News
RZA BRONI HISTORYCZNEGO ALBUMU WU-TANG CLANU
Muzyk wyjaśnia, dlaczego album Wu – Once Upon A time In Shaolin jest wart tego, by zapłacić za niego miliony dolarów.
RZA w rozmowie z portalem HipHopDX broni niecodziennej idei swojej ekipy, która znalazła również swoje grono krytyków. Uważa on, że płyta, którą współtworzył z nim producent Tarik "Cilvaringz" Azzougarh jest „rzadka jak Mona Lisa”. – Trzymałem to w tajemnicy, bo chcę, by było to coś wyjątkowego. Yo, to jest dzieło sztuki! Miejsce sztuki jest w galerii lub muzeum. To jest jak dzieło Picassa czy Van Gogha . To jest rzadkie jak Mona Lisa – stwierdził reprezentant Wu-Tangu.
– Zleciliśmy projekt skrzynki, w której znajduje się płyta jednemu z najlepszych artystów na świecie. To jedyny egzemplarz. Wygląda jakby w środku znajdowała się jakaś święta księga. Trzeba jeździć z tym po świecie i pokazywać to ludziom – dodał.
Artysta, zapytany o to jaką wartość osiągnie album, odpowiedział, że nie jest w stanie tego przewidzieć. – Może ktoś da za niego 20 milionów dolarów, może będzie warty 100 milionów. Tego nie wiem. Jego właściciel zadecyduje jaka będzie jego rzeczywista wartość. Ludzie patrzą dziś na jakiś obraz i mówią: co to ma być, przecież to tylko obraz kobiety. Tak, ale ten obraz jest wart 100 milionów dolarów, które dała za niego jakaś osoba i która rzeczywiście go tak wysoko ceni. Taki ktoś ma duży wpływ na to, jak takie dzieło postrzega świat – stwierdził RZA.
Członek Wu-Tang Clanu zdradził także, że wydanie historycznego albumu nie będzie miało wpływu na wydanie szóstego studyjnego albumu grupy pt. A Better Tommorow, który również ma się ukazać w niedalekiej przyszłości. – Te projekty nie mają ze sobą nic wspólnego. Na każdym stworzymy coś innego. Chcę żebyście o tym wiedzieli – powiedział muzyk.
Dyskografię legendarnej grupy hip hopowej z Nowego Jorku zamyka album 8 Diagrams z grudnia 2007 roku.
News
Bedoes 2115 stworzy całą płytę z dissami na raka. „Robimy wielkie, ważne rzeczy”
Na krążku mają pojawić się inni artyści.
Bedoes 2115 po nagraniu numeru z podopieczną fundacji Cancer Fighters idzie dalej i zapowiada cały album „dissów na raka”. Projekt ma dać młodym ludziom szansę wejścia do studia i nagrania kawałków z ich ulubionymi artystami.
Bedoes 2115 nie zatrzymuje się na jednym numerze. Po wspólnym kawałku z chorą Mają raper ogłasza plan stworzenia całej płyty, która ma jeden cel – uderzyć w raka muzyką i dać głos tym, którzy na co dzień walczą o coś dużo ważniejszego niż zasięgi.
Podopieczni Fundacji Cancer Fighters, którzy marzą o nagraniu numeru, mają dostać realną możliwość wejścia do studia. Każdy z nich będzie mógł wybrać sobie artystę lub artystkę do wspólnego kawałka. Bedoes jasno daje do zrozumienia, że zamierza to dowieźć, nawet jeśli będzie musiał cisnąć znajomych z branży.
– Oficjalnie: podjąłem decyzję o stworzeniu i nadzorze całej płyty z dissami na raka od podopiecznych fundacji. Będę stawał na głowie, by załatwić im wymarzone featy, także będę męczył niedługo moich kolegów i koleżanki w tej sprawie. Robimy wielkie, ważne rzeczy. Dziękuję.
Jedna z dziewczyn marzy np. o numerze z bambi i wszystko wskazuje na to, że Bedoes będzie próbował doprowadzić ten feat do skutku. Raper chce też, żeby Maja mogła pojawić się na jednym z jego letnich koncertów i wykonać „Ciągle tutaj jestem” w pełnym składzie.
News
D4vd aresztowany w sprawie śmierci 14-latki
Ciało dziewczynki znaleziono w Tesli powiązanej z artystą.
D4vd trafił do aresztu w związku ze śmiercią 14-letniej Celeste Rivas. Sprawa, która ciągnie się od miesięcy, weszła w kolejny etap.
D4vd został zatrzymany przez policję w Los Angeles w związku ze śmiercią 14-letniej Celeste Rivas. Za akcję odpowiada wydział Robbery-Homicide Division, czyli jednostka zajmująca się najcięższymi sprawami. Artysta przebywa obecnie w areszcie i nie przyznano mu możliwości wyjścia za kaucją.
Na ten moment służby nie opublikowały oficjalnego, szczegółowego komunikatu. Informacje, które wypływają, pochodzą głównie ze źródeł zbliżonych do śledztwa.
Ciało w Tesli
Cała historia zaczęła się we wrześniu 2025 roku. To wtedy odnaleziono ciało Celeste Rivas w Tesli, która według ustaleń miała być powiązana z d4vd. Auto stało przez kilka dni w rejonie Hollywood Hills, zanim zostało odholowane na parking policyjny.
8 września funkcjonariusze dostali zgłoszenie o nieprzyjemnym zapachu. Po interwencji odkryto ciało dziewczyny.

Trasa przerwana
W tamtym czasie d4vd był w trakcie trasy koncertowej. Po ujawnieniu sprawy nagle odwołał wszystkie występy i wycofał się z życia publicznego. Od tego momentu jego aktywność praktycznie zniknęła.
Śledczy zbierali dowody miesiącami
Prokuratura zbierała materiał dowodowy od dłuższego czasu. Już w listopadzie powołano ławę przysięgłych, a dowody prezentowała zastępczyni prokuratora okręgowego hrabstwa Los Angeles, Beth Silverman.
W sprawie mieli zeznawać ludzie z najbliższego otoczenia artysty, w tym jego menedżer oraz bliski znajomy.
d4vd has been arrested for the murder of Celeste Rivas.
— Pop Base (@PopBase) April 17, 2026
He was arrested by the LAPD’s Robbery-Homicide division and is being held without bail. pic.twitter.com/9S360aUppP
Tajemnicza podróż i możliwa relacja
Według źródeł, które cytuje TMZ, d4vd miał odbyć nocną podróż do odległego rejonu Santa Barbara wcześniej w 2025 roku. Śledczy sprawdzają, czy ten wątek łączy się z momentem zaginięcia Celeste.
Pojawiają się też informacje, że między artystą a 14-latką mogła istnieć jakaś relacja. Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia tych doniesień, ale policja bierze ten scenariusz pod uwagę.

Przepisał nieruchomości na matkę
To nie pierwszy moment, kiedy nazwisko d4vd pojawia się w kontekście tej sprawy. W październiku pojawiły się doniesienia o zmianach w jego majątku. Z dokumentów, do których dotarło TMZ, wynika, że artysta przepisał dwie nieruchomości w Houston na swoją matkę.
Transakcje zostały przeprowadzone 18 i 22 września, czyli niedługo po odkryciu ciała Celeste. Ten ruch również znalazł się w kręgu zainteresowania śledczych.
Śledztwo trwa, a artysta jest za kratami.
News
Oki szczerze o beefie: „Większość ludzi mówi, że wygrał Kinny Zimmer”
Jeżyk nie uważa tego beefu za udany.
Oki ocenił beef z Kinnym Zimmerem, którego jesteśmy w tej chwili świadkami. Przyznał on, że ten rapowy konflikt mu się nie podoba, bo jest słaby.
Czy w historii polskiego rapu mieliśmy kiedykolwiek przypadek, że w trakcie beefu jedna ze stron przyznaje, że to ta druga wygrywa? Nie przypominam sobie czegoś takiego, ale w końcu musi być ten pierwszy raz. Oki wziął udział w streamie Brokies, na którym został zapytany o „wołowinę” z Kinnym Zimmerem.
– Ch*jowy beef, po prostu. Cały beef uważam, że jest mega ch*jowy. Samo to, że wyszło to z tego, że go odobserwowałem, bo nie spodobała mi się jego piosenka – stwierdził Oki.
Młody Jeż zapytany o to, kto wygrał, przyznał, że większość stawia raczej na jego oponenta.
– To już myślę, że opinia publiczna powie, zdania są podzielone. W większości ludzie mówią, że Kinny wygrał – dodał.
Niespotykana szczerość w polskim rapie, która świadczy tylko o pewności siebie Okiego. Nie jest to też beef na noże jak np. w przypadku Tedego i Peji, który ciągnie się w nieskończoność i w przypadku Okiego i Kinny’ego to już raczej koniec.
Oki vs Kinny Zimmer – diss po dissie
- Oki dissuje Kinny’ego Zimmera i SBM Label
- Kinny Zimmer dissuje Okiego numerem „Darek”
- Oki reaguje na diss Kinny’ego Zimmera – publikując ośmieszające wideo
- Kinny Zimmer drugi raz dissuje Okiego. „Quebo napisał Ci freestyle, a Sobel zrobił dwie płyty”
- Oki dissuje Kinny’ego Zimmera: „Za wplątywanie Bambi powinieneś dostać listwę”
- Oki wypuszcza „reklamację beefu” – drugi diss na Kinny’ego Zimmera
- Kinny Zimmer „UOKIK” – trzeci diss na Okiego. „Przegrałeś beef, nie przyjąłem reklamacji”
News
Rick Ross nie ma zamiaru kończyć beefu z Drake’iem. „To mały gość”
Pojednanie z Drake’em to odległy temat.
Rick Ross wypowiedział się w sprawie konfliktu z Drake’iem. Raper jasno daje do zrozumienia, że zgody na razie nie będzie, a piłka leży po stronie Kanadyjczyka.
Rick Ross w najnowszym wywiadzie dla GRM Daily wrócił do tematu swojej relacji z Drake’em – sytuacja jest daleka od rozwiązania. W programie jasno zaznaczył, że to nie on ma teraz coś do udowodnienia.
– Koleś ma sporo spraw, które musi ogarnąć. Na tym się zatrzymam. Czy jest w nim potencjał, żeby być prawdziwym gościem? To już jego decyzja. Ale ma rzeczy, z którymi musi się zmierzyć i je wyjaśnić. Mam nadzieję, że wielu ludzi to zaobserwowało i wyciągnęło wnioski – powiedział Ross.
Raper odniósł się też do swojej muzycznej przeszłości i numerów, które tworzył wspólnie z Drake’em. Mimo konfliktu nie zamierza odcinać się od tego etapu kariery.
– Nigdy nie zmienisz swojej przeszłości. Muzyki, którą zrobiłem kiedyś, też nie zmienię. Jarałem się tym i dalej będę się jarał. Żaden lamus ani żadne konflikty nie sprawią, że przestanę lubić coś, czego byłem częścią. Najgorsze jest to, że jak puszczam te kawałki, ludzie stoją i już nie rapują jego zwrotek. A ja im mówię: „Nie, możecie śpiewać. Śpiewajcie tę część tego małego gościa”.
Rick Ross vs Drake – skąd wziął się beef
Konflikt między Ross’em a Drake’em wybuchł na dobre w 2024 roku. Wszystko zaczęło się od dissu „Push Ups”, gdzie Drake zaczepił Rossa, a ten odpowiedział numerem „Champagne Moments”. Od tamtej pory napięcie między nimi tylko rośnie i nic nie wskazuje, żeby szybko się uspokoiło.
French Montana komentuje konflikt
Ciekawą perspektywę dorzucił też French Montana, który pojawił się niedawno w podcaście „The Bootleg Kev Podcast”. W kontekście numeru „Splash Brothers” odniósł się do całej sytuacji i zdradził kulisy powstania kawałka – według niego track pierwotnie należał do Drake’a, a dopiero później trafił do niego.
Montana wierzy jednak, że beef nie będzie trwał wiecznie. – Bracia zawsze się kłócą i potem godzą. To się wydarzy. Nikt nie został postrzelony, nikt nie zginął – stwierdził.
News
Fani Drake’a tracą cierpliwość, bo od roku słyszą „Iceman w drodze”
Tymczasem raper co chwila podsyca atmosferę.
Drake ponownie podsyca atmosferę wokół albumu „Iceman”, a DJ Akademiks twierdzi, że projekt jest już w drodze. Problem w tym, że słuchacze słyszą to od miesięcy i coraz mniej osób kupuje te zapowiedzi.
Według DJ Akademiksa nowy materiał Drake’a faktycznie zbliża się wielkimi krokami. Dziennikarz wrzucił krótką informację na X, pisząc: „Właśnie teraz: ICEMAN w drodze…”, ale nie dorzucił żadnych konkretów – ani daty, ani szczegółów.
Pod jego wpisem szybko pojawiła się fala komentarzy od fanów, którzy mają już dość przeciągania tematu.
– Stary, słyszymy ‘w drodze’ od zeszłego lata. Podaj konkretną datę albo przestań się bawić naszymi emocjami. ICEMAN musi być bombą, kiedy w końcu spadnie – napisał jeden z użytkowników. Inny dorzucił: – Mówisz, że jest w drodze od października. To nigdy nie wyjdzie.
Sam Drake dalej nie potwierdził żadnej daty premiery. Tymczasem cały rollout trwa już od dawna. Pierwsze sygnały pojawiły się latem 2025 roku, kiedy raper wrzucił trzy single: „What Did I Miss?”, później „Which One” z udziałem Central Cee oraz „Dog House”, gdzie pojawili się Yeat i Julia Wolf.
Po tym zrobiło się ciszej, ale temat wrócił kilka dni temu, gdy w hali Scotiabank Arena w Toronto pojawiły się elementy scenografii nawiązujące do płyty – dwa krzesła pokryte lodem.
🚨 @Drake teases new album ICEMAN with frozen courtside seats at @Raptors game 🚨pic.twitter.com/wZLJAoM1GV
— Music (@Music) April 13, 2026
-
News2 dni temuOnet potwierdza doniesienia GlamRapu: Dawidzior znów za kratami
-
News1 dzień temuPeja nie wytrzymał ciśnienia. Wbił Tedemu szpilę w Atlas Arenie
-
News2 dni temu„Baddie era” Young Leosi skomentowana przez Dodę
-
News2 dni temuTo nie Jedkęr jako pierwszy połączył rap i disco-polo. Pionierzy pojawili się wcześniej
-
News2 dni temuŁatwogang słucha „dissu na raka” przez 9 dni, a Bedoes robi tatuaż
-
News3 dni temuŚwiat pisze o anulowaniu koncertu Kanye Westa w Polsce, podkreślając naszą trudną historię
-
News1 dzień temuSikorski: „Kanye West do Polski nie wjedzie”
-
News4 dni temuKanye West zbanowany w Chorzowie – oficjalne oświadczenie