Sprawdź nas też tutaj

News

„Magik z miejsca, czytając z kartki, tak walnął mój własny tekst, że aż przeszły mnie ciary”

Rahim wspomina pierwsze spotkanie ze śp. Magikiem.

Opublikowany

 

Praca własna - Michał Bulsa

17 listopada nakładem Wydawnictwa SQN ukazała się autobiografia Rahima „Rahim. Ludzie z tylnego siedzenia”. W książce nie brakuje oczywiście wielu odniesień do Paktofoniki, w tym do śp. Magika, którego 20. rocznica śmierci wypada dzisiaj, 26 grudnia.

Poniżej możecie zapoznać się z fragmentem książki, w którym Rahim wspomina pierwsze poważne spotkanie z Magikiem i Kalibrem 44.

„Jeszcze przed 3-X-KLANEM zacząłem obracać się pośród ludzi, którzy słuchali rapu, bo ciężko było mówić o tym, że ktokolwiek się nim na poważnie zajmował. Ale fakty były takie, że on po prostu w nas rósł. Ludzie się nim interesowali.

W końcu poznałem Bit-Baka, gościa zajmującego się beatboxem. Uważam, że w pewnym momencie był najlepszy w kraju. Nie mieliśmy wtedy internetu, nie dało się tego zweryfikować, ale gdziekolwiek się pojawialiśmy, ludzie wiedzieli, kim był, a jak nie wiedzieli, to potrafił ich zadziwić i już wiedzieli. Tak! Był bardzo dobry! To właśnie z nim tworzyłem pierwsze prawdziwe podkłady.

Już wtedy, choć nie potrafiłem tego nazwać, zaczęliśmy budować społeczność.

Z Kalibrem 44 zetknąłem się przez mojego dobrego kolegę z technikum, który mieszkał dawniej na Bogucicach. Znał całą ekipę. Choć poznaliśmy kompletny skład, to swoistym łącznikiem był Gano. Nie rapował wtedy za dużo, ale wiele ogarniał. Od sprzętu po różne sprawy wokół chłopaków. To właśnie on jako pierwszy wyciągnął do mnie rękę i zaprosił mnie na magiczne Bogucice. U niego pierwszy raz zobaczyłem szkice.

– Stary, co to jest? – zapytałem, przeglądając jego zeszyt wypełniony po brzegi rysunkami.
– To mój blackbook z graffiti!

Tak właśnie załapałem bakcyla.

Wymienialiśmy się kasetami, dzieliliśmy pasją, aż pewnego dnia zapytałem, czy mógłby ustawić spotkanie 3-X-KLAN z Kalibrem. Dopatrywałem się w tym szansy, żeby pokazać, co potrafimy, i wymienić się doświadczeniami.
Gano oczywiście powiedział, że zrobi to z przyjemnością, a z perspektywy lat wiem, że gdyby nie jego wsparcie i fakt, że mnie protegował w życiu ekipy z K44, byłbym tylko kolejnym kręcącym się przy nich ziomem.
Kilka dni później, stojąc w budce telefonicznej, dogadałem termin pierwszego prawdziwego spotkania i wyposażony w dyskietki pełne swoich podkładów, pojechałem w towarzystwie Bit-Baka zmierzyć się z przeznaczeniem.

Wyglądało to tak, że usiedliśmy z Bakiem pośrodku pokoju. Przed nami przy komputerze siedział Magik, a za naszymi plecami na kanapie Gano, Abradab i Jajonasz.

Mag wziął ode mnie dyskietkę, odpalił podkład i po chwili powiedział:
– No dobra… to nawijajcie.
– Co? – zdziwiłem się.
– No… rapujcie!

Wydukaliśmy swoje teksty z kartki.

Wiem, że chłopakom na kanapie ewidentnie poprawiłem humor, i kompletnie im się nie dziwię. Do mnie też w kolejnych latach przyszło sporo osób, które miały niewiele do pokazania. Magik z kolei był superskupiony i poważny.

Kiedy skończyłem, zapadła cisza. Wiedziałem, że to był totalny fuckup. Wiedziałem, że schrzaniłem to po całości.
Lekko przybity – z milionem myśli na minutę – wyszedłem na fajkę. Dołączyli do mnie Jajonasz i Magik.
Miałem poczucie, że przyjechałem pokazać się przed absolutnie zajebistym zespołem, a to, co przedstawiłem, okazało się absolutnie poniżej jakiejkolwiek krytyki.

Magik przyglądał mi się uważnie i w pewnym momencie powiedział:
– Ej, ty… a pokaż mi na chwilę tę kartkę.
Wręczyłem mu ją odrobinę zaskoczony.

– Stary, jeżeli to jest dla ciebie ważne – zaczął – to musisz włożyć w to emocje. To musi być czuć! To musi być ogień. Posłuchaj…

Magik z miejsca, czytając z kartki, tak walnął mój własny tekst, że aż przeszły mnie ciary. Dosłownie oszalałem. W tym momencie zostałem jego fanem! Facet potrafił interpretować cudze słowa w taki sposób, jakby należały do niego samego.

Kiedy skończył, oddał mi kartkę, a ja wziąłem ją w osłupieniu, kompletnie nie wiedząc, co powiedzieć.
– Rozumiesz teraz, o co mi chodzi? – zapytał.
Zrozumiałem.

Co ciekawe, nie była to dla mnie najważniejsza lekcja tamtego dnia. Kiedy wróciliśmy do pokoju, Mag zaczął włączać własne podkłady, a ja i Bit-Bak rozpływaliśmy się, czując tę energię i pozwalając się jej unieść.

– Posłuchaj – zaczął po chwili Magik, zwracając się w moim kierunku.
– Tak?
– Wycinasz za długie sample.
– Co?
– To nie może być tak, że wycinasz loopa, dokładasz beat i twierdzisz, że to twój podkład. Musisz brać krótsze dźwięki. Musisz to zbudować. Skomponować. Zobacz… pokażę ci.

Na ekranie komputera wyświetlał się program typu Tracker, a Mag zaczął uczyć mnie, jak to naprawdę działa. Jak wycinać po jednym dźwięku. Jak przyśpieszać, zwalniać, skracać, sklejać i odwracać. Tworzyć.

Nagle okazało się, że ktoś przemówił do mnie moim własnym językiem. Lata fascynacji komputerami i programowaniem sprawiły, że z miejsca zrozumiałem, co robi, a co ważniejsze – jak to robi.

Poczułem się, jakby ktoś zapalił mi w głowie światło.
– Ej, ja jestem w stanie to robić – przyznałem. – Wcześniej nie wiedziałem jak!
– No to teraz już wiesz.

Przełomowe dla mnie spotkanie z Magikiem nie było de facto tym pierwszym. On mnie po prostu nigdy nie pamiętał. Widywaliśmy się przy okazji jakichś imprez w klubach albo koncertów, ale zawsze kończyło się tak samo.

– Hej… jestem Magik.
– Eee… wiem. Poznawaliśmy się już przecież. Jestem Rahim.
– A być może, być może.

Nie jeden, nie dwa, a trzy razy! Spotkanie, które zaaranżował Gano, było tym „pamiętnym”.

Powiedziałem wtedy do Maga:
– My się znamy! Pamiętasz?
Odparł, że pamięta.
Do tej pory mam jednak wątpliwości, czy to była prawda.”

Powyżej natomiast możecie zobaczyć mural z wizerunkiem Magika, który znajduje się w przejściu podziemnym pod al. W. Roździeńskiego w Katowicach. Jest to praca własna Michała Bulsa.

 

News

Posłanka drwi po występie Eldo u Prezydenta. „Wyznaje islam. Jak wam się to składa?”

Posłanka próbowała wbić szpilę w rapera.

Opublikowany

 

eldo

Czy wyznanie religijne Eldoki powinno być najważniejszym kryterium w ocenie zaproszenia rapera do Pałacu Prezydenckiego? Do takich wniosków można dość przeczytaniu wpisu posłanki Koalicji Obywatelskiej, Alicji Łepkowskiej-Gołaś, przewodniczącej podkomisji do spraw bezpieczeństwa żywności.

Czy „obóz demokratyczny” jest świadomy ryzyka wynikającego ze zbliżenia Eldo z pałacem prezydenckim i próbuje rozbroić temat? Frontman Grammatika stał się trzecim po Kizo i Peji heavyweightem, który może się przydać w następnej kampanii wyborczej po stronie Karola Nawrockiego. Dużo skromniej wygląda pod tym względem zaplecze raperskie Donalda Tuska i poza Sujbitem trudno znaleźć jeszcze kogoś, kto jest publicznie życzliwy ekipie rządzącej lub próbuje się z nią identyfikować.

Jedno jest raczej pewne – występ Eldoki nie został entuzjastycznie przyjęty przez wpływową posłankę Koalicji Obywatelskiej. Alicja Łepkowska-Gołaś próbowała wbić szpilę raperowi i zapraszającemu go prezydentowi ze względu na wyznanie religijne rapera, tak jakby miało to jakiekolwiek znaczenie w tej sytuacji.

– Eldo wyznaje islam. Jak wam się to składa? – Łepkowska-Gołaś błysnęła na X, co wywołało raczej krytyczny feedback.

– Wy, pół-Niemcy, Europejczycy i kosmopolici, Polski nie znacie. Polska to siła i wybiera tych, których chce, i robi z nich swoich; bez znaczenia są pochodzenie i religia. Nie każdy urodzony w Polsce to rozumie, czuje i doznaje tego zaszczytu – odpowiedział jej jeden z użytkowników X pod wspomnianym postem.

Czytaj dalej

News

Jaś Kapela rapuje o Rzezi Wołyńskiej. Szubi Szubs pokonał go w Rap Battle

Lewicowy influencer przesadził?

Opublikowany

 

Przez

szubi szubs
fot. Prime MMA

Szubi Szubs pokonał Jasia Kapelę w Rap Battle na Prime 18. Po pojedynku najwięcej dyskusji wywołały kontrowersyjne linijki jego rywala dotyczące Rzezi Wołyńskiej.

Prime 18 przyniosło widzom nie tylko pojedynki w klatce. Jednym z dodatkowych punktów gali był Rap Battle, w którym naprzeciwko siebie stanęli Szubi Szubs i Jaś Kapela.

Zwycięstwo powędrowało do Szubiego, który okazał się lepszy od swojego przeciwnika. Federacja po zakończeniu starcia nie szczędziła mu pochwał.

– Mocne linijki, celne odpowiedzi i świetna energia na scenie. Po emocjonujących pojedynkach to właśnie Szubi Szubs okazał się lepszy od Jasia Kapeli – komentuje federacja.

Sporym echem odbiła się część wersów Jasia Kapeli, który podczas bitwy sięgnął po temat Rzezi Wołyńskiej, które ciężko tu nawet przytaczać.

Czytaj dalej

News

50 Cent obstawia, że Keefe D dostanie 20 lat w procesie o zabójstwo Tupaca

Fifty wydał wyrok i chce na tym zarobić.

Opublikowany

 

tupac keefe d

Keefe D za chwilę stanie przed sądem w sprawie zabójstwa 2Paca, a 50 Cent już typuje jego wyrok i zastanawia się, czy może postawić na niego pieniądze.

50 Cent typuje 20 lat dla Keefe D

Fif wrzucił na Instagramie screen z wywiadu Keefe D dla CBS 8. Szczególną uwagę zwrócił na fragment dotyczący Diddy’ego. Davis stwierdził ostatnio, że Sean Combs nie miał nic wspólnego ze śmiercią 2Paca, choć wcześniej sam wysuwał wobec niego inne oskarżenia, w tym mówił o rzekomej kwocie miliona dolarów.

50 Cent zamiast wdawać się w dłuższą analizę procesu zaczął zastanawiać się nad zakładem na platformie Polymarket.

– Yo, myślicie, że Polymarket pozwoli mi obstawić, że ten typ dostanie 20 lat? – napisał.

50 Cent wcześniej wyśmiewał 63-latka za to, że do jednego z najgłośniejszych procesów kryminalnych w historii hip-hopu przystępuje z obrońcą z urzędu.

Keefe D jest jedynym oskarżonym o zabójstwo Tupaca

Duane Davis pozostaje jedyną osobą, której postawiono zarzuty w związku ze śmiertelnym postrzeleniem 2Paca w Las Vegas w 1996 roku. Nie przyznaje się do winy.

Według prokuratury Davis miał uczestniczyć w zorganizowaniu ataku typu drive-by, do którego doszło po bójce w MGM Grand. Wcześniej tego wieczoru Tupac oraz osoby z jego otoczenia zaatakowali Orlando „Baby Lane” Andersona, siostrzeńca Davisa.

Śledczy nie twierdzą, że to Keefe D osobiście pociągnął za spust. Prokuratura uważa jednak, że odegrał istotną rolę w przygotowaniu ataku i miał dostarczyć broń wykorzystaną podczas strzelaniny.

„Nie miałem z tym nic wspólnego”

Sam Keefe D przedstawia dziś zupełnie inną wersję. W więziennym wywiadzie udzielonym reporterce śledczej CBS 8 Vanessie Murphy stanowczo zaprzeczył swojemu udziałowi w zabójstwie.

– Nie, proszę pani, nie. Nie miałem z tym nawet nic wspólnego, kompletnie nic – powiedział.

Problem Davisa polega na tym, że przez lata publicznie opowiadał o sprawie znacznie więcej. Jego wcześniejsze wypowiedzi pojawiały się m.in. w wywiadach dla VladTV, a także w wydanej w 2019 roku książce „Compton Street Legend”. Teraz przekonuje, że za tymi historiami stały przede wszystkim pieniądze.

Czytaj dalej

News

Drake rozda podczas streamu na Kicku 1 milion dolarów

Specjalna transmisja odbędzie się dzisiaj w nocy.

Opublikowany

 

drake

Drake ponownie dogadał się ze Stake, a tym razem na stole leży ponad milion dolarów. Wielkie rozdawnictwo odbędzie się podczas specjalnego livestreamu na koncie rapera na Kicku.

Stake poinformowało 6 sierpnia, że kolejna wspólna akcja z Drakiem została zaplanowana na sobotę 8 sierpnia. Transmisja ma rozpocząć się o godz. 21:00 czasu wschodniego w USA, czyli o 3:00 w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego.

Podczas streamu Drake i kryptokasyno mają rozdać łącznie ponad milion dolarów. To kolejna odsłona wieloletniej współpracy rapera ze Stake, które regularnie pojawia się przy jego internetowych transmisjach związanych z hazardem.

Zapowiedź pojawiła się zaledwie dwa dni po trzeciej edycji organizowanego przez Drake’a wydarzenia Strong Women, Stronger Drinks. Impreza odbyła się 4 sierpnia w Casa Loma w Toronto i również zakończyła się potężnym rozdawnictwem.

Drake zaskoczył 10 uczestniczek, przekazując każdej z nich po 50 tys. dolarów. Łączna pula nagród obejmowała 500 tys. dolarów w gotówce oraz luksusowe samochody, wśród których znalazł się Mercedes-Benz Klasy G. Dodatkowo każda kobieta obecna na wydarzeniu otrzymała po 1000 dolarów.

Czytaj dalej

News

Sentino znów wypina się na polskich słuchaczy? „Niech na tym się skończy ta zabawa z polskim rapem”

Sebastian ujawnia, ile jeszcze wyda płyt i co zamierza dalej.

Opublikowany

 

sentino

Sentino ma dość polskiego rapu i po wydaniu trzech albumów dla Mugo chce skupić się na muzyce po niemiecku i hiszpańsku.

Sentino wszedł w kolejną fazę swojej skomplikowanej relacji z polską sceną. Raper opublikował serię wpisów, w których jasno daje do zrozumienia, że jego cierpliwość do rodzimego rynku jest już na wyczerpaniu.

Sentino: „Nie chce więcej ani u was grać ani dalej muzyki polskiej tworzyć”

Najmocniej dostało się polskim odbiorcom. Sentino zarzuca im brak szacunku, niezrozumienie innych kultur i sprowadzanie jego osoby do roli mema.

– Wasz brak nieznania się na ludziach i brak szacunku przed innymi kulturami i brak wdzięczności doprowadził do tego, że nie chce więcej ani u was grać ani dalej muzyki polskiej tworzyć. Wystarczy mieć otwarty łeb pogadać z ludźmi z Niemiec lub może trochę świata zwiedzić, żeby zrozumieć, że to co mówię albo widziałem, robiłem lub słyszałem w bliskim otoczeniu jest REAL 100% i nie pozwolę, żeby wasze kompleksy wobec zachodu spowodowały, żebym stał się punching ball i jakimś memem dla was, bo średnia IQ to 90. Pokazałem wam gangsterów pokazałem wam muzyków, których znałem lub znam, a wy stworzyliście coś takiego, że wolę nie sprzedać pół płyty w PL więcej, ale nie dam pluć na swoje LEGACY.

Sebastian uważa, że na polskim rynku osiągnął już wszystko, co chciał.

– Dziękuję Blaze’owi i reszcie, ale mnie w ten weekend nie będzie i moi fani muszą to uszanować. Proszę się nie martwić o mój mental health im rzadziej tam muszę być tym lepiej dla mnie. Przeszłość była jaka była ale teraźniejszość jest co się liczy i nie będę omawiał kto komuś kiedyś pod Kebabem dał 5 € za mało lub więcej. Moje tematy leżą w hiszpańskojęzycznym świecie osiągnąłem wszystko co chciałem w PL i wystarczy.

Narodowy i Kielce

Raper zapowiedział jeszcze koncerty na… Narodowym i w Kielcach, ale później jego oczekiwania finansowe za przyjazd do Polski mają mocno wzrosnąć.

– Zagram Narodowy zagram Kielce, a potem mogą mi płacić 75k€, żebym wgl pomyślał o przyjeździe za te traktowania mnie i rodziny systematyczne i od tylu lat. Ja wrócę kiedyś do tych, co mi źle życzyli, ale to już z innego kontynentu. Always be humble.

Trzy płyty dla Mugo i koniec „zabawy z polskim rapem”

Sentino nie może jednak od razu całkowicie odciąć się od polskiej sceny. Jak sam zapowiada, ma jeszcze zobowiązania wobec Mugo i zamierza dostarczyć wytwórni trzy autorskie albumy. Po ich wydaniu chce zamknąć ten etap kariery.

Przy okazji raper poinformował, że w poniedziałek odbiera Bentleya kupionego za gotówkę i nie zamierza uzależniać swojej dalszej kariery od tego, jak jest odbierany nad Wisłą.

Sentino wybiera świat zamiast Polski

Na koniec Sentino ponownie zaznaczył, że bardziej interesuje go rozproszona po świecie publika niż walka o akceptację polskiego słuchacza.

– Wolę mieć milion słuchaczy porozrzucanych na całym świecie niż się dać oceniać ludziom którzy mi intelektualnie do pięt nie sięgają.

Czy tym razem rzeczywiście będzie to początek końca Sentino w polskim rapie? Podobne deklaracje w jego wykonaniu już się pojawiały wielokrotnie i nic z nich nigdy nie wynikło.

Screen od Trapstar
Screen od Trapstar
Screen od Trapstar
Screen od Trapstar
Screen od Trapstar
Screen od Trapstar

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: