News
Travis Scott na koszulkach FC Barcelony
Spotify i FC Barcelona stworzyli także kapsułową kolekcję z Travisem Scottem.
Spotify i FC Barcelona po raz szósty zmieniają wygląd koszulki meczowej, tym razem za sprawą Travisa Scotta. Podczas El Clásico 11 maja piłkarze FC Barcelony założą wersję legendarnej koszulki „blaugrana” z logo Cactus Jack – to pierwsze tego typu wydarzenie, stworzone we współpracy z jednym z najbardziej wpływowych artystów naszych czasów.
Travis Scott jest najnowszym artystą, którego logo pojawi się na kultowej koszulce FC Barcelony obok wcześniejszych kolaboracji z Coldplay, KAROL G, The Rolling Stones, ROSALÍĄ i Drakiem. To jednak coś więcej – wspólnie chwile, które łączą muzykę, modę i piłkę nożną.
Spotify ponownie rezygnuje z umieszczania własnego logo, dając tym samym artystom wyjątkową platformę do globalnego wyrażenia swojej twórczości. W ramach tej współpracy, Travis Scott po raz pierwszy wystąpi w Barcelonie – będzie to ważny krok zarówno w jego karierze, jak i w partnerstwie Spotify x FC Barcelona.
Z myślą o największych fanach Travisa w Barcelonie, wyselekcjonowani słuchacze otrzymają zaproszenia na ekskluzywny koncert. Wydarzenie, pełne momentów tworzonych przez fanów oraz immersyjnych atrakcji, odbędzie się 10 maja – dzień przed El Clásico – w kultowej lokalizacji w samym sercu miasta. Miejsce to zostanie przekształcone w scenę, oferując fanom niezapomniane przeżycie.

– Dajemy artystom scenę, jakiej nie ma nigdzie indziej. Ta współpraca z Travisem Scottem i FC Barceloną to jak dotąd nasze najbardziej ambitne przedsięwzięcie. Globalna ikona współtworząca wydarzenie wokół największego meczu świata i występująca na żywo dla fanów w Barcelonie – to właśnie siła, którą odkrywamy. To prawdziwy wyraz tego, co napędza Spotify i FC Barcelonę – powiedział Marc Hazan, wiceprezes ds. partnerstw i marketingu w Spotify.
Oprócz koszulki, Spotify i FC Barcelona stworzyli także kapsułową kolekcję z Travisem Scottem. Limitowana edycja „Cactus Jack” przenosi kreatywny świat Travisa do rzeczywistości. Kolekcja, zaprojektowana z myślą o noszeniu również poza boiskiem, obejmuje ekskluzywną odzież i akcesoria, które oddają energię El Clásico, zachowując charakterystyczną estetykę Cactus Jack.
– El Clásico to moment, który śledzi cały świat. Połączenie sił ze Spotify i FC Barceloną pozwoliło mi połączyć mój świat z ich światem. Tu nie chodziło tylko o wrzucenie logo Cactus Jack na koszulkę. To tworzenie czegoś, co zaciera granice między muzyką a sportem. Bycie pierwszym artystą występującym w Barcelonie w ramach tej współpracy i dzielenie tej chwili z moimi fanami, przenosi to wszystko na zupełnie inny poziom – powiedział Travis Scott.

– Jako wieloletni fan Travisa i osoba przywiązana do stylu, uważam tę współpracę ze Spotify za coś niezwykle mocnego. Widzieć logo Cactus Jack na naszej koszulce i być częścią kolekcji łączącej piłkę, modę i muzykę – to coś, co mnie bardzo inspiruje. Jestem dumny, że gram w klubie, który wspiera takie rzeczy – powiedział Jules Koundé, piłkarz FC Barcelony.
– Zamiana logo na El Clásico to najlepszy przykład na to, jak współpraca między Spotify i FC Barceloną potrafi generować rozmowy wykraczające poza świat sportu. Odzwierciedla pragnienie Klubu, by w nowatorski sposób wchodzić w interakcję z naszymi fanami i zbliżać się do nowych odbiorców na całym świecie, dzieląc się tym, kim jesteśmy i co reprezentujemy. W tym Clásico, który może być kluczowy dla sezonu, witamy globalną postać, jaką jest Travis Scott, w gronie artystów, których nazwiska pojawiły się na naszej koszulce podczas jednego z najważniejszych wydarzeń sportowych na świecie – przyznał Joan Laporta, prezydent FC Barcelony.

Travis Scott jest jednym z najczęściej odtwarzanych artystów na Spotify – ma ponad 67 milionów słuchaczy miesięcznie i ponad 44 miliardy streamów. Pięć jego utworów trafiło do tzw. „Billions Club”: goosebumps, SICKO MODE, HIGHEST IN THE ROOM, BUTTERFLY EFFECT, FE!N. FC Barcelona przygotuje również specjalną edycję playlisty „Barça Matchday” na Spotify z utworami wybranymi przez Travisa Scotta, by motywować graczy i fanów przed meczem.
Zainspirowane rokiem założenia klubu, do sprzedaży trafi 1899 limitowanych koszulek, dostępnych od godziny 10:00 2 maja w oficjalnych sklepach Barçy w Hiszpanii i online.
Kolekcja Cactus Jack będzie zawierać dwie wersje bluz, koszulkę, retro koszulkę piłkarską, czapkę, szorty, kurtkę, szalik i retro piłkę. Kolekcję będzie można zakupić na stronie TravisScott.com od 9 maja.
Ikoniczne logo Cactus Jack – wytwórni i marki Travisa Scotta – znajdzie się na koszulce FC Barcelony, którą drużyna założy na mecz El Clásico z Realem Madryt 11 maja. Koszulkę założy również żeńska drużyna FC Barcelona (Femeni) w swoim ostatnim meczu sezonu ligi F – 18 maja. Więcej informacji o współpracy można znaleźć na stronie FC Barcelona oraz na Spotify.
News
QueQuality kończy działalność. Wytwórnia Quebonafide wyda ostatnią płytę
„Wracamy, ale po to aby się z Wami pożegnać”.
QueQuality oficjalnie kończy działalność po 12 latach obecności na polskiej scenie. Ekipa związana z Quebonafide zapowiedziała jednak jeszcze jeden, ostatni album, który ma symbolicznie zamknąć historię wytwórni.
To koniec QueQuality
To wiadomość, której wielu fanów polskiego rapu raczej się nie spodziewało. Label odpowiedzialny za kariery wielu głośnych nazwisk poinformował, że nadchodzi koniec projektu budowanego przez ponad dekadę. Zanim jednak QueQuality przejdzie do historii, słuchacze dostaną jeszcze jedno wydawnictwo.
Oświadczenie wytwórni
W specjalnym komunikacie przedstawiciele wytwórni podkreślili, że nie chodzi o nowy rozdział ani wielki restart. To pożegnanie.
– Nie każdy powrót jest nowym początkiem. Czasami jest ostatnim spotkaniem. Wracamy, ale po to aby się z Wami pożegnać i podziękować za 12 lat wspaniałej muzycznej przygody.
Przez lata wokół QueQuality przewinęło się mnóstwo ludzi. Niektórzy byli tu od początku, inni dołączyli później, ale wszyscy zostawili po sobie coś, bez czego ta historia nie wyglądałaby tak samo. Dlatego postanowiliśmy zrobić jeszcze jedną rzecz razem. Jeszcze jeden album. Nie po to, żeby rozpoczynać kolejny etap i składać szumne obietnice. Nie po to, żeby podsycać spekulacje. Po prostu chcemy na moment być #znowurazem i domknąć historię QueQuality z bliskimi nam osobami (i na własnych zasadach) – czytamy w oświadczeniu.
QMPLE – ostatnia płyta
Przed Wami ostatnie wydawnictwo stworzone przez ludzi, którzy byli ważną częścią QueQuality. Przez naszych QMPLI. Już za chwilę razem zamykamy się w studio, gdzie mamy zamiar dobrze się bawić i porobić trochę muzyki. Efekty usłyszycie już wkrótce!
Pożegnalny projekt ukaże się pod szyldem QMPLE i ma zgromadzić osoby, które przez lata były ważną częścią historii QueQuality. Szczegóły dotyczące albumu mają pojawić się w najbliższym czasie, ale już teraz wiadomo, że będzie to ostatnie oficjalne wydawnictwo sygnowane przez ekipę Que.
News
Trapstar na skraju upadłości. Kultowa marka związana z rapem walczy o przetrwanie
Trapstar jest na sprzedaż.
Trapstar, jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek streetwearowych w Wielkiej Brytanii, szuka ratunku przed bankructwem. Firma, której ubrania nosili najwięksi gracze sceny muzycznej i większość drillowców, mierzy się z ogromnymi problemami finansowymi.
Od londyńskiego targu do światowego sukcesu
Historia Trapstar zaczęła się w 2005 roku. Trzej przyjaciele – Mikey, Lee i Will – wystartowali z własnym projektem na słynnym londyńskim Portobello Market. Z czasem marka stała się jednym z symboli brytyjskiego streetwearu, a jej bluzy, dresy i sneakersy trafiły do garderób największych gwiazd muzyki.
W ubraniach Trapstar pokazywali się m.in. Jay-Z, Stormzy czy Central Cee. Przez lata marka zbudowała mocną pozycję nie tylko na Wyspach, ale również na rynku międzynarodowym. Według danych przytoczonych przez City AM firma wygenerowała od początku działalności ponad 100 milionów funtów przychodu.

Złote czasy już za nimi
Najlepszym okresem dla Trapstar był 2022 rok. W czasie pandemicznego boomu na odzież streetwearową przychody firmy sięgnęły 40 milionów funtów. Popyt na charakterystyczne bluzy i komplety dresowe był wtedy ogromny.
Później sytuacja zaczęła się jednak komplikować. Najnowsze wyniki pokazują, że w 2024 roku obroty spadły do 17,7 miliona funtów. To aż 55-procentowy zjazd w ciągu dwóch lat.
Firma tłumaczy przyczyny problemów
Przedstawiciele marki przekonują, że kłopoty nie wynikają ze spadku zainteresowania samym brandem.
– Zarząd poinformował, że ostatni spadek przychodów był przede wszystkim skutkiem ograniczeń kapitału obrotowego, które wpływały na dostępność produktów w magazynach, a nie efektem słabszego popytu czy problemów z samą marką.

Trapstar na sprzedaż
29 maja funkcję administratora objęła firma Interpath Advisory. Jej przedstawiciele już pracują nad znalezieniem rozwiązania, które pozwoliłoby uratować biznes.
– Mamy nadzieję, że uda nam się sfinalizować sprzedaż firmy w możliwie krótkim czasie – powiedział Will Wright, dyrektor generalny Interpath w Wielkiej Brytanii.
Obecnie firma zatrudnia 57 pracowników.
Kazik Klimat Kartel to jeden z tych raperów, którzy mają wyjątkowo krótki lont. Tak naprawdę wystarczy wypowiedzieć dosłownie jedno zdanie, żeby offbeatowiec dostał szału, co udowodniła niedawna konferencja Prime MMA.
Kto wie, jak potoczyłaby się kariera Kazika, gdyby nie Pomidor. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że to właśnie znajomość z reprezentantem Firmy stała się trampoliną do sukcesu toruńskiego artysty. Kazik stanął murem za Pomidorem, gdy trwał medialny beef z Żuromem i to właśnie wtedy mógł pokazać światu, że w strukturach więziennych zasłużył sobie na zrobienie tatuażu „Git”.
Nie trudno się zatem domyślić, jaki jest drażliwy punkt rapera, dzięki któremu można go błyskawicznie wyprowadzić z równowagi. Udowodnił to niedawno Ryta, zarzucając bohaterowi tekstu, że skrót jego ksywki KKK to „Kazik Konfident Kartel”.
– Jaka sygnatura akt, k***o?! Masz papier? – odpowiedział mu błyskawiczne wyraźnie rozemocjonowany raper.
Kazik to jebany samograj xDD#primemma pic.twitter.com/0T0gKzHffk
— Dominik Wałbrzych (@FryzjerMurana) May 31, 2026
Bobby Shmurda nie gryzł się w język po ostatnim freestyle’u Jay-Z. Raper zaatakował legendę nowojorskiego rapu, zarzucając mu kryzys tożsamości i odpowiedzialność za problemy innych artystów.
Freestyle Jay-Z wywołał burzę
Występ Jay-Z podczas festiwalu Roots Picnic odbił się szerokim echem w rapowym świecie. W swoich wersach Hova nawiązał m.in. do Drake’a, Tory Laneza, Nicki Minaj, Dame’a Dasha oraz Kanye Westa. Od kilku dni słuchacze analizują poszczególne linijki i próbują rozszyfrować, do kogo dokładnie były skierowane.
Największe emocje budzą oczywiście domniemane strzały w stronę Drake’a. Część fanów uważa nawet, że może to być początek kolejnego dużego konfliktu pomiędzy rapowymi gigantami.
Bobby Shmurda nie kupuje tego przekazu
Jednym z artystów, którzy postanowili publicznie odnieść się do freestyle’u, jest Bobby Shmurda. Raper zamieścił na Instagramie relację, w której bez litości przejechał się po Jay-Z.
Zdaniem Shmurdy legenda rapu przechodzi obecnie „kryzys tożsamości”. Dodał również, że Jay-Z jest przedstawicielem starszego pokolenia i powinien już „usiąść z boku”.
– Gość ma 56 lat i przechodzi jakiś kryzys tożsamości. Hahaha. Serio, kim ty chcesz być następnym? Stary, jesteś już za stary na takie akcje. Usiądź i odpocznij, dziadku – napisał.

„Próbuje być Szekspirem”
Na tym jednak się nie skończyło. Bobby poszedł o krok dalej i stwierdził, że Jay-Z próbuje kreować się na współczesnego Szekspira. W swojej wypowiedzi ponownie wrócił też do teorii, którą prezentował już wcześniej.
Raper uważa, że zarówno jego problemy prawne, jak i sytuacja Tory Laneza mają związek z Jay-Z oraz ludźmi z jego otoczenia. W jego ocenie sprawia to, że wersy wypowiadane przez Hovę brzmią niewiarygodnie.

Nie tylko Shmurda może być niezadowolony
Bobby Shmurda prawdopodobnie nie jest jedyną osobą, której nie spodobały się najnowsze linijki Jay-Z. Wśród potencjalnie zainteresowanych znajduje się również Tory Lanez, którego nazwisko przewija się w dyskusjach wokół freestyle’u.
Warto przypomnieć, że ojciec kanadyjskiego rapera już wcześniej publicznie atakował Roc Nation i zapowiadał problemy dla ekipy związanej z Jay-Z.
Gibbs rozpoczął w tym roku ofensywę wydawniczą, w ramach uhonorowania której już w najbliższy weekend wyruszy w trasę koncertową. Za nami premiery dwóch materiałów „ZDTS” oraz „Nurt”, więc jest na co czekać.
Wspomniana aktywność artysty rozpoczęła premiera albumu „Zrobiłem to dla siebie”, który trafił do sprzedaży w cenie zaledwie 20 zł. Kiedy cały nakład szybko zniknął, również przez osoby nastawione na odsprzedaż z zyskiem, Gibbs zdecydował się po prostu dorzucić kolejne egzemplarze. Taki gest tylko umocnił jego więź z odbiorcami.
Po premierze „Zrobiłem to dla siebie” Gibbs nie zwalnia tempa i zapowiedział kolejny album — „Nurt”, którego premiera miała miejsce 29 maja. Trasa ZTDS Tour będzie więc idealną okazją, by na żywo usłyszeć materiał z obu wydawnictw i wspólnie celebrować ten intensywny etap w jego karierze. Koncerty odbędą się w następujących miastach:
- 03.06 – Kraków – Klub Studio
- 13.06 – Łódź – Wytwórnia
- 19.06 – Wrocław – A2
- 26.06 – Gdańsk – B90
Na scenie na pewno pojawi się sporo nowego materiału, ale nie powinno zabraknąć także dobrze znanych numerów. Możliwe też, że Gibbs przygotuje kilka niespodzianek i zaprosi gości. Jedno jest pewne: obok tych występów trudno będzie przejść obok nich obojętnie.
-
News4 dni temuBedoes dissuje Sentino na płycie Palucha. „Zapocony narkoman”
-
News4 dni temuQueQuality kończy działalność. Wytwórnia Quebonafide wyda ostatnią płytę
-
News2 dni temuTyle miał kosztować koncert Kanye Westa w Polsce (tylko u nas)
-
News8 godzin temuSkoksowany Waco wyjeżdża na dłużej z Polski
-
News3 dni temuPih: „Nie wiem czy muzyka dzisiaj wychowuje pokolenia czy bardziej deprawuje”
-
News2 dni temuDawny wróg Haniora zmarł podczas interwencji policji w Płocku
-
News3 dni temuWystęp Molesty w Opolu wywołał duży entuzjazm wśród publiczności
-
News2 dni temuTupac przemówił do Snoop Dogga: „Człowieku, dobrze cię widzieć”