News
Jimek bierze na warsztat polski hip-hop, a Kizo zostaje kolejnym headlinerem
Wrześniowe koncerty Miasto Muzyka.
Znamy kolejne szczegóły jednego z największych wydarzeń muzycznych tego roku – koncertów Miasto Muzyka by Empik. W ostatni weekend września warszawskie Lotnisko Bemowo rozgrzeje muzyka płynąca z serc wielu polskich miast. Usłyszymy gwiazdy różnych gatunków – od hip-hopu, przez pop, po muzykę symfoniczną. Tylko tutaj zabrzmi premierowo najnowsza kompozycja JIMKA – „Historia polskiego hip-hopu”. Z kolei diva polskiej sceny Beata Kozidrak swoje największe hity wykona w wyjątkowym towarzystwie młodych artystów – m.in. Margaret, Rosalie., IGO i Kukona. Organizatorzy ogłosili także kolejnego headlinera Miasta Muzyka – pochodzącego z Gdańska rapera Kizo. Bilety na wszystkie koncerty wciąż są w sprzedaży na www.miastomuzyka.pl i w aplikacji Going.
Polski hip-hop symfonicznie
Po ogromnym sukcesie, jakie odniosły dotychczasowe dwie odsłony „Rap History Orchestrated”, przyszedł czas na symfoniczne opracowanie kawałków znanych z rodzimego podwórka. Podczas koncertu Miasto Muzyka by Empik Radzimir Dębski (JIMEK) po raz pierwszy zaprezentuje „Historię polskiego hip-hopu”. W najnowszej kompozycji usłyszymy kompilację najważniejszych utworów, jakie kształtowały rodzimą scenę hip-hopową przez ostatnie dekady – od formacji Kaliber 44 i Paktofoniki, przez Molestę Ewenement, aż po Pezeta, Matę, Taco Hemingwaya, Quebonafide i wielu innych raperów.
– Czekałem tylko na okazję, żeby to napisać. Ten pomysł kiełkował we mnie już od dawna. Możliwość zagrania pierwszego koncertu po dwóch latach rozwiązała mi wątpliwości, czy szarpać czy nie szarpać. Kiedy graliśmy historię amerykańskiego hip-hopu na ostatnim koncercie, moimi niespodziankowymi gośćmi byli Pezet, Quebo, Jan-Rapowanie, Abradab z Kalibru 44. Ciężko nie skleić takich konstelacji, myśląc o historii polskiego hip-hopu, skoro tak znacząca jej część stała na tej scenie. Eureka – komentuje Radzimir Dębski (JIMEK).
Koncert JIMEK SYMPHONIXX + GOŚCIE odbędzie się w niedzielę 26 września o godz. 20:00. Dla osób, które podczas koncertu JIMKA wybiorą bilety najbliżej sceny, muzyk przygotował niespodziankę. Każdy uczestnik otrzyma specjalną, obrandowaną tematycznie poduszkę, na której będzie mógł wygodnie wysłuchać koncertu pod sceną.
Królowa sceny w nowej odsłonie
Wersy znane przez wszystkich i melodie nucone przez kolejne pokolenia słuchaczy – diva sceny pop Beata Kozidrak ma na koncie utwory, które przeszły do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej. Tym razem, do wspólnego wykonania swoich największych hitów na żywo, wokalistka zaprosiła utalentowanych młodych artystów. Obok niej, na scenie Miasta Muzyka, wystąpią m.in. Margaret, Rosalie., IGO i Kukon. Wkrótce ogłoszone zostaną kolejne nazwiska. Podczas koncertu, 25 września, będzie można także usłyszeć na żywo utwór „Bliżej”, skomponowany przy okazji ubiegłorocznej odsłony projektu Miasto Muzyka.
Kizo kolejnym headlinerem
To nie koniec muzycznych ogłoszeń. Kolejnym headlinerem wrześniowych koncertów został ogłoszony Kizo. Pochodzący z Gdańska raper ma na swoim koncie kolaboracje z takimi artystami, jak Tymek, Borixon, Wac Toja, Margaret, Young Igi, Szpaku czy Malik Montana. Jego ostatni, wydany w ubiegłym roku album „Posejdon” pokrył się platyną, a każdy kolejny teledysk staje się hitem internetu i w krótkim czasie przekracza kolejne miliony odsłon. Czym artysta zaskoczy fanów na żywo? O tym przekonamy się w sobotę, 25 września. Będzie to największy dotychczas koncert rapera.
Koncerty Miasto Muzyka by Empik łączą na jednej scenie artystów z wielu polskich miast, reprezentujących różnorodne style i gatunki. Dają zebranej publiczności możliwość zdobycia nowych doświadczeń i poszerzania muzycznych horyzontów. Stanowią także okazję do niezapomnianej zabawy niezależnie od wieku – na terenie wydarzenia zostaną udostępnione m.in. specjalne strefy, które pozwolą miło spędzić czas także najmłodszym fanom muzyki.
Dwudniowe karnety oraz bilety na pojedyncze koncerty dostępne są na stronie www.miastomuzyka.pl i w aplikacji Going.
News
Kaktus wsparł proukraińskiego aktora w trudnym momencie
Gwiazdor spotkał się z wyjątkowo nieprzychylnym feedbackiem.
Nastawienie Polaków wobec masowej migracji z Ukrainy zmieniło się dość mocno na przestrzeni ostatnich kilku lat. Przekonał się o tym aktor Antoni Pawlicki, zmasakrowany komentarzami na Instagramie, któremu z pomocą ruszył Kaktus, często pokazujący się w towarzystwie raperów i pomagający promować ich twórczość.
24 sierpnia to jeden z najważniejszych dni w roku dla sympatyków „obozu demokratycznego” i wszelkiej maści ojkofobów, zafascynowanych narracją „Gazety Wyborczej” i TVN24. Tegoroczne obchody święta niepodległości Ukrainy zgrały się w czasie z ogłoszeniem przez Zełeńskiego ukraińskiego Panteonu Narodowego. Czy zobaczymy w nim zaraz ludobójców naszych przodków i hitlerowskich kolaborantów, z gloryfikacji których słynie ten kraj? – Tylko Ukraińcy będą decydowali o tym, kto jest dla nas bohaterem – przekazał prezydent naszych wschodnich sąsiadów. Tym samym Ukraina jest jedynym państwem na świecie, gdzie zdjęcia zbrodniarzy z nazistowskimi emblematami można zobaczyć np. idąc do knajpy.
⚠️Prowokacja czy beztroska pamiątka z wakacji na Ukrainie?
— Wacław Jan Kroczek (@WaclawJan) August 23, 2026
⚠️Państwo Gorzelik pojechali na Ukrainę i weszli do muzeum, w którym postanowili się sfotografować, stojąc na baczność przed zdjęciami nazistowskich żołnierzy z ukraińskimi nazwiskami.
⚠️Jest to o tyle dziwne, że pan… pic.twitter.com/OIi4AOsVLb
W Polsce mamy silny rozdźwięk między agitacją mediów głównego nurtu i elit, według których powinniśmy milcząco akceptować wszelkie patologie jak wyżej i nastawieniem zwykłych Polaków, którzy przekonali się co znaczy określenie „sowiecka mentalność”. Rykoszetem dostał przez to aktor Antoni Pawlicki, gdy zachęcał do świętowania niepodległości Ukrainy na Instagramie. Gwiazdor spotkał się z wyjątkowo nieprzychylnym feedbackiem, gdzie zarzucono mu m.in. milczenie o fali śmiertelnych lub zagrażających życiu ataków z ostatnich tygodni. Pawlickiemu otuchy dodał natomiast Kaktus, nie pozostawiając wątpliwości, gdzie lokuje swoją sympatię. Wśród uczestników skoordynowanej prokijowskiej akcji znaleźli się również m.in. Maja Ostaszewska, znana z agitacji na rzecz wpuszczania imigrantów, szturmujących granicę z Białorusią w 2021 roku i Mateusz Damięcki, który zasłynął z publikacji postów z hasztagiem #ZatrzymajFaszyzm 11 listopada.



News
Jechał 11 godzin na Hip Hop Kemp. „Teren festiwalu nie był w ogóle przygotowany”
„Hip Hop Scam”.
Niemiecki raper Bast przejechał 11 godzin na Hip-Hop Kemp, a na miejscu zobaczył teren kompletnie nieprzygotowany na imprezę tej skali.
Powrót Hip-Hop Kempu zakończył się potężną klapą. Festiwal został odwołany zaledwie dzień przed planowanym startem, kiedy część uczestników była już na miejscu, a inni znajdowali się w drodze. Wśród nich był niemiecki raper Bast, który po wszystkim określił wydarzenie mianem „Hip Hop Scamu”.
Bast zdradził, że razem z dużą ekipą ruszył na festiwal dzień wcześniej. Wynajętym busem jechali aż 11 godzin. Co więcej, grupa z własnej kieszeni zorganizowała stoisko ze sceną i nagłośnieniem.
– Przyjechaliśmy dużą grupą dzień wcześniej, pokonując 11-godzinną trasę wynajętym busem. Wszyscy zrzuciliśmy się, żeby przygotować na miejscu stoisko ze sceną, nagłośnieniem i całą resztą. Główną rolę odegrali @spica.sven, Jens, Turner, @koolchriz i @willstreetstudio. Dzięki za zaangażowanie!
Po dotarciu na miejsce szybko okazało się jednak, że rzeczywistość mocno odbiega od tego, czego można było oczekiwać po festiwalu tej wielkości. Zdaniem rapera teren nie był nawet w przybliżeniu gotowy na przyjęcie tak dużej liczby uczestników.
– Szybko stało się jasne, że teren festiwalu nie był nawet w najmniejszym stopniu przygotowany na wydarzenie tej skali. Międzynarodowe freestyle’owe cyphery były naprawdę kozackie, ale rozczarowanie i tak jest ogromne, bo ten weekend miał o wiele większy potencjał.
Mimo całego chaosu Bast znalazł jeden pozytyw – freestyle’owe cyphery z udziałem ludzi z różnych krajów. Całą sytuację podsumował jednak gorzko, zwracając uwagę również na burzę, która przeszła nad terenem imprezy.
– Teraz przynajmniej można powiedzieć, że było historycznie… Ostatecznie można się cieszyć, że nikt nie został ranny, szczególnie podczas burzy.
Lil Pump zagrał 22 sierpnia duży solowy koncert w Moskwie, a po występie chyba oszalał, bo otwarcie zadeklarował sympatię do Władimira Putina.
Lil Pump kocha Putina
Lil Pump ponownie pojawił się w Rosji, ale tym razem nie tylko jego koncert przyciągnął uwagę. Amerykański raper wystąpił w sobotę 22 sierpnia w moskiewskim VK Stadium, gdzie zagrał swój pierwszy tak duży solowy show w tym kraju.
Po występie raper powiedział, co sądzi o rosyjskim prezydencie. – Kocham Putina. Niech Bóg błogosławi Putina – powiedział raper.
W obecnej sytuacji geopolitycznej takie słowa padające z ust znanego amerykańskiego rapera wywołują ogromne emocje. Z naszej perspektywy możemy napisać tylko, że Lil Pump oszalał.
Lil Pump i Rosja
Wizyta w Moskwie nie była pierwszym kontaktem Lil Pumpa z Rosją. Raper pojawiał się tam już wcześniej i publicznie okazywał sympatię do kraju oraz jego kultury.
Według RIA Novosti występ w VK Stadium był jego największym dotychczasowym solowym koncertem w Rosji. Pump stał się przy tym jednym z najbardziej rozpoznawalnych zachodnich artystów, którzy nadal decydują się na koncertowanie w tym kraju mimo wojny na Ukrainie.
Warto przypomnieć, że w Rosji niedługo zagra także Kanye West, ale z najnowszych informacji wynika, że nie dojdzie do jego spotkania z Putinem.

Kanye West szykuje dwa wielkie koncerty w Rosji, ale Kreml jasno daje do zrozumienia, że spotkania rapera z Władimirem Putinem nie ma w planach.
Kanye West ma jesienią pojawić się w Rosji. Przy okazji nadchodzącej wizyty rapera padło pytanie, czy jeden z najbardziej kontrowersyjnych artystów z USA mógłby spotkać się z Władimirem Putinem.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow szybko uciął te spekulacje. – To nie jest nasz temat. To nie jest Mosconcert, tylko administracja prezydenta – powiedział dziennikarzom.
Na ten moment nic więc nie wskazuje na to, aby pobyt Ye w Rosji miał obejmować spotkanie z rosyjskim prezydentem.
Ye zagra na stadionie w Petersburgu
Kanye ma wystąpić 10 i 11 października na Gazprom Arenie w Petersburgu, która może pomieścić około 70 tysięcy osób. Tym samym będzie jednym z największych zachodnich artystów muzycznych, którzy zagrali w Rosji od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Zainteresowanie koncertami jest potężne. Wejściówki kosztowały od 9 do 160 tysięcy rubli, czyli około 386-6896 zł, a bilety miały rozejść się w ciągu kilku godzin.
Rosyjski polityk: „Niech Kanye śpiewa rosyjskie utwory”
Co ciekawe, nawet w Rosji wizyta Ye nie wszystkim siedzi. Konserwatywny deputowany Witalij Miłonow zaproponował wcześniej, żeby podczas pobytu w kraju Kanye wykonał tradycyjne rosyjskie utwory.
Polityk stwierdził, że być może dzięki temu raper skończy ze swoimi „obrzydliwymi wybrykami” i stanie się „normalnym człowiekiem”.
News
Służby chcą wmieszać Diddy’ego w śmierć Tupaca? „Są na mnie naciski”
Były ochroniarz Diddy’ego naciskany na zeznania w procesie Keefe D.
Gene Deal twierdzi, że jest naciskany na zeznania w procesie Keefe D dotyczącym zabójstwa Tupaca Shakura. „Chcą, żebym pokazał, że Keefe D i Diddy mieli jakąś relację”.
Gene Deal, były ochroniarz związany z Bad Boy Records, twierdzi, że wywierana jest na niego presja, aby pojawił się przed sądem i opowiedział o relacji Keefe D z Diddym. Deal poruszył ten temat podczas rozmowy z The Art of Dialogue. Według niego zainteresowanie jego osobą ma wynikać przede wszystkim z tego, co widział podczas spotkań obu mężczyzn.
– Chcą, żebym pokazał, że Keefe D i Diddy mieli relację. Chcą, żebym powiedział, co wiem o tym, jak Keefe D i Puff zachowywali się wobec siebie, kiedy byli razem. Hazard, śmiechy, picie, otwieranie butelek, cały pakiet. Właśnie tego ode mnie chcieli.
Dlaczego w sprawie pojawia się Diddy?
Deal ma własną teorię dotyczącą zainteresowania prokuratury jego zeznaniami. Jego zdaniem chodzi o wykazanie, że Keefe D i Diddy znali się i utrzymywali ze sobą kontakty.
– Właśnie dlatego chcieliby, żebym przyszedł zeznawać, bo chcą wykazać powiązanie między Keefe D i Diddym.
Były ochroniarz zasugerował także, że organy ścigania od dawna miały być zainteresowane ewentualnym połączeniem Diddy’ego ze sprawą śmierci 2Paca oraz szerszym konfliktem między Wschodnim i Zachodnim Wybrzeżem.
-
News4 dni temuHip-Hop Kemp 2026 odwołany dzień przed startem. „Spieprzyliśmy to”
-
News4 dni temuFagata robi urodziny. Warszawski klub się nie przyznaje, a bileteria przestaje sprzedawać wejściówki
-
News1 dzień temuWujek Samo Zło komentuje klapę Hip Hop Kempu
-
News3 dni temuWu-Tang Clan na Netflixie. Poznamy kulisy powstania płyty, której 1 egzemplarz sprzedano za 2 mln dolarów
-
News1 dzień temuHanior twierdzi, że Peja nie grypsował podczas odsiadki w więzieniu
-
News4 dni temuTupac nie chciał wskazać napastników. Policjant ujawnia, co raper powiedział w karetce
-
News2 dni temuTaco Hemingway otrzymał w sądzie wsparcie. Wyrok może być ważny dla całej sceny.
-
News2 dni temuWiemy, kto zagra Dr. Dre w filmie o Snoop Doggu