Sprawdź nas też tutaj

ranking

PODSUMOWANIE 2013: Najlepszy album roku

Opublikowany

 

2013 rok był rokiem obfitującym w premiery naprawdę dobrych albumów z polską muzyką rap, i ciężko było wyodrębnić zaledwie trzech faworytów w kategorii na najlepsze krążki. Wybór padł na albumy długo oczekiwane, po których spodziewać się można było wiele, a które nie tylko tym oczekiwaniom sprostały, ale także je znacznie przerosły – muzykę intrygującą brzmieniowo, inspirującą pod względem lirycznym, doskonałą tak do słuchania w samotności, jak i w gronie znajomych, którą chłonąc ma się palącą ochotę uścisnąć dłoń jej twórcom w geście najwyższego szacunku i podziwu. Zapraszam do przyjrzenia się tegorocznym, rapowym arcydziełom.

 

**********

 

Miejsce 1: Tede – ''Elliminati''.
Przyznam szczerze, że twórczość Tedego zaczęła przypadać mi do gustu dopiero po wydaniu przez niego albumu ''Note2'', na którym pokazał się od innej niż wcześniej strony – jako człowiek, który każdemu ma coś istotnego do powiedzenia, poruszający tematy niewygodne, wiszące w powietrzu jak burza. Zyskał w moich oczach podczas beefu z Rychem Peją, a potem nagrał 3 longplaye, na których zamieścił utwory bardzo nierówne – od zachwycających, aż po zbędne zapychacze. ''Elliminati'' jest czwartym jego długogrającym materiałem od czasów ''Note2'' – materiałem pod wieloma względami zupełnie innym niż te, do jakich wydawania zdążył przyzwyczaić swoich słuchaczy.

 

''Elliminati'' jest olbrzymim zaskoczeniem nie tylko z uwagi na jego poziom, ale także ze względu na fakt, że został opracowany przez weterana sceny hip-hopowej w Polsce, a przecież starzy wyjadacze nie nawykli do zaliczania progresu, tym bardziej tak znacznego i nagłego. Wszyscy MC's wchodzący w skład czołówki Polskiego rapu – m. in. Peja, Pih, O.S.T.R. – powinni pójść za przykładem swojego kolegi po fachu i dopracować swój warsztat twórczy do maksimum. Tede udowodnił, że można mieć prawie czterdziestkę na karku, za sobą wydanych multum krążków, a przy tym zakończyć działalność na starych patentach i rozpocząć ją z młodzieńczą wręcz świeżością na nowych. Warszawiak odrobił lekcje – wyciągnął wnioski z twórczości młodych MC's, którzy, chociaż nie zasłużeni dla naszej rodzimej rap gry, często już debiutując posiadają umiejętności wyszlifowane do tego stopnia, że przerastają nimi te prezentowane przez pierwszych popularyzatorów tego gatunku w Polsce. Dlatego też ''Elliminati'' jest albumem roku – poza tym, że to muzyka świetna sama w sobie, ma szansę zainspirować innych MC's do zaprzestania zarabiania na wyrobionej przez siebie marce, a rozpoczęcia działalności uczciwej, opartej na osiąganiu postępów w twórczości, zaskakiwania nią słuchaczy, poszerzania ich horyzontów. ''Elliminatii'' to wyrażony w formie muzycznej szacunek dla świadomego odbiorcy, znudzonego wtórnością i pragnącego dla siebie czegoś lepszego. Nie jest wolny od wad, ale przy tak wielkim ogromie zalet można mu je wszystkie puścić mimo uszu.

 

Za sprawą wydania ''Elliminati'' Tede, jak sam przyznał, właściwie powstał z popiołów. Po beefie z Peją i latach udzielaniu się w mediach zyskał sobie całą rzeszę hejterów utrudniających mu życie na każdym kroku. Wyzywano go na ulicach, niszczono jego prywatną własność. Miał trudności z organizacją koncertów, jego albumy nie sprzedawały się najlepiej. ''Byłem bliski dna'' – powiedział o swoim położeniu sprzed wydania ''Elliminati'' w jednym z wywiadów, dodając, że za sprawą tego albumu jego sytuacja uległa ogromnej poprawie. Album zaskakuje pod prawie każdym względem – ciekawych tematów podjętych przez Tedego, warstwie muzycznej o zachwycającym brzmieniu – melodyjnej, a przy tym klimatycznej, kapitalnym, zmiennym flow. O sile tego materiału najdobitniej świadczy fakt, że ludzie, w których raper ten miał swoich zatwardziałych przeciwników, dzisiaj są jego tak samo żarliwymi zwolennikami i popularyzatorami jego twórczości. Tede pokazał pełnię drzemiącego w nim potencjału, rozbudzając tym samym nadzieję Polskich słuchaczy na zaznanie kolejnej porcji wyśmienitej muzyki jego autorstwa, przy okazji premiery zapowiadanego na ten rok albumu ''#Kurt_Rolson''. Nikt już nie ma problemu z przyznaniem się publicznie do tego, że jest jego fanem. I założę się, że nigdy więcej odtąd już nie będzie miał!

 

**********

 

Miejsce 2: Pork Pores Porkinson – ''Psychoterapy''.
Na legalne, solowe dzieła wszystkich trzech reprezentantów Wałbrzyskiego składu Trzeci Wymiar, który legalnym wydawnictwem zadebiutował w 2003 roku, czekać trzeba było niezwykle długo. Pierwszy wychylił się Szad, wypuszczając dopiero w 2011 roku album ''21 Gram'', rok potem Nullo ''SPG Dystrykt'', a w ubiegłym roku doczekaliśmy się w końcu – po pełnej dekadzie – albumu Porka pt. ''Psychoterapy''.

 

Powiedzieć daną rzecz w muzyce można na całą masę różnych sposobów – mało ambitnie, w wersach zakończonych prostymi, pojedyńczymi rymami, albo w sposób bardziej kreatywny, a przy tym angażujacy mocniej uwagę słuchacza. Chociaż ciekawa forma jest zaledwie opakowaniem dla treści, jej poziom w równym stopniu stanowi o umiejętnościach danego MC, co poziom przekazu. Warstwa liryczna utworu, przebojowa pod względem formy i konkretna pod kątem zawartych w niej refleksji, pozwala słuchać muzyki na dwa zupełnie odmienne sposoby – dla rozrywki, bez przywiązywania uwagi do przekazu, albo wnikliwie, z nastawieniem na rozszyfrowanie kryjącego się za słownymi galimatiasami drugiego dna. Pork świadomie obrał najtrudniejszą drogę do przekazania słuchaczowi swoich prawd życiowych – zaserwował mu je z szacunkiem, w sposób, jaki zachwyci tak przeciętnego konsumenta, jak i konesera. Pork jest istnym wirtuozem zabawy słowem – jego teksty przepełnione są wielokrotnymi rymami najszlachetniejszego sortu, a ich układ tworzy szalenie kolorowe, zachwycające kompozycje, przy czym o żadnym przekombinowaniu – przeroście formy nad treścią, rozmyciu się przekazu w nadmiarze współgrających ze sobą brzmieniowo wyrazów – nie ma nawet mowy. Wszystko brzmi urzekająco i ma pełny sens, z pewnymi tylko wyjątkami zwrotek opartych głównie na rymach czasownikowych nie przystających pierwszoligowemu raperowi, którym Pork już dawno udowodnił, że bez wątpienia jest.

 

MC ten na swoim solowym albumie udowodnił także, że znajduje się obecnie niemalże na samych wyżynach swoich możliwości wokalnych. Jego dykcja jest absolutnie perfekcyjna, każde jedno – często wyrzucane przez niego z prędkością karabinu maszynowego – słowo, jest doskonale zaakcentowane i słyszalne. W utworze ''Meloman'' raper nawija tak żwawo, że umysł słuchacza chwilami wprost nie nadąża z przetwarzaniem dostarczanych mu w ten sposób informacji! Inne wszelkiego rodzaju popisy wokalne są równie znakomite – Pork przekazuje emocje głosem w sposób elektryzujący. Jednocześnie brak jest tutaj wokalizacji innych niż bardzo subtelnych ze strony rapera – śpiewanych, melodyjnych refrenów, co wychodzi albumowi zdecydowanie na dobre.

 

Tematycznie Pork podróżuje tak po tematach lekkich, jak i ciężkich, w obu przypadkach odnajdując się znakomicie i nawijając w sposób przykuwający uwagę słuchacza. Na albumie znajdziemy przemyślenia egzystencjalne dotyczące przemijania, śmierci i radzenia sobie z bólem istnienia, relację z tworzenia muzyki, bystre obserwacje trudnego czasami w zrozumieniu piękna świata, wstrząsające wyobrażenia na temat możliwej rewolucji społecznej. Muzycznie na albumie także znajdziemy wiele klimatów, od tych nostalgicznych, po bardziej żywiołowe. Za bity odpowiadają producenci tacy jak White House, Donatan oraz DJ Creon, i trzymają one naprawdę dobry poziom, a w kilku przypadkach wręcz oszałamiają słuchacza swoim brzmieniem.

 

''Psychoterapy'' to muzyczne arcydzieło stworzone przez geniusza rapu – materiał ambitny, i uniwersalny zarazem. Ma kilka niedociągnięć, ale nie są one w ogóle istotne przy wszystkich jego zaletach, toteż szkoda czasu na wymienianie ich. Brak tutaj przypadkowych występów gościnnych, wersów pozbawionych znaczenia stanowiących tylko zapychacze, czy żenujących eksperymentów muzycznych. Wszystko na albumie jest na swoim właściwym miejscu.

 

**********

 

Miejsce 3: Rasmentalism – ''Za Młodzi na Heroda''.

Działający od 2006 roku Lubliński Rasmentalism tworzy dwóch muzyków – raper Ras oraz producent Ment. Zespół zadebiutował płytowo w 2008 roku, za sprawą nielegala ''Dobra Muzyka, Ładne Życie''. ''Za Młodzi na Heroda'' to szósty materiał duetu, i pierwszy wydany nakładem dużego labelu (Asfalt Records). Ogólnie twórczość składu prezentowała dotychczas mocno nierówny poziom – bywała zachwycająca, ale i miałka, toteż oczekiwania wobec ''Za Młodych na Heroda'' były różne. Kiedy album ujrzał światło dzienne – zaskoczył pozytywnie wszystkich nim zainteresowanych, jak i ludzi, którzy o zespole albo zapomnieli, albo nawet nie słyszeli.

 

Przede wszystkim fenomen ''Za Młodych na Heroda'' tkwi w tym, że album nie tylko nie nudzi się przy kolejnych sesjach z nim, ale wręcz staje się coraz bardziej intrygujący, z uwagi na to, że jego warstwa liryczna to istna kopalnia wartościowych metafor, refleksji, zaskakujących gierek słownych. Płyty można słuchać masę razy, z każdą sesją wyłapując coraz to nowsze niuanse tekstowe i odkrywając album na nowo. Brzmieniowo zaś jest to album po prostu doskonały. Nie tylko zachwycają oparte o sample i wzbogacone o partie klawiszowe podkłady, ale także warstwa wokalna – dzięki lekko wypranemu z emocji głosowi Rasa ma się wrażenie, że wszystkie te fantastyczne wersy wyrzuca z siebie jakby od niechcenia, co tylko nadaje dodatkowego smaczku jego bezbłędnemu flow. Przy tak olbrzymim poziomie umiejętności Rasa album właściwie mógłby obyć się bez występów gościnnych, ale MC's którzy udzielili się na nim spisali się na medal, nie zaniżając jego jakości. Na płycie nie ma utworów, które chciałoby się podczas jej odsłuchu przeskoczyć albo zapętlić – zdają się one w moim odczuciu tworzyć nierozdzielną całość.

 

''Za Młodzi Na Heroda'' to kilkadziesiąt minut nieskazitelnej muzycznej przyjemności – zasłużony detoks po całym odsłuchanym w ciągu roku rapowym syfie. Materiał dla wszystkich tych, którzy utracili już wiarę w Polski rap. Perfekcyjna synteza klasycznych rozwiązań muzycznych i lirycznych z nowoczesnymi. Emocjonalna podróż w rytm hip-hopu przez sentymenty, marzenia, pragnienia, spełnienie, niedosyt i szarość życia, okazującą się być barwą nad barwami. Podróż, podczas której słuchaczowi zostaje objawiona magia rzeczywistości – słodko gorzki urok tego, że jest jak jest. Polski rap, wałkowany przez te wszystkie lata, przeszedł wiele, ale dzięki takim albumom wie się, że jednak wyszedł z opresji obronną ręką.

 

ranking

Ranking 40 polskich festiwali. Jak poradziły sobie imprezy rapowe?

Mamy swoich reprezentantów w TOP 10.

Opublikowany

 

Przez

fot. WWW.JVKOB.CAM

Open’er Festival odzyskał pozycję lidera wśród najgłośniejszych festiwali w polskim internecie. W zestawieniu nie zabrakło również imprez hip-hopowych, choć tylko jedna z nich znalazła się w czołowej piętnastce.

Open’er wrócił na szczyt

Sezon festiwalowy od lat wywołuje gigantyczne emocje nie tylko pod sceną, ale również w sieci. O popularności wydarzeń decyduje dziś nie tylko liczba uczestników, lecz także skala dyskusji w mediach społecznościowych.

Raport przygotowany przez biletyna.pl we współpracy z Brand24 i Elephate objął 40 festiwali odbywających się w 2026 roku. Pod uwagę wzięto zasięg publikacji internetowych z okresu od lipca 2025 do czerwca 2026 roku. Dodatkowo sprawdzono, które wydarzenia są najczęściej wyszukiwane w Google na podstawie danych Senuto.

Największym zwycięzcą zestawienia został Open’er Festival, który awansował z trzeciego miejsca na pozycję lidera. Festiwal wygenerował aż 78,8 mln zasięgu przy około 2,5 tys. wzmianek, a największy udział w tym wyniku miały media społecznościowe.

Rapowe festiwale też zaznaczyły swoją obecność

Choć podium zdominowały imprezy o szerokim muzycznym profilu, w rankingu znalazło się także kilka wydarzeń skierowanych przede wszystkim do fanów hip-hopu.

Najwyżej sklasyfikowaną rapową imprezą okazał się CLOUT Festival, który z wynikiem 18 mln zasięgu i 1,3 tys. wzmianek zajął 8. miejsce.

Tuż za czołową dziesiątką uplasowała się Rap Stacja Festiwal, notując 12,2 mln zasięgu oraz 904 wzmianki.

Ranking 40 festiwali

  • Open’er Festival – 78,8 mln (2,5 tys. wzmianek)
  • Męskie Granie – 67,7 mln (6,9 tys. wzmianek)
  • Top of the Top Sopot Festival – 64,8 mln (3,2 tys. wzmianek)
  • ING Silesia Beats – 53,0 mln (701 wzmianek)
  • BitterSweet Festival – 37,5 mln (2,1 tys. wzmianek)
  • Polsat Hit Festiwal – 35,8 mln (2,2 tys. wzmianek)
  • Orange Warsaw Festival – 19,2 mln (2,4 tys. wzmianek)
  • CLOUT Festival – 18,0 mln (1,3 tys. wzmianek)
  • Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu – 15,9 mln (1,9 tys. wzmianek)
  • Pol’and’Rock Festival – 14,8 mln (798 wzmianek)
  • OFF Festival – 14,5 mln (3,2 tys. wzmianek)
  • Audioriver Festival – 13,5 mln (2,5 tys. wzmianek)
  • Sunrise Festival – 13,4 mln (1,5 tys. wzmianek)
  • Rap Stacja Festiwal – 12,2 mln (904 wzmianki)
  • Erste Letnie Brzmienia – 10,2 mln (2 tys. wzmianek)
  • Mystic Festival – 9,5 mln (2,6 tys. wzmianek)
  • Olsztyn Green Festival – 9,0 mln (765 wzmianek)
  • Warsaw Music Festival – 7,7 mln (680 wzmianek)
  • Malta Festival – 7,5 mln (1,9 tys. wzmianek)
  • Jarocin Festiwal – 5,3 mln (1,4 tys. wzmianek)
  • Tauron Nowa Muzyka – 4,9 mln (1,3 tys. wzmianek)
  • Great September – 4,8 mln (1,1 tys. wzmianek)
  • Rockowizna Festival – 3,6 mln (968 wzmianek)
  • Defender Salt Wave Festival – 3,6 mln (137 wzmianek)
  • Mazury Hip Hop Festiwal – 2,3 mln (239 wzmianek)
  • Summer Dying Loud – 1,7 mln (621 wzmianek)
  • Festiwal ZEW się budzi – 1,3 mln (456 wzmianek)
  • Festiwal Piknik Country & Folk – 1,3 mln (496 wzmianek)
  • Polish Hip-Hop Festival – 1,2 mln (292 wzmianki)
  • Enea Edison Festival – 1,1 mln (228 wzmianek)
  • Kazimiernikejszyn – 1 mln (334 wzmianki)
  • Hells Bells Festival – 946 tys. (466 wzmianek)
  • Od Nowa Festiwal – 821 tys. (248 wzmianek)
  • Globaltica – 799 tys. (162 wzmianki)
  • Ostróda Reggae Festival – 779 tys. (301 wzmianek)
  • Festiwal Jana Borysewicza – 545 tys. (126 wzmianek)
  • CARBON Silesia Festival – 513 tys. (260 wzmianek)
  • Festiwal NADA – 463 tys. (207 wzmianek)
  • Brasswood Soundtracks – 239 tys. (45 wzmianek)
  • Żubrowisko Festival – 185 tys. (99 wzmianek)

Największe marki zgarniają większość uwagi

Z danych wynika, że wszystkie uwzględnione festiwale wygenerowały łącznie ponad 540 mln zasięgu. Co ciekawe, pięć najgłośniejszych imprez odpowiada za ponad 300 mln, czyli więcej niż pozostałe 35 wydarzeń razem.

Czytaj dalej

ranking

68 polskich raperów w setce artystów z największa ilością słuchaczy – lista

W TOP3 znalazł się weteran sceny.

Opublikowany

 

Przez

mata

Aż 68 raperów, raperek i rapowych składów znalazło się w setce najpopularniejszych wykonawców na polskim Spotify.

Rap od dawna jest najmocniejszym gatunkiem wśród młodych słuchaczy, ale najnowsze zestawienie pokazuje skalę tej dominacji. Profil Iguana przeanalizował Top 100 artystów w Polsce pod względem liczby słuchaczy na Spotify i wyłapał z rankingu aż 68 przedstawicieli sceny rapowej.

Na samym szczycie znalazł się Mr. Polska, który wyprzedził wszystkich raperów w kraju. Podium zamyka Pezet, a tuż za czołówką uplasowali się Malik Montana, Bedoes 2115 i White 2115. W pierwszej dziesiątce znalazł się również Kizo.

Raperzy z największą ilością słuchaczy

98 – DonGURALesko
94 – Solar
93 – flexxy2115
92 – Kacper HTA
91 – White Widow
89 – vkie
88 – rów babicze
86 – Grubson
85 – Trill Pem
84 – schafter
83 – Dawid Obserwator (?)
77 – Waima
76 – Sarius
74 – PlanBe
71 – Sokół
70 – Kabe
69 – Smolasty (?)
68 – Bajorson (?)
67 – Kinny Zimmer
66 – Jan-Rapowanie
65 – Chivas
64 – Opał
63 – Diho
61 – Kali
58 – Fagata (🖕)
56 – Kacperczyk
55 – Kuqe 2115
54 – Hubert.
53 – Guzior
51 – Kuban
50 – Oskar83
49 – ReTo
47 – Blacha 2115
45 – Louis Villain
44 – Tax Free
43 – Tymek (?)
41 – bambi
39 – Young Leosia
38 – Kazior
37 – Szpaku
35 – Avi
34 – Wac Toja (?)
33 – Białas
32 – Paluch
31 – Young Igi
30 – Cypis (?)
29 – Kukon
26 – Major SPZ
25 – MIÜ (?)
24 – Żabson
23 – Kaz Bałagane
22 – Otsochodzi
21 – MODELKI
19 – Fukaj
18 – PRO8L3M
17 – Sentino
16 – Quebonafide
14 – Oki
13 – Sobel
12 – Gibbs
11 – Taco Hemingway
10 – Kizo (?)
8 – White 2115
7 – Bedoes 2115
6 – Malik Montana
5 – Pezet
3 – Mata
1 – Mr. Polska (?)

Jak zaznacza autor: Znaki zapytania tam gdzie mam największe wątpliwości czy dany artysta zalicza się jako raper nadal.

Czytaj dalej

ranking

Sprzedaż płyt w Polsce: Gural dużo wyżej od Maty

Kilka rapowych nowości w zestawieniu.

Opublikowany

 

Przez

gural mata

W najnowszym notowaniu listy OLiS znalazło się kilka rapowych nowości. Doszło też do sytuacji, której się nie spodziewaliśmy – Donguralesko wyprzedził Matę.

Nowy krążek Maty „#MATA2040” zadebiutował na liście dopiero na 6. pozycji. Kilka oczek wyżej, na pierwszym miejscu znalazł się album Gurala „Stromo”, który podobne miejsce zajął w przypadku sprzedaży samych wydań fizycznych. Natomiast na liście albumów w streamingu najwyżej uplasował się krążek Majki, Major SPZ „Nie dla wszystkich”.

Dziesiątkę najlepiej sprzedających się płyt (streaming+fizycznie) zamknął „Iceman” Drake’a, który bije rekordy popularności w Stanach.

TOP 10 OLiS (15-21.05.2026)

  1. Donguralesko – STROMO – nowość!
  2. Taco Hemingway – LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY
  3. Bardal, rów babicze – HARD COCK
  4. Majki, Major SPZ – Nie dla wszystkich
  5. Michael Jackson – Thriller
  6. Mata – #MATA2040 – nowość!
  7. Daria ze Śląska – Halo. Co jest grane? – nowość!
  8. White 2115, VVSimon, Palar – CALIFORNIA LOVE EP
  9. Kaśka Sochacka – Ta druga na Bis
  10. Drake – ICEMAN – nowość!

Czytaj dalej

ranking

Mata wyprzedził Quebonafide i Taco Hemingwaya. Ranking stadionowego rapu w sieci

Kto robi największy ruch w sieci przy koncertach na PGE Narodowym?

Opublikowany

 

mata
fot. Michał Murawski

Mata okazał się liderem zestawienia IMM dotyczącego internetowego zaangażowania wokół stadionowych koncertów polskich raperów. Jego materiały wygenerowały ok. 2,45 mln interakcji, zostawiając za sobą Quebonafide i Taco Hemingwaya.

Mata na pierwszym miejscu

Rap stadionowy to już nie tylko sprzedane bilety, pełne trybuny i wielkie sceny. Dzisiaj równie ważne jest to, co dzieje się po koncercie w sieci, bo TikTok, Instagram i relacje fanów potrafią nieść wydarzenie dalej niż standardowa promocja.

Z danych zebranych przez IMM wynika, że największy internetowy ruch wygenerował Mata. Materiały dotyczące jego koncertów zebrały ok. 2,45 mln interakcji, czyli komentarzy, reakcji i udostępnień w social mediach.

Drugie miejsce zajął Quebonafide z wynikiem 1,94 mln interakcji przy okazji zeszłorocznych koncertów. Podium zamknął Taco Hemingway, który osiągnął 1,53 mln interakcji.

Fani przejęli promocję

Stadionowy koncert w 2026 roku żyje w dwóch światach. Pierwszy to ten pod sceną, drugi to feedy, stories i krótkie filmiki, które następnego dnia zalewają social media. IMM zwraca uwagę, że właśnie TikTok i Instagram mają tutaj gigantyczne znaczenie.

– Wysoki udział TikToka i Instagrama w strukturze zaangażowania wynika bezpośrednio z profilu demograficznego odbiorców współczesnego rapu. Koncerty na stadionie to wydarzenia o dużym potencjale wizualnym, co sprzyja tworzeniu krótkich form wideo i relacji na żywo. Użytkownicy tych platform nie tylko informowali o swojej obecności na koncertach, ale przede wszystkim masowo dzielili się fragmentami występów nagrywanymi bezpośrednio pod sceną. W ten sposób fani sami przejęli rolę głównych promotorów wydarzenia w sieci – wskazuje Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.

Social media Maty były dodatkowym boostem

Różnice między wynikami można tłumaczyć nie tylko popularnością samych raperów, ale też tym, jak funkcjonują ich kanały. Quebonafide i Taco Hemingway nie prowadzą ich regularnie, nie karmią fanów codziennymi update’ami, a nowe wpisy pojawiają się raczej okazjonalnie.

Mata jest w tym dużo bardziej obecny. Według IMM same jego wpisy na Instagramie w analizowanym okresie zebrały ok. 346 tys. interakcji. To spory pakiet dodatkowego ruchu, który mógł przełożyć się na finalny wynik całej akcji wokół koncertu.

Duże znaczenie miała też obsada koncertu. Goście specjalni, którzy pojawili się z Matą na scenie podczas majowego występu, chętniej niż w przypadku konkurencji wrzucali materiały ze swoich wejść na własne profile.

Taco niżej, ale z historycznym statusem

Trzecie miejsce Taco Hemingwaya nie oznacza słabego wyniku. Wręcz przeciwnie, 1,53 mln interakcji to nadal ogromna liczba, ale przy jego pozycji trzeba patrzeć szerzej niż tylko na świeże statystyki z jednego okresu.

Taco ma już za sobą mocną stadionową historię. Wcześniej wystąpił na warszawskim stadionie razem z Dawidem Podsiadło, a w 2024 roku zagrał swój pierwszy w pełni solowy koncert na PGE Narodowym. Wyprzedał obiekt, zgromadził ponad 60 tys. fanów i zapisał się jako pierwszy polski raper, który zrobił to samodzielnie.

Przez to jego dwudniowy koncert w maju 2026 roku nie miał już dla internautów takiego efektu świeżości. To mogło sprawić, że dyskusja w sieci była mniej dynamiczna.

*Analiza IMM objęła polskojęzyczne social media i skupiła się na zaangażowaniu odbiorców, czyli reakcjach, komentarzach oraz udostępnieniach. Badany był okres dwudniowych występów, dzień przed nimi oraz dzień po nich. Stan interakcji podano na godz. 9:00, 26 maja 2026 roku.

Czytaj dalej

ranking

Eminem chętniej grany w polskim radiu od Pezeta, a Kuban od Sobla

Podsumowanie 2025 w polskich radiostacjach.

Opublikowany

 

Przez

pezet eminem

Rok 2025 w polskim radiu należał do Dawida Podsiadły, ale w rapowej stawce najwięcej szumu zrobił Kuban. Ranking ZPAV pokazuje też zaskakujący obraz sceny – Eminem był puszczany częściej niż Pezet.

Związek Producentów Audio Video opublikował coroczne podsumowanie OLiA Artyści, czyli zestawienie wykonawców najczęściej obecnych w radiowym eterze. Liderem rankingu został Dawid Podsiadło z wynikiem ponad 44 tysięcy emisji. Za nim znaleźli się Damiano David i Oskar Cyms, a wysoko zameldowali się też Lady Gaga oraz Daria Zawiałow.

W TOP 5 polskich artystów radiowych w 2025 roku znaleźli się

  1. Dawid Podsiadło (1. miejsce w zestawieniu ogólnym)
  2. Oskar Cyms (3. miejsce)
  3. Daria Zawiałow (5. miejsce)
  4. Sylwia Grzeszczak (8. miejsce)
  5. sanah (10. miejsce)

Najwyżej spośród raperów uplasował się Kuban, który zakończył rok na 13. miejscu całego zestawienia. To pokazuje, że jego numery regularnie krążyły po mainstreamowych stacjach i nie były jedynie chwilowym przebłyskiem.

Za Kubanem znalazł się Sobel na 25. miejscu, który od dawna balansuje między radiowym popem a rapowym klimatem. Niżej wylądował Pitbull, a dopiero za nim pojawili się Eminem i Pezet. Szczególnie ten fragment rankingu może wywołać dyskusje wśród fanów, bo legenda z Detroit wykręciła lepszy wynik w polskich rozgłośniach niż jeden z największych graczy rodzimego rapu.

Raperzy w polskim radiu w 2025 roku

  • 13. Kuban
  • 25. Sobel
  • 29. Pitbull
  • 46. Eminem
  • 49. Pezet

ZPAV zwraca uwagę, że polscy artyści coraz mocniej trzymają pozycję w radiu. W Top 10 całego zestawienia znalazło się aż pięciu rodzimych wykonawców, co ma pokazywać, że słuchacze częściej wracają do lokalnych nazwisk, a nie tylko pojedynczych viralowych numerów.

OLIA – Najczęściej odtwarzani artyści w radiu w 2025 – TOP 50

  1. Dawid Podsiadło
  2. Damiano David
  3. Oskar Cyms
  4. Lady Gaga
  5. Daria Zawiałow
  6. Ed Sheeran
  7. David Guetta
  8. Sylwia Grzeszczak
  9. Shouse
  10. sanah
  11. Calvin Harris
  12. Dua Lipa
  13. Kuban
  14. Dawid Kwiatkowski
  15. Alex Warren
  16. Igo
  17. Michael Jackson
  18. Benson Boone
  19. Rihanna
  20. Roxette
  21. Wiktor Dyduła
  22. Katy Perry
  23. Wiktoria Kida, Księga Żywiołów
  24. Queen
  25. Sobel
  26. Ava Max
  27. sombr
  28. Taylor Swift
  29. Pitbull
  30. Margaret
  31. P!nk
  32. Enrique Iglesias
  33. Coldplay
  34. Mosimann
  35. Roxie
  36. Lola Young
  37. Alan Walker, MEEK
  38. Kygo
  39. Carla Fernandes
  40. Bon Jovi
  41. Bruno Mars
  42. Britney Spears
  43. Swedish House Mafia
  44. Imagine Dragons
  45. Lady Pank
  46. Eminem
  47. Teddy Swims
  48. Felix Jaehn
  49. Pezet
  50. Tina Turner

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: