News
Mural ku pamięci Chady w trzecią rocznicę śmierci
„Pamięć o Chadzie nigdy nie zginie!”.
Trzecia rocznica śmierci Tomasza Chady, która wypada dzisiaj, 18 marca została uczczona w niezwykły sposób. Wytwórnia Step Records udostępniła wideo z powstania muralu ku pamięci raperowi.
– 18 marca 2018 roku to data, która w pamięci fanów polskiego rapu zapisała się w bardzo ciemnych barwach. Tego dnia odszedł od nas Chada – warszawski raper silnie związany ze Step Records. W trzecią rocznicę śmierci Tomka, by kolejny raz oddać mu hołd, powstał mural inspirowany płytą “WGW” jego autorstwa, która ujrzała światło dzienne równą dekadę temu!
– Prezentowany film ukazujący tworzenie muralu okraszony został ostatnim podkładem tworzonym przez RXa, przyjaciela Chady, specjalnie dla niego. Tomek niestety nie zdążył wzbogacić tego bitu swoimi zwrotkami, jednak Wy możecie! Poniżej prezentujemy bowiem link do tego podkładu, a także zachęcamy do pobierania – niech służy raperom, DJom, czy też osobom robiącym blendy. Twórzcie swoje dzieła z użyciem tego bitu, a następnie publikujcie na YT oraz w social mediach z #Proceder. Dzięki nam pamięć o Chadzie nigdy nie zginie! – czytamy dalej.
News
Wu-Tang Clan na Netflixie. Poznamy kulisy powstania płyty, której 1 egzemplarz sprzedano za 2 mln dolarów
Premiera już w październiku.
Netflix przejął „The Disciple: A Wu-Tang Fable”, dokument odsłaniający kulisy powstania „Once Upon a Time in Shaolin”, jednego z najbardziej szalonych projektów w historii Wu-Tang Clan.
Historia albumu, który powstał tylko w jednym egzemplarzu i został sprzedany za 2 miliony dolarów, trafi do szerokiej publiczności. Netflix nabył prawa do dokumentu „The Disciple: A Wu-Tang Fable” i zaplanował jego premierę na 16 października.
Film zadebiutował wcześniej na festiwalu Sundance. Za kamerą stanęła Joanna Natasegara, nagrodzona Oscarem brytyjska producentka i reżyserka związana wcześniej m.in. z „The White Helmets” oraz „The Edge of Democracy”. „The Disciple” jest jej pełnometrażowym debiutem reżyserskim.
Co istotne dla fanów Wu-Tangu, producentem wykonawczym dokumentu jest sam RZA, który pojawia się również w filmie.
Od fana do człowieka z wewnętrznego kręgu Wu-Tangu
Centralną postacią dokumentu jest Tarik Azzougarh, szerzej znany jako Cilvaringz. Holendersko-marokański raper i producent jako nastolatek był wielkim fanem Wu-Tang Clan. Z czasem dokonał czegoś, co dla większości słuchaczy pozostaje totalną abstrakcją.
Cilvaringz przedostał się do najbliższego otoczenia legendarnej ekipy, zaczął koncertować ze swoimi idolami po świecie, a jego mentorem został RZA.
Jeden album, jedna kopia i 31 numerów
Ambicja Cilvaringza doprowadziła ostatecznie do powstania „Once Upon a Time in Shaolin”. Album zawierający 31 utworów był projektem kompletnie innym niż standardowe wydawnictwa muzyczne.
Powstał tylko jeden fizyczny egzemplarz płyty.
W 2015 roku wystawiono go na aukcję. Twórcy chcieli w ten sposób uderzyć w sposób, w jaki muzyka zaczęła być traktowana w cyfrowej rzeczywistości. Zamiast kolejnego albumu dostępnego dla milionów słuchaczy jednym kliknięciem powstał ekstremalnie rzadki obiekt kolekcjonerski.
– Jego niedostępność jest formą protestu i argumentem za tym, że muzyka w epoce cyfrowej nadal posiada wewnętrzną wartość jako sztuka. Rezultatem jest jeden z najbardziej kontrowersyjnych artefaktów naszych czasów, który zapoczątkował trwającą do dziś dyskusję o technologii, twórczości i własności – czytamy w opisie filmu.
Martin Shkreli zapłacił 2 miliony dolarów
Cała akcja zrobiła się jeszcze bardziej kontrowersyjna, kiedy okazało się, kto wygrał aukcję.
Jedyny egzemplarz „Once Upon a Time in Shaolin” kupił za 2 miliony dolarów Martin Shkreli, przedsiębiorca, który później został skazany za oszustwa finansowe.
Transakcja sprawiła, że wydawnictwo Wu-Tang Clan stało się wówczas najdroższym dziełem muzycznym sprzedanym w historii.
Warto przy okakzji przypomnieć wypowiedź Reakwona sprzed kilku dni, która ukazała się w jego nowej książce, która trafiła właśnie do Polski: Raekwon o albumie Once Upon A Time in Shaolin
Reżyserka pracowała nad filmem pięć lat
Joanna Natasegara przyznała, że dokument był dla niej wyjątkowo osobistym projektem. Reżyserka sama wychowała się na muzyce Wu-Tang Clanu, a początkowo zainteresowała ją właśnie historia tajemniczego albumu.
– Przez ostatnie pięć lat praca nad tym filmem była dla mnie dziełem zrodzonym z miłości i odkrywania. Początkowo zainspirowała mnie moja nastoletnia miłość do Wu-Tangu oraz historia tajnego albumu 'Once Upon a Time in Shaolin’, która była zbyt intrygująca, żeby ją przegapić. Podczas pracy odkryłam jednak znacznie więcej na temat tego, dlaczego Tarik, ja i tak wielu z nas ich uwielbia. Reprezentują tak wiele rzeczy, których teraz bardzo potrzebujemy – wspólnotę, talent, wytrwałość, innowacyjność i miłość. Jestem niezwykle szczęśliwa, że widzowie będą mogli spędzić trochę czasu w tym świecie, który tak bardzo pokochałam – powiedziała Natasegara.
„The Disciple: A Wu-Tang Fable” trafi na Netflixa 16 października.
News
Rosyjski polityk stawia ultimatum Kanye Westowi. „Ma poprzeć wojnę na Ukrainie”
Jeżeli tego nie zrobi, polityk będzie chciał odwołać koncerty rapera.
Kanye West szykuje się do wielkich koncertów w Rosji, ale jeden z tamtejszych polityków chce ich odwołania, jeśli Ye nie poprze publicznie rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Kanye ma pojawić się w październiku w Petersburgu. Jeśli koncerty dojdą do skutku, będzie jedną z największych zachodnich gwiazd, które wystąpiły w Rosji od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
Nie będzie jednak pierwszym amerykańskim artystą, który w ostatnich latach zdecydował się tam wystąpić. W Rosji koncertowali już m.in. Lil Pump, Flo Rida oraz Jason Derulo.
Bilety rozeszły się błyskawicznie
Kanye ma wystąpić 11 i 12 października na Gazprom Arenie. Zainteresowanie koncertami jest ogromne.
Jak informuje „The Guardian”, najdroższe wejściówki kosztujące około 1850 dolarów zostały wykupione w ciągu kilku godzin. Tańsze bilety, których ceny zaczynały się w okolicach 105 dolarów, zniknęły jeszcze tego samego wieczoru, kiedy ruszyła sprzedaż.
Ogromny popyt nie oznacza jednak, że wszyscy w Rosji chcą zobaczyć Ye na scenie.
Rosyjski polityk stawia Kanye warunek
Wokół występów rapera zaczęła się polityczna jazda. Część rosyjskich konserwatystów sprzeciwia się wpływom zachodniej kultury, a dodatkowym problemem są wcześniejsze wypowiedzi Kanye dotyczące nazistów. W Rosji publiczne propagowanie lub usprawiedliwianie nazizmu może wiązać się z odpowiedzialnością karną.
Rosyjski polityk Nikołaj Nowiczkow wezwał do zbadania kontrowersyjnych wypowiedzi Ye. Poszedł też znacznie dalej i zasugerował, że koncerty powinny zostać odwołane, jeśli raper nie zadeklaruje publicznie „moralnego poparcia dla Rosji i specjalnej operacji wojskowej” na Ukrainie.
Russia: «We’re fighting Nazis in Ukraine»
— 🇺🇦Julia Pod 🇺🇦 (@Jpod_art) August 18, 2026
Also Russia: invites their beloved Kanye West for a visit pic.twitter.com/TRFKt4MRkl
Określenie „specjalna operacja wojskowa” to termin używany przez rosyjskie władze na określenie prowadzonej przez Rosję wojny przeciwko Ukrainie.
Na ten moment nie wiadomo, czy Kanye zamierza odpowiedzieć na żądania rosyjskiego polityka i czy polityczna presja może realnie wpłynąć na zaplanowane koncerty.
News
The Game wydał „The Documentary 3”. Kilkukrotnie wspomina Kendricka Lamara
Czy będzie z tego beef?
The Game wrócił z „The Documentary 3” i kilka razy zahaczył na albumie o Kendricka Lamara, jednocześnie jasno deklarując poparcie dla Drake’a.
The Game niespodziewanie wrzucił „The Documentary 3”. Jeszcze w czwartek raper zaskoczył fanów informacją, że projekt pojawi się o północy. Chwilę później DJ Akademiks pokazał fragment numeru „No Brakes” z gościnnym udziałem Drake’a.
Pierwsze mocne nawiązanie do Kendricka pojawia się w „LA Monster”. Game korzysta z określenia „Boogeyman”, od dawna kojarzonego z Kendrickiem, a chwilę później wymienia także GNX, czyli tytuł albumu Lamara.
„Nie mam żadnego problemu z Boogeymanem. I on nie ma żadnego problemu ze mną. Bo jestem potworem z LA” – rapuje The Game.
Dalej dorzuca:
„Może dzisiaj wyjadę Rolls-Royce’em. GNX odstrasza laski. Bo jestem potworem z LA”.
Sam początek brzmi jak próba ucięcia narracji o beefie, ale kolejne linijki dają fanom sporo przestrzeni do interpretacji.
The Game wprost o rzekomym beefie z Kendrickiem
Jeszcze czytelniej robi się w kawałku „The Pen”. Tutaj Game bezpośrednio odnosi się do ludzi twierdzących, że jest skonfliktowany z Kendrickiem.
„Jak Dr. Dre na bicie
Tak, wróciłem z tym brzmieniem
Mówią, że beefuję z Kendrickiem
Jak to, k*rwa, w ogóle brzmi?
Bo czuję się jak 50, kiedy zrobił «Back Down»
Mówią, że 50 mnie stworzył, powiedzcie mu, żeby stworzył mnie jeszcze raz
Sam wyrzucę się z grupy i sprawię, że znowu będą mnie nienawidzić – nawija.
Game nie potwierdza więc żadnej wojny z K.Dotem. Wręcz przeciwnie, kwestionuje całą narrację. Jednocześnie na jednym albumie wraca do Kendricka na tyle często, że temat raczej szybko nie umrze.
Kendrick Lamar odpowie?
Po premierze „The Documentary 3” fani rozkładają wersy Game’a na części i zastanawiają się, czy Kendrick w ogóle powinien na nie reagować.
Na ten moment nie ma jednak podstaw, żeby mówić o pełnoprawnym beefie. Game sam temu zaprzecza, a jego wersy balansują między zaczepkami, grą skojarzeniami i podkreślaniem, że przyjaźń z Drake’em nie oznacza automatycznie wojny z Kendrickiem.
The Game's Geezus intro on The Documentary 3:
— Ahmed/The Ears/IG: BigBizTheGod 🇸🇴 (@big_business_) August 21, 2026
“I say the Drake the homie, y’all say it’s treason
Want me to pick sides while y’all dickride
When you’re from the westside you ain’t gotta pick sides”
"I draw led, erase you niggas
Put that on God It's me against all odds
I'll… https://t.co/VpieLZeckz
News
Tupac nie chciał wskazać napastników. Policjant ujawnia, co raper powiedział w karetce
Nowe zeznania w procesie Keefe D.
Ranny Tupac miał być przytomny w karetce i odmówić policjantowi wskazania napastników, odpowiadając: „Nie, sami się tym zajmiemy” – zeznał Garry Dale podczas procesu Keefe D.
Proces Keefe D przynosi kolejne zeznania dotyczące ostatnich chwil Tupaca Shakura. Tym razem przed sądem stanął emerytowany funkcjonariusz policji Las Vegas Garry Dale, który we wrześniu 1996 roku znalazł się z ciężko rannym raperem w karetce.
Według Dale’a Tupac był wtedy wciąż przytomny i mówił. Policjant próbował wyciągnąć od niego nazwisko osoby lub osób odpowiedzialnych za strzelaninę.
– On wciąż mówił, a ja próbowałem przekonać go, żeby podał mi nazwisko któregoś ze swoich napastników – zeznał Dale.
Jak relacjonował były funkcjonariusz, odpowiedź rapera miała brzmieć mniej więcej:
– Nie, sami się tym zajmiemy.
Tupac miał powtórzyć te słowa kilka razy. Dale zrozumiał wtedy, że nie uzyska od niego żadnych dodatkowych informacji.
– Nie udało mi się nakłonić go, żeby powiedział mi coś więcej – zeznał.
Policjant zatrzymał Tupaca chwilę przed strzelaniną
Co ciekawe, Dale spotkał Tupaca i Suge Knighta jeszcze przed atakiem. Zeznał, że wraz z drugim funkcjonariuszem zatrzymał BMW, którym jechali Shakur i szef Death Row Records. Powodem był brak widocznej tablicy rejestracyjnej.
Policjanci skończyli na ostrzeżeniu i pozwolili im jechać dalej. Około 10 minut później Dale został skierowany na miejsce strzelaniny.
Finalnie znalazł się w karetce z postrzelonym Tupakiem, którego ratownicy przewozili do szpitala.
Co naprawdę było ostatnimi słowami Tupaca?
Nowe zeznania komplikują historię, która od lat funkcjonuje wokół ostatnich świadomych chwil rapera.
Emerytowany policjant Chris Carroll opowiadał w 2014 roku, że zajmował się rannym Tupakiem bezpośrednio po strzelaninie. Kiedy zapytał go, kto do niego strzelał, Shakur miał odpowiedzieć wulgarnie, po czym stracić przytomność. Carroll przedstawiał tę odpowiedź jako ostatnie słowa, które usłyszał od rapera.
Zeznania Dale’a przed sądem pokazują jednak inną wersję. Według niego Tupac później ponownie mówił, już podczas transportu karetką, i kolejny raz nie zamierzał wskazać policji swoich napastników.
Świadkowie nie chcieli mówić
Ten wątek ma znaczenie w procesie Keefe D, bo oskarżyciele próbują odtworzyć sprawę, w której od samego początku ogromnym problemem byli świadkowie niepotrafiący lub niechcący wskazywać osób zamieszanych w zabójstwo.
Były detektyw wydziału zabójstw Brent Becker zeznał, że również Suge Knight przekazał śledczym niewiele przydatnych informacji. Becker uważał ponadto, że Knight kłamał podczas rozmowy z policją. Inni świadkowie mówili z kolei o strachu przed odwetem i niechęci do współpracy z organami ścigania.
News
Fagata robi urodziny. Warszawski klub się nie przyznaje, a bileteria przestaje sprzedawać wejściówki
Wszystko to w ciągu zaledwie kilkunastu godzin od ogłoszenia koncertu.
Kilkanaście godzin wystarczyło, żeby urodzinowa impreza Fagaty zaliczyła potężny zwrot – klub Niebo twierdzi, że event się u nich nie odbędzie, a Going wycofał sprzedaż biletów.
Fagata ogłosiła urodziny
Jeszcze kilkanaście godzin temu wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Fagata poinformowała fanów, że organizuje swoje urodziny w warszawskim klubie Niebo. Ruszyła promocja wydarzenia, pojawił się plakat, a wejściówki można było kupić za pośrednictwem Going.
Nie minęła nawet doba, a po wydarzeniu w dotychczasowej formie praktycznie nie ma śladu.

Klub Niebo odcina się od wydarzenia
Po ogłoszeniu imprezy w social mediach ruszyła fala krytyki. Internauci zaczęli masowo pojawiać się w komentarzach pod innymi publikacjami klubu i pytać, dlaczego Niebo zdecydowało się na organizację wydarzenia „tego szona” Fagaty.

W końcu klub zabrał głos i przekazał krótki, ale jednoznaczny komunikat:
– Event Fagaty nie odbędzie się w naszej przestrzeni.
To oznacza, że zapowiadane przez influencerkę urodziny nie odbędą się w miejscu, które jeszcze kilka godzin wcześniej widniało przy wydarzeniu.
Going przestał sprzedawać bilety
Zmiany pojawiły się również po stronie bileterii. Going przestał promować imprezę na swojej stronie i w social mediach, a plakat wydarzenia zniknął.
Jeszcze ważniejszy jest komunikat widoczny przy biletach: – Nie prowadzimy sprzedaży na to wydarzenie.
W ciągu kilkunastu godzin sytuacja odwróciła się więc o 180 stopni.

Kolejny mocny cios w koncertowe plany Fagaty
Dla Fagaty to kolejny problem z występami na żywo. W ostatnim czasie wokół rapującej influencerki trwa ogromna burza, a wydarzenia z jej udziałem zostały odwołane.
Tym razem sprawa jest szczególnie dotkliwa, bo chodziło o jej własną imprezę urodzinową, którą sama promowała zaledwie kilkanaście godzin wcześniej. Na ten moment nie wiadomo, czy wydarzenie zostanie całkowicie odwołane, czy Fagata spróbuje przenieść je do innego miejsca.
-
News1 dzień temuHip-Hop Kemp 2026 odwołany dzień przed startem. „Spieprzyliśmy to”
-
News1 dzień temuFagata robi urodziny. Warszawski klub się nie przyznaje, a bileteria przestaje sprzedawać wejściówki
-
News4 dni temuJakie cechy powinien mieć dobry złodziej? Bosski wspomina stare czasy
-
News1 dzień temuTupac nie chciał wskazać napastników. Policjant ujawnia, co raper powiedział w karetce
-
News2 dni temuSzpaku na wielkim muralu w centrum Warszawy
-
News3 dni temuLeszek Miller rozbił bank interakcji przy pomocy Daniela z Chicago
-
News2 dni temuTragedia w rodzinie Gurala. Lodówka odeszła po 18 latach
-
News2 dni temuPorsche za jedzenie kebabów. Książulo kupił nowe auto za 1.3 mln zł