News
„PROJEKT 77” – 7 TRACKÓW W 7 DNI (VIDEO)
Przez ostatnich kilka dni trzymaliśmy Was w niepewności, powoli i z premedytacją ujawniając kolejne szczegóły tajemniczego projektu o kryptonimie – „77”. Dziś w końcu, możemy rozwiać wszelkie wątpliwości i uciąć domysły ogłaszając, iż projekt „77” to nic innego jak klasyczna, choć jednocześnie totalnie niekonwencjonalna współpraca na linii mc/producent, w której główne rolę odgrywają …
Tomiko i Zbylu – którzy pewnego ciepłego czerwcowego dnia pracując w NadStudiu na warszawskich bielanach, wpadli na pomysł niekonwencjonalnego wykorzystania swojego urlopu. Panowie zamiast wylegiwać się na plaży w jednym z ciepłych krajów, zdecydowali się zamknąć na tydzień w zaciszu studyjnych ścian w otoczeniu mikrofonów, klawiszy, gitar, bębnów, czystych kartek i długopisów. A gdy dodamy do tego wszystkiego jeszcze element ludzki w dużej ilości? …
W ten oto sposób narodził się projekt „77” – czyli spontaniczna EPka zawierająca 7 utworów powstałych w 7 dni pomiędzy 01.07 a 07.07. (nazwa projektu nie powinna więc już stanowić zagadki). Wszystko na spontanie, wszystko na miejscu, wszystko na poczekaniu. Gdy Zbylu od podstaw budował szkielet bitów, obudowując je kolejnymi dźwiękami, Tomiko zapisywał drobnym makiem kolejne czyste kartki z przepastnego brulionu. Na tym jednak nie koniec, NadStudio w ciągu tych 7 dni nawiedziła masa ludzi, którzy przyjmując zasady projektu, wzbogacili go: zwrotkami, refrenami, skreczami, partiami instrumentalnymi, beatbox’em oraz tonami pasji, zajawki i dobrego humoru, którymi to EP aż tętni. Gościnnie na „77” pojawili się: Ekonom, Siwers, Hudy HZD, Stronger, Parzel, Molecular, Justyna Kuśmierczyk, Wesley, Dj ACE oraz Sylwia Dynek.
Materiał video:
Kanye West nie miał ostatnio łatwego życia na europejskim rynku koncertowym. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej, bo w Gruzji szykuje się dla niego wydarzenie, podczas którego ma być przyjęty po królewsku.
Zachód powiedział „nie”, Gruzja mówi „tak”
Od kilku miesięcy wokół europejskich występów Ye panowało spore zamieszanie. Planowane koncerty w takich krajach jak Wielka Brytania, Francja, Włochy czy Polska ostatecznie nie doszły do skutku. Powodem były kontrowersje związane z antysemickimi i profaszystowskimi wypowiedziami rapera.
W efekcie kolejne plany koncertowe zaczęły się rozsypywać, a Kanye spotykał się z coraz większym oporem ze strony organizatorów i władz.
Wielki koncert w Tbilisi
Jak informuje Page Six, zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Gruzji. Ye ma wystąpić w piątek na Dinamo Arena w Tbilisi. To największy stadion piłkarski w kraju, który podczas wydarzeń muzycznych może pomieścić nawet 70 tysięcy uczestników.
Według źródeł amerykańskiego serwisu obecność na wydarzeniu zapowiedział premier Gruzji Irakli Kobakhidze. W koncercie mają uczestniczyć również inni wysoko postawieni przedstawiciele państwa. Dla wielu obserwatorów jest to całkowite przeciwieństwo tego, jak Kanye był traktowany w ostatnich miesiącach przez część europejskich polityków.
Luksusowy pobyt rapera
Podczas wizyty w Tbilisi, zaplanowanej od 12 do 14 czerwca, Kanye ma zatrzymać się w apartamencie prezydenckim hotelu Telegraph. Obiekt należy do miliardera George’a Ramishviliego i jest uznawany za jeden z najbardziej ekskluzywnych adresów w gruzińskiej stolicy.
Dodatkowe zainteresowanie wzbudziła informacja podana przez „Rolling Stone”. Według magazynu jednym ze współorganizatorów wydarzenia jest Live Nation Israel.
Tbilisi liczy na międzynarodowy rozgłos
Dla lokalnych władz i części fanów koncert ma znaczenie wykraczające poza samą muzykę. Wydarzenie jest postrzegane jako szansa na promocję Tbilisi na arenie międzynarodowej oraz pokazanie miasta jako miejsca gotowego do organizacji największych wydarzeń muzycznych w regionie.
Jeżeli wszystko odbędzie się zgodnie z planem, występ Kanye Westa może stać się jednym z najgłośniejszych koncertów tego roku w Europie Wschodniej.
News
Sokół, Kukon, Amen i Magiera ujawnili tracklistę płyty „SKAM”
„Zrobiliśmy tę płytę tak, jak kiedyś robiło się albumy”.
Cztery postacie, które nie potrzebują przedstawienia. Sokół, Kukon, Amen i Magiera tworzą SKOK – kolektyw, który po singlach „TIMETRAVEL” i „ALBERTO TOMBA” odsłania tracklistę debiutanckiego albumu „SKAM”. Premiera 26 czerwca.
„SKAM” powstał poza algorytmem. Bez liczenia sekund. Bez budowania numeru pod pierwsze trzydzieści sekund odsłuchu. Bez modlenia się do playlist. Numery trwają tyle, ile muszą i często dłużej, niż dzisiaj „wypada”.
– Zrobiliśmy tę płytę tak, jak kiedyś robiło się albumy. Nie pytaliśmy, co trzeba zrobić. Pytaliśmy, co chcemy zrobić.

Każdy z nich mógłby wydać tę płytę sam. Sokół – legenda sceny od połowy lat 90., Kukon – outsider, który zbudował wokół siebie osobną subkulturę, Amen – jedna z najbardziej nieuchwytnych postaci w tej muzyce i Magiera – producent, który ukształtował brzmienie kilku pokoleń polskiego rapu. Te cztery osobowości połączyły się w jednym nieoczywistym projekcie.
Bo nie o kolejną rapową płytę tu chodziło. – Chcieliśmy zrobić coś, czego sami nie umieliśmy nazwać – mówią. A jednak nazwali. Rap, klubowa elektronika, żywe instrumenty. Na określenie tej mieszanki SKOK wymyślił nazwę „Rapé”: rap plus rave. Nie z chęci wymyślania gatunku – z braku innego, który by to udźwignął.
Żeby było jasne – to nie płyta gości na featach. Po stronie elektroniki stanęli artyści, którzy na co dzień grają w najbardziej prestiżowych klubach i wytwórniach świata. Deas, okrzyknięty „Techno Maestro”, rezydent Prozaka, wydający w CLR i ARTS. An On Bast – nazywana królową polskiej elektroniki, współpracująca z Carlem Coxem i wydająca w jego Awesome Soundwave, a także z Markiem Romboyem i jego Systematic Recordings. Deeplomatik, od ćwierć wieku na liderskich pozycjach Traxsource. Newborn Jr, którego analogowe brzmienie trafiło na ścieżkę dźwiękową „Cyberpunk 2077″ i netflixowego „Edgerunners”. A obok nich Agim i NuCasa – każdy z własnym śladem w house i techno. Na jednym z numerów pojawia się również wokal Reni Jusis.
Produkcję współtworzyli AWGS, Raff Jr i Atutowy. Żywą tkankę płyty, a nie sample udające instrumenty – utkali sesyjniacy z najwyższej półki, z Maciem Morettim z Lado ABC na czele: Karol Ludew, Miko Moon, Paweł Zalewski, Staszek Wróbel, Piotr Leniewicz i Staszek Koźlik. „SKAM” ukazuje się własnym sumptem, w pełni niezależnie. Za dystrybucję cyfrową odpowiada Sony Music. Premiera płyty 26 czerwca.
Tracklista
- TIMETRAVEL (produkcja: Magiera, Sokół, Staszek Wróbel; gitara basowa: Staszek Wróbel)
- ZA DŁUGO (produkcja: Deeplomatik, Magiera, Sokół, Staszek Koźlik; perkusja: Macio Moretti)
- LOBOTOMIA (produkcja: Agim, Deas; perkusja: Macio Moretti)
- POGO (produkcja: Magiera, Newborn Jr.)
- SASAFRAS (produkcja: Magiera, Sokół; perkusja: Macio Moretti; moog: Staszek Wróbel; gitara: Paweł Zalewski)
- SKOK ÜBER ALLES (produkcja: Raff J.R., Sokół, Staszek Koźlik, Magiera; moog: Staszek Wróbel; perkusja: Macio Moretti)
- ALBERTO TOMBA (produkcja: Magiera)
- TERAPIA (produkcja: Newborn Jr., Magiera, Sokół, Staszek Koźlik; perkusja: Macio Moretti; moog: Staszek Wróbel)
- JA DO TEGO JESTEM (produkcja: Nucasa, Magiera, Sokół; perkusja: Macio Moretti)
- ROZPUSZCZONA (produkcja: Newborn Jr., Magiera, Sokół; perkusja: Macio Moretti)
- FAŁSZ feat. RENI JUSIS (produkcja: AWGS)
- W WASZ HAJS (produkcja: Magiera; perkusja: Miko Moon)
- EXIT (produkcja: AWGS, Atutowy, Magiera, Sokół, Staszek Koźlik, Newborn Jr.; perkusja: Karol Ludew; gitara elektryczna i basowa: Piotr Leniewicz)
- ROBIĘ PIOSENKI (produkcja: An On Bast, Staszek Wróbel; gitara basowa: Staszek Wróbel; moog: Staszek Wróbel)

Gdyby trzeba było wskazać producenta, który może czuć największy niedosyt finansowy w kontekście kariery muzycznej, Waco mieściłby się w ścisłej topce. Kultowy beatmaker wyjawił, że wyjeżdża za chlebem za granicę, ale w związku z tym pojawiła się mała iskierka nadziei dla jego fanów.
Nie będzie wielką kontrowersją stwierdzenie, że gdyby nie Waco, spory odłam warszawskiego rapu nie osiągnąłby sukcesu na początku 21 wieku. To właśnie on przyłożył rękę do wypromowania WWO, Hemp Gru czy Zipery. Nie przełożyło się to jednak na profity finansowe z robienia muzyki, bo bohater tekstu dostał za pracę w studiu marne grosze.
– Za swoją pracę razem z zarobkami za inne nagrania dostałem 6 tysięcy z hakiem, nie otrzymałem złotówki za setki granych koncertów w tamtych latach, MTV, Viva nie wypłaciły mi nawet złotówki, o pieniądzach za Youtube z tamtych lat i masowym piractwie nie wspominając – tak Waco opisał swoją rolę przy podwójnie platynowej „We własnej osobie”.
Waco zniknął z muzycznego radaru, lecz nie zasypał gruszek w popiele w kwestii aktywności fizycznej. Producent pokazał efekty przewalania ton ciężarów i trudno określić jego sylwetkę inaczej niż monstrualną w porównaniu do tego jak wyglądał np. podczas słynnego wywiadu u CNE. – Efekty oceniam średnio – dodał skromnie w opisie. Wiemy też, że w związku z pracą emigruje na dłużej z kraju, ale dzięki wsparciu fanów mógł kupić bit-maszynę, więc może coś jeszcze od niego usłyszymy.
News
Słoń zezłomował wykreowanych sztucznie raperów. „Jesteś tylko workiem pyrów”
„Ładnie śpiewasz, to teraz potańcz i wypi*rdalaj”.
Słoń zabrał głos w dyskusji na temat industry plantów i raperów, za których teksty, wizerunek oraz muzykę odpowiadają inni ludzie.
Od miesięcy w rapowym środowisku przewija się temat ghostwritingu i industry plantów, czyli artystów budowanych przez wytwórnie od podstaw. W ostatnim czasie mocno oberwały za to Modelki, które opowiadając o kulisach powstania zespołu, podały definicję industry plantów, twierdząc przy tym, że ich zespół nie został sztucznie wykreowany.
Do dyskusji dołączył teraz Słoń. W podcaście Cypriana Majchera poznański raper nie gryzł się w język i ostro przejechał się po wykonawcach, którzy według niego są jedynie produktem stworzonym przez ludzi stojących za kulisami.
– Jeżeli jesteś raperem, któremu ktoś pisze teksty, którego ktoś ubiera, któremu ktoś kręci teledyski, któremu ktoś robi bity. Jaki wyraz artystyczny mordo? Ty jesteś tylko workiem pyrów, który ubierają w ciuchy i wypi*rdalają. Ładnie śpiewasz, to teraz potańcz i wypi*rdalaj. Tu masz wypłatę, a my ci zabieramy część tego, bo musisz spłacić kredyt, który tobie daliśmy. Przecież to jest jakieś gówno – stwierdził Słoń.
Industry planty według sporej części odbiorców zabijają autentyczność hip-hopu. Niestety, w dyskusji tej często brakuje ksywek i mamy dużo strzałów w niebo.
Kukon wrzucił do sieci zdjęcie z Quebonafide. Podpis przy relacji sugeruje, że artyści mogli pojawić się na PGL Astana 2026, czyli dużym turnieju Counter-Strike 2 w Kazachstanie.
PGL Astana 2026 to jeden z najmocniejszych turniejów na scenie Counter-Strike 2. Impreza odbywała się w dniach 9-17 maja 2026 roku w Barys Arena w Astanie i przyciągnęła 16 międzynarodowych drużyn walczących o pulę nagród wynoszącą 800 tysięcy dolarów.
Całe zawody wygrało Team Spirit, a teraz dostaliśmy wspólne zdjęcie Kukona z Quebonafide – podobno z tych zawodów. Dla fanów to ciekawy trop, bo Quebonafide od dawna ma zajawkę na gaming. Jak widać Kukon również.

-
News4 dni temuBedoes dissuje Sentino na płycie Palucha. „Zapocony narkoman”
-
News4 dni temuQueQuality kończy działalność. Wytwórnia Quebonafide wyda ostatnią płytę
-
News3 dni temuTyle miał kosztować koncert Kanye Westa w Polsce (tylko u nas)
-
News11 godzin temuSkoksowany Waco wyjeżdża na dłużej z Polski
-
News4 dni temuPih: „Nie wiem czy muzyka dzisiaj wychowuje pokolenia czy bardziej deprawuje”
-
News3 dni temuDawny wróg Haniora zmarł podczas interwencji policji w Płocku
-
News3 dni temuWystęp Molesty w Opolu wywołał duży entuzjazm wśród publiczności
-
News2 dni temuDoda twierdzi, że powstała lista osób, które nigdy nie zagrają ze Skolimem