Sprawdź nas też tutaj

News

Grubson wystąpi w nowym filmie twórców „Listy do M.”

Na ekranie pojawią się m.in. Zbigniew Zamachowski, Danuta Stenka i Magdalena Różczka.

Opublikowany

 

Grubson / fot. Michał Schwierc

Po wydaniu pod koniec ubiegłego roku książki „Na szczycie”, Grubson realizuje się na kolejnej płaszczyźnie. Tym razem wystąpił on w nowym filmie u boku najpopularniejszych polskich aktorów.

Grubson w obsadzie „1800 gramów”

Twórcy hitowego filmu „Listy do M.” zapowiedzieli kolejną świąteczną produkcję „1800 gramów”. Główną rolę w tej produkcji zagra Magdalena Różczka. Na ekranie pojawią się także: Piotr Głowacki, Danuta Stenka, Aleksandra Popławska, Maciej Zakościelny, Wojciech Mecwaldowski, Roma Gąsiorowska, Magdalena Lamparska, Anna Próchniak, Anna Smołowik, Dorota Kolak, Anna Tomaszewska, Marta Ścisłowicz, Wojciech Zieliński,  Zbigniew Zamachowski oraz Tomasz Iwańca, czyli znany w środowisku raper Grubson. – Nowa przygoda, nowe wyzwania. Była trema, ale przede wszystkim był to ogromny zaszczyt pracować z profesjonalistami na planie nowego filmu – informował Grubson jeszcze w lutym.

Opis filmu

– Akcja filmu „1800 gramów” rozgrywa się w Krakowie, w okresie przedświątecznym. Bohaterką filmu jest Ewa (Magdalena Rożczka) – dyrektorka interwencyjnego ośrodka preadopcyjnego, która szuka nowych rodziców dla porzuconych dzieci. Ewa jest wulkanem energii i postrachem miejskich urzędników. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych, potrafi wyważyć każde drzwi i nagiąć każdy przepis dla dobra dzieci ze swojego ośrodka. Zaraz przed Bożym Narodzeniem w jej życiu pojawia się niezwykła dziewczynka – Nutka, niemowlę porzucone przez matkę. By znaleźć dla niej rodzinę adopcyjną jeszcze przed świętami, Ewa gotowa jest zrobić wszystko, nawet poświęcić siebie, swoją karierę i szansę na miłość… Czy ratując jeden mały świat Ewie uda się uratować również siebie? – możemy przeczytać w oficjalnej zapowiedzi stacji TVN, która odpowiada za produkcję.

Za reżyserię odpowiada Marcin Głowacki, a za scenariusz Piotr Jaska i Jan Holubek, którzy współpracowali z Michałem Godzicem. Premiera filmu planowana jest na listopad 2019 roku.

 

News

Widzieliśmy film o Tede jako jedni z pierwszych. Za chwilę światowa premiera

Fani mogą być mocno zaskoczeni.

Opublikowany

 

Przez

tede film

Jako jedni z pierwszych obejrzeliśmy dokument „TEDE. Forever Rap”, który pokazuje nieznane dotąd materiały z życia warszawskiego rapera.

Kilka dni temu mieliśmy okazję zobaczyć przedpremierowo film „TEDE. Forever Rap”. Produkcja zabiera widzów do początków kariery jednego z najważniejszych graczy w historii polskiego hip-hopu. Twórcy sięgnęli m.in. po prywatne, nigdy wcześniej niepublikowane nagrania Tedego z lat 1993-2002.

Czy fani Jacka Granieckiego będą zaskoczeni? Zdecydowanie. I to nie tylko tym, co zobaczą na ekranie, ale również tym, czego w dokumencie zabrakło. Nie będziemy na razie zdradzać szczegółów, ale jest kilka rzeczy, które mogą wywołać spore dyskusje wśród słuchaczy.

Co ważne, twórcy zapewniają, że sam Tede nie miał żadnego wpływu na kształt produkcji. I po obejrzeniu filmu wierzymy im w stu procentach.

Światową premierę „TEDE. Forever Rap” zaplanowano na 13 października podczas 42. Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Dzień później odbędzie się drugi pokaz, a po zakończeniu festiwalu dokument ma trafić do kin w całej Polsce.

Czytaj dalej

News

Mike Tyson pomaga Diddy’emu wyjść z więzienia. Przekazał list Trumpowi

Raper uruchomił potężne znajomości.

Opublikowany

 

mike tyson trump

Diddy próbuje wydostać się z więzienia, a do akcji zaangażował Mike’a Tysona. Legendarny bokser potwierdził, że przekazał Donaldowi Trumpowi list od rapowego magnata.

Mike Tyson pośrednikiem między Diddym a Trumpem

Diddy nie zamierza biernie czekać na koniec odsiadki. Założyciel Bad Boy Records stara się o prezydenckie ułaskawienie i postanowił wykorzystać znajomości z ludźmi, którzy mają dostęp do Donalda Trumpa. Jedną z takich osób okazał się Mike Tyson.

– Chciał, żebym przekazał list prezydentowi – powiedział Tyson.

Prowadzący Andy Cohen natychmiast dopytał, czy bokser rzeczywiście spełnił prośbę Diddy’ego.

– Zrobiłem to, o co mnie poprosił, tak – potwierdził były pięściarz.

Tyson i Trump znają się od dziesięcioleci. Ich relacje sięgają czasów, gdy obecny prezydent Stanów Zjednoczonych angażował się w organizację wielkich gal bokserskich w Atlantic City. Diddy najwyraźniej uznał, że taka znajomość może okazać się przydatna w walce o odzyskanie wolności.

Tyson kwestionuje sposób potraktowania Diddy’ego

Legendarny bokser podczas rozmowy odniósł się również do procesu swojego wieloletniego znajomego. Tyson przyznał, że zaskoczyła go determinacja prokuratorów w ściganiu Combsa. Zwrócił przy tym uwagę na wiek przepisów ustawy Mann Act, na podstawie której skazano rapera. Nazwał ją „110-letnim przepisem”.

Trump nie pali się do ułaskawienia rapera

Starania Diddy’ego o prezydencką łaskę trwają już od pewnego czasu. Jeden z jego prawników wcześniej potwierdził, że przedstawiciele rapera kontaktowali się z administracją Trumpa w sprawie ewentualnego ułaskawienia.

Problem w tym, że prezydent USA nie wykazuje szczególnego entuzjazmu wobec takiego rozwiązania. Trump publicznie przyznał, że w przeszłości utrzymywał przyjazne relacje z Combsem. Sytuacja miała się jednak zmienić po jego wejściu do polityki. Prezydent sugerował, że historia ich znajomości może działać na niekorzyść Diddy’ego podczas rozpatrywania prośby o ułaskawienie.

Czytaj dalej

News

50 Cent szydzi z Jay-Z i Kanye Westa. „Mogliby zagrać na moim weselu”

Fifty zawsze znajdzie przestrzeń do uderzenia w swoich rywali.

Opublikowany

 

50 cent

50 Cent zdradził, kogo chciałby zobaczyć na scenie podczas własnego wesela. Wskazał dwóch wielkich rywali, z którymi przez lata prowadzi wojnę.

Raper pojawił się w programie „Jenna & Sheinelle”, gdzie opowiadał m.in. o swojej roli Balroga w nadchodzącym filmie „Street Fighter”. W pewnym momencie rozmowa zeszła jednak na zupełnie inne tory – małżeństwo i potencjalne wesele.

Prowadzące zapytały rapera, kogo chciałby zaprosić do występu na swoim ślubnym przyjęciu. 50 Cent bez większego zastanowienia wskazał Jay-Z, a następnie dorzucił do składu Kanye Westa. W przypadku Ye pojawiło się jednak pewne zastrzeżenie.

– Oczywiście jeśli Kanye nie będzie miał zakazu wstępu – rzucił 50 Cent, nawiązując do jego odwoływanych koncertów i zakazów wjazdu do niektórych krajów.

Prowadzące nie kryły rozbawienia odpowiedzią Fiftiego.

50 Cent vs Jay-Z, Kanye West

Wybór Jay-Z nie jest przypadkowy. Obaj raperzy przez lata rywalizowali o pozycję na amerykańskiej scenie, wymieniając się uszczypliwościami i komentarzami. Chociaż potrafili docenić wzajemne osiągnięcia, ich relacji nigdy nie można było nazwać wielką przyjaźnią.
Jeszcze ciekawiej wygląda sprawa Kanye Westa. W 2007 roku obaj artyści stanęli do jednego z najgłośniejszych pojedynków sprzedażowych w historii hip-hopu. Album „Curtis” 50 Centa zmierzył się wówczas z „Graduation” Kanye Westa. Ostatecznie to Ye wyszedł z tego starcia zwycięsko, sprzedając w pierwszym tygodniu znacznie więcej egzemplarzy swojej płyty w Stanach Zjednoczonych.

Czytaj dalej

News

Bedoes kontra profesor uniwersytetu. „Pierwszy raz się cieszę, że nie mam matury”

Profesor chciał pouczać Bedoesa, a sam musiał usunąć swój wpis.

Opublikowany

 

Przez

fot. @kbtography

Profesor UKW zaatakował Bedoesa za wyróżnienie od Bydgoszczy, ale zaliczył wpadkę, którą raper szybko mu wytknął.

Bedoes znalazł się na celowniku profesora Rafała Zimnego z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Wykładowcy nie spodobało się, że miasto chce uhonorować rapera w Bydgoskiej Alei Autografów. Postanowił więc publicznie skrytykować artystę, zarzucając mu promowanie przemocy i wulgarnego języka. Problem w tym, że przy okazji sam zaliczył kompromitację.

– Miasto Bydgoszcz chce uczcić autografem w Bydgoskiej Alei Autografów niejakiego Bedoesa, który śpiewa choćby tak: “Twoja suka mówi do mnie:„Boguś”, nie mów do mnie „Boguś”, bo cię, ku*wa, zapie*dole, suko, na tym bloku”. Skandal!”

Na tym jednak nie skończył. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem raper nie zasługuje na takie wyróżnienie.

– Nie należy honorować osób, które publicznie w ramach twórczości chwalą przemoc i upowszechniają prostacki, wulgarny język – mówi członek Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk.

I tutaj zaczyna się najlepsza część tej historii. Okazało się bowiem, że wersy przytoczone przez profesora wcale nie pochodzą z utworu Bedoesa. Wykładowca chciał uderzyć w rapera jego własnymi tekstami, ale nawet nie sprawdził, czy rzeczywiście je napisał.

Wpadkę wychwycił sam Bedoes. Raper zasugerował, że profesor mógł posłużyć się ChatemGPT, który podał mu nieprawdziwe informacje.

– To jest starsznie śmieszne i pokazuje, że status społeczny nie świadczy o tym, kto jest jakim człowiekiem. To jest pierwszy raz kiedy się cieszę, że nie mam matury. Nie chciałbym, żeby takie wspaniałe wyróżnienie jak Bydgoski Autograf było kojarzone z tym gościem – skomentował.

Rafał Zimny usunął już swój wpis z Facebooka na temat Młodego Borka.

Czytaj dalej

News

Taco Hemingway odpowiada GIFowi za cenzurę jego numeru

Taco Hemingway daje lekcję Inspektoratowi Farmaceutycznemu.

Opublikowany

 

Przez

taco hemingway

Taco Hemingway wraca do afery z Solpadeiną i w nowym numerze Fisza i Emade wbija szpilę Głównemu Inspektoratowi Farmaceutycznemu.

Taco Hemingway nie zamierza milczeć po zamieszaniu wokół utworu „Zakochałem się pod apteką”. Raper wykorzystał gościnną zwrotkę w numerze „Impuls” Fisz Emade Tworzywo, żeby rozliczyć się z urzędnikami, którzy zakwestionowali użycie nazwy leku w jego twórczości

„Czemu w ogóle nie widzę książek w miejscach publicznych? Potem inspektor nie wie, co to wolność artystyczna i czym jest podmiot liryczny” – nawija Taco.

To oczywiste nawiązanie do afery z Solpadeiną, która wybuchła po decyzji Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. W kwietniu 2026 roku GIF uznał, że wykorzystanie nazwy leku zawierającego kodeinę w piosence stanowi niedozwoloną reklamę produktu leczniczego.

Sprawa zrobiła się na tyle poważna, że Taco musiał wyciszyć nazwę leku w cyfrowej wersji kawałka „Zakochałem się pod apteką”. Na tym jednak historia się nie skończyła. Należąca do rapera wytwórnia 2020 zaskarżyła decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Zdaniem przedstawicieli labelu nakaz ingerencji w utwór jest formą cenzury i narusza wolność artystyczną.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: