News
Koncerty rapowe odwołane przez koronawirusa – lista
Decyzję premiera krytykują organizatorzy WBW.
We wtorek, premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o odwołaniu wszystkich imprez masowych. Ma to m.in. realny wpływ na koncerty hip-hopowe. Niektóre z nich się nie odbędą, a inne zostały przeniesione na inny termin. Tracą na tym nie tylko fani i raperzy, ale przede wszystkim organizatorzy, którzy często przez wiele tygodni promowali dane wydarzenia. Warto jednak odnotować, że podobną decyzję ogłosiły też Francja i Niemcy.
Nie odbędą się m.in. niektóre koncerty Sokoła, Quebonafide i PRO8L3M-u w związku z odwołaniem wszystkich wydarzeń przez warszawski Torwar. W najbliższym czasie nie pojawią się u nas też raczej wykonawcy zagraniczni ponieważ ich koncerty również w większości zostały odwołane.
Decyzja szefa rządu nie wszystkim się spodobała. Organizatorzy WBW skrytykowali blokadę imprez masowych informując, że WBW nie zalicza się do takich imprez i odbędzie się zgodnie z planem. – Istnieje ryzyko że paranoja będzie postępować dalej i nasz rząd podejmie kolejne idiotyczne decyzje. – poinformowali przedstawiciele WBW.
SBM Label
Drodzy,
w odpowiedzi na doniesienia medialne i ogrom Waszych pytań – w związku z decyzją władz państwowych o odwołaniu wszystkich imprez masowych na terenie kraju, informujemy co następuje w kwestii najbliższych koncertów.
Przeniesione na inny termin zostają następujące koncerty:
14.03 | Mata | Katowice
14.03 | White 2115 | Olsztyn
20.03 | Bedoes | Szczecin
27.03 | Bedoes | Katowice
28.03 | Bedoes | Warszawa
28.03 | Mata | Lublin
03.04 | Mata | Warszawa
24.04 | Bedoes | Bydgoszcz
Wszystkie wyżej wymienione koncerty odbędą się w innym terminie. Zakupione bilety zachowują ważność i będzie można je wykorzystać w nowym terminie. W przypadku rezygnacji z udziału w koncercie w celu otrzymania zwrotu środków prosimy o przesyłanie kodów biletów na adres: support@goingapp.pl. Zwrot zostanie dokonany na ten sam środek płatności, z którego opłacane było zamówienie w przeciągu maksymalnie 14 dni roboczych od otrzymania zgłoszenia.
W ciągu najbliższych dni będziemy informować o nowych datach przeniesionych koncertów.
Na obecną chwilę wszystkie koncerty artystów: Jan-rapowanie, Kacperczyk, a także pozostałe koncerty Maty odbędą się w planowanych terminach. Zgodnie z prawem planowane imprezy podlegają wyłączeniu z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych i mogą odbyć się bez zakłóceń.
Zaznaczamy jednak, że sytuacja zmienia się dynamicznie. Apelujemy o rozwagę. Będziemy na bieżąco monitorować i analizować doniesienia medialne oraz Wasze nastroje i potrzeby.
Dla nas, zarówno jako artystów i organizatorów, ale także dla całej branży jest to nowa i bardzo trudna sytuacja. Będziemy wdzięczni za cierpliwość i wyrozumiałość.
Going.
W związku z rozwijającą się sytuacją dotyczącą odwoływania lub przenoszenia wydarzeń masowych – informujemy, że jesteśmy w stałym kontakcie z organizatorami, którzy przekazują nam ostateczną decyzję o odwołaniu lub przeniesieniu eventów na inny termin. Informacja od organizatorów jest podstawą do zwrotu biletów.
Bardzo liczymy na to, ze większość wydarzeń będzie przeniesiona, a nie odwołana.
Będziemy zwracać środki za bilety na wydarzenia:
Odwołane na podstawie informacji organizatorów
Które się nie odbędą (jeśli żadna decyzja w ich sprawie do nas nie spłynie)
Wszystkich, którzy kupili bilety na odwołane wydarzenia poinformujemy o możliwości uzyskania zwrotu oraz procedurze w wiadomości mailowej.
Prosimy o oczekiwanie na kontakt z naszej strony.
Jednocześnie w związku z dużą ilością zapytań do naszego działu pomocy – prosimy Was o cierpliwość. Nasz zespół pracuje bez przerwy, żeby odpowiedzieć na wszystkie pytania. Czas odpowiedzi może być dłuższy.
Mamy nadzieję, że wkrótce ponownie spotkamy się na koncertach.
Ekipa Going.
Fryderyki
Mając na uwadze bezpieczeństwo uczestników FRYDERYK Festiwal 2020, w związku z decyzją administracyjną o odwołaniu imprez masowych, podjętą 10 marca br. przez premiera Rzeczypospolitej Polskiej w obliczu rosnącego zagrożenia epidemiologicznego koronawirusem SARS-Cov-2, z przykrością informujemy o odwołaniu dla publiczności imprez planowanych na 14 i 15 marca br.
Osoby posiadające bilety na sobotnie lub niedzielne koncerty w ramach FRYDERYK Festiwal 2020 otrzymają zwrot kosztu biletu. Szczegółowe informacje dotyczące polityki zwrotu biletów znajdują w zakładce FAQ lub na stronach bileterii.
FRYDERYK Festiwal to wielkie święto polskiej muzyki, nad którym intensywnie pracowaliśmy przez ostatnich sześć miesięcy i bardzo chcieliśmy, aby ponownie mogło się odbyć z udziałem publiczności. Niemniej jednak w chwili poważnego zagrożenia epidemią jesteśmy przekonani, że decyzja o odwołaniu imprez masowych jest absolutnie słuszna i konieczna. Zdrowie oraz bezpieczeństwo uczestników jest naszym priorytetem – podkreśla Andrzej Puczyński, przewodniczący Związku Producentów Audio Video.
W ciągu kilku najbliższych godzin potwierdzimy, czy wręczenie Nagród Fryderyk odbędzie się zgodnie z planem, w sobotę 14 marca br., bez udziału publiczności, czy też termin ten ulegnie zmianie.
Bashesh
Na ten moment nie potrafimy jednoznacznie odpowiedzieć, które z wydarzeń zostaną odwołane, a w przypadku których nastąpi zmiana terminów. Sytuacja jest dynamiczna. Robimy co w naszej mocy, żeby wszystko ustalić. Prosimy śledzić komunikaty na wydarzeniach na fb.
W przypadku odwołania lub zmiany terminu możliwy będzie zwrot biletów.
W tym tygodniu na pewno nie odbędą się koncerty Marcin „Kali” Gutkowski w Radomiu i Wrocławiu (info jest już na wydarzeniach)
Paluch Oficjalnie w Kopenhadze i Oslo ( info jutro na wydarzeniach) ,
Mr. KęKę Fryderyk Festiwal (impreza odwołana).
Follow The Step
W odniesieniu do obecnej sytuacji, związanej z koronawirusem oraz decyzją rządu, informujemy – a tym samym uspokajamy – że pracujemy właśnie nad możliwościami przeniesienia naszych koncertów na późniejsze terminy. Co ważne – nie wszystkie nasze wydarzenia zostaną przeniesione czy odwołane, każdy koncert traktujemy INDYWIDUALNIE!
Bardzo prosimy w tym miejscu o cierpliwość i wyrozumiałość. Obiecujemy wrócić do Was z pełnymi informacjami: jeśli dany koncert zostanie przeniesiony lub nie będzie tego wymagał i odbędzie się w zaplanowanym terminie.
Bilety na wydarzenia, które mogą nie odbyć się w najbliższych tygodniach (o czym poinformujemy jak najszybciej), zachowają swoją ważność również w nowym terminie. O możliwościach zwrotów biletów poinformujemy wkrótce.
Za niedogodności przepraszamy, jednak bezpieczeństwo uczestników wydarzeń, pracowników czy artystów jest najważniejsze. Liczymy, że zobaczymy się z Wami także w nowych datach.
MHHF
Po dzisiejszym porannym posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego premier Mateusz Morawiecki odwołuje wszystkie imprezy masowe. W związku z tym jesteśmy zobowiązani przełożyć termin wydarzenia [Olsztyn 14.03.] na bliżej nie określony. Liczymy na Waszą cierpliwość i wyrozumiałość.
WBW
Zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych WBW NIE JEST imprezą masową! W związku z tym eliminacje WBW2K20 odbędą się zgodnie z planem! Oczywiście istnieje ryzyko że paranoja będzie postępować dalej i nasz rząd podejmie kolejne idiotyczne decyzje…
Pezet
Koncert we Wrocławiu, w Hali Stulecia, odbędzie się 3 czerwca. Wszystkie bilety zachowują ważność na nową datę. Szczegóły dotyczące zwrotu biletów otrzymacie mailem od ebilet.pl
Pracujemy również nad wprowadzeniem możliwości szybszego odbioru merchu – szczegóły podam niebawem.
News
50 Cent reaguje na pozew Diddy’ego: „Nie zostałem w nim wymieniony”
Diddy pozywa za głośny serial Netflixa „Sean Combs: The Reckoning”.
Diddy oskarża Lil Roda” o bezprawne przejęcie prywatnych nagrań wykorzystanych w dokumencie Netflixa, ale 50 Cent podkreśla, że sam nie został objęty pozwem.
Wokół „Sean Combs: The Reckoning” znowu zrobiło się grubo. Diddy skierował do sądu roszczenia przeciwko Lil Rodowi, twierdząc, że prywatne materiały miały trafić do czteroczęściowego dokumentu Netflixa bez jego zgody.
Choć 50 Cent był producentem wykonawczym całego projektu, jego nazwisko nie pojawia się wśród pozwanych. – Nie zostałem wymieniony w pozwie – powiedział 50 Cent, cytowany przez „USA Today”.
Fif określił również działania prawne Diddy’ego jako demonstracyjny ruch.
Diddy twierdzi, że prywatne nagrania trafiły do Netflixa
Jeszcze przed grudniową premierą „The Reckoning” prawnicy Combsa wysłali do Netflixa wezwanie do zaprzestania wykorzystywania materiałów, które według nich pochodziły z dokumentu przygotowywanego wcześniej przez samego Diddy’ego.
Chodzi m.in. o nagrania wykonane w dniach poprzedzających jego aresztowanie we wrześniu 2024 roku. Kamery miały zarejestrować rozmowy Combsa z członkami jego ekipy w momencie, gdy federalne śledztwo coraz mocniej zaciskało się wokół rapera.
Netflix od początku odrzucał te zarzuty. Reżyserka Alexandria Stapleton utrzymywała, że twórcy weszli w posiadanie nagrań legalnie i mieli odpowiednie prawa do ich wykorzystania.
Lil Rod oskarżony
Według zarzutów Combsa to Rodney „Lil Rod” Jones miał mieć dostęp do prywatnych materiałów podczas pracy jako producent i operator. Diddy twierdzi, że Jones przejął nagrania, które później zostały sprzedane Netflixowi.
Combs zarzuca mu również składanie zniesławiających wypowiedzi podczas występów w „The Reckoning”. Na tym etapie są to jednak zarzuty strony Combsa i nie zostały one udowodnione przed sądem.
Co istotne, ani 50 Cent, ani Netflix nie zostali wskazani jako pozwani w tym postępowaniu.
News
Taco Hemingway otrzymał w sądzie wsparcie. Wyrok może być ważny dla całej sceny.
„Naruszenie wolności artystycznej rapera”.
Sprawa Taco Hemingwaya i Solpadeiny wchodzi na salę sądową, a do postępowania dołączył Rzecznik Praw Obywatelskich, który wskazuje na możliwe naruszenie wolności artystycznej rapera.
Głośna sprawa Taco Hemingwaya i Głównego Inspektora Farmaceutycznego będzie miała ciąg dalszy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie. Do postępowania przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich, wnosząc o uwzględnienie skargi złożonej przez rapera.
Cały konflikt zaczął się od utworu Taco, w którym pojawiła się nazwa Solpadeiny. GIF uznał, że numer może być traktowany jako niezgodna z prawem reklama produktu leczniczego i nakazał artyście zaprzestanie takich działań.
Według Inspektoratu utwór „romantyzuje” działanie leku, może normalizować ryzykowne zachowania związane z jego pozamedycznym stosowaniem, a nawet wzbudzać zainteresowanie zakupem produktu.
Taco poszedł z decyzją do sądu
Raper nie zaakceptował stanowiska GIF i zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Teraz otrzymał istotne wsparcie w tej batalii.
Do postępowania przystąpiła Rzecznik Praw Obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram. Według stanowiska RPO decyzja GIF może uderzać w konstytucyjnie chronioną wolność twórczości artystycznej oraz wolność wypowiedzi.
Rzecznik zwraca uwagę przede wszystkim na sposób, w jaki urzędnicy ocenili numer rapera. GIF miał w dużej mierze opierać swoje stanowisko na reakcjach części słuchaczy publikowanych w social mediach.
RPO wskazuje, czego zabrakło w ocenie utworu
Zdaniem RPO przy analizowaniu numeru zabrakło szerszego kontekstu. Wśród istotnych elementów wymieniono brak współpracy Taco z producentem leku, obecność w tekście ostrzeżeń dotyczących zagrożeń wynikających z pozamedycznego stosowania produktu oraz samą specyfikę artystycznej narracji.
To właśnie ostatni punkt może mieć ogromne znaczenie dla całej sceny. Teksty rapowe od lat opisują narkotyki, alkohol, leki, przemoc czy inne kontrowersyjne zjawiska, niekoniecznie je promując. Według argumentacji RPO zbyt szerokie rozumienie reklamy mogłoby doprowadzić do tzw. efektu mrożącego.
W praktyce artyści mogliby zacząć omijać określone tematy z obawy, że fragment tekstu zostanie potraktowany przez urząd jako promocja konkretnego produktu.
Wyrok może być ważny dla całej sceny
RPO nie neguje przy tym samego problemu pozamedycznego stosowania leków. Rzecznik wskazuje, że jest to realne zagrożenie wymagające reakcji państwa, ale działania urzędów nie mogą ograniczać praw i wolności obywatelskich szerzej, niż pozwalają na to przepisy.
Rozstrzygnięcie warszawskiego WSA może mieć znaczenie dla tego, gdzie kończy się artystyczny opis rzeczywistości, a zaczyna reklama produktu leczniczego. Dla rapu, w którym nazwy marek, używek czy leków regularnie przewijają się w tekstach, może to być wyjątkowo istotny precedens.
News
Syn Biggiego idzie do sądu. Testament matki rapera zmieniony 15 dni przed jej śmiercią
Walka o majątek w rodzinie Notoriousa B.I.G.
Christopher „CJ” Wallace Jr., syn The Notoriousa B.I.G. i Faith Evans, wszedł na drogę sądową po zmianach w testamencie swojej babci Voletty Wallace, które miały pozbawić go zarządzania majątkiem.
W rodzinie Notoriousa B.I.G. szykuje się poważna batalia o spadek. 29-letni CJ Wallace złożył dokumenty w sądzie w Pensylwanii, domagając się unieważnienia aneksu do testamentu swojej babci.
Voletta Wallace podpisała dokument 6 lutego 2025 roku. Zmarła 15 dni później w wieku 72 lat. Zdaniem jej wnuka zmiany oznaczały poważne przemeblowanie wcześniejszych ustaleń dotyczących majątku.
Sprawa jest gruba, bo pierwotny testament z 2020 roku wyglądał zupełnie inaczej.
CJ i Ty’anna mieli dostać sporą część majątku
Według wcześniejszej wersji testamentu CJ oraz jego przyrodnia siostra Ty’anna Wallace mieli odziedziczyć większość osobistego majątku babci.
Na liście znajdowały się między innymi nagrody muzyczne należące do Biggiego, kolekcja futer Voletty, biżuteria, Mercedes-Benz SUV oraz nieruchomość na Jamajce.
Późniejsza zmiana dotyczyła również tego, kto będzie kontrolował sprawy związane z majątkiem. Jak wynika z opinii sądu w Delaware, wnuki Voletty zostały usunięte z funkcji następców powierników i współwykonawców testamentu. Ich miejsce zajął Wayne Barrow, były manager Biggiego.
Syn Biggiego podważa stan zdrowia babci i podpisy
CJ nie zamierza tego zostawić. W dokumentach sądowych przekonuje, że w momencie podpisania aneksu jego babcia miała problemy zdrowotne i przyjmowała wiele leków. Jego zdaniem rodzi to pytania dotyczące tego, czy była wtedy w odpowiednim stanie psychicznym, by świadomie zatwierdzić tak istotne zmiany.
Wallace chce również dokładnego sprawdzenia podpisów znajdujących się na dokumentach. W złożonym piśmie określił je jako wyglądające „na pierwszy rzut oka niespójne” i uważa, że powinien przyjrzeć się im ekspert od pisma ręcznego.
Chce usunięcia Wayne’a Barrowa
Syn Biggiego domaga się od sądu nie tylko unieważnienia zmian w testamencie. Chce także natychmiastowego odsunięcia Wayne’a Barrowa od zarządzania majątkiem Voletty.
Barrow pełni obecnie tę funkcję razem z Faith Evans. Wcześniej zapadło również orzeczenie, zgodnie z którym jako powiernik testamentu Voletty jest uprawniony do otrzymywania należących do niej 25 proc. wypłat związanych z umową dotyczącą katalogu Primary Wave.
Pieniądze te mają trafiać do Christopher Wallace Memorial Foundation, w której Barrow zasiada w zarządzie.
Faith Evans też miała być niezadowolona
W całej sprawie pojawia się również Faith Evans, była żona Biggiego i matka CJ-a. Według „Rolling Stone” miała ona być niezadowolona z późnej decyzji Voletty o usunięciu CJ-a z funkcji współpowiernika.
Teraz wszystko rozbija się o to, czy sąd uzna zakwestionowany aneks za ważny. CJ chce, żeby dokument podpisany zaledwie 15 dni przed śmiercią jego babci został anulowany, a kontrola nad majątkiem ponownie znalazła się pod lupą.
Premiera „The Documentary III” wywołała sporo dyskusji wokół relacji The Game’a i Kendricka Lamara. Fani doszukują się zaczepek w stronę K.Dota, ale osoby z jego otoczenia przekonują, że żadnej wojny między raperami nie ma.
The Game wypuścił długo wyczekiwane „The Documentary III”, a spora część słuchaczy od razu zaczęła analizować wersy dotyczące Kendricka. Atmosferę dodatkowo nakręciła obecność Drake’a na trackliście. Game nawija również o tym, że nie boi się „boogeymana”, nie zamierza wybierać strony w konflikcie dwóch raperów i przede wszystkim pozostaje lojalny wobec Los Angeles.
Dla części fanów wystarczyło to, żeby mówić o kolejnej potencjalnej wojnie. Tyle że ludzie związani z Kendrickiem szybko zaczęli studzić te teorie.
Punch, szef TDE, skomentował sytuację na X. Choć Kendrick od kilku lat nie jest już związany z wytwórnią, Punch nadal pozostaje jedną z osób kojarzonych z jego wieloletnim otoczeniem.
– Świat naprawdę oszalał – napisał.
W kolejnych wpisach zaprzeczał jednak sugestiom, jakoby miał problem z The Game’em czy jego muzyką. Nie dał też żadnego wyraźnego sygnału, że pomiędzy raperami rzeczywiście dzieje się coś poważnego.
Co więcej, Wack 100, manager The Game’a, miał powiedzieć DJ-owi Akademiksowi, że Kendrick i Game wkrótce mogą spotkać się razem w studiu. Fragment tej wypowiedzi udostępnił w sieci Cousin Tino.
🚨 WACK 100 CLAIMS THE GAME WILL BE IN THE STUDIO WITH KENDRICK LAMAR IN 3 DAYS 👀
— Cousin Tino ™️ (@TINOISFUNNY) August 21, 2026
Wack 100 told DJ Akademiks that The Game’s recent lyrics were not a sneak diss toward Kendrick Lamar, arguing that Game would address Kendrick directly if he actually had an issue with him.
Wack… pic.twitter.com/TkoVueo2tq
Do sprawy odniósł się również Hitta J3, którego można było usłyszeć na „GNX”. Raper zdecydowanie odrzuca narrację o konflikcie między Kendrickiem i Game’em.
Znacznie ostrzej zareagował związany z TDE MackWop.
– Wy naprawdę chcecie, żeby ziomek zrobił przykład z kolejnego typa! Lmaooo. Nie wiem, kto jest bardziej zdesperowany – internetowe nerdy czy ci raperzy – napisał.
W innym wpisie zarzucił fanom, że mocno nadinterpretują całą sytuację. Nie sprecyzował jednak, czy jego zdaniem The Game faktycznie przemycił na albumie jakieś zaczepki.
Po stronie fanów OVO narracja wygląda zupełnie inaczej. Część słuchaczy uważa, że otoczenie Kendricka świadomie ignoruje wersy Game’a i próbuje przedstawiać je jako niewinne linijki. Na ten moment wygląda jednak na to, że więcej beefu jest między fanami obu stron niż między samymi raperami.
News
Wu-Tang Clan na Netflixie. Poznamy kulisy powstania płyty, której 1 egzemplarz sprzedano za 2 mln dolarów
Premiera już w październiku.
Netflix przejął „The Disciple: A Wu-Tang Fable”, dokument odsłaniający kulisy powstania „Once Upon a Time in Shaolin”, jednego z najbardziej szalonych projektów w historii Wu-Tang Clan.
Historia albumu, który powstał tylko w jednym egzemplarzu i został sprzedany za 2 miliony dolarów, trafi do szerokiej publiczności. Netflix nabył prawa do dokumentu „The Disciple: A Wu-Tang Fable” i zaplanował jego premierę na 16 października.
Film zadebiutował wcześniej na festiwalu Sundance. Za kamerą stanęła Joanna Natasegara, nagrodzona Oscarem brytyjska producentka i reżyserka związana wcześniej m.in. z „The White Helmets” oraz „The Edge of Democracy”. „The Disciple” jest jej pełnometrażowym debiutem reżyserskim.
Co istotne dla fanów Wu-Tangu, producentem wykonawczym dokumentu jest sam RZA, który pojawia się również w filmie.
Od fana do człowieka z wewnętrznego kręgu Wu-Tangu
Centralną postacią dokumentu jest Tarik Azzougarh, szerzej znany jako Cilvaringz. Holendersko-marokański raper i producent jako nastolatek był wielkim fanem Wu-Tang Clan. Z czasem dokonał czegoś, co dla większości słuchaczy pozostaje totalną abstrakcją.
Cilvaringz przedostał się do najbliższego otoczenia legendarnej ekipy, zaczął koncertować ze swoimi idolami po świecie, a jego mentorem został RZA.
Jeden album, jedna kopia i 31 numerów
Ambicja Cilvaringza doprowadziła ostatecznie do powstania „Once Upon a Time in Shaolin”. Album zawierający 31 utworów był projektem kompletnie innym niż standardowe wydawnictwa muzyczne.
Powstał tylko jeden fizyczny egzemplarz płyty.
W 2015 roku wystawiono go na aukcję. Twórcy chcieli w ten sposób uderzyć w sposób, w jaki muzyka zaczęła być traktowana w cyfrowej rzeczywistości. Zamiast kolejnego albumu dostępnego dla milionów słuchaczy jednym kliknięciem powstał ekstremalnie rzadki obiekt kolekcjonerski.
– Jego niedostępność jest formą protestu i argumentem za tym, że muzyka w epoce cyfrowej nadal posiada wewnętrzną wartość jako sztuka. Rezultatem jest jeden z najbardziej kontrowersyjnych artefaktów naszych czasów, który zapoczątkował trwającą do dziś dyskusję o technologii, twórczości i własności – czytamy w opisie filmu.
Martin Shkreli zapłacił 2 miliony dolarów
Cała akcja zrobiła się jeszcze bardziej kontrowersyjna, kiedy okazało się, kto wygrał aukcję.
Jedyny egzemplarz „Once Upon a Time in Shaolin” kupił za 2 miliony dolarów Martin Shkreli, przedsiębiorca, który później został skazany za oszustwa finansowe.
Transakcja sprawiła, że wydawnictwo Wu-Tang Clan stało się wówczas najdroższym dziełem muzycznym sprzedanym w historii.
Warto przy okakzji przypomnieć wypowiedź Reakwona sprzed kilku dni, która ukazała się w jego nowej książce, która trafiła właśnie do Polski: Raekwon o albumie Once Upon A Time in Shaolin
Reżyserka pracowała nad filmem pięć lat
Joanna Natasegara przyznała, że dokument był dla niej wyjątkowo osobistym projektem. Reżyserka sama wychowała się na muzyce Wu-Tang Clanu, a początkowo zainteresowała ją właśnie historia tajemniczego albumu.
– Przez ostatnie pięć lat praca nad tym filmem była dla mnie dziełem zrodzonym z miłości i odkrywania. Początkowo zainspirowała mnie moja nastoletnia miłość do Wu-Tangu oraz historia tajnego albumu 'Once Upon a Time in Shaolin’, która była zbyt intrygująca, żeby ją przegapić. Podczas pracy odkryłam jednak znacznie więcej na temat tego, dlaczego Tarik, ja i tak wielu z nas ich uwielbia. Reprezentują tak wiele rzeczy, których teraz bardzo potrzebujemy – wspólnotę, talent, wytrwałość, innowacyjność i miłość. Jestem niezwykle szczęśliwa, że widzowie będą mogli spędzić trochę czasu w tym świecie, który tak bardzo pokochałam – powiedziała Natasegara.
„The Disciple: A Wu-Tang Fable” trafi na Netflixa 16 października.
-
News1 dzień temuHip-Hop Kemp 2026 odwołany dzień przed startem. „Spieprzyliśmy to”
-
News1 dzień temuFagata robi urodziny. Warszawski klub się nie przyznaje, a bileteria przestaje sprzedawać wejściówki
-
News4 dni temuJakie cechy powinien mieć dobry złodziej? Bosski wspomina stare czasy
-
News1 dzień temuTupac nie chciał wskazać napastników. Policjant ujawnia, co raper powiedział w karetce
-
News2 dni temuSzpaku na wielkim muralu w centrum Warszawy
-
News3 dni temuLeszek Miller rozbił bank interakcji przy pomocy Daniela z Chicago
-
News2 dni temuTragedia w rodzinie Gurala. Lodówka odeszła po 18 latach
-
teledysk1 dzień temuOliwka Brazil: „Każdy raper brzmi jakby był p*zdą”