występem są bardzo zróżnicowane. Od propsów po totalny hejt, związany z prompterową akcją w Gdańsku.

News
Eminem przegrał spór o znak towarowy. Sąd odebrał ochronę marce rapera
Australijska marka zwyciężyła z raperem.
Eminem przegrał spór o znak towarowy z australijską marką Swim Shady. Sąd uznał, że część jego znaków „Shady” nie była wykorzystywana na tamtejszym rynku w odpowiednich kategoriach produktów.
Legenda rapu może jeszcze złożyć odwołanie, ale na ten moment zwycięzcą batalii jest firma z Sydney produkująca akcesoria plażowe.
Australijska marka wygrała z Eminemem
Niecodzienny spór o nazwę zakończył się nie po myśli autora „The Real Slim Shady”. Australijski Urząd Znaków Towarowych przyznał rację marce Swim Shady, założonej przez Jeremy’ego Scotta i Elizabeth Afrakoff. W efekcie znaki „Shady” oraz „Shady Limited” utraciły w Australii ochronę w kategoriach związanych m.in. z odzieżą, obuwiem, torbami i wyrobami skórzanymi.
Decyzja zacznie obowiązywać 1 sierpnia. Eminem ma jednak czas do 22 lipca, aby złożyć odwołanie. Warto dodać, że prawa do oznaczenia „Shady” nadal obowiązują w Australii w innych kategoriach, między innymi dotyczących muzyki i elektroniki.

Dlaczego sąd stanął po stronie Swim Shady?
Sędzia Benjamin Goldsworthy uznał, że w wymaganym okresie Eminem nie wykorzystywał znaków „Shady” oraz „Shady Limited” jako znaków towarowych dla produktów takich jak ubrania czy akcesoria. Według niego określenie „Shady” funkcjonowało przede wszystkim jako element scenicznego wizerunku rapera, a nie jako samodzielna marka odzieżowa.
W uzasadnieniu wskazano również, że na australijskim rynku nazwa „Shady” była niemal zawsze kojarzona z pseudonimem artystycznym Eminema, który stworzył swoje alter ego Slim Shady jeszcze pod koniec lat 90.
Eminem twierdził, że nazwa wprowadza klientów w błąd
Obóz rapera przekonywał, że określenie „Swim Shady” jest bardzo podobne do pseudonimu „Slim Shady” zarówno pod względem brzmienia, jak i wyglądu. Zdaniem Eminema konsumenci mogli uznać, że marka ma związek z jego działalnością.
Założyciele firmy nie ukrywają zadowolenia z rozstrzygnięcia.
– Elizabeth i ja jesteśmy zachwyceni tą decyzją. Jesteśmy wdzięczni za dokładne przeanalizowanie przedstawionych dowodów i bardzo cieszymy się z takiego rozstrzygnięcia.
Dodali jednak, że to jeszcze nie definitywny koniec całej sprawy.
– Choć jest to ważny krok dla Swim Shady, stanowi tylko jeden z etapów szerszego postępowania dotyczącego znaków towarowych. Wiemy, że przed nami wciąż pozostają kwestie do rozstrzygnięcia.
To nie jedyna batalia o nazwę „Shady”
Spór w Australii to tylko część większej walki prawnej. Eminem próbuje zablokować rejestrację znaku Swim Shady również w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Japonii.
Kilka miesięcy temu raper interweniował także w sprawie zgłoszenia znaku „The Real Squid Shady”, który miał być wykorzystywany przy usługach związanych z muzyką. Ostatecznie wniosek został wycofany i sprawa zakończyła się bez dalszego postępowania.
W sieci pojawiło się rzekome nagranie przedstawiające sytuację, w której Pooh Shiesty miał obrabować Gucci Mane’a. 6ix9ine błyskawicznie wykorzystał zamieszanie i opublikował własną parodię, ponownie atakując szefa 1017 Records.
6ix9ine wykorzystał zamieszanie wokół Gucci Mane’a
Tekashi od dłuższego czasu publicznie wbija szpilki Gucci Mane’a, sugerując, że raper współpracował z organami ścigania. Żadne służby ani sąd nie potwierdziły jednak tych oskarżeń.
Gdy do internetu trafiło rzekome nagranie związane z domniemanym napadem na Gucciego, 6ix9ine postanowił wykorzystać sytuację. Na Instagramie profil No Jumper udostępnił wideo, na którym nowojorski raper odtwarza całą scenę w prześmiewczy sposób.
Pooh shiesty robbing Gucci .. recorded the whole crime and upped the Draco on guwop when he tried to walk away pic.twitter.com/vLvtX73r4C
— DJ Akademiks (@Akademiks) July 1, 2026
Parodia z fałszywą bronią i plikami pieniędzy
W swojej wersji Tekashi założył niemal identyczny strój, jaki miał nosić Gucci Mane. Osoby znajdujące się obok niego machały atrapami broni i rzucały plikami banknotów, a sam 6ix9ine mówi, że Gucci został „wyrzucony”. W filmie pojawiają się również nawiązania do policji, co ma być kpiną z rozmów, które słychać w materiale z udziałem Pooh Shiesty.
To kolejny etap internetowej wojny prowadzonej przez Tekashiego, który od miesięcy regularnie komentuje każdą nową informację dotyczącą Gucci Mane’a.
Oskarżenia o współpracę z policją wciąż nie zostały potwierdzone
Wokół całej sprawy narosło wiele spekulacji. Część internautów uważa, że Gucci Mane miał współpracować ze śledczymi i może odegrać ważną rolę podczas nadchodzącego procesu. Nie istnieją jednak żadne oficjalne informacje ze strony organów ścigania ani sądu, które potwierdzałyby takie doniesienia.
Nie brakuje też głosów, że Gucci wyszedł z całej sytuacji zwycięsko i nie ma powodów do obaw. Dopiero kolejne oficjalne dokumenty lub decyzje sądu mogą rzucić nowe światło na tę sprawę.
Diss „Crash Dummy”
W międzyczasie Gucci Mane wypuścił diss zatytułowany „Crash Dummy”, wymierzony w swojego byłego podopiecznego z 1017 Records. W utworze pojawiają się odniesienia do napadu, porwania oraz umowy, którą Pooh Shiesty miał zmusić go do podpisania.
Część słuchaczy uznała, że sam tekst utworu można interpretować jako formę współpracy z organami ścigania, choć są to wyłącznie opinie pojawiające się w internecie.
Pooh Shiesty czeka na proces
Pooh Shiesty również pozostaje w centrum wydarzeń. Według wpisów jego matki raper ma spodziewać się dziecka z Marissą Rogers, znaną szerzej jako Marissa Da’Nae, która ma już syna z NLE Choppa.
Jednocześnie artysta nadal stara się o zwolnienie za kaucją przed procesem dotyczącym zarzutów związanych z domniemanym porwaniem i napadem. Rozprawa jest obecnie planowana na luty 2027 roku.
Po dekadzie przerwy Sentino i Diho ponownie stanęli obok siebie na scenie. Raper zdradził, kiedy ostatnio się widzieli i wyjaśnił, skąd wzięła się tak długa rozłąka.
Jednym z najbardziej zaskakujących momentów czerwcowej imprezy w Emilianowie było wspólne pojawienie się na scenie Sentino i Diho. Dla wielu fanów był to symboliczny powrót starej relacji, bo raperzy nie mieli okazji spotkać się od blisko dziesięciu lat.
Sam Sentino przyznał, że mimo upływu czasu między nim a Diho wciąż pozostał wzajemny szacunek. Raper przypomniał, że przez lata tworzyli zgraną ekipę, a ich drogi rozeszły się głównie przez życiowe zmiany i przeprowadzkę do Hiszpanii.
– Z Diho ostatni raz się widzieliśmy z 10 lat temu. Mamy za sobą dobrą przeszłość, zawsze byliśmy ekipą. W życiu czasem tak jest, że ludzie na lata tracą kontakt. Wyprowadziłem się z Polski, od prawie 8 lat żyję w Hiszpanii i cieszę się, że go zobaczę.
News
Diddy jednak wyjdzie wcześniej? Donald Trump ma ponownie analizować ułaskawienie
CBS News z zaskakującymi wieściami.
Donald Trump ma ponownie analizować możliwość ułaskawienia Diddy’ego. Tak wynika z najnowszych doniesień amerykańskich mediów, choć oficjalnej decyzji w tej sprawie wciąż nie ma.
Biały Dom ma wrócić do sprawy
Jeszcze w styczniu Donald Trump deklarował, że nie zamierza korzystać z prawa łaski wobec Diddy’ego. Teraz jednak sytuacja może wyglądać inaczej. Jak informuje CBS News, powołując się na osoby mające znać kulisy sprawy, prezydent USA ponownie bierze pod uwagę możliwość podpisania aktu ułaskawienia dla założyciela Bad Boy Records.
Według raportu na piątek, 3 lipca, zaplanowano spotkanie poświęcone wnioskom o ułaskawienie. Trump miał zapoznać się z rekomendacjami swoich doradców i zdecydować, które sprawy będą rozpatrywane.
Diddy nie miał znaleźć się na liście rekomendacji
Źródła cytowane przez CBS News twierdzą, że doradcy oraz przedstawiciele administracji nie spodziewali się, że nazwisko Diddy’ego pojawi się wśród rekomendowanych kandydatów do ułaskawienia. Mimo to temat miał trafić pod osobistą ocenę prezydenta.
Jak przekazał przedstawiciel Białego Domu:
– Prezydent Trump jest ostateczną osobą podejmującą decyzję we wszystkich działaniach związanych z ułaskawieniami.
Według tych samych doniesień Trump jeszcze w piątkowy poranek nie miał podjąć ostatecznych decyzji i prowadził prywatne rozmowy dotyczące poszczególnych wniosków.
Exclusive: Trump is poised to pardon pollution violators and has privately weighed clemency for Sean “Diddy” Combs, sources say. https://t.co/01z24tkQRs
— CBS News (@CBSNews) July 3, 2026
Nie tylko Diddy
Raport wskazuje również na inne głośne nazwiska. Wśród osób, których sprawy mają być analizowane, pojawia się także Pras z grupy Fugees. Na razie nie wiadomo, czy Trump zdecyduje się na ułaskawienie rapera lub powiązanego z jego sprawą malezyjskiego biznesmena Jho Lowa.
To nie koniec problemów Diddy’ego
Nawet jeśli temat ułaskawienia ponownie wrócił na biurko prezydenta, nie oznacza to końca kłopotów Seana Combsa. Producent i raper nadal mierzy się z licznymi pozwami cywilnymi, które są prowadzone niezależnie od jego pobytu w więzieniu.
Co więcej, jego prawnicy mieli niedawno poinformować, że kontakt z klientem jest utrudniony, co ma komplikować przygotowanie obrony w kolejnych postępowaniach.
-
teledysk3 dni temuAvi: „Później biję rekord, tak jak Biedroń matkę”. Raper odpowiada Natsu i Newonce
-
News4 dni temu„Tamagotchi” Quebonafide i Taco z kolejnym gigantycznym rekordem
-
News3 dni temuKuba Wojewódzki wbił szpilę Książulowi, bo ten skrytykował knajpę dla elit
-
News4 dni temuMalik Montana zaniepokoił fanów. „Nigdy nie widziałem czegoś takiego”
-
News2 dni temuTede sprzedał więcej kopii nowej płyty niż Roxie czy Big Cyc
-
News23 godziny temuRaperka Rena ze Stoprocent ujawniła, że jest w związku z kobietą
-
News3 dni temuMalik Montana nam odpowiada. „To uwarunkowane genetycznie”
-
News4 dni temuSokół pojawił się publicznie po raz pierwszy od koncertu w Gdańsku