Sprawdź nas też tutaj

ranking

PODSUMOWANIE 2013: Największe płytowe rozczarowania

Opublikowany

 

Nie da się ukryć, że wśród ubiegłorocznych premier płytowych trafiły się nie tylko niewypały, ponieważ te jeszcze z reguły jest się w stanie jakoś znieść, ale także albumy, na które słuchacze czekali z wielkim zainteresowaniem, a które zawiodły ich oczekiwania. Ich autorzy dysponują olbrzymim potencjałem, którego przy okazji tworzenia przedstawionego poniżej materiału nie potrafili do końca spożytkować. Panie i panowie, zapraszam do zapoznania się z listą trzech największych rozczarowań płytowych w świecie polskiego rapu w roku 2013!

 

Miejsce 1 – Sokół I Marysia Starosta, ''Czarna Biała Magia''.

Sokół zyskał szacunek większości słuchaczy działając pod szyldem WWO razem z Jędkerem, słabszą stroną składu. Inteligentne teksty, życiowe spostrzeżenia, wnikliwe obserwacje rzeczywistości, celne metafory, błyskotliwe przewrotki intelektualne – z tego zasłynął w/w MC. Wyżej wymienione zalety jego muzyki sprawiały, że słuchacze z wypiekami na twarzy czekali na kolejny materiał od niego, wybaczając mu nawet coś tak karygodnego, jak jego wieloletnie, powolne, monotonne flow. Na dwóch albumach nagranych w międzyczasie z Ponem raper trzymał względnie dobrą formę, żeby na ''Czystej Brudnej Prawdzie'' nagranej wespół ze swoją dziewczyną, wokalistką Marysią Starostą zaskoczyć w części utworów bardzo pozytywnie, a w innych – negatywnie. Drugi album jaki nagrała para – ''Czarna Biała Magia'' – zapowiadany był od samego początku przez jego męską część jako ''materiał, który rozjebie słabym ludziom czaszki''. Napięcie sięgało zenitu, umiejętnie podsycane przez strategię wydawniczą Sokoła, polegającą paradoksalnie na braku jakiejkolwiek reklamy albumu poza wzmiankami o tym, że DJ Premier wyprodukował jeden utwór, żeby po premierze opaść niemal do zera i rozczarować prawie wszystkich amatorów życiowego rapu.

 

Sukces komercyjny ''Czarnej Białej Magii'' (złota płyta natychmiast po premierze) jest faktem najsmutniejszym, wynika bowiem nie tyle z rzeczywistego poziomu albumu, co z zaufania marce, jaką Sokół przez lata działalności w branży zdążył sobie wypracować. Jego ksywa przestaje być powoli wyznacznikiem jakości, zaczynając być kojarzoną z arogancją, zadufaniem, i innymi negatywnymi cechami charakteru jakie MC ten okazuje w wywiadach. Określanie albumu ''trudnym w odbiorze'', do czego się posunął, jest bardzo asekuracyjne, bowiem daje podstawę do wyciągnięcia wniosku, że ktoś, kogo nie zbił on z tropu, nie oczarował, nie zrozumiał go tak naprawdę, bo brak mu przysłowiowego oleju w głowie. Wątpię, czy po ''Czarnej Białej Magii'' słuchacze kiedykolwiek jeszcze zaufają Sokołowi i Marysi na tyle, że zdecydują się na zakup ich twórczości w ciemno.

 

W mojej opinii w albumie najlepszy jest jego tytuł, oraz charakterystyczna okładka. Podkłady, które wyszły spod ręki tak kunsztownych producentów, jak duet WhiteHouse, SoDrumatic, czy SpaceGhostPurrp nie zaskakują niczym pozytywnym – są mocno stonowane, chwilami bardzo chaotyczne. Gdyby znalazły się na albumie nikomu nieznanego nowicjusza, nie wzbudziłyby czyjejkolwiek ekscytacji, tymczasem z racji tego, że wyszły spod ręki sław beatmakingu i znalazły się na mocno oczekiwanym albumie, część ze słuchaczy nie szczędzi im uznania. Podkład z ręki DJ Premiera, nawet ludziom, którzy cenią jego charakterystyczny styl, wydaje się zwyczajnym odrzutem, flow Sokoła nic nie ewoluowało od wydania ostatniego albumu z Marysią, zaś ona sama stanowi zupełnie zbędny dodatek na albumie, wyłączając z tego właściwie tylko pomysłowe użycie jej delikatnego wokalu w utworze ''Spierdalaj'', stanowiącym najmocniejszy punkt płyty. Procentee, właściciel Aloha Entertaiment – wydawnictwa i agencji artystycznej, wypowiedział się o ogólnym brzmieniu albumu mocno negatywnie: ''Co do samej płyty, na pewno jest to wartościowy album, z tym że od słuchania go boli głowa i czuję się jakbym zamieszkał na dworcu centralnym. Osobiście preferuję weselsze odcienie patologii. Mimo wszystko szacunek dla autorów.''. Teksty, w porównaniu do poprzednich dokonań lirycznych Sokoła, stanowią zaledwie marną grafomanię, nie wnosząca do życia słuchacza żadnych cennych myśli i emocji. Czarno na białym widać, że magii tutaj nie ma.

 

Miejsce 2 – Egzegeza, ''Księga Słów''.
Gdy po wydaniu znakomitego pod względem muzycznym, chociaż przyjętego ze zmieszaniem ze względu na treść ''Graala'', Medium obwieścił światu, że wkrótce światło dzienne ujrzy kolejny jego twór – album o tytule ''Księga Słów'' wydany wraz z producentem Galusem pod wspólnym szyldem Egzegeza – prawie wszyscy czekali w napięciu na dzień jego premiery. Smaczku dodawał fakt, że Medium napisał wszystkie teksty na album w zaledwie 16 (słownie: szesnaście) godzin, za jednym podejściem, co jest praktyką niespotykaną. Wcześniej artysta zamieścił na swoim profilu YouTube filmik zatytułowany ''Świadectwo Nawrócenia'', w którym opowiedział o tym, jak udało mu się odnaleźć Boga po wielu życiowych perturbacjach – spotkał się on z ogromnym zmieszaniem odbiorców, z których większość podchodzić zaczęła do jego osoby w sposób skrajny – traktując go albo jako szaleńca, albo jako natchnionego. Niezależnie od tego, oczekiwano od albumu, że okaże się on intrygujący. Apetyt na niego niemiłosiernie zaostrzył promujący go filmik, w którym zilustrowano po fragmencie każdego poza jednym ze składających się na niego utworów. Na chwilę przed premierą albumu ukazał się także wręcz zniewalający singiel ''Bangladeszcz'', jeszcze bardziej potęgujący atmosferę wyczekiwania. 

 

Kiedy album wreszcie ukazał się, wrażenia odbiorców płynące z jego odsłuchu różniły się między sobą skrajnie – dla wielu okazał się być nie, jak marzyła o tym większość słuchaczy, lirycznym arcydziełem opracowanym w przypływie szału twórczego wywołanego duchowym olśnieniem, a zaledwie grafomańskim wybrykiem, jakiego popełnienie nie przystoi tak zdolnemu raperowi, jak Medium. Teksty nie dość, że traktują o tak złożonych sprawach, jak np. duchowość, brzmią bardzo nieprzystępnie, ale nieprzystępność ta nie wydaje się być w żadnym wypadku wynikiem umyślnego, twórczego modelowania tekstu przez autora, a raczej efektem ubocznym opracowywania ich naprędce. W przypadku takiego niezamierzonego chaosu nie sposób raczej doszukiwać się jakiejkolwiek wartości estetycznej, a co za tym idzie, artystycznej. Warstwa muzyczna albumu wyprodukowana została przez producenta Galusa, i, co ciekawe, dostępna była do odsłuchu w internecie już od dwóch lat pod tytułem ''Futura''! Większość z podkładów trzyma średni poziom, nie ma w sobie żadnego elementu nadającego im wytrawny charakter. Jakby tego wszystkiego było mało, na albumie w zasadzie brak jest utworów nadających się do zapętlenia, co wynika także z faktu, że nawet połowa z nich nie trwa dłużej, niż 3 minuty! W sumie tylko ''Bangladeszcz'' nadaje się do wielokrotnego, przyjemnego odsłuchu.

 

Gdyby nie fakt, że Tau ogólnie znany jest wszystkim z bardzo szybkiego, a przy tym z reguły niezwykle wydajnego tempa pracy, ciężko byłoby uwierzyć w to, że nawet pod wpływem duchowej przemiany o 180 stopni, w przypływie euforii, jest w stanie opracować album w 16 godzin, a potem sprzedawać go za 30 złotych, a wszystko to z czystym sumieniem i zachowaniem szacunku dla słuchacza. Do nabycia albumu zrobionego w tak szybkim tempie, i utrzymanego w tak dziwacznej konwencji, nie byłoby mnie w stanie przekonać nawet jego bardzo eleganckie wydanie, którym ''Księga Słów'' może się poszczycić. "Księga Słów'' wydawać się może materiałem podejrzanym, subtelnie promowanym i wydanym z nastawieniem na sukces komercyjny oraz zysk, albo co najmniej szczerym, ale zgniłym owocem pracy tego – jakby nie było – niesamowicie utalentowanego Kielczanina, dziełem spłodzonym w chwilowym stanie jego niepoczytalności; limitowany nakład albumu stanowi jednak koronny dowód na to, że nie był to materiał wydany dla zarobienia pieniędzy. Brak tam słów wielkich, zdolnych podnieść ludzi z poziomu wegetacji do poziomu życia, wersów zdolnych zatrząść w posadach silnie ugruntowanym światopoglądem, ale Tau intencje miał z pewnością bardzo dobre. Album umieściłem w rankingu z jeszcze jednego powodu – bo szkoda bardzo, że zamiast ''Księgi Słów'' MC ten, trwający w postanowieniu wydawania tylko jednej płyty rocznie, nie zaszczycił nas pełnoprawnym, lepiej opracowanym materiałem. Jest to strawa dla ducha mdła, ciężkostrawna, zaserwowana w moim odczuciu w sposób nijaki, ale przez bardzo zdolnego kucharza.

 

Miejsce 3 – Słoń & Mikser, ''Demonologia 2''.

Za sprawą wydanej w 2010 roku ''Demonologii'' Słoń oraz Mikser zyskali uznanie jako pierwsi popularyzatorzy gatunku horrorcore na szerszą skalę w Polsce. Album spotkał się z dużym uznaniem słuchaczy nie tylko za sprawą porządnego poziomu wykonania – rodzimy hip-hop potrzebował takiego albumu już od bardzo dawna, wypełnił on lukę na rynku, w pewnym sensie – nie miał konkurencji. W porównaniu do materiału opracowanego przez duet, wcześniejsze nagrania Nagłego Ataku Spawacza utrzymane w takiej stylistyce – niegdyś rozchwytywane – okazały się żenująco słabe pod względem muzycznym i lirycznym, i wręcz asłuchalne brzmieniowo. Słoń i Mikser dokonali czegoś wielkiego – nagrali album skrajnie chory, a przy tym różnorodny klimatycznie pod względem muzycznym. Nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec drugiego albumu producenta i MC były bardzo wysokie – słuchacze pragnęli przede wszystkim większej zabawy flow, mniejszej liczby porównań, dużo dalece posuniętej zabawy słowem rymowanym, a wszystko to przy zachowaniu chorej tematyki tekstów.

 

Wydana w tym roku ''Demonologia 2'' stanowczo nie jest materiałem kiepskim, jednak od jej autorów można było oczekiwać znacznie więcej. Słoń zamiast powielać najlepsze liryczne zagrywki, których nie brakowało na poprzednim albumie, poszedł na łatwiznę i postawił na masę porównań, w małej ilości przypadków naprawdę zabawnych lub szokujących. Genialne wersy zliczyć można na palcach obu rąk, układ rymów poza nielicznymi przypadkami jest banalny, ilość chorych wizji w tekstach, natężenia masakry, brutalności, także jest dużo skromniejsza, cieszy za to ucho bogactwo nawiązań do mitologii, folkloru, filmów grozy oraz zabawa wokalem. Już na poprzednim wspólnym albumie Słoń pokazał, że ciągnie go także w stronę klimatów lżejszych, których na dwupłytowej ''Demonologii 2'' znajdziemy na tyle dużo, że można by z powodzeniem podzielić album na dwie części właśnie pod kątem ich ciężaru tematycznego, co wyszłoby płycie na dobre.

 

Popularność ''Love Forever'' przełożyła się na ilość storytellingów na kolejnym albumie. Na ''Demonologii 2'' znajdziemy ich aż sześć, i wszystkie one stanowią jeden z najmocniejszych jej punktów. Historie opowiedziane przez Słonia są nakreślone sugestywnie, z pietyzmem, przewijają się w nich motywy dewiacji, patologii, satanizmu, wampiryzmu, mitologii. Idealnie komponują się z nimi podkłady, przy czym na szczególną uwagę zasługują tutaj brzmienia zawierającego piorunujący, kobiecy chórek utworu ''Ania'', lekko sakralnego ''Baran'', dramatycznego ''Zagłada cz. 1 – Wirus T'', futurystycznego ''Pan Patryk Jedzie na Biwak''. W przypadku połowy warstwy muzycznej na albumie mikser wykonał swoją pracę wręcz mistrzowsko. Podsumowując, ''Demonologia 2'' to album nietypowy, pełen punktów bardzo mocnych, jak i zupełnie słabych. Słuchanie jej sprawia jednak przyjemność – cieszymy się z dziejącej się makabry, ale równie mocno ekscytuje nas wyłapywanie błędów i wyśmiewanie najsłabszych motywów. Tak to już jest w przypadku horrorów klasy C.

 

ranking

Bałagane za Bambi, ale przed Otsochodzi i BonSoul – sprzedaż płyt w Polsce

Rapowe podium.

Opublikowany

 

kaz bałagane

Bambi, Kaz Bałagane i Otsochodzi zajęli całe podium najnowszej listy sprzedaży albumów w Polsce. W TOP 15 znaleźli się również Slums Attack, BonSoul i Pih.

W najnowszym zestawieniu OLiS, obejmującym okres od 16 do 22 października 2026 roku, polski rap zdominował czołówkę. Ranking uwzględnia zarówno sprzedaż fizycznych nośników, jak i streaming.

Na pierwszym miejscu znalazła się bambi z albumem „B”. Tuż za nią uplasował się Kaz Bałagane z „Fish & Tits”, a podium zamknęli Otsochodzi i lohleq z projektem „RIOTT”.

Co ciekawe, Kaz Bałagane ma w pierwszej pięćdziesiątce aż trzy albumy. Oprócz „Fish & Tits” są to „Lot022” (14. miejsce) i „A nie mówiłem?” (48. miejsce). na 61. miejscu znalazło się jeszcze „Radio Gruz”.

Slums Attack, BonSoul i Pih

Mocny wynik zanotowała również reedycja kultowego albumu „Slums Attack”, która wskoczyła na 5. miejsce. Na 11. pozycji zameldowali się Bonson i Soulpete jako BonSoul z nowym krążkiem „Damian i Piotr”.

W TOP 15 znalazł się także Pih z albumem „NWW Na własnych warunkach”, zajmując 15. miejsce.

OLiS lista sprzedaży albumów, 16-22 października 2026

  1. Bambi – B
  2. Kaz Bałagane – Fish & Tits
  3. Otsochodzi, lohleq – RIOTT
  4. Fontaines D.C. – Dopamine Chamber
  5. SLUMS ATTACK – Slums Attack
  6. Pezet, Ajron – PRZEJŚCIE [25EP]
  7. Majki, Major SPZ – Nie dla wszystkich
  8. Lady Pank – Lady Pank
  9. Mrozu – WSZYSTKO CZEGO CHCIAŁEM
  10. Taco Hemingway – LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY
  11. BonSoul, Bonson, Soulpete – Damian i Piotr
  12. ARTUR ROJEK – Chciałbym urodzić się żeby latałem
  13. Otsochodzi – TTHE GRIND
  14. Kaz Bałagane – Lot022
  15. PIH – NWW NA WŁASNYCH WARUNKACH
  16. Olivia Rodrigo – you seem pretty sad for a girl so in love
  17. ADÉLA – PRIMA
  18. Dawid Kwiatkowski – Południe
  19. GANG ALBANII – Królowie życia
  20. White 2115, VVSimon, Palar – CALIFORNIA LOVE EP
  21. Bedoes 2115, Lanek – Opowieści z Doliny Smoków
  22. Arctic Monkeys – AM
  23. Louis Villain – 24K
  24. VOO VOO – 1986
  25. Guzior – PLEŚŃ
  26. PRO8L3M – PRO8L3M
  27. Kubi Producent – JEZU CHRYSTE KUBI
  28. Sobel – NAPISZ JAK BĘDZIESZ
  29. sombr – I Barely Know Her
  30. TACONAFIDE – Soma 0,5 mg
  31. Michael Jackson – Thriller
  32. wane – Ten Sam Stan
  33. Billie Eilish – HIT ME HARD AND SOFT
  34. Myslovitz – Miłość w czasach popkultury
  35. SKOLIM – 96
  36. PRO8L3M – Art Brut 2
  37. Mata – 2040: SŁAWA
  38. majtis, Alien BSC, samunowak – pomiędzy
  39. Linkin Park – Meteora
  40. Gibbs – NURT
  41. Quebonafide – ROMANTIC PSYCHO
  42. Otsochodzi – Tarcho Terror
  43. Lana Del Rey – Ultraviolence
  44. Szpaku – Atypowy
  45. The Neighbourhood – I Love You.
  46. PRO8L3M – WIDMO
  47. Mata – 2039: ZŁOTE PIASKI
  48. Kaz Bałagane – A nie mówiłem?
  49. Rusina – ENERGIA WYGRYWANIA
  50. Kaśka Sochacka – Ta druga
  51. Sequento, ⁠Maka, Pancio – Trzech Muszkieterów
  52. Taco Hemingway – Trójkąt warszawski
  53. Olivia Rodrigo – SOUR
  54. Igor Herbut – Żeremie
  55. Avi – WPR
  56. EsDeeKid – Rebel
  57. Linkin Park – Hybrid Theory
  58. PRO8L3M – Ground Zero Mixtape
  59. Mata – Młody Matczak
  60. Cigarettes After Sex – Cigarettes After Sex
  61. Kaz Bałagane – Radio Gruz
  62. Oki, Young Igi, Otsochodzi – OIO
  63. Oki – REKLAMACJA’47
  64. Mata – 100 dni do matury
  65. Kaśka Sochacka – Ciche dni
  66. Nirvana – Nevermind
  67. Fisz Emade Tworzywo – Człowiek nie do końca
  68. AVI, Louis Villain – Akademia Sztuk Pięknych
  69. Bedoes 2115, Kubi Producent – Kwiat Polskiej Młodzieży
  70. MODELKI, Vłodarski – HOT HITS
  71. White 2115 – Rockstar
  72. Ariana Grande – petal
  73. Rihanna – Good Girl Gone Bad
  74. Sobel – W ZWIĄZKU Z MUZYKĄ
  75. Katy Perry – Teenage Dream
  76. Kanye West – Graduation
  77. spazma – EMO BABY
  78. SKOLIM – Król Latino
  79. Taylor Swift – The Life of a Showgirl
  80. Hubert.-kolorowe domy
  81. MIÜ – Ü UP? mixtape
  82. Hellfield, CrackHouse – Cartel Season
  83. Oki – ERA47
  84. Lana Del Rey – Born To Die
  85. Bungee – BOKS STOP
  86. Rihanna – Loud
  87. BTS – ARIRANG
  88. Pezet – Muzyka Popularna
  89. Lady Pank – Tacy sami
  90. Hubert. – sie porobiło…
  91. Taco Hemingway – Umowa o Dzieło
  92. Dawid Podsiadło – Małomiasteczkowy
  93. OG ENZO – GHAIBOOBA
  94. Lady Gaga – The Fame
  95. Gibbs – SAFE
  96. Sobel – Pułapka Na Motyle
  97. The Neighbourhood – Wiped Out!
  98. TATE MCRAE – So Close To What
  99. Michael Jackson – Bad
  100. Ashe – The Girl Of Your Dreams

Czytaj dalej

ranking

Ranking 40 polskich festiwali. Jak poradziły sobie imprezy rapowe?

Mamy swoich reprezentantów w TOP 10.

Opublikowany

 

Przez

fot. WWW.JVKOB.CAM

Open’er Festival odzyskał pozycję lidera wśród najgłośniejszych festiwali w polskim internecie. W zestawieniu nie zabrakło również imprez hip-hopowych, choć tylko jedna z nich znalazła się w czołowej piętnastce.

Open’er wrócił na szczyt

Sezon festiwalowy od lat wywołuje gigantyczne emocje nie tylko pod sceną, ale również w sieci. O popularności wydarzeń decyduje dziś nie tylko liczba uczestników, lecz także skala dyskusji w mediach społecznościowych.

Raport przygotowany przez biletyna.pl we współpracy z Brand24 i Elephate objął 40 festiwali odbywających się w 2026 roku. Pod uwagę wzięto zasięg publikacji internetowych z okresu od lipca 2025 do czerwca 2026 roku. Dodatkowo sprawdzono, które wydarzenia są najczęściej wyszukiwane w Google na podstawie danych Senuto.

Największym zwycięzcą zestawienia został Open’er Festival, który awansował z trzeciego miejsca na pozycję lidera. Festiwal wygenerował aż 78,8 mln zasięgu przy około 2,5 tys. wzmianek, a największy udział w tym wyniku miały media społecznościowe.

Rapowe festiwale też zaznaczyły swoją obecność

Choć podium zdominowały imprezy o szerokim muzycznym profilu, w rankingu znalazło się także kilka wydarzeń skierowanych przede wszystkim do fanów hip-hopu.

Najwyżej sklasyfikowaną rapową imprezą okazał się CLOUT Festival, który z wynikiem 18 mln zasięgu i 1,3 tys. wzmianek zajął 8. miejsce.

Tuż za czołową dziesiątką uplasowała się Rap Stacja Festiwal, notując 12,2 mln zasięgu oraz 904 wzmianki.

Ranking 40 festiwali

  • Open’er Festival – 78,8 mln (2,5 tys. wzmianek)
  • Męskie Granie – 67,7 mln (6,9 tys. wzmianek)
  • Top of the Top Sopot Festival – 64,8 mln (3,2 tys. wzmianek)
  • ING Silesia Beats – 53,0 mln (701 wzmianek)
  • BitterSweet Festival – 37,5 mln (2,1 tys. wzmianek)
  • Polsat Hit Festiwal – 35,8 mln (2,2 tys. wzmianek)
  • Orange Warsaw Festival – 19,2 mln (2,4 tys. wzmianek)
  • CLOUT Festival – 18,0 mln (1,3 tys. wzmianek)
  • Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu – 15,9 mln (1,9 tys. wzmianek)
  • Pol’and’Rock Festival – 14,8 mln (798 wzmianek)
  • OFF Festival – 14,5 mln (3,2 tys. wzmianek)
  • Audioriver Festival – 13,5 mln (2,5 tys. wzmianek)
  • Sunrise Festival – 13,4 mln (1,5 tys. wzmianek)
  • Rap Stacja Festiwal – 12,2 mln (904 wzmianki)
  • Erste Letnie Brzmienia – 10,2 mln (2 tys. wzmianek)
  • Mystic Festival – 9,5 mln (2,6 tys. wzmianek)
  • Olsztyn Green Festival – 9,0 mln (765 wzmianek)
  • Warsaw Music Festival – 7,7 mln (680 wzmianek)
  • Malta Festival – 7,5 mln (1,9 tys. wzmianek)
  • Jarocin Festiwal – 5,3 mln (1,4 tys. wzmianek)
  • Tauron Nowa Muzyka – 4,9 mln (1,3 tys. wzmianek)
  • Great September – 4,8 mln (1,1 tys. wzmianek)
  • Rockowizna Festival – 3,6 mln (968 wzmianek)
  • Defender Salt Wave Festival – 3,6 mln (137 wzmianek)
  • Mazury Hip Hop Festiwal – 2,3 mln (239 wzmianek)
  • Summer Dying Loud – 1,7 mln (621 wzmianek)
  • Festiwal ZEW się budzi – 1,3 mln (456 wzmianek)
  • Festiwal Piknik Country & Folk – 1,3 mln (496 wzmianek)
  • Polish Hip-Hop Festival – 1,2 mln (292 wzmianki)
  • Enea Edison Festival – 1,1 mln (228 wzmianek)
  • Kazimiernikejszyn – 1 mln (334 wzmianki)
  • Hells Bells Festival – 946 tys. (466 wzmianek)
  • Od Nowa Festiwal – 821 tys. (248 wzmianek)
  • Globaltica – 799 tys. (162 wzmianki)
  • Ostróda Reggae Festival – 779 tys. (301 wzmianek)
  • Festiwal Jana Borysewicza – 545 tys. (126 wzmianek)
  • CARBON Silesia Festival – 513 tys. (260 wzmianek)
  • Festiwal NADA – 463 tys. (207 wzmianek)
  • Brasswood Soundtracks – 239 tys. (45 wzmianek)
  • Żubrowisko Festival – 185 tys. (99 wzmianek)

Największe marki zgarniają większość uwagi

Z danych wynika, że wszystkie uwzględnione festiwale wygenerowały łącznie ponad 540 mln zasięgu. Co ciekawe, pięć najgłośniejszych imprez odpowiada za ponad 300 mln, czyli więcej niż pozostałe 35 wydarzeń razem.

Czytaj dalej

ranking

68 polskich raperów w setce artystów z największa ilością słuchaczy – lista

W TOP3 znalazł się weteran sceny.

Opublikowany

 

Przez

mata

Aż 68 raperów, raperek i rapowych składów znalazło się w setce najpopularniejszych wykonawców na polskim Spotify.

Rap od dawna jest najmocniejszym gatunkiem wśród młodych słuchaczy, ale najnowsze zestawienie pokazuje skalę tej dominacji. Profil Iguana przeanalizował Top 100 artystów w Polsce pod względem liczby słuchaczy na Spotify i wyłapał z rankingu aż 68 przedstawicieli sceny rapowej.

Na samym szczycie znalazł się Mr. Polska, który wyprzedził wszystkich raperów w kraju. Podium zamyka Pezet, a tuż za czołówką uplasowali się Malik Montana, Bedoes 2115 i White 2115. W pierwszej dziesiątce znalazł się również Kizo.

Raperzy z największą ilością słuchaczy

98 – DonGURALesko
94 – Solar
93 – flexxy2115
92 – Kacper HTA
91 – White Widow
89 – vkie
88 – rów babicze
86 – Grubson
85 – Trill Pem
84 – schafter
83 – Dawid Obserwator (?)
77 – Waima
76 – Sarius
74 – PlanBe
71 – Sokół
70 – Kabe
69 – Smolasty (?)
68 – Bajorson (?)
67 – Kinny Zimmer
66 – Jan-Rapowanie
65 – Chivas
64 – Opał
63 – Diho
61 – Kali
58 – Fagata (🖕)
56 – Kacperczyk
55 – Kuqe 2115
54 – Hubert.
53 – Guzior
51 – Kuban
50 – Oskar83
49 – ReTo
47 – Blacha 2115
45 – Louis Villain
44 – Tax Free
43 – Tymek (?)
41 – bambi
39 – Young Leosia
38 – Kazior
37 – Szpaku
35 – Avi
34 – Wac Toja (?)
33 – Białas
32 – Paluch
31 – Young Igi
30 – Cypis (?)
29 – Kukon
26 – Major SPZ
25 – MIÜ (?)
24 – Żabson
23 – Kaz Bałagane
22 – Otsochodzi
21 – MODELKI
19 – Fukaj
18 – PRO8L3M
17 – Sentino
16 – Quebonafide
14 – Oki
13 – Sobel
12 – Gibbs
11 – Taco Hemingway
10 – Kizo (?)
8 – White 2115
7 – Bedoes 2115
6 – Malik Montana
5 – Pezet
3 – Mata
1 – Mr. Polska (?)

Jak zaznacza autor: Znaki zapytania tam gdzie mam największe wątpliwości czy dany artysta zalicza się jako raper nadal.

Czytaj dalej

ranking

Sprzedaż płyt w Polsce: Gural dużo wyżej od Maty

Kilka rapowych nowości w zestawieniu.

Opublikowany

 

Przez

gural mata

W najnowszym notowaniu listy OLiS znalazło się kilka rapowych nowości. Doszło też do sytuacji, której się nie spodziewaliśmy – Donguralesko wyprzedził Matę.

Nowy krążek Maty „#MATA2040” zadebiutował na liście dopiero na 6. pozycji. Kilka oczek wyżej, na pierwszym miejscu znalazł się album Gurala „Stromo”, który podobne miejsce zajął w przypadku sprzedaży samych wydań fizycznych. Natomiast na liście albumów w streamingu najwyżej uplasował się krążek Majki, Major SPZ „Nie dla wszystkich”.

Dziesiątkę najlepiej sprzedających się płyt (streaming+fizycznie) zamknął „Iceman” Drake’a, który bije rekordy popularności w Stanach.

TOP 10 OLiS (15-21.05.2026)

  1. Donguralesko – STROMO – nowość!
  2. Taco Hemingway – LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY
  3. Bardal, rów babicze – HARD COCK
  4. Majki, Major SPZ – Nie dla wszystkich
  5. Michael Jackson – Thriller
  6. Mata – #MATA2040 – nowość!
  7. Daria ze Śląska – Halo. Co jest grane? – nowość!
  8. White 2115, VVSimon, Palar – CALIFORNIA LOVE EP
  9. Kaśka Sochacka – Ta druga na Bis
  10. Drake – ICEMAN – nowość!

Czytaj dalej

ranking

Mata wyprzedził Quebonafide i Taco Hemingwaya. Ranking stadionowego rapu w sieci

Kto robi największy ruch w sieci przy koncertach na PGE Narodowym?

Opublikowany

 

mata
fot. Michał Murawski

Mata okazał się liderem zestawienia IMM dotyczącego internetowego zaangażowania wokół stadionowych koncertów polskich raperów. Jego materiały wygenerowały ok. 2,45 mln interakcji, zostawiając za sobą Quebonafide i Taco Hemingwaya.

Mata na pierwszym miejscu

Rap stadionowy to już nie tylko sprzedane bilety, pełne trybuny i wielkie sceny. Dzisiaj równie ważne jest to, co dzieje się po koncercie w sieci, bo TikTok, Instagram i relacje fanów potrafią nieść wydarzenie dalej niż standardowa promocja.

Z danych zebranych przez IMM wynika, że największy internetowy ruch wygenerował Mata. Materiały dotyczące jego koncertów zebrały ok. 2,45 mln interakcji, czyli komentarzy, reakcji i udostępnień w social mediach.

Drugie miejsce zajął Quebonafide z wynikiem 1,94 mln interakcji przy okazji zeszłorocznych koncertów. Podium zamknął Taco Hemingway, który osiągnął 1,53 mln interakcji.

Fani przejęli promocję

Stadionowy koncert w 2026 roku żyje w dwóch światach. Pierwszy to ten pod sceną, drugi to feedy, stories i krótkie filmiki, które następnego dnia zalewają social media. IMM zwraca uwagę, że właśnie TikTok i Instagram mają tutaj gigantyczne znaczenie.

– Wysoki udział TikToka i Instagrama w strukturze zaangażowania wynika bezpośrednio z profilu demograficznego odbiorców współczesnego rapu. Koncerty na stadionie to wydarzenia o dużym potencjale wizualnym, co sprzyja tworzeniu krótkich form wideo i relacji na żywo. Użytkownicy tych platform nie tylko informowali o swojej obecności na koncertach, ale przede wszystkim masowo dzielili się fragmentami występów nagrywanymi bezpośrednio pod sceną. W ten sposób fani sami przejęli rolę głównych promotorów wydarzenia w sieci – wskazuje Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.

Social media Maty były dodatkowym boostem

Różnice między wynikami można tłumaczyć nie tylko popularnością samych raperów, ale też tym, jak funkcjonują ich kanały. Quebonafide i Taco Hemingway nie prowadzą ich regularnie, nie karmią fanów codziennymi update’ami, a nowe wpisy pojawiają się raczej okazjonalnie.

Mata jest w tym dużo bardziej obecny. Według IMM same jego wpisy na Instagramie w analizowanym okresie zebrały ok. 346 tys. interakcji. To spory pakiet dodatkowego ruchu, który mógł przełożyć się na finalny wynik całej akcji wokół koncertu.

Duże znaczenie miała też obsada koncertu. Goście specjalni, którzy pojawili się z Matą na scenie podczas majowego występu, chętniej niż w przypadku konkurencji wrzucali materiały ze swoich wejść na własne profile.

Taco niżej, ale z historycznym statusem

Trzecie miejsce Taco Hemingwaya nie oznacza słabego wyniku. Wręcz przeciwnie, 1,53 mln interakcji to nadal ogromna liczba, ale przy jego pozycji trzeba patrzeć szerzej niż tylko na świeże statystyki z jednego okresu.

Taco ma już za sobą mocną stadionową historię. Wcześniej wystąpił na warszawskim stadionie razem z Dawidem Podsiadło, a w 2024 roku zagrał swój pierwszy w pełni solowy koncert na PGE Narodowym. Wyprzedał obiekt, zgromadził ponad 60 tys. fanów i zapisał się jako pierwszy polski raper, który zrobił to samodzielnie.

Przez to jego dwudniowy koncert w maju 2026 roku nie miał już dla internautów takiego efektu świeżości. To mogło sprawić, że dyskusja w sieci była mniej dynamiczna.

*Analiza IMM objęła polskojęzyczne social media i skupiła się na zaangażowaniu odbiorców, czyli reakcjach, komentarzach oraz udostępnieniach. Badany był okres dwudniowych występów, dzień przed nimi oraz dzień po nich. Stan interakcji podano na godz. 9:00, 26 maja 2026 roku.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: