Sprawdź nas też tutaj

News

Sentino wraca z polską płytą. Tylko jeden gość na „Czary Mary”

– Będą przestępstwa i będą miliony. – rapuje w pierwszym singlu.

Opublikowany

 

Po dłuższej przerwie i skupieniu się na nagrywkach po niemiecku, Sentino w końcu wraca z polskim albumem „Czary Mary”, który jest dostępny także w wersji fizycznej, ale w bardzo limitowanym nakładzie. Do sieci trafił też pierwszy singiel „Bańka”, poznaliśmy tracklistę i okładkę.

Sentino „Czary Mary”

Nowy album Sentino „Czary Mary” składa się z 11 numerów. Na albumie usłyszymy tylko jednego gościa – jest to Blacha z New Bad Label. Premiera krążka ma się odbyć 9 kwietnia, a na stronie sentinoshop.com dostępny jest preorder. Razem z przesyłką album kosztuje 90 zł. Wytłoczonych zostało tylko 500 kopii. Poniżej tracklista i okładka.

Wraz z premierą pierwszego teledysku „Bańka” Sentino udostępnił również drugi klip „Blessuren”, który promuje jego niemieckojęzyczną EP-kę „Smile”, która ukazała się 5 marca.

Tracklista

  1. Bańka
  2. Sicario
  3. Czary Mary
  4. Dwusetki
  5. Sauvage
  6. Uff
  7. Raj
  8. Cień i ja
  9. Skreślony
  10. Str€€t feat. Blacha
  11. Blisko Księżyca

Okładka

czary mary sentino

 

News

Inspiracją do kultowego kawałka „C.R.E.A.M.” była… kreskówka „Tom i Jerry”

„Wszyscy wiedzieli, że mamy murowany hit”.

Opublikowany

 

reakwon

Kawałek „C.R.E.A.M.” Wu-Tang Clan to klasyka rapu. Choć fani hip-hopu słyszeli go miliony razy, mało kto mógł przypuszczać, co było inspiracją do użycia tytułowego słowa „cream”. Jak zdradza w swojej autobiografii „Z ulicy na scenę. Moje życie i Wu-Tang Clan” Raekwon, słowo to weszło do słownika grupy dzięki… kreskówce „Tom i Jerry”. Przeczytajcie fragment książki, która już 12 sierpnia trafi do księgarni w całej Polsce.

Zamów książkę Raekwona „Z ulicy na scenę” na LaBotiga.pl.

  • – książka w wydaniu z barwionymi brzegami kartek
  • – natychmiastowa wysyłka – czytasz jako pierwszy!
  • – z kodem MUNDIAL4ZA3 czwarty produkt Wydawnictwa SQN w koszyku GRATIS!

Fragment książki:

Plan zakładał, że nagram nowy tekst na album następnego dnia w studiu Firehouse, a był to ten sam dzień, kiedy miał się pojawić Steve Rifkind. To, co słyszycie w kawałku, przeszło do historii, bo było nagrywane przy Stevie w dniu, w którym mieliśmy potencjalnie podpisać kontrakt. Pamiętam, że poświęciłem sporo czasu, żeby tego dnia dobrze się ubrać. Chciałem mieć na sobie najlepsze ciuchy, żeby wszystkim się pokazać i udowodnić Rifkindowi, że jestem gościem, w którego warto inwestować czas i pieniądze. Założyłem czarne adidasy Mutombo z kolorowymi literami, luźne dżinsy, które były wtedy modne, i welurową kurtkę Fila. Jeżeli widywaliście w 1992 roku gości w takich kurtkach, oznaczało to, że kręcą interesy i mają pieniądze. Swoją kupiłem w Sign-ins w Brownsville, które było niebezpiecznym miejscem. Czarnuchy stały przed sklepem, żeby cię okraść, kiedy wychodziłeś z zakupami. Niektórzy pracujący tam kolesie potrafili dawać cynk kumplom i inicjować napady rabunkowe. Nigdy nie chodziliśmy tam bez broni, a co więcej, zawsze jasno dawaliśmy wszystkim do zrozumienia, że mamy ją przy sobie i nie zawahamy się jej użyć. Kurtka Fila dużo dla mnie znaczyła.

reakwon wu-tang clan biografia książka

Tego dnia byłem totalnie nakręcony, chodziłem po studiu tam i z powrotem tak jak zawsze, tylko jeszcze intensywniej. Byłem gotów nagrać swój tekst, którego nie słyszał nikt poza RZA, a co więcej, mieliśmy tam gościa gotowego do podpisania z nami kontraktu płytowego. Wiedziałem, że to jest moment, w którym moje życie może się zmienić. Przy Stevie każdy zachowywał się spokojnie, ale we mnie wszystko buzowało. Pamiętam, jak Ghost przyglądał się mi z uśmiechem, jakby próbował powiedzieć: „Lubię cię, Rae, nawet mimo tego, że jesteś z Park Hill”. Wciąż dopiero się poznawaliśmy, ale mogłem stwierdzić, że moja energia mu się udzielała.

Swoją zwrotkę nagrałem przy włączonych kamerach, kręcących się taśmach i całej ekipie, po raz pierwszy słyszącej mój tekst i na niego reagującej. Byli zachwyceni, ale to, jak dobrze mi poszło, dotarło do mnie dopiero, kiedy zauważyłem, jak Deck wychodzi z pokoju, żeby przepisać swoje wersy. Niestety, Jamie, czyli gość, na którego opinii zależało mi najbardziej, nie mógł być wtedy w studiu, ale kiedy usłyszał numer, posłał mi szeroki uśmiech, szturchnął mnie i powiedział, że mi się udało.

Chwytliwe wstawki w C.R.E.A.M. dodano później. Specjalistami od tego typu rzeczy byli RZA, Meth i Dirty, których nazywaliśmy naszymi chwytakami. Meth miał największy talent do łowienia uwagi słuchaczy – zaczęliśmy go nawet nazywać Kapitanem Hakiem. To on wymyślił ten ikoniczny chórek w kawałku, kiedy bujał się z naszym wspólnym handlującym trawką kumplem. „Cream” to było słowo, którego często używaliśmy w Park Hill, i aż po dziś dzień ludzie używają go na całym świecie. Niewiele osób wie, że to określenie wymyślił mój kuzyn z Brooklynu, który miał w zwyczaju wpadać na naszą dzielnicę, żeby sprzedawać crack. Często go pytaliśmy, co robi, a on odpowiadał, że „próbuje zrobić śmietankę” albo że „musi zdobyć trochę śmietanki*”. Śmialiśmy się z niego i pytaliśmy, o co mu chodzi.

Okazało się, że zapożyczył to z serialu animowanego o przygodach Toma i Jerry’ego, który wszyscy znaliśmy. Chodziło o jeden z odcinków, w którym bohaterowie robili kanapki i użyli tak dużo majonezu, że po złożeniu i ugryzieniu wypływał bokami jak śmietana. Gdy mój kuzyn używał tego określenia, miał na myśli to, że szuka sposobu, żeby sobie grubo posmarować i dobrze żyć. Na dzielnicy slang jest bardzo ważny, bo to swoisty kod, niezrozumiały dla obcych i dla nich nieprzeznaczony. Mój kuzyn przywiózł do Park Hill słowo „cream” i się przyjęło. Kiedy Meth po raz pierwszy usłyszał numer, dotarło do niego, że to idealna okazja, żeby użyć tego terminu, bo cały kawałek był właśnie o tym, że próbowaliśmy „robić śmietankę”. Kiedy dorzucił swoje „dollar, dollar bill y’all”, zaczerpnięte z kawałka Jimmy’ego Spicera pod tytułem Money, oldskulowego nagrania, którego słuchaliśmy jeszcze na pierwszych imprezach w naszym budynku, wszyscy wiedzieli, że mamy murowany hit. Meth to Kapitan Hak, mówię wam.

O książce:

Od mroku nowojorskich ulic po blask wielkiej sceny. Poznaj historię człowieka, który stworzył brzmienie Wu-Tang Clanu

Corey Woods, znany całemu światu jako Raekwon the Chef, to prawdziwa ikona. Jest raperem, którego uwielbiają miliony i którego szanuje każdy artysta w branży. Jego unikalny styl, filmowa narracja i niesamowite teksty ukształtowały współczesny hip-hop. Jest jednym z założycieli legendarnego składu Wu-Tang Clan, a jego charakterystyczny głos i rytm są synonimem brzmienia, które od 1991 roku nadaje grupie status kultowej.

W tej bezkompromisowej autobiografii Raekwon po raz pierwszy przerywa milczenie i opowiada swoją historię. Odsłania kulisy dorastania na Staten Island i trudnej walki z ubóstwem. Pokazuje, jak pasja do muzyki pozwoliła mu wyrwać się z biedy i stworzyć prawdziwe kulturowe imperium. Bez cenzury opisuje także skomplikowane relacje w zespole, sekrety kryjące się za powstaniem takich hitów jak C.R.E.A.M. czy Protect Ya Neck oraz czynniki, które pozwoliły Wu-Tang Clanowi stać się jednym z pierwszych zespołów hip-hopowych, które przeszły z undergroundu do mainstreamu.

Dowiedz się, jak wyglądał proces powstawania jego solowego arcydzieła Only Built 4 Cuban Linx. Przeczytaj o ciemnych stronach nagłej sławy, konfliktach z prawem i cenie, jaką płaci się za sukces. Raekwon pokazuje tutaj również swoją drugą twarz – człowieka ukształtowanego przez duchowość i ojcostwo. Ta książka to hołd dla wytrwałości i mocy muzyki. To fascynująca podróż przez życie mistrza opowieści, który zawsze pozostawał wierny sobie i swoim korzeniom.

Książkę polecają:

To jedna z najlepszych autobiografii muzycznych. Raekwon nie skupia się na celebryckim życiu; pokazuje, jak z bardzo konkretnego miejsca, czasu i społeczności wyrosła estetyka, język i filozofia Wu-Tang Clan.

Hirek Wrona

Samo gęste ze świata, gdzie możesz dostać zbłąkaną kulą na własnym koncercie, być okradziony pod sklepem, a rywalizujesz nawet z przyjaciółmi. Warto poczuć tę arytmię 36-komorowego serca nowojorskiego hip-hopu.

Marcin Flint

Na barwną i wyjątkową historię Wu-Tang Clan warto spojrzeć także od środka – z perspektywy jednego z członków, który postanowił bez ogródek opowiedzieć o całej drodze.

Mateusz Natali, Popkiller.pl

To opowieść o dorastaniu w strachu i niepewności, ale także o lojalności oraz męskiej przyjaźni. To również historia o muzyce, branży i wszystkim, co się z nimi wiąże.

Marcin Misztalski, DustyRoom.pl

Czytaj dalej

News

Arab rozbił Murańskiego, ale do kopnięć w tyłek nie doszło

Cztery knockdowny i dwa obalenia.

Opublikowany

 

arab murański walka

W sobotę wieczorem Arab zmierzył się na gali Prime 18 z Jackiem Murańskim. Ich pojedynek odbył się na specjalnych zasadach Hooligan Style. 5 rund po 2 minuty.

Arab od samego początku kontrolował walkę i już w pierwszych sekundach jego rywal był na deskach. Przez całą rundę bawił się z Murańskim, ciągle się uśmiechając, a na koniec równo z gongiem znów go ustrzelił i dziadek znów znalazł się na podłodze.

W drugiej rundzie Arab dalej dobrze się bawił, a wręcz śmiał z ruchów swojego oponenta. Końcówka znów dla Araba, który kolejny raz posłał Murana na deski.

Kurs na Araba w trakcie walki wynosił 1.01, a na Murańskiego ponad 10. W trzeciej rundzie raper starał się upolować jednym ciosem Jacę, ale ten dzielnie trzymał się na nogach przez całe 2 minuty.

Większość czwartej rundy bez historii, poza końcówką, kiedy Murański znów padł na deski po ciosie. Szybko się jednak otrząsnął i wyszedł do ostatniej rundy. Piąta runda to wymiana z obu stron. Zdecydowanie częściej trafiał raper, który na koniec rzucił swoim rywalem na deski – obalając go.

Walkę wygrał Arab. – Całe szczęście przeżyłem. Mógł mnie zabić, ale udało mi się – powiedział z ironią.

Umowa między Arabem i Murańskim była też taka, że za każdy knockdown, Murański po walce ma być kopany przez rapera w tyłek. Cztery knockdowny to cztery kopnięcia. Murański jednak wymyślił, żeby Arab rzucił kwotę, jaką ten przekaże na cele charytatywne. Arab powiedział więc 40 tys. zł, a Murański na to przystał. Raper nie ukrywał jednak, że ma wątpliwości czy Jacek na pewno dotrzyma słowa z wpłatą.

Czytaj dalej

News

Nafas przebił Roberta RS77?

„Jak kanapka to tylko ze smalcem”.

Opublikowany

 

nafas robert rs77

Czy świecka tradycja, polegająca na chwaleniu się grubymi plikami gotówki na Instagramie, którą zapoczątkował Robert RS77, całkiem nie przeminęła? Wszystko wskazuje, że przynajmniej na chwilę obecną nie grozi jej całkowite wymarcie, o czym świadczy nagranie Nafasa.

– Jak kanapka to tylko ze smalcem. Ale bez cebulki – zwykł mawiać Robert RS77, gdy chwalił się zarobkiem. Trudno dociekać, co wtedy myślał, ale na pewno nie docenił przenikliwości służb, które szybko wzięły go na celownik. RS77 mógł uniknąć niepotrzebnego przypału, jednak miał tak wysoką pozycję w grupie, że  kompani bali się mu zwrócić uwagę za robienie przypału.

– Patrzy na takie coś źle tak naprawdę, bo to robi pod górkę nie tylko sobie, ale i osobom powiązanym. Ta osoba (RS77 – przyp. red.) była na takiej pozycji, że mało kto mógł zwrócić mu uwagę. Nawet jeśli mógł, to w ogóle się tego nie podejmował, bo rozmowa o tym nie przynosiłaby żadnego skutku – wyjawił po zatrzymaniach były wspólnik Roberta RS77 na kanale Narratora.

Czy Nafas jest w zupełnie odmiennej sytuacji i nie musi martwić się niepotrzebnym mu zainteresowaniem ze względu na publikowane nagrania? Jedno jest pewne – na pewno przebił wspomniany wyżej pierwowzór pod względem wartości trzymanej w ręku kanapki. – Enzo, kiedy mi się dograsz do tego pi***nego numeru? Bo już czekam 2 miesiące, ty – przekazał Nafas, mając około 50 tysięcy euro, które imitowało telefon.

Czytaj dalej

News

50 Cent wyśmiewa majątek Rick Rossa. „Wszystko u niego to fejk”

Rozay tłumaczy się ze słabej sprzedaży płyty i napotyka ripostę Fiftiego.

Opublikowany

 

50 cent rick ross

Słaby start „Set In Stone” dał 50 Centowi kolejny pretekst do ataku, ale Rick Ross odbija piłeczkę, mówiąc o pompowanych streamach i swoim majątku.

Rick Ross tłumaczy wyniki „Set In Stone”

Beef Rick Rossa i 50 Centa zdecydowanie nie zmierza w stronę rozejmu. Wieloletni rywale znów przerzucają się zaczepkami w social mediach, a tym razem punktem zapalnym stała się sprzedaż nowego albumu Rozaya.

„Set In Stone” zaliczył rozczarowujący debiut, co błyskawicznie wykorzystał 50 Cent. Od lat chętnie punktuje swojego przeciwnika, więc słabsze liczby nowego materiału Rossa były dla niego idealnym tematem do trollingu.

Rozay postanowił odpowiedzieć na komentarze dotyczące sprzedaży. Raper opublikował nagranie, w którym zasugerował, że gdyby chciał grać w tę samą grę co inni artyści, również mógłby pochwalić się ogromnymi wynikami w pierwszym tygodniu.

– Jestem bossem, który pozostaje wierny kulturze. Gdybym chciał sprzedać 250 tysięcy w pierwszym tygodniu, myślicie, że Rozay nie mógłby zagrać w tę grę, w którą grają te czarnuchy, żeby sprzedać ćwierć miliona w pierwszym tygodniu? To jest proste. Te czarnuchy, o których gadacie, nie mogą wam nawet pokazać pieprzonej palmy przed swoim domem. To jest dom za 100 milionów dolarów – powiedział.

50 Cent o majątku Rozaya: „Fejk”

Na reakcję 50 Centa nie trzeba było długo czekać. Zakwestionował on zarówno przechwałki rywala, jak i wartość pokazywanej przez niego nieruchomości.

– HAHAHA. Ten głupek jest na prezentacji domu i gada o posiadłości za 100 milionów dolarów. Jego dom jest dostępny na Airbnb. Co jest, k***a? Wszystko to jest FEJK. Wypi***alaj stąd – napisał 50 Cent.

Rick Ross sugeruje pompowanie streamów

Ross nie zatrzymał się jednak na obronie wyników „Set In Stone”. W dalszej części nagrania uderzył w raperów chwalących się gigantyczną liczbą streamów. Jego zdaniem takie wyniki powinny automatycznie przekładać się na możliwość sprzedawania praktycznie każdego produktu.

– Te czarnuchy mówią, że potrafią zrobić 300 gazylionów streamów w pierwszym tygodniu, ale gdzie w takim razie jest wasza marka odzieżowa? Dlaczego nie sprzedajecie butów? Powinniście być w stanie sprzedawać szejki proteinowe, jeśli macie tyle streamów. Powinniście sprzedawać peptydy. Powinniście być w stanie sprzedać wszystko, gdyby te liczby nie były napompowane. Teraz wygooglujcie wszystkie ich pozostałe aktywa poza muzyką. Ich biznes alkoholowy, odzieżowy, wszystko inne… Nie istnieje – stwierdził Rozay.

Ross nie wskazał w tej części wypowiedzi konkretnych raperów, którym zarzuca sztuczne nabijanie wyników.

Czytaj dalej

News

Posłanka drwi po występie Eldo u Prezydenta. „Wyznaje islam. Jak wam się to składa?”

Posłanka próbowała wbić szpilę w rapera.

Opublikowany

 

eldo

Czy wyznanie religijne Eldoki powinno być najważniejszym kryterium w ocenie zaproszenia rapera do Pałacu Prezydenckiego? Do takich wniosków można dość przeczytaniu wpisu posłanki Koalicji Obywatelskiej, Alicji Łepkowskiej-Gołaś, przewodniczącej podkomisji do spraw bezpieczeństwa żywności.

Czy „obóz demokratyczny” jest świadomy ryzyka wynikającego ze zbliżenia Eldo z pałacem prezydenckim i próbuje rozbroić temat? Frontman Grammatika stał się trzecim po Kizo i Peji heavyweightem, który może się przydać w następnej kampanii wyborczej po stronie Karola Nawrockiego. Dużo skromniej wygląda pod tym względem zaplecze raperskie Donalda Tuska i poza Sujbitem trudno znaleźć jeszcze kogoś, kto jest publicznie życzliwy ekipie rządzącej lub próbuje się z nią identyfikować.

Jedno jest raczej pewne – występ Eldoki nie został entuzjastycznie przyjęty przez wpływową posłankę Koalicji Obywatelskiej. Alicja Łepkowska-Gołaś próbowała wbić szpilę raperowi i zapraszającemu go prezydentowi ze względu na wyznanie religijne rapera, tak jakby miało to jakiekolwiek znaczenie w tej sytuacji.

– Eldo wyznaje islam. Jak wam się to składa? – Łepkowska-Gołaś błysnęła na X, co wywołało raczej krytyczny feedback.

– Wy, pół-Niemcy, Europejczycy i kosmopolici, Polski nie znacie. Polska to siła i wybiera tych, których chce, i robi z nich swoich; bez znaczenia są pochodzenie i religia. Nie każdy urodzony w Polsce to rozumie, czuje i doznaje tego zaszczytu – odpowiedział jej jeden z użytkowników X pod wspomnianym postem.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: