News
Sarius: „Wydałem 8 płyt, zanim zobaczyłem złamany grosz”
Raper dzieli się ze słuchaczami ważnymi przemyśleniami.
Sarius odebrał niedawno złotą płytę za album „Pierwszy Dzień Po Końcu Świata”, a także przekroczył 100 tysięcy polubień na FB. Z tej okazji raper wydał obszerny post, w którym porusza temat swoich początków oraz ujawnił, że dopiero po ósmej wydanej płycie zarobił na muzyce.
Pełny wpis Sariusa (pisownia oryginalna):
„Słuchajcie, dziękuję Wam za trzecią solową złotą płytę plus jedną platynową i nie licząc licznych złotych za występy gościnne. Niech no siądę, zbiorę myśli, nigdy o tym nie pisałem – WYDAŁEM ŁĄCZNIE 8 ALBUMÓW ZANIM ZOBACZYŁEM ZŁAMANY GROSZ Z MUZYKI. Kolaborowałem z mistrzami rap sztuki, wokół mnie gromadziły się największe mózgi majorsowych wytwórni, ich właściciele swego czasu mówili mi, że ze względu na mój „brak charyzmy” i „niszowość” 15 tysięcy polubień tej strony to max. Teraz spotykamy się przy wpisie z okazji setki tysięcy, ja mam już swoją firme, swój kanał i grubo w kut*sie kto co o tym sądzi oraz już dawno daleko za sobą te ich statystyczne wydające u nich „namaszczone na kariere gwiazdy”. Mam w tym poście na celu tylko jedno, pomijając podziękowania – jeśli czytasz to jako twórca, który żeby połączyć hajs dla rodziny i hajs na studio, zapierdala gdzieś na magazynie zimną nocą do samego rana i już naprawdę na banię wchodzą Ci rodzina, kobieta – że to nie ma sensu, że to Twój wymysł, bo gdzie Ci do tego raperskiego lajfstajlu rodem z warszawskich instastory, jak Ty masz zamiar z tego utrzymać SIEBIE I RODZINE?? ODPOWIADAM i odpowiadam tylko na bazie własnych doświadczeń, równolegle ze mną po swój sukces leciało wielu kolesi: razem zderzaliśmy się ze ścianą supportów przed OSTRym (wielkie pozdro Brat) kiedy to publika podczas naszego koncertu skandowała ksywe typa, który gra następny; życie w trasie na doczepkę, niewiedza czy znajdzie się dla Ciebie hotelowy pokoj – ZNAM TO. Tylu tych ludzi po drodze poznawało dziewczyny, które wymuszały na nich pójście do pracy – może słusznie – bo „ile lat masz zamiary wierzyć w mit że zostaniesz raperem i zrobisz kariere”; tylu w obliczu biedy chwytało się jakichś prostych robót na magazynie mówiąc „będę pisał i nagrywał po robocie” oczywiście w rzeczywistości wracali z niej wyjebani i szli spać. Moją zaletą było to że byłem pojebany – żyłem jak jebany pustelnik, czytalem przed snem udostepniane memy moich znajomych a la „jeśli czujesz się teraz zagubionym w życiu to pomyśl o tym typie z liceum z twojej klasy który dalej próbuje zostać raperem” I TO BYŁO O MNIE.
Teraz – możecie wierzyć w te liczbową propagandę, którą ratują się wykupując swoim artystom reklamy na yt i portalach informacyjnych. Ale to jest 1/500 tego co mam dziś ja. Na tym kończę, Ty, jeśli czujesz że się do czegoś urodziłeś to się do czegoś urodziłeś – i ja wierzyłem, że urodzilem się do rozjebania sceny – nawet kiedy plakali ze bieda – ja mowilem, kij mamy co jesc (nigdy nie zapomnę jak menagerka jednego z ojców hiphopu zmaterializowała nam catering o wartości 50 zł dla 4 typa w postaci małego pudełeczka sushi). Jak nie było hotelu to spałem na Brzezinach u Greena (pozdro Brat) wyrzucając jego bluzy na ziemię i formując sobie posłanie.
Przeszedłem całą tą drogą, więc TY nie masz prawa w siebie nie wierzyć, na pohybel tym wszystkim pasibrzuchom co myślą, że se mogą określać kto się nadaje kto nie.
JA sam określiłem, że się nadaje. A cała reszta tych statystyk, fachowych opinii? Wyszło na to, że nie musisz być z wielkiego miasta, nie musisz sobie twarzy dziarać żeby mieć charyzmę. Bądź sobą, wierz w to i zachowaj konsekwencję a cała reszta będzie mogła Ci polerować kule. Przepowiednia się spełni. ANTIHYPE.”
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Adin Ross ujawnił kulisy próby doprowadzenia do bokserskiej walki między DJ Akademiksem a Lil Baby. Pomysł był głośny, ale sprawa rozbiła się o pieniądze – ogromne pieniądze.
Iskra zapalna pojawiła się miesiąc temu, gdy asystent Lil Baby’ego, K-Rich, miał rzekomo spoliczkować DJ Akademiksa. Sam zainteresowany zaprzeczył i publicznie odpalił się na livestreamie, wyzywając rapera do bezpośredniej konfrontacji.
– Zniknąłeś, a potem wysłałeś swojego asystenta. Mogę się z tobą bić w każdej chwili. Jesteś chudy jak patyk, ćpun i idiota – rzucił, podkreślając, że wielokrotnie próbował się z nim spotkać twarzą w twarz.
Do gry wszedł streamer Adin Ross, który na jednym ze streamów zdradził, że obóz Lil Baby’ego wcale nie zamknął drzwi przed walką. Warunek był jeden: odpowiednia gaża.
– Powiedział wprost, że jest gotów walczyć z Akademiksem za właściwy hajs. Dosłownie: zrobię to za odpowiednie pieniądze – relacjonował Ross i przyznał, że szukał kogoś, kto pomógłby spiąć taki deal.
Entuzjazm szybko opadł. Ross przyznał, że oczekiwania finansowe rapera kompletnie zabiły temat. – Myślałem, że da się to zrobić, ale 30-40 milionów dolarów to dla mnie w tym momencie nieosiągalne – powiedział w nagraniu krążącym w sieci.
Streamer dodał wprost, że nie jest w stanie zapłacić takiej kwoty, nawet jeśli sam pomysł uważał za atrakcyjny. – Nie mogę tego zrobić. Gdybym miał te pieniądze, zapłaciłbym. Po prostu mam wrażenie, że Lil Baby nie chce wchodzić w ten internetowy cyrk i się z tym cyckać – podsumował.
Na dziś wszystko wskazuje na to, że medialna walka DJ Akademiksa kontra Lil Baby’ego zostanie tylko w sieci, a nie na ringu.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Kendrick Lamar pobił rekord. Fat Joe ujawnił, jak zareagował Jay-Z
K.Dot ma o dwie statuetki Grammy więcej od Jay-Z.
Kendrick Lamar przeszedł do historii Grammy, zostawiając za sobą Jay-Z. Rekord padł podczas 68. gali, a według Fat Joe – Hov miał osobiście pogratulować młodszemu koledze.
W miniony weekend Kendrick Lamar został najbardziej utytułowanym raperem w historii Grammy. Artysta z Compton ma już 27 statuetek, czyli o dwie więcej niż dotychczasowy lider zestawienia, Jay-Z, który zatrzymał się na 25 nagrodach. Kendrick był faworytem jeszcze przed galą i dokładnie tak się stało. Jay-Z objął rekord w 2025 roku po wyprzedzeniu Kanye Westa dzięki kredytowi autorskiemu przy albumie „COWBOY CARTER” Beyoncé.
Mimo utraty pozycji lidera Jay-Z miał zareagować bez cienia urażonej dumy. Tak przynajmniej twierdzi Fat Joe, który w rozmowie z Vibe Magazine powiedział:
– Słyszałem, że Jay-Z mu pogratulował.
Sam Fat Joe również dorzucił swoje „gratulacje”, które wybrzmiały dwuznacznie.
– Zaczęli rozdawać Grammy młodym. Kiedy my wchodziliśmy do gry, Flavor Flav mówił: ‘Kogo obchodzą jakieś cholerne Grammy’. Bo nam ich nie dawali. Więc… po prostu wiedz… gratulacje Kendrick Lamar – powiedział, okraszając wypowiedź wymowną miną. Problem w tym, że Kendrick ma 38 lat i 20 lat stażu w branży, z czego około 15 lat w mainstreamie.
Użytkownicy X zarzucili Joe podwójne standardy i protekcjonalny ton w stosunku do K.Dota.
Fat Joe congratulates Kendrick Lamar on beating Jay-Z’s #grammy record for rapper with the most trophies.
— VIBE Magazine (@VibeMagazine) February 5, 2026
“I heard Jay-Z congratulated him… you know, they just started giving young guys Grammys, when we was coming up… they wasn’t giving it to us.” pic.twitter.com/M47aHxppPI
Niezależnie od tonu gratulacji, fakty są niepodważalne. Kendrick Lamar zgarnął pięć nagród z dziewięciu nominacji, zgarnął komplet w kategoriach rapowych i dorzucił Record of the Year za „luther”. Rekord pobity, dominacja potwierdzona.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Bonus RPK i wycieczka do Grande Connection. „Chował się w Lublinie”
„Byliśmy u niego pod blokiem”.
Bonus RPK wytoczył wszystkie działa przeciwko Grande Connection. Znalazł go, odwiedził jego osiedle, nagrał pod blokiem klip „Trafiony, zatopiony” i rozmawiał z ludźmi, którzy mieli z nim siedzieć pod jedną celą.
– Jeszcze trzy tygodnie temu, wszyscy myśleli, że chłop jest na Grenlandii. Okazuje się, że cały czas był schowany w Lublinie w tym bloku na parterze. Nigdzie nie wychodził i wszystko za niego załatwiała dziewczyna, a on sobie montował filmiki i manipulował ludzi. Więcej rzeczy wam odkryję niebawem, ale póki co, cieszmy się tą piękną chwilą. Dotarliśmy do niego pod dom i dla mnie to niesamowita historia – mówi we vlogu Bonus.
– Byliśmy u niego pod blokiem. Przej*baliśmy go pod jego własnymi oknami. Jest to dla mnie symboliczny moment i cieszę się, że doszło to do skutku – dodaje.
Grande Connection na razie milczy i nie komentuje działań Bonusa.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Po sześciu latach JWP/BC wracają z pełnoprawnym albumem. Nowa płyta jest już gotowa, a jej premiera została zaplanowana na pierwszy kwartał tego roku.
Ostatni wspólny krążek JWP/BC „Koledzy” ukazał się w 2020 roku i od tamtej pory skład działał głównie na innych frontach. Ero, Siwers, Kosi, Łajzol i DJ Falcon1 publikowali pojedyncze numery i rozwijali solowe projekty oraz współprace poza ekipą. To jednak nie oznaczało przerwy w pracy nad wspólnym materiałem.
Kulisy tych działań ujawnili Łajzol i DJ Falcon1 w rozmowie z Eldo na antenie Czwórki. Jak przyznali, materiał na nowy album zbierany był przez kilka ostatnich lat m.in. podczas wyjazdowych sesji na Mazurach oraz w Juracie. Produkcyjnie płyta opiera się głównie na wewnętrznych siłach ekipy – bity przygotowali Siwers, Szczur i Falcon1, ale pojawi się też jeden producent spoza składu, czyli Qzyn.
W trakcie rozmowy padła również zapowiedź gościa, którego obecność ma wyraźnie zaznaczyć się na płycie. Według zapowiedzi będzie to „mocny featuring” warszawskiej ekipy, z którą JWP jeszcze nigdy wcześniej nie nagrywali.
JWP/BC potwierdzili, że nowy album ukaże się… „miesiąc przed kwietniem”. Czy będzie to faktycznie marzec, czas pokaże.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Takiej ekipy trudno byłoby się spodziewać, a jednak. Sentino , Fagata i Diho pojawią się razem na jednej scenie.
Fagata jest przez jednych traktowana jak trędowata, a inni chętnie pokazują się w jej towarzystwie. Do tych drugich należą Sentino i Diho, którzy razem z influencerką zagrają na jednej imprezie.
6 czerwca w Emilianowie na Emi Festiwalu pojawi się skład: Sentino, Fagata i Diho. Ta pierwsza dwójka pojawi się też razem wcześniej, bo w maju pod Warszawą – zagrają w Wildze, gdzie będzie im towarzyszyć też Slowez, ale już bez Diho.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuGrande Connection nie ma łatwo – tagi na bloku i kartki od sąsiadów na klatce
-
News2 dni temuPolski Youtuber Chati nie żyje – tworzył content rapowy
-
News4 dni temuDawid Fazowski: „Zaproponowałem Peji wspólny wyjazd”
-
teledysk19 godzin temuBonus RPK przyjechał pod blok Grande Connection i nagrał klip
-
News4 dni temuGabi o Bonusie RPK i Grande Connection: „Nie wynajęłam detektywa”
-
News2 dni temuQuebonafide namówił Grzegorza Krychowiaka do gry w jego zespole, ale nie na długo
-
News18 godzin temuBonus RPK i wycieczka do Grande Connection. „Chował się w Lublinie”
-
News3 dni temuKali o Bedoesie: „Ten gość jest potrzebny”. Szef 2115 odpowiada