Sprawdź nas też tutaj

News

Kali zawiózł Popka do psychiatryka: o więzieniu, bankructwie, Quebonafide i Firmie

„Pod celą miałem dwa telewizory, PlayStation i wieżę Hifi”.

Opublikowany

 

kali

Kali udzielił wywiadu Żurnaliście, podczas którego otworzył się na wiele wątków. Ujawnił, że wielokrotnie zbankrutował, wypowiedział się na temat Firmy, Liroya, Quebonafide, a także pobycie w więzieniu, gdzie miał mnóstwo sprzętu elektronicznego.

Dzieciństwo i ojciec jako wzorzec materialny

Kali dorastał w specyficznych realiach lat 90., gdzie „nielegal” był często postrzegany jako najszybsza droga do godnego życia. Jego ojciec, choć dbał o dom, wprowadził do świata syna fascynację atrybutami bogactwa. Złoto, duże sumy gotówki i drogie samochody gości nie były rzadkością, co sprawiło, że młody Marcin zaczął utożsamiać sukces z posiadaniem.

– Mój ojciec zawsze miał ogromne kanapki pieniędzy przy sobie i mi to imponowało. Moją taką ulubioną zabawą to było owieszanie się tym złotem, nakładanie tego wszystkiego na siebie.

Raper wybrał ulicę

Raper odcina się od narracji „ofiary systemu”. Podkreśla, że miał wybór, ale wizja ciężkiej pracy za głodowe stawki (wspomniane 3,50 zł za godzinę) była dla niego nie do zaakceptowania. Wybrał ulicę, akceptując jej brutalne zasady, traktując to niemal jak alternatywną ścieżkę zawodową, która dawała mu niezależność finansową, której nie widział nigdzie indziej.

– Ja po prostu powiedziałem sobie, że nie będziesz żył za 50 zł dziennie. Zauważyłem tę totalną farsę panującą w latach 90., jaką była praca za grosze, i po prostu skończyło się tak, a nie inaczej.

Więzienie i luksus pod celą

Więzienie nie było dla Kaliego tylko karą, ale naturalną konsekwencją obranej drogi, na którą był mentalnie przygotowany. Co ciekawe, opisuje on system więzienny jako miejsce, w którym dzięki pozycji i pieniądzom potrafił stworzyć sobie „enklawę komfortu”. Posiadanie elektroniki i sprzętu grającego pod celą było symbolem statusu nawet w izolacji.

– Ja na przykład wiedziałem, że pójdę siedzieć i ja byłem codziennie gotowy na to. W kulminacyjnym momencie miałem dwa telewizory pod celą, PlayStation i wieżę Hifi z głośnikami.

Rola babci jako duchowego fundamentu

Postać babci wyłania się jako najważniejszy emocjonalny łącznik z normalnym światem. Mimo że domyślała się, skąd Marcin ma pieniądze, starała się wspierać jego pasje (rap, deskorolka), widząc w nich szansę na ratunek. Kali po latach dostrzega w niej niesamowitą intuicję i duchowe rozwinięcie, które wtedy było dla niego nieuchwytne.

– Ona nie wiedziała tak konkretnie, no ale w pewnym momencie musiała wiedzieć, jak do domu przynosisz duże sumy pieniędzy… Jak dzisiaj pochylam się nad osobą babci, to wydaje mi się, że ona była bardzo rozwinięta duchowo.

Przełomowy moment z Liroyem

Dla Kaliego Liroy był kimś więcej niż muzykiem – był dowodem na to, że uliczne historie mogą stać się częścią kultury głównego nurtu. Skok na stół podczas komersu i rapowanie wulgarnych tekstów przy nauczycielach było jego pierwszym aktem artystycznego buntu, który zdefiniował całe jego późniejsze życie zawodowe.

– Ten gość zmienił całkowicie moją percepcję postrzegania świata. Na komersie wskoczyłem na stół, włączyłem 'Scyzoryka’ i przy wszystkich nauczycielkach pojechałem ten numer razem z Liroyem.

Bankructwo Kaliego

To jeden z najmocniejszych momentów wywiadu. Kali przyznaje, że sukces komercyjny sprawił, iż uwierzył we własną niezniszczalność. Zderzenie z rzeczywistością urzędową (ZUS, Urząd Skarbowy) oraz własne błędy w zarządzaniu doprowadziły go do finansowej przepaści. Musiał nauczyć się zarządzać nie tylko pieniędzmi, ale przede wszystkim własnym ego.

– Ego zaczęło rosnąć, pycha zaczęła rosnąć. Pycha kroczy przed upadkiem, to jest święta prawda. Ja zbankrutowałem kilkukrotnie, miałem bardzo długą, wieloletnią batalię z urzędem.

Analiza zjawiska Quebonafide

Kali podziwia Quebo za jego odwagę w kreowaniu wizerunku i rozmach produkcyjny. Zauważa jednak istotną różnicę: on sam nie potrafi „grać roli” czy tworzyć alter ego. Dla Kaliego Kali to po prostu Marcin, podczas gdy Quebonafide postrzega jako fascynujący, dopracowany do perfekcji projekt artystyczny, który oddziela twórcę od człowieka.

– On się do tego totalnie przyłożył, to nie był skok na kasę. On włożył ogromne środki w to, żeby ten koncert wyglądał tak, jak wyglądał – miał jaja ze stali, żeby zaryzykować te miliony.

Rozstanie z Firmą i upadek ulicznych ideałów

To jeden z najważniejszych momentów w biografii Kaliego. Wyjaśnia, że jego odejście z legendarnej Firmy nie było tylko decyzją biznesową, ale wynikiem głębokiego rozczarowania. Zauważył, że zasady, o których rapowali, nie zawsze znajdowały odzwierciedlenie w rzeczywistym zachowaniu członków grupy i otoczenia.

– Przyszedł taki moment, że ja się chciałem z tej ulicy wybić, ponieważ te wszystkie ideały i zasady, które wydawały mi się prawdziwe, okazało się, że nie są”.

Kali poczuł, że „ulica”, którą idealizował, w rzeczywistości jest pełna hipokryzji. To pchnęło go do budowania własnej marki Ganja Mafia i solowej kariery, opartej na jego własnych zasadach.

Relacja z Popkiem – od braterstwa do dystansu

W rozmowie przewija się wątek Popka, z którym Kali tworzył historię Firmy. Choć darzy go sentymentem, widać wyraźny podział na to, jak obaj potoczyli swoje kariery. Kali wybrał drogę duchowości i rozwoju, podczas gdy Popek stał się ikoną popkulturowego chaosu.

– Popek to jest postać, której nie da się podrobić. On zawsze był autentyczny w tym swoim szaleństwie, ale nasze drogi mocno się rozeszły, bo ja szukałem w życiu czegoś zupełnie innego.

Pieniądze w polskim rapie – dziesiątki milionów

Kali bez ogródek mówi o tym, że polski rap przestał być niszową muzyką z podwórka, a stał się potężnym biznesem. Potwierdza, że na szczycie listy przebojów zarobki są astronomiczne, co całkowicie zmienia dynamikę sceny i motywacje młodych twórców.

Raper zauważa, że dzisiejsze możliwości finansowe w rapie są nieporównywalnie większe niż w czasach, gdy zaczynał. To z jednej strony daje wolność, a z drugiej – rodzi pułapki chciwości.

– Polski rap to miejsce, gdzie da się zarobić dziesiątki milionów złotych. Tak, dzisiaj to jak najbardziej możliwe.

 

News

Rumunia: Wiz Khalifa miał trafić na 9 miesięcy do więzienia. Sąd anulował wyrok

Nagły zwrot w sprawie.

Opublikowany

 

wiz khalifa

Wiz Khalifa uniknął na razie dziewięciu miesięcy więzienia za posiadanie marihuany w Rumunii. Sąd w Bukareszcie uchylił wyrok skazujący rapera, ale sprawa wciąż nie jest zakończona.

Wiz Khalifa może chwilowo odetchnąć. Amerykański raper, który podczas festiwalu w Rumunii palił marihuanę, doprowadził do uchylenia wyroku dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie uwzględnił jego nadzwyczajny środek odwoławczy i zdecydował, że sprawa zostanie ponownie rozpatrzona.

Jak informuje rumuński serwis News.ro, anulowano nie tylko wyrok wydany w grudniu 2025 roku przez Sąd Apelacyjny w Konstancy, ale również nakaz wykonania kary więzienia. To spory sukces prawników rapera, choć do ostatecznego zamknięcia sprawy jeszcze daleka droga.

Całe zamieszanie zaczęło się w lipcu 2024 roku podczas festiwalu w Costinești. Wiz Khalifa został przyłapany na posiadaniu i paleniu marihuany. Według prokuratury miał przy sobie dokładnie 18,53 grama suszu oraz skręta z konopi indyjskich.

W październiku 2024 roku postawiono mu zarzuty nielegalnego posiadania marihuany na własny użytek. Początkowo skończyło się na stosunkowo niewielkiej karze. Sąd w Konstancy wymierzył artyście grzywnę w wysokości 3600 lei, czyli około 3 tys. zł.

Na tym jednak rumuńscy śledczy nie zamierzali poprzestać. Prokuratura DIICOT, zajmująca się przestępczością zorganizowaną, zaskarżyła rozstrzygnięcie. W efekcie kara finansowa została zastąpiona dziewięcioma miesiącami bezwzględnego więzienia.

Uchylenie wyroku nie oznacza uniewinnienia. Dziewięciomiesięczna kara została anulowana, ale ostateczny finał tej historii wciąż pozostaje otwarty.

Czytaj dalej

News

Kodak Black w GTA VI z własną postacią

Rockstar szykuje niespodziankę.

Opublikowany

 

kodak black gta VI
fot. Rockstar Games

Black pojawi się w GTA VI nie tylko ze swoją muzyką, ale również jako postać w grze. Na jednym z nowych materiałów dostrzeżono bohatera łudząco podobnego do rapera z Florydy.

Powrót GTA do Vice City od początku rozbudzał wyobraźnię fanów hip-hopu. Fikcyjna wersja Miami to idealne miejsce dla Kodak Blacka, który od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci rapowej sceny Florydy.

W materiałach promujących GTA VI można było już usłyszeć muzykę Kodak Blacka i Sexyy Red. Teraz pojawiły się doniesienia, że udział rapera w produkcji Rockstar Games może wykraczać poza sam soundtrack.

Kodak Black w GTA VI

Twórcy serii GTA od lat słyną z parodiowania prawdziwych celebrytów. W swoich grach umieszczają postacie inspirowane gwiazdami muzyki, kina czy internetu, często mocno przerysowując ich wizerunki.

Na nowych screenach z gry widzimy postać Kodak Blacka. Na razie nie wiadomo, czy raper miałby pojawić się w fabule, zaliczyć krótkie cameo, czy zostać częścią przyszłego trybu sieciowego.

Premiera GTA VI już 19 listopada

Premiera gry została zaplanowana na 19 listopada 2026 roku na PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Do tego czasu pozostaje pytanie, czy Kodak rzeczywiście zaliczy występ w jednej z najbardziej wyczekiwanych produkcji ostatnich lat.

Czytaj dalej

News

Rok bez Pono. Fu wspomina rapera: „Niektórych ludzi nie da się zastąpić”

Miał zaledwie 49 lat.

Opublikowany

 

Przez

fu pono

6 listopada mija dokładnie rok od śmierci Pono, legendy warszawskiego rapu, którego odejście w wieku 49 lat wstrząsnęło całą sceną hip-hopową.

Fu wspomina Pono w pierwszą rocznicę śmierci

Równo rok temu polski hip-hop stracił jednego ze swoich najważniejszych zawodników. Pono, współtwórca ZIP Składu, Zipery i duetu TPWC, odszedł nagle 6 listopada 2025 roku. Dziś jego przyjaciele i ludzie ze sceny wracają pamięcią do rapera, który zostawił po sobie kawał historii polskiego rapu.

W pierwszą rocznicę śmierci kolegę wspomniał Fu. Raper opublikował poruszające słowa, w których podkreślił, że są ludzie, których nie da się zastąpić.

– To już rok… Niektórych ludzi nie da się zastąpić a niektórych wspomnieć zatrzeć. Bracie, na zawsze zostaniesz częścią naszej historii. Do zobaczenia po drugiej stronie. Pono.

Na co zmarł Pono?

6 listopada 2025 roku Pono przebywał w Warszawie, gdzie miał załatwiać sprawy biznesowe w siedzibie Polsatu. Według naszych doniesień raper źle się poczuł przy wysiadaniu z samochodu. Powiedział towarzyszącej mu osobie, że robi mu się słabo, po czym nagle stracił przytomność.

Pomimo reanimacji artysty nie udało się uratować. Jako przyczynę śmierci wskazywano zawał serca, który później w wywiadach potwierdził Muniek Staszczyk z T.Love.

Rok minął, ale pamięć o Pono wciąż jest żywa. To, co po nim zostanie to te słowa…

Czytaj dalej

News

EDP445 aresztowany. Przyszedł na spotkanie z 13-latką

Nagranie z zatrzymania opublikował inny Youtuber.

Opublikowany

 

EDP445

EDP445, kontrowersyjny youtuber, został aresztowany pod zarzutem przestępstw seksualnych wobec nieletniej. Sprawa dotyczy m.in. próby spotkania z 13-letnią dziewczynką w celach seksualnych.

Bryant Moreland, znany w sieci jako EDP445, wpadł w ręce policji w Nevadzie. Twórca ma zostać przetransportowany do hrabstwa Kern w Kalifornii, gdzie postawiono mu szereg poważnych zarzutów.

Lista jest wyjątkowo ciężka. Śledczy zarzucają mu próbę dopuszczenia się czynności seksualnych wobec dziecka poniżej 14. roku życia, umawianie spotkania z osobą nieletnią w celach seksualnych oraz kontaktowanie się z małoletnią z zamiarem popełnienia przestępstwa. Do tego dochodzi zarzut przesyłania treści mających nakłonić nieletnią do kontaktów seksualnych.

Dokument pogrążył EDP445?

Problemy Morelanda zaczęły się kilka lat temu, kiedy padł ofiarą internetowej prowokacji. W jej trakcie miał przyznać, że próbował umówić się na seks z 13-latką.

Choć początkowo organy ścigania zakończyły dochodzenie bez postawienia zarzutów, sprawa wróciła po premierze dokumentu „The Sick Mind of EDP445”.

Kluczowy okazał się wywiad z Chrisem Hansenem, znanym dziennikarzem zajmującym się ujawnianiem przestępstw seksualnych wobec dzieci. Według doniesień Moreland przyznał się podczas rozmowy do wcześniejszych działań, co skłoniło prokuraturę do ponownego przeanalizowania materiału dowodowego.

Prokuratura hrabstwa Kern przekazała w oficjalnym oświadczeniu:

W świetle niedawnych wypowiedzi Morelanda zawartych w dokumencie, Prokuratura Okręgowa Hrabstwa Kern oraz Biuro Szeryfa Hrabstwa Kern wznowiły śledztwo. Po przeanalizowaniu nowych dowodów prokuratura uznała, że zgromadzony materiał spełnia wymogi dowodowe niezbędne do wniesienia zarzutów karnych.

JiDion namierzył EDP445

W sprawę zaangażował się również popularny youtuber JiDion, znany z internetowych prowokacji i tropienia osób podejrzewanych o przestępstwa seksualne wobec nieletnich.

Według jego relacji, po wydaniu nakazu aresztowania wraz ze swoją ekipą namierzył Morelanda. Materiały związane z zatrzymaniem opublikował na Instagramie.

Czytaj dalej

News

Young Multi leci po ksywach. Paluch, Malik Montana i CrackHouse dostali po głowie

„Nigdy nie przeprosiłeś, że zj*bałeś mi psychę”.

Opublikowany

 

young multi paluch malik montana diss

Young Multi w nowym numerze „Red Alabaster” rozlicza Palucha, wbija szpile Malikowi Montanie i CrackHouse, a przy okazji propsuje $ierrę i MuzykaTV.

Mulciak wypuścił dziś kolejny singiel z nadchodzącego albumu „Lost Media”. Tym razem nie ma strzelania na oślep i wersów, w których trzeba się domyślać, do kogo są skierowane. Multi wymienia konkretne ksywy, wyciąga stare konflikty i mówi wprost, co myśli o innych graczach na scenie. Najmocniej obrywa Paluch, któremu raper poświęcił praktycznie całą zwrotkę.

Malik Montana obrywa

Na pierwszy ogień idzie Malik Montana. Multi nawiązuje do jego opinii na temat swojej twórczości, ale przy okazji wbija mu szpilę za obecny poziom muzyczny.

„W DM mam info, że Malik im mówi na story, że nie siada jemu ma muza. Jakby powiedział to Malik – ten z „Haram Masari”, to bym się zaj*bał, a teraz to luz mam”.

Multi znacznie bardziej cenił Malika z czasów „Haram Masari”. Dziś jego krytyka nie robi już na nim większego wrażenia.

CrackHouse? Przewidywalne beaty

Kolejna szpila leci w stronę CrackHouse. Tym razem Multi uderza w produkcje muzyczne, które jego zdaniem stały się zbyt schematyczne.

„Nie łamię zasad, a te chorągiewy są przewidywalne, tak samo jak beaty z CrackHouse’a”.

Krótko, ale boleśnie. Multi zarzuca producentom przewidywalność, sugerując, że ich brzmienie można rozpoznać bez większego wysiłku.

Young Multi rozlicza Palucha. „Nigdy nie przeprosiłeś, że zj*bałeś mi psychę”

Zdecydowanie najmocniejsze wersy w „Red Alabaster” zostały skierowane do Palucha. Multi wraca do konfliktu sprzed lat i zarzuca poznańskiemu raperowi hipokryzję oraz brak odwagi, by przyznać się do błędu.

„Wy-wybaczam ludziom, czasami każdy z nas popełnia błędy. Dawno nie żywię urazy, ale Paluch nigdy nie podał mi ręki. W wywiadzie na Sun’ie nagle coś mówi, że cieszy go dzielenie ze mną tej sceny. Nie chce uznania, bo brak Ci odwagi przeprosić za kręcenie lewej afery

W dwudziestym drugim na story mówiłeś mi „jakiś YouTuber”. Nie zasłużyłem, byś wymienił ksywę. Ale za to propsowałeś EKIPĘ, ale za to propsowałeś Oliwkę. Co się zmieniło? Nigdy nie przeprosiłeś, że zj*bałeś mi psychę. Wybrałeś stronę, proste, więc teraz nie zmieniaj jej pod publikę”.

Multi wypomina Paluchowi jego podejście z 2022 roku, kiedy ten miał traktować go z góry jako „jakiegoś YouTubera”. Jednocześnie zauważa, że poznański raper nie miał problemu z propsowaniem EKIPY czy Oliwki Brazil.

Sytuacja zmieniła się w 2024 roku podczas Sun Festivalu. Paluch publicznie przyznał wtedy, że cieszy go możliwość dzielenia sceny z Multim.

Problem w tym, że dla Mulciaka miłe słowa po latach nie załatwiają sprawy. Raper uważa, że Paluch nigdy nie przeprosił go za wcześniejsze zachowanie, które mocno odbiło się na jego psychice. W przeciwieństwie do Szpaka, który zaprosił go na swój festiwal.

To również powrót do początków rapowej kariery Multiego, kiedy Paluch otwarcie go krytykował i blokował jego koncerty.

$ierra z propsami. Multi poleca underground

Nie wszyscy jednak dostali po głowie. W numerze znalazło się również miejsce na propsy dla $ierry, reprezentanta polskiego undergroundu.

„Ja powiem wam dzisiaj, co słuchać, i nie chcę już nawet donate’a (Nie). Jak świeżo, to zamiast NIKOŚ-ia odpal sobie $ierrę i sprawa zamknięta”.

Multi poleca słuchaczom twórczość $ierry, wskazując go jako artystę, którego warto sprawdzić.

MuzykaTV to braciak, nie konkurencja

Na koniec dostaje się również osobom, które próbowały nastawiać Multiego przeciwko MuzykaTV. Popularny youtuber zajmuje się odsłuchiwaniem i ocenianiem rapowych numerów, ale Mulciak nie zamierza traktować go jak rywala.

„Muzyka TV (Oh), to jebany braciak, a nie żadna konkurencja. Za nastawianie nas przeciwko sobie nie zostanie nigdy podana ręka”.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: