Wywiad
WYTWÓRNIA STEP RECORDS ODPOWIADA NA WASZE PYTANIA
Przed Wami wywiad z ekipą tworzącą wytwórnię Step Records. Przedstawiciele opolskiego labelu zdecydowali wziąć udział w wywiadzie w nieco liczniejszym gronie, przez wzgląd na to, iż na co dzień rzeczywiście funkcjonują jako grupa wspólnie podejmująca najważniejsze decyzje w firmie.
Na zdjęciu, od lewej: Dawid Szynol (project manager), Paweł Krok (właściciel), Jakub Krok (właściciel), Mateusz Jędrzejewicz (project manager).
Zapraszamy do lektury!
EMERCE: Dlaczego label wydaje większość weteranów polskiej sceny? A nie na przyklad otwiera drogę tym młodszym, początkującym?
STEP RECORDS: Nie możemy zgodzić się z tezą postawioną w Twoim pytaniu. Owszem, ostatnie miesiące obfitowały u nas w wydawnictwa starszych graczy. Wydaliśmy albumy m.in. Vienia, Wojtasa, Pelsona, Piha. Ze starą gwardią znany się nie od dziś, więc współpraca to naturalna kolej rzeczy. Jay-Z ma 45 lat i nie przeszkadza mu to w byciu numerem jeden i nagrywaniu świetnych płyt. Podejrzewamy, że z niektórymi polskimi raperami będzie podobnie i nieprędko odłożą majka. Przez lata budowali swój fanbase i cały czas mają oddanych słuchaczy, dlaczego zatem mieliby przestać? Młodszych raperów słuchają często całkiem inni ludzie – nikt nikomu nie wadzi. “Na tej scenie, dzieciak, jeszcze miejsce zostało” – cytując Vienia. Odnosząc się do drugiego członu pytania. Nie do końca śledzisz chyba wszystkie nasze wydawnictwa. Przez ostatnie lata wprowadziliśmy na “legalną” scenę takich debiutantów jak: Fabuła z Bezczelem na czele, Młody M, Jopel & Komar, Hukos, Cira. Tylko w tym (2013) roku nakładem naszego labelu ukazały się płyty Rovera, ZBUKA oraz Sulina. W pierwszej połowie 2014 roku także wydamy obiecującego debiutanta, o czym dowiecie się niebawem. Reasumując: Nie do końca jesteśmy chyba wytwórnią rapowych weteranów.
Kosik: Dlaczego Eripe nie podpisał kontraktu z waszą wytwórnią?
SR: W tej sprawie wydaliśmy już swego czasu odpowiednie oświadczenie: “Chcielibyśmy także sprostować, iż nikt z nas nie proponował nigdy wydania legalnej płyty Eripe. Informacje powielane przez portale internetowa są nieprawdziwe i nie mają potwierdzenia w rzeczywistości (…)”.
fan_dobrego_rapu: Jak to sie stało ze Kobra trafił z RPS’u do Step Rec?
SR: Z Kobrą znamy się już jakiś czas, kilkukrotnie spotykaliśmy się także na plenerowych festiwalach hip-hopowych. Kto był ten wie, gdzie zawsze toczy się najlepszy melanż (śmiech). Po jakimś czasie Kobra odezwał się do nas z prevkami nowych numerów. Naszym warunkiem było wcześniejsze wyjaśnienie przez Niego swoich spraw w RPS Enterteyment, co też się stało. Kobra jest perspektywicznym artystą ze sporym bagażem doświadczeń i świeżą wizją na siebie.
REAL G: Kiedy Chada wyjdzie z więzienia? To pytanie na pewno nurtuje wielu czytelników GLAMRAPU.
SR: Tomasz na przepustkach zarejestrował wokale na nowy album. Udało nam się także zrealizować kilka klipów promujących krążek. Początkowo, Chada miał szansę opuścić zakład karny w połowie 2014 roku. Niestety w wyniku pewnych komplikacji – sprawa stanęła pod znakiem zapytania i możliwe, że niestety nie zobaczymy w tym roku Tomasza na wolności.
EbenezerLDI: Jaki jest podział zysków za koncert oraz czy wytwórnia bierze swą cześć za występ artysty spod swego szyldu?
SR: Wszystko zależy od tego jaką mamy z danym artystą umowę i czy dogadujemy się również na management koncertowy. Są to symboliczne kwoty i szczerze mówiąc rzadko je pobieramy. Jako Step Records skupiamy się na wydawaniu płyt, koncerty są dla firmy dodatkiem, nie zawsze się angażujemy w management koncertowy. Od lat jednak zdarza nam się organizować koncerty hip-hopowe w Opolu. Od 2014 roku ruszamy z tym tematem znów prężnie. Od lutego planujemy praktycznie 1 imprezę miesięcznie, chcemy troszkę ożywić nasze miasto pod tym względem. 15 lutego, we współpracy z Narodowym Centrum Polskiej Piosenki, organizujemy koncert Bezczela, Małpy i ZBUKA. Kolejne daty będziemy sukcesywnie upubliczniać.
SMARKI AKA TONY FLEGMY: Wasza wytwórnia słynie głównie z nurtu ulicznego. Skąd pomysł na podjęcie współpracy np. z Roverem, który wg mnie kompletnie nie pasuje do pozostałego grona?
SR: Nie dzielimy rapu na podgatunki, ani nie rozkminiamy czy raper A pasuje do rapera B. Staramy się wydawać dobre płyty, bez względu na to jaką łatkę przypną tej płycie słuchacze. Stąd właśnie nasza współpraca z Roverem, który oprócz posiadania wysokich skillsów, jest także spoko gościem, z wysoką kulturą osobistą. Cieszymy się, że możemy z takimi ludźmi współpracować. Rovera mieliśmy “na oku” odkąd wydał album “24” – już wtedy przykuł naszą uwagę. Później nagrał ze ZBUKIEM kawałek “To więcej niż muzyka”, który mimo niskobudżetowego klipu osiągnął prawie 2 miliony wyświetleń. W międzyczasie dowiedzieliśmy się, że Rover poszukuje wytwórni i postanowiliśmy zadzwonić (z tego miejsca dzięki dla Tomka, za poinformowanie nas o tym fakcie). To była dobra decyzja, gdyż album “Odźwierny”, mimo tego, że jest całkowicie odmienny, w porównaniu do reszty naszego katalogu, trafił do zupełnie nowej, dla nas, grupy ludzi – słuchaczy Rovera.
Odnośnie “pasowania do reszty”, sprostujemy jeszcze jeden zarzut padający pod naszym adresem w sieci. To, że swego czasu nasze płyty przepełnione były featami ludzi z naszej wytwórni, nie było wynikiem naszych nacisków. Początkowo ekipa była mocno zwarta, wszyscy się znali, razem imprezowali – kolaboracje wychodziły naturalnie. Nigdy nikomu nie kazaliśmy nagrywać z nikim na siłę, owszem możemy poznać ze sobą rapera X i Y, ale to czy zakończy się to wspólną nagrywką, zależy już tylko od samych zainteresowanych. Zauważ, że na płytach Pelsona, Vienia czy też nawet Rovera, nie ma gości z naszej stajni. Chłopaki dołączyli do nas później, każdy z pomysłem na siebie i nigdy nie śmielibyśmy ingerować im w albumy. Tego będziemy się trzymać. Zajmujemy się promocją i wydawaniem najróżniejszej muzyki, to sprawia nam frajdę i dopóki tak będzie, dopóty będziemy to robić. Nie chcemy się zamykać na muzykę, nowe trendy, nowych, ciekawych ludzi. Zanim wydamy płytę, chcemy poznać człowieka, dowiedzieć się kim jest, co robi i jakie ma plany na życie. W sposób w pełni przemyślany dobieramy artystów. W pierwszym półroczu 2014 roku także wydamy album debiutanta, który będzie całkiem inny od naszych dotychczasowych wydawnictw.
Sokół Pali Jana: Czy planujecie kolejną współpracę z Zeusem podczas kolejnej jego płyty?
SR: To bardziej pytanie do Zeusa, ale logicznym jest, że my na taką współprace jesteśmy chętni, ponieważ przy ostatnim albumie nasze działania wyszły wszystkim na dobre i album odbił się naprawdę szerokim echem. Jest to oczywiście przede wszystkim wynik tego, iż pod względem muzycznym była to nieprzeciętna płyta i fajnie, że Kamilowi udało się przebić na taką skalę. Współpraca była czystą przyjemnością.
Kokoszka: Czy mógłbyś powiedzieć coś na temat hologramów ZPAV Zaiks? Jestem klientem waszej firmy i zawsze zastanawiało mnie po rozpakowaniu od was paczki, dlaczego nie wszystkie płyty go posiadają. O co z tym chodzi?
SR: Wszystkie albumy zgłaszane są przez nas do ZAiKS’u. Hologram to w dzisiejszych czasach formalność i rzecz teoretycznie zbędna – w swojej pierwotnej formie miał służyć odróżnieniu nośnika oryginalnego od pirackiego, właśnie przez swoją obecność na danej płycie – wydawany jest przez organizację ZPAV, pokrewną z ZAiKS’em. W dzisiejszych czasach piractwo fizycznych nośników już praktycznie nie istnieje, w przeciwieństwie do internetowego. Gdy czas nam pozwala – zdążamy wykupić na czas hologramy (śmiech). Nie są one jednak wyznacznikiem otrzymania złotej płyty – o tym świadczą raporty sprzedaży oraz ilość nośników, na które wykupujemy licencje w ZAiKS’ie.
abc: Czy Chada i Zbuku wydadzą wspólną płytę?
SR: Całkiem możliwe, że kiedyś do tego dojdzie – nie kryjemy się z tym, że to Chada przyprowadził do nas ZBUKA i to on go odkrył. Naszym zdaniem Zbuku powinien popracować na swoje nazwisko jeszcze trochę, zanim dostanie szansę na projekt z kimś takim, ale to jest sprawa chłopaków, bo przecież jeśli będą czuli taką potrzebę i zabiorą sie do wspólnej płyty to nikt im nie zabroni (śmiech).
Kortykoflawina: Czy to prawda, że RPS chciał się z wami połączyć i dlatego Kobra jest w Stepie?
SR: Nic nam o tym nie wiadomo. To jakieś absurdalne pytanie. Nigdy nie było takich rozmów. Pozdrawiamy RPS.
PietrekOstrzeszów: Czy jest w szeregach wytwórni Step Records artysta, o którym dowiedzieliście się po tym jak wysłał do was demo, i wtedy wam się spodobał, czy raczej nie ma przypadków i jest to na zasadzie dłuższej obserwacji?
SR: Szczerze mówiąc nie przypominamy sobie takiej sytuacji, choć chyba Młody M po nielegalu z Bojarem odezwał sie do nas pierwszy, ale już wtedy był nam znany, dlatego zaczęliśmy rozmawiać o współpracy. Najczęściej jest tak, że zaczynamy z kimś współpracować dzięki temu, że mieliśmy okazję poznać się osobiście. Na tą chwilę jednak samo demo niestety nie wystarczy, ponieważ najzwyczajniej w całym zalewie tego co do nas przychodzi i jest na rynku, nie bylibyśmy w stanie tego wszystkiego sprawdzać, a na zatrudnienie kogoś kto nie zajmował by sie niczym innym prócz sprawdzania demówek, nas nie stać. Obserwujemy na bieżąco to co sie dzieję i czasem sami podejmujemy z kimś rozmowy, często dostajemy także propozycje od samych wykonawców.
K2Monster: Chciałbym jako fan bardzo się dowiedzieć kiedy możemy spodziewać się jakiegoś singla od Chady?
SR: W Wigilię ukazał się pierwszy singiel pt. „Syn Bogdana”. Kolejne single / teledyski niebawem.
fansteprec: Czy zwracacie uwagę przy wpisywaniu tytułów nad filmikami na YouTube? Większość wytwórni nie zwraca na to uwagi i każdy tytuł jest zapisany w inny sposób. Na waszym kanale zauważyłem poprawność (Wielka litera, pozostałe małe z wyjątkiem zwrotów grzecznościowych). Zwracacie na to uwagę czy wychodzi to naturalnie?
SR: Staramy sie to robić według obowiązujących standardów i tego czego uczymy sie z własnego doświadczenia oraz szkoleń firmy Google.
wafel: Dlaczego zdecydowaliście zakończyć współpracę z Okolicznym Elementem? Czy atmosfera między wytwórnią, a artystami z Okolicznego była napięta?
SR: Atmosfera nie była napięta, rozstaliśmy się w poprawnych relacjach. Nasze podejście do działania na rynku legalnym różniło się na tyle mocno, iż nie było sensu działać razem pod jednym szyldem. Okoliczny Element ma swoich fanów i swój specyficzny target. Z pewnością chłopaki nadal będą robić swoje. Kibicujemy i czekamy na nowe wydawnictwa, a z tego co wiemy, chłopaki pracują nad płytą.
Mol3ster: Kiedy ukażę się płyta oraz pierwsze single promujące płytę Włodiego? Jaki będzie miała tytuł?
SR: Kilkanaście dni temu ukazał się pierwszy singiel „T&T”. Produkcja: Evidence. Album “Wszystko z dymem” wedle ustaleń ukaże się w kwietniu 2014 roku. Na ten moment możemy powiedzieć, że słyszeliśmy kilka numerów i jesteśmy dumni z wydawania tego krążka.
Mariusz: Jak zaczęła się Twoja historia z rapem i otworzeniem labelu. Jakie przeciwności losu stały na drodze do bycia numerem 2 w polskim rapie?, może jakaś fajna ciekawostka?
Paweł Krok, Jakub Krok: Muzyka w naszym domu była obecna od zawsze. Nasz ojciec był Mistrzem Polski DJ-ów, pracował w radiu oraz jako DJ. W 1989 roku otworzył w Opolu stacjonarny sklep z sprzętem i muzyką, specjalizujący się w sprowadzaniu trudno dostępnych tytułów. Paweł z racji swojej pasji i zamiłowania do rapu zajął się tą działką w rodzinnym sklepie. Później doszła jeszcze organizacja koncertów i imprez hip-hopowych w Opolu, na których pojawiali się czołowi polscy raperzy. W międzyczasie wydaliśmy na vinylu single Onara, Pelsona, Molesty, Borixona, Piha oraz longplay Dinala. Tak to się wszystko zaczęło.
selag: Dlaczego po początkowym profilu działalności (chyba najbardziej sztandarowym przykładem będą Strefy Wankza i spółki #gimbynieznajo) zdecydowaliście się pójść raczej w ulicznym kierunku?
SR: Od początku naszej działalności wydawaliśmy również płyty, których nie można było zaszufladkować jako uliczny rap. Dobrym przykładem jest album Jareckiego i BRK “Mucha Nie Siada” czy reedycja Jimsona “Gorączka W Parku Igieł”. O płytach Okolicznego Elementu czy Ciry również ciężko powiedzieć, że jest to typowo uliczny rap. Nigdy nie chcieliśmy zostać zaszufladkowani jako “uliczna wytwórnia”, mimo że swego czasu wydaliśmy sporo takich płyt, z których jesteśmy dumni. Tak po prostu wyszło i nie było to zamierzone działanie.
Nev: Kogo jako pierwszego mieliście pod swoimi skrzydłami?
SR: Pierwszym oficjalnym wydawnictwem wytłoczonym na nośniku CD w Step Rercords był album Piha “Kwiaty Zła”. Śmiało można powiedzieć, że Adam jest pierwszym raperem, który współtworzył Step Records i sporo nam pomógł; czy to poprzez wydawanie świetnych płyt, czy też doradztwo i dyskusje na tematy muzyczne.
DrewniakToJa: Rozumiem, że Step jest drugą największą wytwórnią w Polsce. Czy ma to jakieś minusy mając tylu wykonawców w szeregach czy wręcz przeciwnie?
SR: Nie ma znaczenia dla nas, które miejsce wśród polskich wytwórni zajmujemy w rankingach dziennikarzy czy słuchaczy. Z praktycznie wszystkimi labelami się lubimy lub przynajmniej staramy akceptować, i odliczamy dni do kolejnego festiwalu (śmiech). Działamy zgodnie z sumieniem w interesie naszym oraz artystów, których reprezentujemy. Nasza ekipa jest na tyle liczna, iż jest w stanie podołać trudowi wydawania tylu płyt, zajmujemy się tym zawodowo i na pełen etat. Nikt nie powinien czuć się pokrzywdzony. Robimy to co kochamy, mieliśmy kilka sytuacji, przez które mogliśmy zwątpić w sens naszych działań, jednak każdy dzień przynosi nowe wyzwania i nowe numery, które nadają sens naszej pracy.
DobraMorta: Po premierze pierwszego teledysku promującego płytę „Prototyp” spotkałem się z wysoko ocenianym komentarzem który (w przybliżeniu) brzmiał: „Step zarabia hajs na gimbach by w końcu wydać Kajmana” Jak odnosisz się do hejtów skierowanych w stronę wytwórni np. robienie hajsu na gimbach czy wydawanie „słabych” raperów takich jak Sulin, Zbuku czy Chada?
SR: Wydajemy różne stylistycznie płyty (szczególnie ostatnimi czasy), przez co nasze kanały fan page, YouTube, etc, skupiają najróżniejsze grupy słuchaczy, z najróżniejszych muzycznych światów. Dla jednych Chada i ZBUKU będą najlepszymi raperami pod słońcem, przez prostotę przekazu właśnie – taki przecież był rap od początku istnienia! Dla innych będzie to Rover, którego teksty to niemalże poetycki majstersztyk. Fajnie byłoby gdyby ludzie zamiast wylewania żółci w sieci, zajarali się tym, że nasza kultura jest różnorodna, przez co wszyscy nie musimy wyglądać tak samo, mówić tak samo i słuchać tej samej muzyki. Łączy nas miłość do rapu i hip-hopu ogólnie, a to że występuje on w najróżniejszych postaciach i jest wykonywany (i słuchany) przez najróżniejszych ludzi to nasz największy atut, nie wada. Przez wydawanie najróżniejszych płyt pod naszymi postami i klipami można spotkać skrajnie różne opinie, to było nieuniknione i byliśmy tego świadomi poszerzając target. Szanujemy wytwórnie specjalizujące się w jednym i konkretnym stylu, ale to nie nasza droga. Kroczymy swoją. Z konstruktywnej krytyki zawsze wyciągamy wnioski. Interesują nas jednak bardziej opinie słuchaczy, których corocznie spotykamy na największych festiwalach rapowych w kraju i zagranicą, gdzie regularnie wystawiamy się ze stoiskiem i wychodzimy do ludzi.
EloRap: W sieci często obrywa wam się za nachalną promocję na facebooku. Czy artyści wydający u Was płyty mają wpływ na treści udostępniane na swoich profilach?
SR: Oczywiście. Jak mówiliśmy wcześniej – początkowo ekipa była mocno zwarta, wszyscy stanowili zgraną paczkę, stąd taka forma promocji była naturalna. Nie kryjemy się z tym, że profile części naszych artystów prowadzone są połowicznie przez project managerów i samych raperów. Zasada jest taka, że nigdy nie podszywamy się po kogoś, pisząc w pierwszej osobie i łatwo to zauważyć. Nigdy nie używamy „za kogoś” także epitetów wartościujących np. dany klip.
Nasi raperzy autoryzują treści, które są u nich umieszczane i np. jeżeli artyście X nie po drodze z artystą Y, nie wymagamy wzajemnego promowania na siłę. Także raperzy, który dochodzili do SR z czasem, nie mają obowiązku promowania ludzi, których nie znają – jeżeli im samym się coś spodoba – spoko, jeżeli nie, staramy się nie naciskać. U niektórych mamy spory kredyt zaufania i upoważnienie do dodawania do nich z automatu klipów zaprzyjaźnionego artysty – to nic nowego i działa tak większość wytwórni na rynku, z tym, że my mamy odwagę się do tego przyznać, gdyż nie widzimy w tym nic złego.
Nie zmienia to faktu, że wymagamy wręcz od raperów jak najbardziej spersonalizowanego prowadzenia swoich profili i zdarza się tak, że są prowadzone w sposób, który nie wymaga żadnej ingerencji, z czego możemy się tylko cieszyć.
Dzięujemy ekipie Step Records i użytkownikom za wzięcie udziału w akcji.
© Glamrap 2014
Wywiad
Olivka Majewska: „Nagrywamy z Waimą z Ziomaleo” – wywiad
Rozmawiamy z wokalistką, która dała się poznać m.in. dzięki „The Voice Kids”.
Olivka Majewska to wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka, która ma na koncie udział w programie „The Voice Kids”. Niedługo ukażą się jej bardziej rapowe projekty.
Olivka zadebiutowała w 2023 roku singlem „Życzenia”, później wydała „NON STOP”, a współpraca z producentem Jakubem Laszukiem zaowocowała numerem „VIBE”. Teraz wokalistka pracująca nad swoją płytę, połączy siły w numerze z Waimą z Ziomaleo.
– Dograłam się do niego na płytę – ujawniła.
Obecnie Olivka pracuje nad debiutanckim albumem „Amour Cruel”, którego premiera zaplanowana jest na lato tego roku. To projekt pełen emocji, szczerości i artystycznej odwagi – zapowiedź nowego, wyrazistego głosu na polskiej scenie muzycznej, który zdecydowanie warto mieć na radarze.
Wywiad
Janusz Walczuk porównuje Modelki do N.W.A.: „Nazywanie ich produktem to błąd” – wywiad
„Moją ulubioną raperką jest Young Leosia”.
Janusz Walczuk pracuje aktualnie nad kolejną solową płytą, jego ulubioną raperką jest Young Leosia, a Modelki nie powinny być nazywane „produktem”, bo to… błąd językowy.
Raper poinformował, że jego kolejna płyta, nad którą od dłuższego czasu pracuje będzie miała tytuł „Ja, Walczuk”. – Będzie to zwieńczenie, kim jestem teraz jako 27-latek – tłumaczy.
Modelek nie powinniśmy nazywać „produktem”, bo to błąd językowym. – Takim produktem jest tak naprawdę każdy tutaj. Spotify jest jak sklep spożywczy. Przychodzisz i wybierasz sobie, na co masz ochotę i klikasz. Modelki to zespół, który został stworzony jak profesjonalny zespół. Ma bardzo dobrą strukturę – uważa Walczuk.
Janusza spytaliśmy też, jakby wytłumaczył to oldschoolowym raperom, którzy krytykują zespoły typu Modelki.
– Zespoły popowe od zawsze tak były tworzone. W okolicach lat 2000 na polskim podwórku nie inwestowano w hip-hop, powstały niezależne wytwórnie i my jako branża nie mieliśmy dostępu do możliwości takich kreacji – stworzenia zespołu. N.W.A. to co to jest? Przecież tam Ice Cube pisał wszystkim teksty i się potem wk*rwił, bo za małą działę miał. To bym odpowiedział tym oldschoolowcom.
Wywiad
Tomb o Fagacie: „Jej się należy statuetka Raperki Roku” – wywiad
„Na Young Leosię i Bambi patrzę bardziej jak na produkt”.
Z Tombem rozmawiamy o ghostwritingu, kooperacji raperów z influencerami, a także stawkach za pisanie tekstów innym artystom.
Tomb w pełni zgadza się z publicznością, która wybrała Żabsona jako tego, któremu statuetka Rapera Roku należy się najbardziej. – Nagrał płytę w LA ze Stefem Moro (włoski realizator dźwięku), był u Johnny’ego Danga (znany jubiler), Wiz Khalifa – wymieniał sukcesy Żaby Tomb.
Inaczej ma się sprawa Raperki Roku. – Z tego wyboru, który był to god.wifi, ale gdyby była Fagata – to dałbym statuetkę Fagacie – mówi w rozmowie z nami Tomb. Jak argumentuje ten wybór możecie obejrzeć poniżej.
Wywiad
RX Produkcja o Buddzie: „Kochali go, jak rozdawał pieniądze, ale jak powinęła się noga – znienawidzili” – wywiad
„Jestem ciekaw, co by wyszło, gdybyśmy zrobili prawdziwy hip-hop z Matą”.
RX Produkcja był jedną z osób zaangażowaną w muzyczny projekt Buddy. Motoryzacyjny influencer w ostatnim czasie stracił jednak sporo odbiorców.
Z producentem, który współpracował m.in. z Tomkiem Chadą porozmawialiśmy na gali Popkillery 2026. Jeden z wątków dotoczył Buddy, jego loterii i zatrzymania, po którym spora część osób się od niego odwróciła, a liczby zaczęły spadać.
– Cała Polska go kochała, kiedy rozdawał pieniądze i samochody. Kiedy powinęła mu się noga, – ale nie, że kogoś wydymał – to wszyscy go znienawidzili. Niech sąd to rozliczy – mówi w rozmowie z nami RX.
Producent ujawnił ponadto, z którą raperką ma w planach zrobić razem płytę, dodając, że ma ochotę zrobić też „prawdziwy hip-hop z Matą”.
Wywiad
OG Kamka o Fagacie: „Chciałam ją przeprosić, a ona mnie opluła” – wywiad
Między paniami jest poważny konflikt.
OG Kamka odniosła się do konfliktu z Fagatą, ich spotkania i powstania dissu na kontrowersyjną influencerkę.
W 2025 roku doszło do konfliktu. OG Kamka zaczepiła Fagatę wersami, że jest „produktem roku”. Między paniami doszło później do spotkania w cztery oczy, podczas którego infleuncerka zaatakowała młodsza koleżankę.
– Spotkałyśmy się i chciałam ją przeprosić, a ona mnie opluła – powiedziała OG Kamka w rozmowie z nami.
Ze strony młodej raperki pojawił się też później diss „Ha Tfu”, na który Fagata nie odpowiedziała.
-
News3 dni temuRaper, którego dojeżdżał seryjny morderca, zagrał policjanta w „Ukrytej prawdzie”
-
News3 dni temuDawid Obserwator powtarza ruchy Soboty. Znalazł nowego wybawiciela?
-
News1 dzień temuSokół, Kukon i Amen Hewra stworzyli supergrupę – SKOK
-
News3 dni temuMajor SPZ prawie jak Vanilla Ice – szczeciński raper zmienił wygląd
-
News2 dni temuMata okłamał fanów – zero wyjaśnień o nowej dacie premiery płyty. Obraził się, bo nie wyprzedał Narodowego?
-
News3 dni temuPudzianowski robi konkurencję Bajorsonowi i Sentino
-
News2 dni temuOliwka Brazil spotkała się z ex, którego zdissowała numerem „Clown”
-
News4 dni temuPo 18 latach Żurom nagra 3. solową płytę – podał datę i zaprezentował próbkę