News
Matheo zrobił muzykę do filmu „Dziki”
„To film, w który włożyłem najwięcej serca, wysiłku oraz czasu”.
1 stycznia do kin trafił film „Dziki” w reżyserii Macieja Kawulskiego. Za warstwę muzyczną odpowiada m.in. Matheo, postać doskonale znana ze świata rapu i producenckiego zaplecza sceny.
Matheo przyznał, że to najważniejsza muzyczna praca w jego dotychczasowej karierze filmowej.
– Jak już zapewne wiecie, ‘Dziki’ już buszuje po kinach, z tego powodu gorąco Was zachęcam do udania się na seans. Jest to film, w który włożyłem najwięcej serca, wysiłku oraz czasu ze wszystkich, jakie do tej pory miałem przywilej zrealizować. Dziękuję za tę możliwość Maćkowi Kawulskiemu oraz całej produkcji Open Mind. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy wraz ze mną współtworzyli muzykę do tego obrazu i ten wątek na pewno rozwinę – napisał producent.
Sam film ucieka od współczesnych schematów i przenosi widza do XVII-wiecznych Karpat, gdzie historia miesza się z legendą. W centrum opowieści stoi niemy, półdziki wojownik wychowany przez zwierzęta i ludzi gór, funkcjonujący poza porządkiem narzuconym przez imperia i religię. Jego ścieżka krzyżuje się z cesarskim inkwizytorem, który pod przykrywką odzyskania skradzionych papieskich insygniów rozpoczyna brutalną kampanię przemocy.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Jelly Roll przeszedł jedną z najbardziej brutalnych i szczerych metamorfoz, zrzucając 125 kilogramów i publicznie mówiąc o uzależnieniu od jedzenia oraz walce o zdrowie.
Bradley DeFord w 2022 roku ważył około 240 kilogramów i miał 41 lat. Jak sam przyznał w rozmowie z magazynem „Men’s Health”: – Byłem więźniem własnego ciała.
Otyłość paraliżowała jego codzienne życie, od podstawowych czynności po zwykłe poruszanie się. – To był niekończący się smutek i złość. Dokładne umycie się było problemem. Nawet podcieranie się było kłopotliwe. Wsiadanie do samochodu też. Każdą decyzję w życiu podejmowałem, myśląc o swojej wadze – wyznał.
Raper nie poszedł na skróty. Zamiast cudownych diet czy operacji postawił na regularny trening, rozsądną dietę i terapię. Efekt tej pracy widać dziś czarno na białym – nową sylwetkę prezentuje na okładce „Men’s Health”, a skala przemiany robi wrażenie.
Kluczowym momentem było uświadomienie sobie, że problem nie kończy się na wadze. Jelly Roll otwarcie mówi, że zmagał się z kompulsywnym jedzeniem. – Kiedy postanowiłem zerwać z kokainą, odstawiłem ją, chodziłem na mityngi, znalazłem sponsora. Gdy zrozumiałem, że jedzenie jest kolejnym nałogiem, wszystko się zmieniło. Zacząłem szukać źródła tego, dlaczego ciągle jem i po co to robię – tłumaczy.
Dziś raper ostrzega przed klasyczną pułapką. – Wielu facetów, gdy osiągnie swoją najwyższą wagę, myśli: ‘Jutro wstanę i będę inną osobą’. Chcą robić wszystko naraz: biegać, dźwigać, idealnie jeść. Stary, ja to przerobiłem. Wybierz jedną rzecz. Najlepiej jedzenie. Zobowiąż się do liczenia kalorii i makroskładników – radzi wprost.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Szpaku wraca i robi promocję, która póki co wygląda mizernie
Kilka osób stara się zrobić sztuczne zamieszanie.
Od kilku dni rapowe profile na siłę doszukują się sygnałów powrotu Szpaka i jego genialności w planowaniu. Plotki o rzekomym nowym numerze okazały się wydmuszką, ale teraz raper faktycznie ruszył z oficjalną promocją – prawdopodobnie nowego materiału.
Szpaku rozpoczął rollout nowego projektu, choć długo kręcił się on wyłącznie w sferze domysłów. W pewnym momencie pojawiły się nawet informacje o premierze utworu, który w rzeczywistości nigdy nie istniał poza wyobraźnią kilku osób. Dopiero teraz można mówić o realnym starcie kampanii.
Pierwszym namacalnym elementem promocji jest billboard umieszczony na budynku MCK w Katowicach. Widnieje na nim wilk pożerający charakterystycznego pająka kojarzonego z raperem. Grafika przekierowuje na stronę polska-muzyka.pl.
Na stronie znajdują się fragmenty artykułów oraz komentarzy, jednak całość została celowo zblurowana i jest ledwo czytelna („wilk gryzie trzy razy”, „Mateusz się zmieni”). Na ten moment nie niesie to za sobą żadnej konkretnej informacji poza możliwością zapisania się do newslettera i otrzymania ze sklepu rapera 5% rabatu.
Jak na razie promocja nowego projektu Szpaka wypada dość blado i wygląda to jak próba wywołania sztucznego zamieszania w środowisku. Niektórzy wskazują, że coś wydarzy się 9 stycznia, bo wtedy w Katowicach planowany jest koncert zespołu Wilki. Mimo wszystko na razie brakuje zaskoczenia i mocnego punktu zapalnego. W obecnej formie trudno tę promocję stawiać obok głośnych i kreatywnych kampanii, jakie w przeszłości realizowali np. Quebonafide czy Tede.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Malik Montana w Madison Square Garden – przełomowy koncert polskiego rapera
Szef GM2L zagra na legendarnej scenie.
Malik Montana dopisał do swojego CV wydarzenie, które dla większości raperów pozostaje poza zasięgiem.17 stycznia pojawi się na scenie legendarnej Madison Square Garden w Nowym Jorku, jednej z najważniejszych hal koncertowych na świecie.
Do tego występu dochodzi nieprzypadkowo. Malik Montana został zaproszony jako gość specjalny koncertu Mohameda Ramadana – egipskiego aktora, piosenkarza i performera, który od lat dominuje scenę rozrywkową świata arabskiego. Ramadan uchodzi za największą gwiazdę Egiptu, a jego nazwisko regularnie pojawia się w kontekście globalnej popkultury, nie tylko lokalnych list przebojów.
Dla Malika Montany to jednoznaczny sygnał wejścia na zupełnie inny poziom. Występ w Madison Square Garden, nawet w roli gościa, to symbol międzynarodowej rozpoznawalności i realnego zasięgu poza polskim rynkiem. Takie sceny nie otwierają się przed artystami przypadkiem, a obecność u boku Mohameda Ramadana tylko podkreśla wagę tego momentu w karierze rapera.
Koncert odbędzie się 17 stycznia, a dla Malika Montany będzie to bez wątpienia jeden z najbardziej prestiżowych występów w dotychczasowej karierze.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Hiszpanie śmieją się z Maty – zmemowali polskiego rapera
Obiektem żartów stała się fryzura Młodego Matczaka.
Mata zaliczył bolesny występ na Kings World Cup Nations i szybko stał się obiektem internetowych kpin. Po sportowej porażce przyszła wizerunkowa – tym razem ze strony oficjalnego profilu Kings League Spain.
Reprezentacja Polski zanotowała drugą porażkę na Kings World Cup Nations, turnieju wywodzącym się z projektu Kings League stworzonego przez Gerarda Piqué. Po przegranej z Algierią Biało-Czerwoni ulegli Włochom aż 3:7. Spotkanie miało kilka kluczowych momentów, ale jednym z najbardziej komentowanych był zmarnowany rzut karny wykonany przez Matę, który występuje w turnieju jako tzw. secret player.
Sportowe niepowodzenie szybko podchwyciły media społecznościowe. Hiszpański profil Kings League Spain pozwolił sobie na otwartą szyderę, tym razem uderzając nie w grę, a w wygląd rapera. Na oficjalnym koncie opublikowano grafikę nawiązującą do jego fryzury z podpisem
„Wychodzę od fryzjera… Jak się widzę vs jak chcę się widzieć”.
Dla Maty udział w Kings World Cup Nations miał być ciekawym crossoverem świata rapu i nowoczesnej piłki nożnej. Na razie jednak więcej mówi się o pudłach z jedenastu metrów i internetowych docinkach niż o realnym wkładzie w grę reprezentacji.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Pracownicy Diddy’ego skarżą się na brak wypłat
Nawet rodzina rapera nie ma swobodnego dostępu do jego finansów.
Pracownicy Diddy’ego twierdzą, że od miesięcy nie dostają wynagrodzeń, odkąd raper siedzi w więzieniu w New Jersey. Sprawa ma dotyczyć także prawników i bliskiego otoczenia rapera, ale jego obóz wszystkiemu zaprzecza.
Według ustaleń TMZ część osób pracujących dla Seana Combsa nie otrzymała zapłaty za wykonaną pracę. Chodzi zarówno o personel administracyjny, jak i prawników prowadzących sprawy cywilne. Co najmniej jedna osoba miała zrezygnować ze współpracy właśnie z powodu braku przelewów.
Finansami rapera zarządza firma Tri Star Sports & Entertainment Group i nawet jego rodzina nie ma swobodnego dostępu do pieniędzy. Jeśli przekroczy ustalony budżet, musi składać faktury do Tri Star, a te nie zawsze są akceptowane. W jednym z opisanych przypadków Combs chciał, by jego bliscy spotkali się na kolacji w Nowym Jorku dzień przed ogłoszeniem wyroku. Rachunek został początkowo odrzucony, a dopiero później zwrócono pieniądze osobie, która zapłaciła z własnej kieszeni.
Obóz artysty stanowczo zaprzecza tym doniesieniom. Rzeczniczka Diddy’ego, Juda Engelmayer, w rozmowie z TMZ stwierdziła:
– Ludzie, personel i prawnicy są opłacani i nikt nie odchodzi. Sean Combs sam kontroluje swoje finanse. Każdy otrzymuje wynagrodzenie za swoją pracę, gdy zostanie ona zakończona i potwierdzona, po weryfikacji.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News9 godzin temuHiszpanie śmieją się z Maty – zmemowali polskiego rapera
-
News3 dni temuŻurom o beefie z Peją: „W ankiecie na Hip-Hop.pl był remis”
-
News2 dni temuArab: „Chciałbym skopać Popka”
-
News4 dni temuBuszu z Lucky Dice reaguje na diss JNR-a
-
News3 dni temuMleko od „Kto dogoni psa” – wraca na rapową scenę
-
News4 dni temuPorównania Gurala vs wulgaryzmy Słonia – różnica filozofii pisania
-
News1 dzień temu6ix9ine idzie siedzieć. „Będę w tym samym więzieniu, co Maduro”
-
News1 dzień temuPolska-Włochy: Mata spudłował karnego na mistrzostwach świata