News
PIERWSZY VINYL W DYSKOGRAFII MIELZKIEGO (VIDEO)
Od wersji CD album różni sie eksluzywnym bonus trackiem – Szkolna Lekcja. Piękną poligrafię uświetni ciekawe, czerwone wykonanie wosku.
Winylowa, limitowana edycja płyty jest wysoce ograniczona – tylko 300 ręcznie numerowanych sztuk. Album będzie miał premierę 18 grudnia 2013 i jest dostępny na stronie el-polako.com.
Album Grubego zatytułowany „1.5” to niecodzienny album. Stanowi on coś na kształt spoiwa pomiędzy pierwszym albumem pt. „Silny Jak Nigdy Wkurwiony Jak Zwykle” a kolejnym materiałem, który ma dopiero powstawać. Był on rejestrowany w gdańskim Selekta Studio pod czujnym okiem Przemka Popławskiego od momentu premiery „Silny Jak Nigdy Wkurwiony Jak Zwykle” przez okres blisko roku pełnego wyjazdów, koncertów po całej Polsce i powstawał pod wpływem chwili.
Gdy większość sceny brnie w podążanie za nowymi trendami, zmieniając pod wpływem tego zupełnie swój wcześniejszy styl – Mielzky obstaje twardo przy swoim: skrecze i cuty sypią się gęsto, mocne i brudne bity wprawiają głowę w ruch, a teksty nie pozostawiają suchej nitki na tych, którzy na to zasługują. Potężne, wolno sunące bębny, charakterystyczne trzeszczące sample, budujące klimat stanowią idealne tło do refleksji opowiadanych przez Grubego. Nie jest to łatwa płyta. Nie jest to modna płyta. Za produkcję albumu po raz kolejny w większości odpowiedzialna jest grupa The Returners, jeden bit dołożył również trójmiejski bitmejker Bodziers („Żaden Rap”). Gościnnie na albumie pojawia się tylko jeden gość – Pezet, który miał znaleźć się już na poprzednim albumie Mielzky’ego. Macie dość 'klasycznego’ i rapu? Trafiliście pod zły adres.
STRONA A:
01. Intro
02. Nieźle
03. Niech Idzie
04. Żaden Rap
05. Moje Życie
06. Czasem Widzę
07. Niepokonany
STRONA B:
01. Chmury Nad Miastem
02. Puls
03. Twardy Sport
04. Nie Słyszysz feat. Pezet
05. Mistrz Zakonu
06. Szkolna Lekcja (Vinyl Bonus Track)
Materiał video:
News
DJ Dahi odsłonił tracklistę. Kendrick Lamar wśród największych nazwisk
Obok niego Childish Gambino i Vince Staples.
Kendrick Lamar szykuje kolejny muzyczny ruch, choć tym razem nie chodzi o jego solowy album. Raper z Compton znalazł się na liście gości nadchodzącego projektu DJ-a Dahiego, obok Vince’a Staplesa, Childisha Gambino i wielu innych artystów.
DJ Dahi odsłonił karty
Choć od miesięcy pojawiają się spekulacje dotyczące następcy albumu GNX, Kendrick Lamar w 2026 roku pozostaje wyjątkowo oszczędny, jeśli chodzi o nowe wydawnictwa. Poza gościnnymi występami u Baby’ego Keema na Casino fani wciąż czekają na informacje o jego kolejnym solowym projekcie.
Na szczęście wygląda na to, że nowej muzyki nie zabraknie. DJ Dahi ujawnił właśnie listę gości swojego nadchodzącego albumu i znalazło się na niej nazwisko Kendricka.
Na ten moment producent nie zdradził, czy K. Dot otrzyma własny numer, czy pojawi się jedynie gościnnie u boku innych artystów.
Mocna lista gości
Nowy projekt DJ-a Dahiego zapowiada się naprawdę imponująco. Oprócz Kendricka Lamara usłyszymy również Vince’a Staplesa, Childisha Gambino, Channel Tresa, Mosesa Sumneya, Meza, Amber Mark, Obongjayara, Kurtisa Wellsa, Jesse Boykinsa III, Baby Rose, Anta Clemonsa, Foushé, Elmine, Ravyn Lenae oraz Frencha Anthony’ego.
To zestawienie pokazuje, że producent postawił na różnorodność i artystów reprezentujących zarówno hip hop, jak i alternatywne brzmienia.
DJ DAHI
— Kurrco (@Kurrco) July 8, 2026
NEW ALBUM
COMING SOON 🚨
👤 KENDRICK LAMAR
👤 CHILDISH GAMBINO
👤 VINCE STAPLES
👤 FOUSHEÉ
+ MORE pic.twitter.com/jWmGOlkBsu
Kendrick i DJ Dahi to sprawdzony duet
DJ Dahi od lat należy do grona producentów odpowiedzialnych za jedne z najważniejszych numerów we współczesnym amerykańskim rapie. Szczególne miejsce w jego dorobku zajmuje jednak współpraca z Kendrickiem Lamarem.
To właśnie Dahi wyprodukował kultowe „Money Trees”, a później dołożył swoją cegiełkę do aż pięciu utworów z albumu DAMN., w tym „LOYALTY.” oraz „XXX.”. Producent pracował również przy Mr. Morale & The Big Steppers, a jego wkład w ten album pomógł mu zdobyć nominację do nagrody Grammy w kategorii Producent Roku.
Ich dotychczasowe wspólne nagrania wielokrotnie pokazywały, że doskonale rozumieją się w studiu.
News
Pierwszy wydawca Sokoła ocenił szyderczą przeróbkę jego hitu z 2005 roku
„Mogę wszystko (reklamować)”.
Reprezentanci ZIP Składu to najczęściej parodiowana ekipa rapowa w Polsce. W przeszłości przekonali się o tym Fu, dwukrotnie Pono, a teraz ponownie Sokół. Na temat szyderczej przeróbki hitu Narratora głos zabrał jego pierwszy wydawca, Kozanostra.
Co sprawiło, że ZIP Skład stał się celem aż tylu drwiących szpil na przestrzeni lat? To pytanie musi z pewnością dręczyć reprezentantów tej ekipy. Najsłynniejszym prześmiewczym utworem skierowanym w ich stronę była oczywiście „Noc na osiedlu”, autorstwa Eldoki i Eisa i trudno nie traktować tego numeru jako kultowego z perspektywy czasu. Kilka lat później podobny manewr wykonała Grupa Operacyjna, parodiując „Ugryź suchara”.
Musiało upłynąć sporo wody w Wiśle, żebyśmy mieli okazję posłuchać kontynuacji patentów z przeszłości. Trend został podtrzymany na kanale Kontrargumentu i nawiązuje do jednego z bardziej rozpoznawalnych kawałków Sokoła – „Mogę wszystko”, który znalazł się na płycie WWO „Witam was w rzeczywistości”. Parodia przypadła do gustu Kozanostrze, który dał Sokołowi szansę pokazać się szerszej publiczności, wydając „Chleb powszedni”.
– Props – skomentował wymownie prześmiewczy utwór założyciel RRX.
News
Niemcy deportowali rapera 18 Karat. Jeżeli wróci, znów trafi za kraty
Od rapowej gwiazdy do więziennej celi.
18 Karat został deportowany z Niemiec do Portugalii po kilku latach odsiadki za przestępstwa narkotykowe. Choć na terenie swojego kraju będzie przebywał na wolności, wjazd do Niemiec oznacza dla niego natychmiastowy powrót za kratki.
Deportacja rapera
Ivo Vieira Silva, szerzej znany jako 18 Karat, został w tym tygodniu przetransportowany samolotem z Niemiec do Portugalii. Informację potwierdziły zarówno władze Dortmundu, jak i adwokatka rapera Lisa Grüter.
Jak przekazała prawniczka, raper po wylądowaniu skontaktował się z bliskimi.
Według przekazanych informacji artysta został wywieziony bez telefonu komórkowego i dopiero po przylocie do Portugalii umożliwiono mu kontakt z rodziną.
Kara nie dobiegła końca
18 Karat od 2022 roku odbywał karę sześciu lat i trzech miesięcy więzienia za przestępstwa związane z handlem narkotykami. Do momentu deportacji odsiedział około czterech lat, uwzględniając wcześniejszy areszt.
Mimo że w Portugalii nie trafi za kratki, sprawa wcale nie jest zamknięta. Jeśli ponownie pojawi się na terytorium Niemiec, zostanie zatrzymany i będzie musiał odbyć pozostałą część wyroku, czyli około dwóch lat.
Sąd: ważniejszy jest interes publiczny
18 Karat próbował zablokować deportację. Przed sądem przekonywał, że utrzymuje kontakt z rodziną, wychowuje córkę Amalię i wspólnie z niemiecką partnerką oczekuje narodzin drugiego dziecka.
Twierdził również, że odbywanie kary oraz jego obecna sytuacja życiowa wykluczają ryzyko powrotu do przestępczości.
Sąd Administracyjny w Gelsenkirchen nie podzielił jednak tej argumentacji. Sędziowie uznali, że istnieją „ważne względy porządku publicznego”, przypominając o społecznych skutkach handlu narkotykami. Zwrócili też uwagę, że podczas działań policji zabezpieczono blisko 12 kilogramów marihuany, niewielkie ilości ecstasy i haszyszu oraz dwie prowizoryczne plantacje.
Rapowa gwiazda złotej masce
18 Karat przebił się na niemieckiej scenie w 2015 roku za sprawą albumu „FSK 18 Brutal”. Przez lata był jedną z najbardziej charakterystycznych postaci ulicznego rapu, a jego znakiem rozpoznawczym była złota maska, dzięki której przez niemal dekadę skutecznie ukrywał swoją tożsamość.
Kilka jego numerów przekroczyło na Spotify granicę od 10 do 30 milionów odtworzeń, a współpraca z Banger Musik zapewniła mu dużą rozpoznawalność w niemieckim hip-hopie.
Dopiero w 2025 roku ujawnił swoje prawdziwe nazwisko oraz portugalskie pochodzenie.
News
Clout Festival nie dał spać Warszawie? Mieszkańcy mieli zasypać miasto skargami
„Pan Trzaskowski śpi spokojnie na Kabatach”.
Warszawski Clout Festival wywołał falę skarg od mieszkańców, którzy narzekali na hałas dochodzący z imprezy. Głos w sprawie zabrała radna Marta Szczepańska, krytykując zarówno organizatorów, jak i władze miasta.
Mieszkańcy mieli dość nocnych basów
Choć Clout Festival przyciągnął tłumy fanów rapu, nie wszyscy będą wspominać ten weekend pozytywnie. W mediach społecznościowych radna m.st. Warszawy Marta Szczepańska poinformowała, że od północy odbiera wiadomości od mieszkańców kilku dzielnic, którzy skarżą się na hałas.
– 00:00 Trwa Clout Festival. Jeśli mieszkasz w Warszawie i nie możesz spać przez basy to ze względu na tę imprezę. Dostaje skargi od mieszkańców z Woli, Śródmieścia, Żoliborza. Na miejscu nie ma przedstawiciela miasta, który zadbałby o spokojną noc mieszkańców.
00:00 Trwa Clout Festival. Jeśli mieszkasz w Warszawie i nie możesz spać przez basy to ze względu na tę imprezę. Dostaje skargi od mieszkańców z Woli, Śródmieścia, Żoliborza. Na miejscu nie ma przedstawiciela miasta, który zadbałby o spokojną noc mieszkańców. pic.twitter.com/HwGXlNOiPG
— Marta Szczepańska (@mrtaszczepanska) July 11, 2026
Krytyka pod adresem władz miasta
Na tym jednak komentarze radnej się nie skończyły. Szczepańska uderzyła również w stołeczny ratusz i prezydenta Warszawy, zarzucając brak reakcji mimo wcześniejszych doświadczeń z organizacją festiwalu.
– To nie pierwsze rodeo organizatorów tej imprezy więc @warszawa doskonale wiedziała jaki weekend się szykuje. Ale pan @trzaskowski_ śpi na spokojnych Kabatach i ma gdzieś czy reszta miasta będzie spać. Art. 31 ust. 4 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych go nie interesuje.
Radna przekazała także, że według informacji ze stołecznego centrum bezpieczeństwa większość zgłoszeń kierowanych pod numer alarmowy 112 miała dotyczyć właśnie Clout Festivalu i uciążliwego hałasu.
– Według stołecznego centrum bezpieczeństwa przytłaczająca większość zgłoszeń na 112 dotyczyła tej imprezy i hałasu. Ale nie mają narzędzi do jakichkolwiek reakcji.
Clout Festival wróci za rok
Mimo krytyki i licznych skarg organizatorzy nie zwalniają tempa. Zapowiedzieli już kolejną odsłonę wydarzenia. Clout Festival 2027 ma odbyć się w dniach 9-10 lipca.
News
Dawny kolega Haniora natrafił na flagę UPA. Reakcja była błyskawiczna
Jego akcję wspierają m.in. poznańscy raperzy.
Koncert Maxa Korża w Warszawie był jedynie preludium erupcji banderyzmu, mającej miejsce teraz. Okazuje się, że kult morderczej ideologii odbywa nie tylko na Ukrainie, ale nawet w Chicago, co zostało utrwalone na nagraniu Daniela, kolegi Haniora z lat młodzieńczych, który zna się z kilkoma raperami z polskiej topki.
Czy Ukraina postawiła wszystko na jedną, szuchewyczowską kartę? To pytanie musi dręczyć komentatorów, którzy są świadkami irracjonalnych manifestacji w tym kraju. „Bohaterowie UPA”, buńczuczne wypowiedzi Budanowa, czarno-czerwona flaga, którą właśnie wywiesił na urzędzie mer Lwowa, nie pozostawiają wątpliwości wobec ukraińskich intencji i wokół czego będzie się toczyć próba konsolidacji narodu.
Wymowne jest też stanowisko polityków „obozu demokratycznego”, którzy kilka dni temu demonstracyjnie opuścili trybuny sejmowe, gdy trwała długo oczekiwana debata o penalizacji banderyzmu. Szeroko komentowana będzie też zapewne wypowiedź Donalda Tuska, który przyjął ukraińską narrację historyczną i podczas piątkowej konferencji prasowej mówił o „tragedii wołyńskiej”, ewidentnie chcąc się przypodobać elektoratowi ojkofobów i radykalnej lewicy.
W półśrodki nie bawił się Daniel z Chicago, który zdobył rozpoznawalność w rozmowie z Narratorem, a na Instagramie śledzi go wielu raperów. Wspominał o nim również Hanior, z którym wychowywał się na tym samym osiedlu.
– Dla mnie jest zdrajcą, dla mnie nie jest już nikim, a kiedyś był naprawdę bardzo bliską mi osobą – odpowiedział mu wymownie Daniel.
Były reprezentant gangu Latin King kilka dni temu miał okazję spotkać na swojej drodze banderowski symbol, który natychmiast zerwał z samochodu. – Ch*j mnie to obchodzi, ściągam mu tą flagę – podsumował swój manifest krótko. Jego akcję polajkował m.in. Peja, którego poglądy w tej kwestii są powszechnie znane od dawna. Gandzior, hypeman Rycha napisał nawet komentarz pod nagraniem: „Bardzo dobrze luju”.
-
News3 dni temuGłówne media podały fejka. Pomyliły zmarłą Maję z dziewczynką, która nagrała z Bedoesem
-
teledysk4 dni temuKizo i Julia Wieniawa pokazali „Lawetę”
-
News2 dni temuPopek i Cios rozliczają Ukraińców. Wyśmiewają Tuska i Biedronia
-
News14 godzin temuPierwszy wydawca Sokoła ocenił szyderczą przeróbkę jego hitu z 2005 roku
-
News4 dni temuKoncert legendy disco-polo przyćmił lokalnie występ Sokoła w Gdańsku
-
News4 dni temuGangsterzy z O’Block grozili Edziowi. Ten pojechał sprawdzić czy ma zakaz wstępu
-
News21 godzin temuTede zabrał głos o Ukraińcach. „Wkur**a mnie, jak widzę 20-latka w nowym Bentleyu”
-
News4 dni temuSmutny obraz po śmierci Coolio. Na koncie niewiele, długi ogromne