Sprawdź nas też tutaj

News

Trzaskowski dał wywiad Winiemu. Ale coś chyba poszło nie tak

Kandydat na Prezydenta znalazł kontakt ze środowiskiem rapowym.

Opublikowany

 

wini trzaskowski

Rafał Trzaskowski przyzwyczaił, że rzadko udziela normalnych wywiadów. No chyba, że wywiadem nazwiemy rozmówki w otwarcie sprzyjających mu mediach „demokratycznych”, gdzie próżno szukać zbyt wielu niewygodnych pytań. Pewnym zaskoczeniem może być fakt, że prezydent Warszawy do rozmowy wybrał właśnie Winiego, jednak pierwszy feedback w sieci nie wygląda dla niego obiecująco.

Rafał Trzaskowski wydawał się być murowanym faworytem do domknięcia systemu i zdobycia władzy totalnej dla „demokratów”. Jednak jest mały problem – zdecydowanej większości Polaków żyje się gorzej pod ich rządami, co potwierdził niedawny sondaż zrealizowany dla „Rzeczpospolitej”. Szczególnie szokujące są wyniki wśród młodych (18-29 lat). Aż 82% ankietowanych z tej grupy wybrało odpowiedź, że zbiednieli przez ostatni rok. Pełnię goryczy dopełnia sytuacja w służbie zdrowia, gdzie kolejki są obecnie rekordowe, a w dodatku zalała nas fala zapomnianych chorób ze Wschodu.

Trudno się dziwić, że czujący coraz większą presję społeczną Rafał Trzaskowski, szuka kontaktu ze środowiskiem rapowym i chce ocieplić swój wizerunek. Warto śledzić teraz zwłaszcza ruchy Sokoła, który dostał właśnie fuchę lektora w Muzeum Narodowym i nigdy nie krył swoich sympatii politycznych. Póki co wiemy, że prezydent Warszawy wjedzie na kanał Winiego w niedzielę i Winicjusz dostąpił zaszczytu przejścia z nim na „ty”. – Czemu w ogóle wyście wybrali mnie do rozmowy? – zapytał lekko zaskoczony Wini. – Tylko wiesz, brief poleciał taki, żeby porozmawiać zupełnie inaczej niż to się dzieje w 90% wywiadów – zripostował mu gość.

Poniżej wideo:

Jednak pierwsze komentarze nie wyglądają zbyt optymistycznie. Lwia część wpisów o Trzaskowskim nie nadaje się nawet do zacytowania, swoje oberwał też Wini. Wątkiem dominującym jest brak wiarygodności u prezydenta Warszawy. – Szkoda paliwa na typa – to najłagodniejsza z wysoce lajkowanych opinii pod postem.

Komentarze pod filmem nie są przychylne zarówno dla Winiego, jak i jego gościa

Pojawiły się również prośby o wywiad ze Sławomirem Mentzenem, ale nie wiedzieć czemu, kandydat Konfederacji ma ewidentny problem ze sobą pod tym względem i nie przyjmuje zaproszeń, m.in. kilkukrotnie odmówił też TVN24.

 

News

Tede w t-shircie „Jacek Murański 2027”

Murański coraz częściej przewija się w środowisku rapowym.

Opublikowany

 

Przez

tede murański

Tedego i Popka połączył ostatnio Jacek Murański. Różnica jednak polega na tym, że jeden przytulał się z freakfighterem naprawdę, a drugi założył jego t-shirt dla beki.

Popek całuje Murańskiego

Po wygranej walce z Murańskim Popek zaczął na wywiadzie go całować w głowę i przepraszać. – Chciałem przeprosić całą rodzinę Jacka, włącznie z pieskiem. Chciałem przeprosić jego małżonkę, wszystkie krzywdy, które wyrządziłem – oznajmił raper.

Dodatkowo Popek zdradził, że rozwalił sobie na głowie Murańskiego obie ręce, które pokazał później w gipsie.

Polityka i walka z posłem PiSu

57-latek powiedział niedawno, że chce zakończyć karierę freakfightową i zająć się polityką. Na koniec chciałby jheszcze zawalczyć z posłem PiS – Łukaszem Mejzą.

– Będę kandydował w 2027 roku do Senatu, więc taka walka z Mejzą myślę, że byłaby ciekawa też dla moich potencjalnych wyborców. Polityką interesuję się od zawsze, byłem działaczem konspiracyjnego, niezależnego stowarzyszenia studentów w latach 80., kiedy odwaga miała jeszcze swoją cenę. Dlaczego nie? Po zakończeniu freak fightów, bo freak fighty mam zamiar kontynuować do lipca 2027 roku, jest plan, aby zaangażować się w życie polityczne w skali ogólnopolskiej – ujawnił w rozmowie z mma.pl

Tede w koszulce Murańskiego

Murański zaprezentował niedawno też swoje t-shirty promujące jego start w wyborach do Senatu. W dokładnie takiej koszulce „2027 Jacek Murański” pokazał się na Instastories Tede.

– Dzięki Wuwunio. Tylko w takim t-shirtcie można robić selfie w gymie – napisał raper.

Tede w koszulce Murańskiego jest oczywiście żartem i to podwójnym. Tede nie jest fanem Jaculi i nie jest fanem wrzucania swoich zdjęć z siłowni, co wielokrotnie podkreślał w wywiadach. Dla podkręcenia beki zrobił jednak wyjątek.

Czytaj dalej

News

Oskarżony w sprawie śmierci Foolio: „Przez jego dissy moja babcia dostała zawału, a ludzie nie dawali nam żyć”

Nieprawdopodobne kulisy procesu o zabójstwo.

Opublikowany

 

foolio

Proces w sprawie zabójstwa Julio Foolio wchodzi w kluczową fazę, a na sali sądowej padają kolejne mocne wątki. Jeden z oskarżonych twierdzi, że dissy rapera miały realny wpływ na jego rodzinę, której cały czas dokuczano.

Na ławie oskarżonych siedzi czterech gości – Davion Murphy, Isaiah Chance, Sean Gathright i Rashad Murphy – i każdy z nich walczy o swoje, bo stawka jest najwyższa. Według informacji podanych przez XXL Magazine, w szóstym dniu procesu prokuratura pokazała ławie przysięgłych nagranie z przesłuchania Daviona Murphy’ego po jego zatrzymaniu w styczniu. To właśnie tam padły słowa, które mogą mieć duże znaczenie dla całej sprawy.

– Moja ciotka była w depresji, leżała przykuta do łóżka. Moja babcia dostała zawału przez te utwory, które on robił. Mama Corbena nie mogła wyjść z domu, bo ludzie od razu ją zaczepiali… Wiesz, jak to wygląda. Ktoś nawet oddał mocz na grób mojego kuzyna.

Ten fragment przesłuchania to dla prokuratury potencjalny motyw – pokazanie, jak beef i dissy mogły uderzyć w życie prywatne. Co ciekawe, po wyjściu śledczego z pokoju Murphy miał symulować strzelanie z karabinu, co też zostało uchwycone na nagraniu.

Śledczy od początku trzymają się wersji, że za zabójstwem Julio Foolio stoi konflikt gangowy, który narastał latami. W tle przewija się też beef z Yungeen Ace, który już wcześniej podgrzewał atmosferę na scenie Jacksonville.

Proces trwa i wszystko wskazuje na to, że jeszcze sporo może się wydarzyć. Obrona Murphy’ego będzie musiała odnieść się do nagrania z przesłuchania, które może mocno namieszać w jego linii obrony. Ten case to nie tylko sprawa kryminalna, ale też przykład tego, jak rapowy beef potrafi wyjść poza muzykę.

Czytaj dalej

News

Lodowy blok stanął w UK, a fani Drake’a oszaleli

Wiemy już, co znajdowało się w środku.

Opublikowany

 

drake

W Bournemouth pojawił się tajemniczy blok lodu, który kojarzony jest z akcją Drake’a wokół „Icemana”. Fani byli pewni, że to kolejna wskazówka, ale rzeczywistość szybko ich sprowadziła na ziemię.

W parku w Bournemouth stanął ogromny blok, w środku którego coś było ukryte. Ludzie od razu połączyli to z tym, co Drake zrobił wcześniej w Toronto przy okazji promocji nowej płyty. Drizzy schował w lodzie datę premiery i elementy związane z projektem, co narobiło zamieszania. Nic dziwnego, że kiedy w UK pojawiła się podobna konstrukcja, wielu uznało to za kontynuację gry. Pojawiły się strzały: może tracklista, może feat z Central Cee.

Fani zaczęli rozkminiać każdy detal, bo hype wokół „Icemana” już dawno wyszedł poza standardową promocję. Drake ewidentnie ustawił narrację tak, że nawet przypadkowe akcje zaczynają wyglądać jak część kampanii. Problem w tym, że tym razem to nie była jego zagrywka.

Kiedy lód się rozpuścił, okazało się, że to zwykły marketing – nowy sponsor strojów drużyny AFC Bournemouth. Cała teoria runęła więc w sekundę, bo nie ma to nic wspólnego z Drake’iem.

Premiera „Icemana” zapowiedziana jest na 15 maja, więc czasu na kolejne akcje jeszcze trochę jest. W tle cały czas kręcą się spekulacje o gościach. Ostatnio głośno było o The Game’ie, który pojawił się w Toronto. Na ten moment jednak brak konkretów. Zero oficjalnych potwierdzeń, tylko domysły.

Czytaj dalej

News

Karol Nawrocki skomentował zbiórkę Łatwoganga i Bedoesa 2115

„Jesteśmy wspaniałym narodem”.

Opublikowany

 

nawrocki łatwogang

Karol Nawrocki odniósł się do głośnej akcji Łatwoganga, która rozlała się po całej scenie i zebrała wsparcie topowych raperów. Prezydent mówi wprost o autentyczności i spontanie, które jego zdaniem stoją za gigantycznym wynikiem zbiórki.

Prezydent Polski w rozmowie na antenie wPolsce24 jasno dał do zrozumienia, że widzi w tym coś więcej niż chwilowy hype – według niego to dowód na to, jak działa szczerość i oddolna energia ludzi.

– Jesteśmy wspaniałym narodem, który docenia autentyczność. Ja to czuję w swoim sercu, jako Polak. Czuję tę polską duszę głęboko w sobie i w swoim sercu i myślę, że Polacy są w stanie docenić autentyczność – powiedział.

Prezydent zwrócił uwagę na to, że cała akcja nie była napompowana żadnym sztucznym marketingiem ani planowaną kampanią. W jego opinii to czysty impuls ludzi, którzy chcieli pomóc – i właśnie dlatego poszło to tak szeroko.

– Ta zbiórka była kwestią płynącą z serca, z potrzeby, z chęci pomocy. Nie trzeba było wokół niej tworzyć specjalnych struktur, konkretnego, nienaturalnego PR-u czy niepotrzebnych gestów – zaznaczył. – To było na tyle spontaniczne, a osiągnęło tak doskonałe wyniki finansowe i przyniosło konkretną pomoc, że Polacy zdaje się to docenili.

W tle pojawiły się symboliczne momenty, jak pogodzenie Tedego i Peji, co jeszcze chwilę temu wydawało się abstrakcją.

Iskrą, która odpaliła tę lawinę, był numer Bedoesa „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagrany z Mają Mecan. Obecnie trwają prace nad całą płytą z dissami na raka, na której mają pojawić się topowi raperzy.

Czytaj dalej

News

Ray J to chwalipięta albo mitoman. „Spałem z 12 500 kobietami”

Fani nie dowierzają.

Opublikowany

 

ray j

Ray J rozmowie z Camem Newtonem rzucił liczbą partnerek, jakie miał, która brzmi jak totalny kosmos.

Ray J to gość, który od lat potrafi zrobić wokół siebie hałas z niczego i tym razem nie jest inaczej. W trakcie długiej, trzygodzinnej rozmowy padła liczba, która zatrzymała prowadzącego w pół zdania. Ray J stwierdził, że spał z 12 500 różnymi kobietami. Co ciekawe, to nie pierwszy raz, kiedy rzuca podobnymi statystykami.

Wcześniej, w rozmowie dla BagFuel, nawiązał do momentu, kiedy świętował przekroczenie konkretnego progu. Jak sam powiedział: – Oto co jest szalone. Właśnie miałem wielką celebrację. Było konfetti w Booby Trap. Świętowałem 10 tysięcy partnerek.

Dodał też: – To pewnie coś około 11 900… Nie wiem, czy na pewno, ale wiem, że przekroczyłem 10 tysięcy.

Na planie Funky Friday Cam Newton nie odpuścił i dopytał, czy dobrze usłyszał. Ray J nie wycofał się ani o krok i podkreślił: – „10 tysięcy różnych osób”, po czym podbił tę liczbę do 12 500.

Co ciekawe, sam artysta zasugerował, że zbliża się do swojego limitu. W pewnym momencie stwierdził: – Mogę mieć jeszcze tylko tysiąc kobiet. Więcej już nie dam rady.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: