News
Ak-47 odpowiada na krytykę odnośnie płaskiej Ziemi
„Od lat wychodzę poza oficjalną narrację”.
Teoria o płaskiej Ziemi, którą stara się rozpowszechniać AK-47 spotkała się z dużym niezrozumieniem wśród odbiorców rapu. Sam artysta uważa, że został wystawiony na pośmiewisko, ale jest do tego już przyzwyczajony, bo od lat wychodzi poza oficjalną narrację.
AK-47 opublikował dzisiaj rozległy komentarz, w którym odnosi się do zamieszania wokół jego osoby w związku z głoszonymi przez niego teoriami, że nasza planeta nie jest okrągła. Na temat jego „filozofii” śmieszkują nie tylko słuchacze, ale także artyści np. Pawbeats. Co na to Akacz?
AK-47: „Zostałem wystawiony na pośmiewisko”
– Jak pewnie wielu z Was zauważyło, od kilku dni zostałem wystawiony na masowe pośmiewisko pod kątem swoich przemyśleń czy poglądów. Nie jest mi to obce, zderzam się z wyparciem i wyśmianiem od 2014 roku, kiedy to pierwszy raz poruszyłem kwestie „teorii spiskowych”. Najbardziej przerażające jest to, dlaczego temat „płaskiej ziemi” jest tak kontrowersyjny i wzbudza tyle emocji? „Teorie spiskowe” dotyczące Illuminati, pedofilii w Hollywood i strukturach politycznych czy CovID 19 nie wzbudzają tyle kontrowersji, gniewu i nienawiści w ludziach co teoria, która sugeruje, że nie jest tak jak Nam wmawiano od najmłodszych lat. Dyskusja na temat modelu rzeczywistości może dać obopólne korzyści dla wszystkich, jednak jakakolwiek próba poddania w wątpliwość przyjętego modelu rzeczywistości o wymownej nazwie heliocentryzm jest z góry wypierana, niszczona i mieszana z błotem – napisał raper na FB.
– Każdy z Was, bazując na własnych zmysłach nie odczuwa potężnej prędkości ziemi (w modelu heliocentrycznym) wokół własnej osi (1600 km/h) ani prędkości wokół słońca (107 000 km/h), nie mówiąc o prędkości układu słonecznego, która wynosi 792 000 km, mimo to większość upiera się przy tym choć zmysły mu mówią co innego – stoisz w pionie na poziomej, statycznej ziemi – dodał.
„Przejaw odmienności wiąże się z brakiem akceptacji”
W dalszej części wypowiedzi Akacz tłumaczy, że kiedyś również śmiał się z tzw. „płaskoziemców”, ale od lat wychodzi poza oficjalną narrację, którą serwują nam władcy tego świata.
– „Prawda jest ukryta w liczbach”, które przerastają w swojej mierze większość społeczną, która nigdy nie kwestionowała nauk przyjętych w szkole, przyjmując te nauki za prawdę. System edukacji dba o to, by wszystkie umysły były jednakowe. Jakikolwiek przejaw odmienności wiąże się z brakiem akceptacji w kontekście ogółu. Zmysły są po to, aby z nich korzystać i odbierać rzeczywistość taką jaką jest. Zamiast zgłębić temat bez sugerowania się reakcją tłumu czy podsuwanymi i pozycjonowanymi przed media materiałami wideo, które mają poniżyć i wyśmiać teorie „płaskiej ziemi”, większość podąża za baranami, a te podążają za swymi pasterzami – czyt. „Naukowcy”, „politycy”, „celebryci” itd. Nie muszę wspominać o cenzurze i „wolności słowa” w mediach, jak również mediach społecznościowych.
Od lat wychodzę poza oficjalną narracje i odkrywam to, co zostało celowo zakryte. Po wielu inicjacjach duchowych zrozumiałem, że wymiar ziemski to wielowymiarowa czasoprzestrzeń, a postrzeganie czasu zależy od gęstości, w której się znajdujesz. Już sama ta myśl skłoniła mnie do zgłębiania filozofii czasu i po pewnym czasie byłem pewien, że czasoprzestrzeń to kreacja czystej świadomości, a narzędziem jej manifestacji jest elektromagnetyzm – Torus. Na hasło „płaska ziemia” reagowałem wcześniej jak większość: „Hahaha, poj*bało ich”. Dziś moja perspektywa jest inna, bazując na własnych doświadczeniach, obserwacjach i odkryciach związanych z rzeczywistością, psyche i miejscem zwanym Atman.
Akacz: „Nikomu nic nie narzucam”
Na koniec raper zwrócił się do hejterów i osób, które go obrażają:
– I k*rwa żeby było jasne, nikomu nic nie narzucam i nie przekonuje do własnych przekonań. Jeśli się nie zgadzasz, a moje poglądy ranią Twój światopogląd – przestań obserwować moją stronę, nikt Ci nie każe być tu na siłę. Do wszystkich tych, którzy znają prawdę – miejcie jaja o tym mówić, nie bójcie się opinii osób trzecich. Do tych, którzy potrafią jedynie mi ubliżać i wyśmiewać: Co mówisz o mnie dużo mówi o Tobie. Wasze kompleksy i słabości, aż wylewają się z naczynia. Na pytanie „po cholerę mieliby oszukiwać w tak fundamentalnej kwestii?”:
Trzymają ludzkość w niewiedzy, aby Ci nie mogli duchowo wzrastać. Gdyby ludzkość dowiedziała się czym jest wymiar ziemski i że nie jest możliwym by opuścić ziemię, zadaliby sobie pytanie, po co się urodzili i skierowałyby swoją uwagę w głąb siebie. To fundamentalne kłamstwo popiera teorie przypadku. Nie wiesz skąd pochodzisz, nie wiesz po co się urodziłeś, nie wiesz po co umierasz. „Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że jest oszukiwany” M. Twain.
News
Tede wszedł między bloki i pokazał, czym jest rap. Bez promptera i telefonu
Dla niektórych warszawskich weteranów to nie do pomyślenia.
Tede wrzucił do sieci wideo, na którym wykonuje numer „Spryt Credit” z najnowszego albumu „XXende Mylffon”. Raper stanął z mikrofonem między blokami i nawinął cały kawałek z pamięci, bez korzystania z promptera, telefonu czy kartki.
TDF po raz kolejny przypomniał, że klasyczne rapowanie wciąż ma się dobrze. Między blokami postawił statyw z mikrofonem i po prostu zaczął rapować.
Na nagraniu słychać numer „Spryt Credit”, pochodzący z albumu „XXende Mylffon”, który trafił do słuchaczy zaledwie tydzień temu. Bez kartki, bez promptera, bez patrzenia w telefon. Dla niektórych warszawskich weteranów to nie do pomyślenia.
Popek zaskoczył fanów i sprzedał swój instagramowy profil obserwowany przez ponad 800 tysięcy osób. Konto trafiło do Adriana Ciosa, który już zapowiada, że szykuje projekt mający przejść do historii.
Profil Popka ma nowego właściciela
Fani, którzy wejdą na dawny profil Popka na Instagramie, zobaczą informację, że konto nie należy już do rapera. Zamiast tego pojawił się komunikat:
– Nazwa „popek_oficjalnie” na tym koncie nie jest już własnością Pawła Popka. Jedynym właścicielem nazwy na tym koncie jest … King of Cyprus. Witam Albańczycy, miło was widzieć.
Jak się okazało, profil przejął patoinfluencer Adrian Cios.

Dlaczego Popek sprzedał konto?
Raper wyjaśnił, że decyzja była podyktowana prostym powodem. Jak sam przyznał: – Bo nic się tam nie działo. Raz tam byłem, ram mnie nie było i postanowiłem sprzedać – ujawnił w rozmowie z Szalonym Reporterem i Arkiem Tańculą.
Popek został też zapytany, czy nie obawia się, że konto może zostać wykorzystane do promowania hazardu. Nie ukrywał, że taki scenariusz jest możliwy, ale podkreślił, że nie będzie już za to odpowiadał.
Za ile sprzedał konto? – Za duże pieniądze. Opłacało się – odparł.
Poniżej wideo:
Adrian Cios zapowiada wielkie plany
Nowy właściciel profilu nie zamierza zaniedbywać konta tak jak poprzednik. Już zapowiedział, że przygotowuje projekt, o którym ma być głośno.
– Szykuje się duży projekt, który myślę że przejdzie do historii. Cisza przed burzą.
Popek ruszył z nowymi profilami
Choć sprzedał dotychczasowe konto, Popek nie znika z mediów społecznościowych. Raper założył już dwa nowe profile na Instagramie:
- popek__official
- popeknafroncie

News
Adwokat Lil Durka: „Nawet policjanci proszą mnie, żebym go uwolnił”
Tymczasem raperowi grozi nawet dożywocie.
Sprawa Lil Durka wciąż budzi ogromne emocje, a jego obrońca nie ukrywa pewności siebie. Drew Findling przekonuje, że raper ma realne szanse na wyjście z sądowej batalii zwycięsko, a przy okazji zdradził zaskakującą historię o funkcjonariuszach policji.
Nawet wyrok dożywocia
Lil Durk nadal przebywa w areszcie, gdzie czeka na rozpoczęcie procesu w sprawie dotyczącej rzekomego zlecenia zabójstwa. Jeśli sąd uzna go za winnego, może usłyszeć wyrok dożywotniego pozbawienia wolności.
Raper postawił na jednego z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich adwokatów. Drew Findling od lat reprezentuje znane postacie i uchodzi za jednego z najmocniejszych graczy w swojej branży. Teraz to właśnie on odpowiada za linię obrony Durka.
„Uwolnijcie Durka”
Podczas festiwalu Summer Smash Findling otwarcie mówił o swoim nastawieniu do procesu. Nie ukrywał, że wierzy w korzystne rozstrzygnięcie dla swojego klienta. W trakcie rozmowy padły też słowa, które błyskawicznie obiegły internet.
– Nawet policjanci mówią mi: 'Uwolnijcie Durka’.
To właśnie ta wypowiedź wywołała najwięcej dyskusji wśród fanów rapera.
Drew Findling, Lil Durk’s attorney, says police officers have approached him in public to say “Free Durk.”
— My Mixtapez (@mymixtapez) June 24, 2026
During a recent interview at Summer Smash, he also expressed confidence in the defense’s chances heading into trial. pic.twitter.com/gu83aA21rA
Prawda czy element strategii?
Nie wiadomo, czy opowieść adwokata rzeczywiście miała miejsce, czy była jedynie próbą budowania pozytywnego przekazu wokół sprawy. Jedno jest pewne – Findling ani przez chwilę nie sprawia wrażenia człowieka, który traci wiarę w swojego klienta.
Wręcz przeciwnie. Publicznie podkreśla, że obrona ma już za sobą kilka korzystnych rozstrzygnięć proceduralnych, które jego zdaniem mogą mieć znaczenie w kolejnych etapach procesu.
News
Ofiara sprawy Gucci Mane’a błaga sąd. „Boję się o swoją rodzinę”
List do sędziego może przesądzić o losie Pooh Shiesty’ego.
Proces dotyczący rzekomego napadu na Gucci Mane’a nabiera rozpędu. Jeden z pokrzywdzonych zwrócił się do sądu z dramatycznym apelem, domagając się, aby Pooh Shiesty nie opuszczał aresztu przed rozpoczęciem procesu.
List do sędziego może pogrążyć Pooh Shiesty’ego
Sprawa, w której Pooh Shiesty odpowiada razem z ojcem Lontrellem Williamsem Seniorem, Big30 i sześcioma innymi współoskarżonymi, doczekała się kolejnego zwrotu. Prokuratura federalna złożyła nowy wniosek, dołączając do akt list jednego z domniemanych pokrzywdzonych.
Według informacji przekazanych przez Complex autorem pisma jest osoba ukrywająca się pod inicjałami „C.W.”. Mężczyzna określił siebie jako „ofiarę i osobę, która przeżyła” wydarzenia będące przedmiotem śledztwa. Z treści listu wynika również, że jest emerytowanym policjantem. W sieci pojawiły się przypuszczenia, że podczas zdarzenia pełnił funkcję ochroniarza Gucci Mane’a.
„Boję się, że dotrze do mnie i mojej rodziny”
C.W. przekazał sędziemu, że obawia się zarówno o własne bezpieczeństwo, jak i o bliskich. W jego ocenie zwolnienie rapera za kaucją mogłoby stanowić realne zagrożenie.
– Spośród wszystkich ofiar w tej sprawie tylko ja mieszkam w Teksasie i naprawdę boję się, że jeśli Pooh Shiesty zostanie zwolniony za kaucją, będzie miał możliwość dotrzeć do mnie lub mojej rodziny. Jego działania pokazują całkowity brak troski o bezpieczeństwo i dobro innych ludzi. Zarzucane mu przestępstwa miały zostać popełnione w czasie, gdy pozostawał już pod nadzorem władz, co budzi moje poważne obawy dotyczące tego, co mogłoby go powstrzymać przed wyrządzeniem kolejnej krzywdy, gdyby dostał następną szansę.
Wcześniej autor listu podkreślił również, że Pooh Shiesty zna jego przeszłość zawodową.
Proces ruszy w 2027 roku
Śledczy zarzucają Pooh Shiesty’emu i pozostałym oskarżonym, że mieli zmusić Gucci Mane’a do podpisania dokumentów zwalniających rapera z kontraktu z 1017 Records, grożąc mu bronią. Prokuratura utrzymuje również, że Pooh Shiesty miał poprosić Big30 o nagranie całego zajścia.
Federalni śledczy opublikowali już kadry, które mają pochodzić z tego nagrania. Proces wszystkich oskarżonych ma rozpocząć się w lutym 2027 roku.
News
Fokus i Rahim: „Dziś bardzo ważny dzień w naszej karierze”
Nowa płyta z udziałem Palucha, Kary czy Justyny Steczkowskiej.
Fokus i Rahim, duet od lat wyznaczający kierunek polskiego rapu, prezentują swój najnowszy projekt „Katharsis”.
To album składający się z 13 utworów, które tworzą spójną, przemyślaną opowieść o emocjach, doświadczeniach i wewnętrznych przemianach. Charakterystyczna dla artystów bezkompromisowość spotyka się tu z dojrzałą refleksją, tworząc materiał, który najlepiej poznawać od pierwszego do ostatniego utworu. To płyta, która nie ucieka od trudnych tematów, a jednocześnie pokazuje, jak różnorodne może być współczesne oblicze polskiego hip-hopu.
– Dziś bardzo ważny dzień w naszej karierze. Premiera najnowszego dzieła Katharsis. Album dostępny wszędzie! Przy okazji chcieliśmy podziękować wszytskim współtwórcom, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tego wydawnictwa. Jesteście wspaniałymi artystami, ale przede wszystkim cudownymi ludźmi. Wielkie dzięki! Tak że częstujcie siebie, innych i dzielnie się z nami odczuciami. Przyjemnego Katharsis!
„Katharsis” prowadzi słuchacza przez obserwacje współczesnej rzeczywistości, osobiste rozliczenia i momenty przełomu. To album zbudowany jako zamknięta całość, w której każdy kolejny utwór rozwija narrację i pogłębia znaczenie poprzedniego. Istotnym elementem projektu są również goście reprezentujący różne pokolenia i muzyczne światy. Na płycie usłyszymy między innymi Miszela, Opała, Palucha, Karę, Justynę Steczkowską oraz Kamila Bednarka. Tak różnorodny skład nie jest przypadkowy – to świadome połączenie odmiennych stylistyk, wrażliwości i doświadczeń, które nadaje albumowi dodatkowy wymiar i pokazuje, jak szerokie dziś są granice gatunku.
-
News2 dni temuTede pocisnął z Sokołem. Beef weteranów wisi w powietrzu?
-
News2 dni temuWiz Khalifa odwołał trasę, bo chcą go aresztować w Europie
-
News4 dni temuDJ Buhh znów chce pieniędzy i chyba je dostanie
-
News3 dni temuJaś Kapela ocenił kontrowersyjny występ Sokoła w Gdańsku
-
News21 godzin temuTede składa przeprosiny w sprawie Sokoła i promptera
-
News5 godzin temuPopek sprzedał swoje konto na Instagramie patoinfluencerowi
-
News3 dni temuOjciec Maty o Trzaskowskim: „Nieosiągalny dla innych ludzi”
-
News3 dni temuMalik Montana pochwalił się 3 swoich dzieci. „Chcę przynajmniej siódemkę”