News
Sokół reklamuje kolejny produkt i spotyka się z dużą krytyką
„Panie Wojtku, głęboko liczyłem, że nie da się Pan wkupić w ten shit”.
Sokół kupił niewymienialny token Małpy w NFT i spotyka się za to z dużą krytyką nie tylko fanów, ale również osób ze środowiska.
Wojtek Sokół przyzwyczaił nas już do tego, że jest żywym słupem ogłoszeniowym. Łatwiej byłoby wymienić, czego nie reklamował, niż wyliczyć wszystkie kampanie z jego udziałem. Zaczynając od dezodorantów, a kończąc na wódce. Widać ewidentną korelację – wraz z upadkiem jego wytwórni doszło do zaostrzenia akcji marketingowych innych produktów. Sokół nie przywiązuje się (tak jak do swojego nazwiska – urodził się jako Wojciech Sokół, teraz nazywa się Wojciech Sosnowski) do poglądów, które głosił na początku kariery, prezentowanych np. w kawałku „Moda” WWO i chwyta każdej okazji, dzięki której może zarobić („Pieniądze nie śmierdzą”).
Sokół kupił token NFT
Tym razem, dołączył ze swoim wizerunkiem, do akcji niewymienialnych tokenów NFT. Stanowią one formę inwestycji, wywołującej wielopłaszczyznowe kontrowersje. Uzewnętrzniają się one również w komentarzach fanów, którzy nie przeszli obojętnie i widać właściwie same skrajne opinie. Sokół jest kolejnym polskim muzykiem, biorącym w tym udział. Oprócz niego, ze swoim tokenem wjechał również Steez.
– Bang. I’m in the Hape Gang. – napisał Sokół pod zdjęciem tokenu NFT Małpy. Od tego zaczął się festiwal krytyki w stronę rapera.
Śmieją się i krytykują
Pod zdjęciem Sokoła znalazły się komentarze m.in. rapera Bęsia oraz rapowego dziennikarza Jacka Adamkiewicza. Swoją reakcję wyrazili oni przez emotikony. Pierwszy z nich śmieje się z nowego sposobu na zarobek Sokoła, a drugi załamuje ręce. Słuchacze są jednak dużo bardziej wylewni:
- „Panie Wojciechu nie”.
- „Panie Wojtku, głęboko liczyłem, że nie da się Pan wkupić w ten shit”.
- „Nie no Sokół nie rób tego”.
- „Co raz głębiej w szambo. Szkoda, bo bardzo do niedawna szanowałem”.
Może nieliczne, ale znalazły się również słowa poparcia dla inwestycji Sokoła:
- „Zajebiście. Bawią mnie ludzie, którzy to hejtują nie wiedząc czym jest nft i nie wiedzą, że za niedługo będą sami korzystać z tej technologii”.
- „Props, Wojtek sobie robi papier na nowościach a wy macie bóle jelit, lepiej jak jest lepiej, pamiętajcie”
News
Sony Music i Warner pozywają twórców Claude. Zarzucają im kradzież na gigantyczną skalę
Tysiące utworów miały posłużyć do trenowania AI.
Sony Music Publishing, Warner Chappell i inni wydawcy muzyczni pozwali Anthropic oraz jego współzałożycieli, zarzucając firmie piractwo i wykorzystywanie tysięcy chronionych utworów do trenowania AI Claude.
Kolejny potężny konflikt na linii przemysł muzyczny kontra sztuczna inteligencja trafia do sądu. Sony Music Publishing, Warner Chappell oraz grupa innych wydawców złożyli pozew przeciwko Anthropic, firmie stojącej za modelem AI Claude.
Na celowniku znaleźli się również współzałożyciele Anthropic, Dario Amodei i Benjamin Mann. Pozew trafił w piątek do sądu, a zarzuty są grube. Wydawcy twierdzą, że Anthropic prowadził „bezczelną kampanię nielegalnego pobierania torrentów, scrapowania i ściągania utworów chronionych prawem autorskim”.
Tysiące utworów miały posłużyć do trenowania Claude
Według powodów Anthropic miał wykorzystywać tysiące chronionych dzieł podczas trenowania Claude. W pozwie pada wręcz określenie „jawna kradzież”.
Sprawa nie ogranicza się jednak wyłącznie do samego użycia materiałów podczas treningu AI. Jednym z najpoważniejszych zarzutów jest sposób, w jaki firma miała zdobywać dane.
Wydawcy oskarżają Anthropic o „rażące piractwo”, wskazując na nielegalne torrenty, za pomocą których miały zostać pozyskane miliony kopii książek. Część z nich zawierała teksty piosenek oraz zapisy nutowe.
Anthropic odpowiada na pozew
Firma nie zamierza składać broni i zapowiada walkę przed sądem.
– Nie zgadzamy się z zarzutami wydawców i zamierzamy zdecydowanie bronić swojego stanowiska przed sądem – przekazał rzecznik Anthropic w oświadczeniu przesłanym TechCrunch.
Dla firmy Dario Amodeia to kolejny poważny konflikt dotyczący praw autorskich. Anthropic już wcześniej mierzył się z pozwami związanymi z materiałami wykorzystywanymi do rozwijania Claude.
Rzadko się zdarza, żeby decyzja jurorów wywołała aż takie emocje, jak miało to miejsce podczas niedawnej gali Fundacji Grand Press. Rykoszetem dotyczy też ona Bedoesa, który był jednym z nominowanych.
Czy osoba, która od wielu miesięcy wywołuje skrajne emocje kontrowersyjnymi wypowiedziami, to najlepszy kandydat do wyróżnienia medalem Wolności Słowa? Takie wątpliwości będą towarzyszyć decyzji jurorów wobec Natalii Panczenko na gali Grand Press. Aktywistka słynie z narracji, że „uchodźcy z Ukrainy nie dostali żadnej pomocy od polskiego rządu, gdy wybuchła wojna w 2022”. Głośnym echem odbiła się też jej wypowiedź z lutego 2025, która brzmi jak złowrogie proroctwo. – Dziś, kiedy co dziesiąty mieszkaniec Polski jest Ukraińcem, podsycanie wrogości między Ukraińcami a Polakami jest już bardzo niebezpieczne, zwłaszcza dla Polski. Ponieważ na terytorium Polski zaczną się walki, podpalenia sklepów, domów i tak dalej – mówiła wtedy Panczenko.
Ma ktoś ten filmik?
— Aneczka 🇵🇱 (@AneczkaKon69192) February 4, 2025
Nie mogę wrzucić, ścina mi i wywala.
Wrzucam opis.
Natalija Mykołajiwna Panczenko w wywiadzie mówi o tym, że polscy kandydaci na prezydenta powinni układać się z Ukraińcami, ponieważ to kwestia bezpieczeństwa wewnętrznego.
Ostrzega, że jest ich 10% i mogą🧵 pic.twitter.com/1MVvbNSwYs
Bulwersujące słowa nie przeszkodziły aktywistce zostać szarą eminencją „obozu demokratycznego”, która regularnie pojawia się na uroczystościach w towarzystwie ministra Żurka, dziękował jej również Radosław Sikorski. Panczenko została właśnie doceniona przez kapitułę Fundacji Grand Press, a jednym z jej kontrkandydatów do statuetki był Bedoes. Decyzja jurorów, wśród których byli m.in. pracownicy TVN24 i „Polityki”, wywołała oburzenie w sieci.
– To chyba jakiś żart – to jeden z najłagodniejszych komentarzy pod postem informującym o wynikach. Obok niej wyróżniona została m.in. siostra Małgorzata Chmielewska, według której Ukraińcy niepłacący składek powinni mieć zapewniony pełny dostęp do służby zdrowia w Polsce.

News
Kubańczyk spotkał się z Karolem Nawrockim: „Od blokowiska po kawę z prezydentem”
Raper i prezydent zaliczą wspólny trening?
Po Eldo przyszedł czas na Kubańczyka. Raper spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim na kawie i opublikował wspólne zdjęcie.
Rap coraz częściej zagląda w miejsca, które jeszcze kilka lat temu wydawały się dla tej sceny kompletnie odległe. W ubiegłym roku w Pałacu Prezydenckim pojawili się Peja i jego hypeman Gandzior, a w tym roku przed głową państwa wystąpił Eldo.
Teraz do tego grona dołączył Kubańczyk. Raper spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim na kawie i wrzucił do sieci wspólne zdjęcie.
– Od blokowiska po kawę z prezydentem. Dziękuję za zaproszenie, rozmowę i czekam na wspólny trening. LEGENDARY – napisał.
Wygląda więc na to, że na samej kawie może się nie skończyć. Jeśli zapowiadany trening faktycznie dojdzie do skutku, Kubańczyk może zaliczyć kolejne spotkanie z prezydentem – tym razem już w sportowym wydaniu.
News
Modelki są zdziwione, że Open’er ich jeszcze nie zaprosił. „Zasługujemy”
Przypomnijmy: industry plant, który powstał zaledwie 3 lata temu.
Modelki są przekonane, że zasługują już na scenę Open’er Festivalu i dziwią się, że do tej pory nie dostały zaproszenia.
Grupa uważa, że przez ostatnie lata zrobiła wystarczająco duży progres, a ich obecne koncerty są już na poziomie, który pozwala myśleć o jednym z największych festiwali muzycznych w Polsce.
– Myślę, że mega chamówa. Być może po tej wypowiedzi nie dostaniemy tam zaproszenia nigdy, ale trudno. Na ten stage zasługujemy, serio. Staramy się z roku na rok progresować. Wkładamy bardzo dużo serca, bardzo dużo pracy w nasz progres. Myślę, że to show jest już warte Open’era – stwierdziły w rozmowie ze Świat Gwiazd.
To roszczeniowa deklaracja, szczególnie biorąc pod uwagę, jak krótko Modelki funkcjonują na rynku. Projekt powstał zaledwie trzy lata temu, a za jego stworzeniem stoją Antony Esca i Vłodarski. Od początku grupa była przez część słuchaczy określana mianem „industry plantu”, czyli projektu zbudowanego odgórnie i od startu wspieranego przez osoby dobrze znające muzyczny biznes.
News
Buty Eminema sprzedane za prawie pół miliona dolarów
Raper wspiera w ten sposób młodzież z Detroit.
Eminem wystawił na aukcję ponad 100 rzadkich i podpisanych sneakersów, a sprzedaż przyniosła 485 760 dolarów na rzecz Marshall Mathers Foundation wspierającej młodzież z Detroit.
Eminem otworzył swoją prywatną kolekcję butów i zrobił z niej coś więcej niż gratkę dla sneakerheadów. Aukcja ponad 100 rzadkich par należących do rapera zakończyła się wynikiem 485 760 dolarów. Całość została przeznaczona na działalność Marshall Mathers Foundation, organizacji wspierającej młodych ludzi z Detroit znajdujących się w trudnej sytuacji.
Slim Shady podziękował wszystkim, którzy wzięli udział w licytacji.
– Dziękuję wszystkim za wsparcie naszej aukcji… zebraliśmy 400 tysięcy dolarów, wszystko na szczytny cel!!!”
Air Jordan 3 „Slim Shady” za ponad 50 tysięcy dolarów
Największe kwoty padły przy dwóch parach niewydanych oficjalnie Air Jordan 3 „Slim Shady”. Każda z nich, wraz z oryginalnym pudełkiem, została sprzedana za 51 200 dolarów. To znacznie więcej od wcześniejszych szacunków wynoszących od 25 do 35 tysięcy dolarów.
Nie są to Jordany, które można było kiedyś dorwać w sklepie, jeśli miało się wystarczająco dużo szczęścia. Model nigdy nie był przeznaczony do normalnej sprzedaży.
Buty powstały specjalnie z myślą o występie Eminema podczas halftime show Super Bowl LVI, gdzie na jednej scenie pojawili się m.in. Dr. Dre i Snoop Dogg. Wyprodukowano zaledwie 45 par, więc mówimy o naprawdę mocnym kolekcjonerskim unikacie.

Paul Rosenberg o prywatnej kolekcji Eminema
Przy okazji ogłoszenia aukcji prezes Shady Records, Paul Rosenberg, zwracał uwagę, że sneakersy od lat są istotną częścią stylu Marshalla, a przez dekady raper uzbierał pokaźną kolekcję.
– Marshall zawsze wyrażał swój osobisty styl poprzez sneakersy i zgromadził całkiem sporą kolekcję. Cieszymy się, że możemy dać możliwość posiadania części jego prywatnej kolekcji, w tym kilku prawdziwych graili, jednocześnie wspierając sprawę, która tak wiele dla niego znaczy.
Aukcja pokazała też, ile dla kolekcjonerów warte są przedmioty bezpośrednio związane z historią Eminema. Ponad 51 tysięcy dolarów za jedną parę Jordanów brzmi grubo.
-
News2 dni temuPiosenka, która zmieniła życie Sokoła, powstała dzięki Rihannie
-
News4 dni temuFilm z Sentino miał pomóc Tuskowi. Ale coś poszło nie tak
-
News3 dni temuRockstar potwierdził pierwszych raperów w GTA 6
-
News2 dni temuKubańczyk wściekły na Universal. „Wpi****iłem 50 koła w kawałek”
-
News3 dni temuBuczer ma żal do Peji? „Do dziś nie dostaję z tego pieniędzy”
-
News1 dzień temuPopek dostał amoku na ulicy, bo zobaczył zdjęcie psów?
-
teledysk2 dni temu„Damian i Piotr” – Bonson i Soulpete zapowiadają kolejny wspólny krążek
-
News1 dzień temuWojtek Gola o kulisach imprez z topowymi raperami