News
Tede powraca z reedycją VANILLAHAJ$ na winylu
Szef NWJ zaskakuje reedycjami swoich płyt.
Wytwórnia Wielkie Joł prezentuje winylową reedycję trzynastego albumu TEDE z 2015 roku zatytułowanego „Vanillahajs”. Dodatkowo na stronie znajdziemy limitowany drop sentymentalnej kolekcji Vanillahajs x Merchtedes, który będzie dostępny na stronie tede.shop jedynie przez 72h.
Album po raz pierwszy ukazuje się w wersji winylowej, zawierającej wszystkie utwory z oryginalnego wydania płyty oraz 2 bonus tracki, pochodzące z Edycji Premium płyty – #COHF oraz Wieczór kawalerski pt. 1. Płyta w całości została wyprodukowana w Wielkie Joł Studio przez Sir Micha, który zadbał o jej brzmienie w najdrobniejszych technicznych detalach. Wsparte przez Polski Rap wydanie dostępne jest na dwóch, przezroczystych winylach 180g w kolorach magenty oraz turkusu, nawiązujących do kolorystyki albumu. Dodatkowo wydanie zawiera odświeżacz samochodowy o, jak podaje Wielkie Joł, bardzo intensywnym zapachu wanili oraz stickerpack.
Nawet najbardziej wymagający fani powinni być usatysfakcjonowani jako, że w sprzedaży będą również najbardziej wyczekiwane produkty – wlepki.

Rzadko się zdarza, żeby decyzja jurorów wywołała aż takie emocje, jak miało to miejsce podczas niedawnej gali Fundacji Grand Press. Rykoszetem dotyczy też ona Bedoesa, który był jednym z nominowanych.
Czy osoba, która od wielu miesięcy wywołuje skrajne emocje kontrowersyjnymi wypowiedziami, to najlepszy kandydat do wyróżnienia medalem Wolności Słowa? Takie wątpliwości będą towarzyszyć decyzji jurorów wobec Natalii Panczenko na gali Grand Press. Aktywistka słynie z narracji, że „uchodźcy z Ukrainy nie dostali żadnej pomocy od polskiego rządu, gdy wybuchła wojna w 2022”. Głośnym echem odbiła się też jej wypowiedź z lutego 2025, która brzmi jak złowrogie proroctwo. – Dziś, kiedy co dziesiąty mieszkaniec Polski jest Ukraińcem, podsycanie wrogości między Ukraińcami a Polakami jest już bardzo niebezpieczne, zwłaszcza dla Polski. Ponieważ na terytorium Polski zaczną się walki, podpalenia sklepów, domów i tak dalej – mówiła wtedy Panczenko.
Ma ktoś ten filmik?
— Aneczka 🇵🇱 (@AneczkaKon69192) February 4, 2025
Nie mogę wrzucić, ścina mi i wywala.
Wrzucam opis.
Natalija Mykołajiwna Panczenko w wywiadzie mówi o tym, że polscy kandydaci na prezydenta powinni układać się z Ukraińcami, ponieważ to kwestia bezpieczeństwa wewnętrznego.
Ostrzega, że jest ich 10% i mogą🧵 pic.twitter.com/1MVvbNSwYs
Bulwersujące słowa nie przeszkodziły aktywistce zostać szarą eminencją „obozu demokratycznego”, która regularnie pojawia się na uroczystościach w towarzystwie ministra Żurka, dziękował jej również Radosław Sikorski. Panczenko została właśnie doceniona przez kapitułę Fundacji Grand Press, a jednym z jej kontrkandydatów do statuetki był Bedoes. Decyzja jurorów, wśród których byli m.in. pracownicy TVN24 i „Polityki”, wywołała oburzenie w sieci.
– To chyba jakiś żart – to jeden z najłagodniejszych komentarzy pod postem informującym o wynikach. Obok niej wyróżniona została m.in. siostra Małgorzata Chmielewska, według której Ukraińcy niepłacący składek powinni mieć zapewniony pełny dostęp do służby zdrowia w Polsce.

News
Kubańczyk spotkał się z Karolem Nawrockim: „Od blokowiska po kawę z prezydentem”
Raper i prezydent zaliczą wspólny trening?
Po Eldo przyszedł czas na Kubańczyka. Raper spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim na kawie i opublikował wspólne zdjęcie.
Rap coraz częściej zagląda w miejsca, które jeszcze kilka lat temu wydawały się dla tej sceny kompletnie odległe. W ubiegłym roku w Pałacu Prezydenckim pojawili się Peja i jego hypeman Gandzior, a w tym roku przed głową państwa wystąpił Eldo.
Teraz do tego grona dołączył Kubańczyk. Raper spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim na kawie i wrzucił do sieci wspólne zdjęcie.
– Od blokowiska po kawę z prezydentem. Dziękuję za zaproszenie, rozmowę i czekam na wspólny trening. LEGENDARY – napisał.
Wygląda więc na to, że na samej kawie może się nie skończyć. Jeśli zapowiadany trening faktycznie dojdzie do skutku, Kubańczyk może zaliczyć kolejne spotkanie z prezydentem – tym razem już w sportowym wydaniu.
News
Modelki są zdziwione, że Open’er ich jeszcze nie zaprosił. „Zasługujemy”
Przypomnijmy: industry plant, który powstał zaledwie 3 lata temu.
Modelki są przekonane, że zasługują już na scenę Open’er Festivalu i dziwią się, że do tej pory nie dostały zaproszenia.
Grupa uważa, że przez ostatnie lata zrobiła wystarczająco duży progres, a ich obecne koncerty są już na poziomie, który pozwala myśleć o jednym z największych festiwali muzycznych w Polsce.
– Myślę, że mega chamówa. Być może po tej wypowiedzi nie dostaniemy tam zaproszenia nigdy, ale trudno. Na ten stage zasługujemy, serio. Staramy się z roku na rok progresować. Wkładamy bardzo dużo serca, bardzo dużo pracy w nasz progres. Myślę, że to show jest już warte Open’era – stwierdziły w rozmowie ze Świat Gwiazd.
To roszczeniowa deklaracja, szczególnie biorąc pod uwagę, jak krótko Modelki funkcjonują na rynku. Projekt powstał zaledwie trzy lata temu, a za jego stworzeniem stoją Antony Esca i Vłodarski. Od początku grupa była przez część słuchaczy określana mianem „industry plantu”, czyli projektu zbudowanego odgórnie i od startu wspieranego przez osoby dobrze znające muzyczny biznes.
News
Buty Eminema sprzedane za prawie pół miliona dolarów
Raper wspiera w ten sposób młodzież z Detroit.
Eminem wystawił na aukcję ponad 100 rzadkich i podpisanych sneakersów, a sprzedaż przyniosła 485 760 dolarów na rzecz Marshall Mathers Foundation wspierającej młodzież z Detroit.
Eminem otworzył swoją prywatną kolekcję butów i zrobił z niej coś więcej niż gratkę dla sneakerheadów. Aukcja ponad 100 rzadkich par należących do rapera zakończyła się wynikiem 485 760 dolarów. Całość została przeznaczona na działalność Marshall Mathers Foundation, organizacji wspierającej młodych ludzi z Detroit znajdujących się w trudnej sytuacji.
Slim Shady podziękował wszystkim, którzy wzięli udział w licytacji.
– Dziękuję wszystkim za wsparcie naszej aukcji… zebraliśmy 400 tysięcy dolarów, wszystko na szczytny cel!!!”
Air Jordan 3 „Slim Shady” za ponad 50 tysięcy dolarów
Największe kwoty padły przy dwóch parach niewydanych oficjalnie Air Jordan 3 „Slim Shady”. Każda z nich, wraz z oryginalnym pudełkiem, została sprzedana za 51 200 dolarów. To znacznie więcej od wcześniejszych szacunków wynoszących od 25 do 35 tysięcy dolarów.
Nie są to Jordany, które można było kiedyś dorwać w sklepie, jeśli miało się wystarczająco dużo szczęścia. Model nigdy nie był przeznaczony do normalnej sprzedaży.
Buty powstały specjalnie z myślą o występie Eminema podczas halftime show Super Bowl LVI, gdzie na jednej scenie pojawili się m.in. Dr. Dre i Snoop Dogg. Wyprodukowano zaledwie 45 par, więc mówimy o naprawdę mocnym kolekcjonerskim unikacie.

Paul Rosenberg o prywatnej kolekcji Eminema
Przy okazji ogłoszenia aukcji prezes Shady Records, Paul Rosenberg, zwracał uwagę, że sneakersy od lat są istotną częścią stylu Marshalla, a przez dekady raper uzbierał pokaźną kolekcję.
– Marshall zawsze wyrażał swój osobisty styl poprzez sneakersy i zgromadził całkiem sporą kolekcję. Cieszymy się, że możemy dać możliwość posiadania części jego prywatnej kolekcji, w tym kilku prawdziwych graili, jednocześnie wspierając sprawę, która tak wiele dla niego znaczy.
Aukcja pokazała też, ile dla kolekcjonerów warte są przedmioty bezpośrednio związane z historią Eminema. Ponad 51 tysięcy dolarów za jedną parę Jordanów brzmi grubo.
News
Fat Joe: „Proces Tupaca przyprawia mnie o mdłości, bo każdy jest kapusiem”
Fat Joe patrzy na procesy Lil Durka i Keefe D i nie dowierza. „Co tu się k***a dzieje?”
Fat Joe ostro skomentował proces Lil Durka i sprawę zabójstwa Tupaca, przyznając, że skala donoszenia i chaos wokół obu procesów kompletnie go rozwalają.
Fat Joe: „Hip-hop to teraz jeden wielki burdel”
Dwa głośne procesy mocno siedzą obecnie na radarze amerykańskiego hip-hopu. Lil Durk mierzy się ze sprawą dotyczącą zarzutów związanych ze zleceniem zabójstwa, a Duane „Keefe D” Davis odpowiada w sprawie śmierci Tupaca Shakura.
Fat Joe obserwuje to, co dzieje się wokół obu spraw, i ma coraz większy problem nie tylko z samymi procesami, ale też z dyskusją, jaka rozgrywa się wokół nich.
Podczas wizyty w „The Breakfast Club” Joey stwierdził, że obecna sytuacja w hip-hopie przypomina jeden wielki „shit-show”. Szczególnie uderza go to, jak szybko zmienia się narracja wokół Lil Durka oraz ilu ludzi związanych ze sprawą Tupaca zaczyna mówić.
– Momentami hip-hop to naprawdę jeden wielki burdel, nie? Chryste. Ze wszystkim, co się teraz dzieje, mamy jeden wielki burdel. W jednej chwili kochamy Lil Durka, a za moment uważamy, że sypie. Proces Tupaca przyprawia mnie o mdłości, bo każdy jest kapusiem. Siedzę i myślę sobie… Jestem zbyt oldschoolowy, za bardzo trzymam się zasad, moralności i całej tej reszty. Patrzę na ten proces. Typ, który siedzi na ławie oskarżonych, jest kapusiem. Poleciał do Nowego Jorku z podsłuchem i federalnymi, żeby dorwać Von Zipa. Goście, którzy na nich donoszą, to sami OG… Nie mogę uwierzyć w to, co dzieje się w tych wszystkich sytuacjach i procesach.
Fat Joe wspomina stary uliczny kodeks
Dla 56-letniego rapera największy zgrzyt polega na tym, że wychował się w czasach, kiedy uliczne zasady wyglądały zupełnie inaczej. Według niego istniał bardzo mocny kodeks dotyczący współpracy z organami ścigania.
Joe zaczął więc zastanawiać się, czy wartości, które kiedyś były fundamentem ulicznego świata, w ogóle mają jeszcze jakiekolwiek znaczenie.
– Ten kodeks obowiązywał na całego. Kapusie dostawali za swoje. Istniał bardzo silny kodeks. Znam ekipy, które w latach 80. trafiały razem do więzienia po 40 czy 50 osób i nikt nikogo nie sprzedał. Odsiedzieli swoje i wyszli. Legendy ulicy. Czy ja żyłem według właściwych zasad i kodeksu? (…) Ten gość był gangsterem (Keefe D). Wygląda, jakby celowo doprowadził do tego, żeby go zamknęli, bo chciał przypisać sobie zasługi za zabicie Tupaca. On sam pcha się do więzienia przez Tupaca. Znaleźli w jego domu coś w rodzaju sanktuarium. Kto zabija człowieka, a później trzyma artykuły na ten temat? A przecież sprzedał wszystkich. Chyba już nie rozumiem tej gry zwanej życiem.
Keefe D od lat mówił o śmierci Tupaca
Fat Joe odnosi się tutaj do Keefe D, którego nazwisko od lat przewijało się w historiach dotyczących strzelaniny w Las Vegas z 1996 roku.
Davis przez lata publicznie wracał do wydarzeń związanych ze śmiercią Tupaca, udzielając wywiadów i opisując swoją wersję wydarzeń. Dziś znajduje się w centrum procesu dotyczącego jednego z najbardziej legendarnych i mrocznych wydarzeń w historii hip-hopu.
-
News3 dni temuFilm z Sentino miał pomóc Tuskowi. Ale coś poszło nie tak
-
News1 dzień temuPiosenka, która zmieniła życie Sokoła, powstała dzięki Rihannie
-
News3 dni temuRockstar potwierdził pierwszych raperów w GTA 6
-
News2 dni temuKubańczyk wściekły na Universal. „Wpi****iłem 50 koła w kawałek”
-
News2 dni temuBuczer ma żal do Peji? „Do dziś nie dostaję z tego pieniędzy”
-
News1 dzień temuPopek dostał amoku na ulicy, bo zobaczył zdjęcie psów?
-
teledysk1 dzień temu„Damian i Piotr” – Bonson i Soulpete zapowiadają kolejny wspólny krążek
-
News2 dni temuŻabson stanął po stronie Skolima. Sam też zagrałby dla prezydenta