Sprawdź nas też tutaj

News

Pandemia a sprzedaż muzyki. Zmiana lidera w cyfrowej dystrybucji muzyki w Polsce

„Dla polskich muzyków dystrybucja cyfrowa stała się jeszcze ważniejszym źródłem dochodu”.

Opublikowany

 

Independent Digital, polski niezależny dystrybutor cyfrowy, osiągnął w 2020 roku przychód z cyfrowej dystrybucji muzyki w wysokości 47 044 850,25 zł złotych (wzrost o 36 procent w porównaniu z 2019 rokiem). Tym samym firma, założona przez Andrzeja Dąbrowskiego i Marka Włodarczyka wyprzedziła e-Muzykę, której przychód z dystrybucji cyfrowej i fizycznej w 2020 roku wyniósł 45 895 089,81 (wzrost o 31 procent w porównaniu z 2019).

Independent Digital to zatem już największy polski dystrybutor cyfrowy (a także największy w Europie Środkowej), który dostarcza muzykę niezależnych artystów i wytwórni do blisko 80 serwisów cyfrowych w Polsce i na świecie. Współpracuje między innymi z: Spotify, Apple Music, YouTube, Tidal, Amazon, Deezer, TikTok, Facebook, SoundCloud, Pandora, Napster, Tencent, Yandex, Anghami, Claro Musica, Line Music, MelON, Naver i Genie.

Independent Digital prowadzi największą w Polsce sieć kanałów muzycznych w YouTube (multi-channel network), jest również pierwszym dystrybutorem w Europie Środkowej rekomendowanym przez Spotify (Recommended Distributor). We współpracy między innymi z Uniwersytetem Westminsterskim polska firma prowadzi międzynarodowy projekt edukacyjny dla branży muzycznej, którego celem jest zwiększenie konkurencyjności niezależnych europejskich wytwórni i artystów w serwisach streamingowych. Firma powstała w 2002 roku w Warszawie, gdzie mieści się jej główna siedziba. Pozostałe biura zlokalizowane są w Berlinie i Paryżu.

Pandemia a sprzedaż muzyki

Wzrost przychodów Independent Digital z cyfrowej dystrybucji muzyki wpisuje się w szerszy trend na światowym rynku muzycznym, czyli przewagę sprzedaży cyfrowych nagrań nad sprzedażą płyt CD i winyli.

Według IFPI (International Federation of the Phonographic Industry) sprzedaż nagrań na świecie w 2020 roku wzrosła o 7,4 procent w porównaniu z 2019 i jest to szósty z kolei rok wzrostu. Z danych Global Music Report, opublikowanych przez IFPI wynika, że przychody przemysłu nagraniowego osiągnęły w 2020 roku łącznie 21,6 miliarda dolarów.

– Za wzrost odpowiedzialny jest streaming, w szczególności przychody z abonamentowych usług streamingowych, które wzrosły w porównaniu z 2019 roku o 18,5%. Na koniec 2020 roku 443 miliony użytkowników korzystały z płatnych kont abonamentowych w serwisach streamingowych. Łączne przychody z płatnych oraz wspieranych reklamami usług streamingowych wzrosły o 19,9% i osiągnęły 13,4 miliarda dolarów, co stanowi 62,1% ogólnych światowych przychodów sektora nagraniowego. Ten wzrost zrównoważył spadek przychodów w innych obszarach, w tym przychodów ze sprzedaży nośników fizycznych (w dół o 4,7%) oraz przychodów z tytułu praw do odtwarzania muzyki (spadek o 10,1%) – głównie w wyniku pandemii COVID-19. – informuje ZPAV.

– Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach będziemy obserwować dynamiczny wzrost liczby użytkowników serwisów streamingowych i odchodzenie słuchaczy od dominujących jeszcze kilka lat temu sposobów konsumpcji muzyki (między innymi płyty CD i stacje radiowe). Pandemia ten trend znacząco przyspieszyła, ponieważ w trakcie lockdownów odbiorcy mieli więcej czasu na korzystanie z serwisów streamingowych, a jednocześnie mieli ograniczony dostęp do innego odbioru muzyki (zamknięte sklepy stacjonarne, zawieszone koncerty). Niejasna przyszłość koncertów i obawy publiczności przed powrotem do tłumnie wypełnionych sal to kolejne czynniki, które wzmacniają rozwój muzycznych serwisów streamingowych. Również dla polskich muzyków dystrybucja cyfrowa stała się jeszcze ważniejszym źródłem dochodu. Wraz z rosnącą liczbą subskrybentów tych serwisów, zwiększa się bowiem suma pieniędzy do podziału dla twórców. – mówi Marek Włodarczyk, CEO Independent Digital.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

News

Fani przecierają oczy: Zalany potem Lil Baby rapuje w… ubraniach w saunie

Nagranie viralowo rozchodzi się po sieci.

Opublikowany

 

lil baby

Lil Baby wrzucił filmik, na którym widzimy, jak nagrywa w saunie… ubrany od stóp do głów.

Na nagraniu raper ma na sobie bluzę z kapturem i czapkę Los Angeles Dodgers. Do tego rapuje pod własny numer i jednocześnie dosłownie się zalewa się potem.

Dla wielu widzów to absurd – kto wchodzi do sauny w hoodie i czapce? Inni podchodzą do tego bardziej na luzie, a wideo już rozchodzi się viralowo po sieci.

Na ten moment Lil Baby nie wyjaśnił sytuacji, skąd pomysł na coś takiego.

Co ciekawe, jeszcze niedawno raper zbierał propsy za zupełnie inny ruch. Pokazał się na YouTube w swojej dawnej dzielnicy Oakland City w Atlancie, gdzie razem z synami – Jasonem i Loyalem – oglądał opuszczone domy i sprawdzał, jak idą remonty w okolicy. Zapowiedział też inwestycje w to miejsce, co wielu odebrało jako realne wsparcie dla swojej społeczności.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

KęKę znów szwenda się po górach. Wszedł sobie na najwyższą górę Afryki

Radomski ślad na Kilimanjaro.

Opublikowany

 

Przez

kękę

Zwykły chłopak z Radomia zaczął chodzić po górach i zdobywać szczyty kolejnych kontynentów. Po Ameryce, KęKę wspiął się na Kilimandżaro.

Góra w północnej Tanzanii, leżąca przy granicy z Kenią jest najwyższą górą Afryki. Śnieg jest tam całoroczny, co widać chociażby po zdjęciach udostępnionych przez rapera. Na szczyt KęKę zabrał ze sobą koszulkę ze swojej kolekcji.

– Ten t-shirt „Rutyna” specjalnie został wzięty na szczyt, żeby z odpowiednim podpisem trafił do jednej osoby która zamówi coś „KNZ”. Przedsprzedaż dropu do końca marca. Później powrzucam trochę widoczków, teraz idę szukać jakiegoś lwa czy tam słonia – napisał.

Na początku lutego KęKę wszedł na Aconcaguę, najwyższy szczyt obu Ameryk.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Kanye West dokłada kolejny koncert w Europie. To dalej nie Polska

O koncercie u nas ucichło, ale na trasie pojawił się kolejny europejski kraj.

Opublikowany

 

kanye west

Kanye West dorzuca kolejny przystanek do swojej światowej trasy i wraca na Półwysep Iberyjski. 7 sierpnia zagra w Portugalii. Wciąż nie wiadomo, co z koncertem w Polsce.

Kanye West wraca z trasą

Wygląda na to, że Ye naprawdę ciśnie temat powrotu. Kolejne miasta wskakują do rozpiski jego trasy, a zainteresowanie fanów tylko go nakręca. Bilety schodzą szybko, kolejki online puchną, a sale koncertowe się wypełniają.

Po ostatnich działaniach i próbie odbudowania wizerunku, raper ewidentnie chce z powrotem zaznaczyć swoją pozycję w grze. I póki co wszystko idzie po jego myśli, bo popyt na jego koncerty mówi sam za siebie. W niektórych miastach trzeba było dorzucać dodatkowe daty. Tak było chociażby w Mexico City i Los Angeles, gdzie zainteresowanie przerosło oczekiwania – 1 mln osób w kolejce online.

Europa na celowniku: Portugalia

Teraz przyszedł czas na kolejny ruch w Europie. Raper ogłosił nowy przystanek na południu kontynentu – 7 sierpnia pojawi się w Portugalii. Wcześniej, bo tydzień przed tym występem, zagra jeszcze w Madrycie.

Koncert odbędzie się w Algarve, na Estadio Algarve. Obiekt pomieści około 30 tysięcy osób, co jak na standardy tej trasy jest raczej mniejszym wydarzeniem. Ale nie ma co się sugerować liczbami – przy obecnym hypie Ye spokojnie może wyprzedać ten koncert bez większego problemu.

Co z koncertem w Polsce?

Co z koncertem w Polsce? Kilka dni temu głośno było o tym, że Kanye zagra w czerwcu na PGE Narodowym. Powstała nawet dedykowana strona yewarsaw.com. Z naszych informacji wynika, że taki koncert jest cały czas dogadywany z polskimi bookerami, ale niekoniecznie będzie to występ w Warszawie.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

J. Cole o dramie z Kendrickiem: „Moja żona się popłakała”

Jedni mówią, że to żałosne zachowanie, a inni uważają je za dojrzałe.

Opublikowany

 

j cole kendrick

J. Cole ujawnił, że jego żona zareagowała łzami na decyzję o przeprosinach wobec Kendricka Lamara. Raper wrócił do całej sytuacji w rozmowie dla Apple Music, zdradzając kulisy jednej z najgłośniejszych akcji ostatnich miesięcy.

J. Cole w końcu powiedział wprost, co działo się za kulisami jego decyzji o wycofaniu się z dissów w stronę Kendricka i przeproszeniu go. W rozmowie z Nadeską Alexis raper przyznał, że cała sytuacja zwyczajnie go zjadała od środka i czuł, że gra rolę, która do niego nie pasuje.

– Czułem się z tym fatalnie. Całe moje zachowanie… moja żona to widziała. Musiałem wyjść na scenę i powiedzieć, że to co puściłem (diss), w to nie wierzę. A tak naprawdę miałem okazję powiedzieć ze sceny, w co naprawdę wierzę. Pomyślałem: 'Dzięki Ci, Boże’ i powiedziałem o tym mojej żonie. Tylko jej, nikomu więcej. Zaczęła płakać. Widziała, jak mnie to męczyło przez kilka dni.

Cole jasno daje do zrozumienia, że nie chciał iść w beef tylko dlatego, że tego oczekuje publika. Zamiast tego wybrał spokój i autentyczność, co w rapie nie zawsze jest najpopularniejszą opcją.

W tej samej rozmowie odniósł się też bezpośrednio do relacji zarówno z Kendrickiem, jak i Drakiem.

– Podziwiam tych gości, mam do nich szczerą sympatię. Nie lubię patrzeć, jak świat jedzie po jednym w obronie drugiego. Nawet mówienie tego na głos brzmi trochę głupio.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Nicki Minaj po poparciu Donalda Trumpa, zalicza duże wzrosty streamów swoich numerów

„Wygrywanie to nowe bycie cancelowanym”.

Opublikowany

 

nicki minaj

Nicki Minaj znów pod ostrzałem po poparciu Donalda Trumpa, ale zamiast spadków notuje wzrosty. Raperka twierdzi, że „cancel” dziś oznacza wygrywanie.

Nicki Minaj od lat żyje na granicy kontrowersji, ale to jej ostatnie ruchy polityczne wywołały najwięcej emocji. Publiczne wsparcie dla Donalda Trumpa odpaliło falę krytyki, jednak sama zainteresowana kompletnie się tym nie przejmuje. Wręcz przeciwnie – traktuje to jako dowód swojej siły.

Wszystko podkręciły świeże dane ze Spotify. Według raportów raperka zaliczyła największe wzrosty spośród raperek na kilku kluczowych rynkach – od USA, przez UK i Kanadę, po Australię czy Nigerię. Do tego dochodzi ponad 10 milionów dziennych streamów więcej.

– Wygrywanie to nowe bycie cancelowanym. Dziękuję, Barbz. Kocham was. Na ZAWSZE – skomentowała raperka.

To nie pierwszy raz, kiedy Minaj jasno daje do zrozumienia, że nie zamierza zmieniać swoich poglądów pod presją opinii publicznej.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: