Sprawdź nas też tutaj

News

R. Kelly w izolatce. Z więzienia wyjdzie w 2045

Artysta ma problem, bo nie może przygotować się do apelacji.

Opublikowany

 

r kelly

R. Kelly sam utrudnił sobie walkę o nowy proces. Artysta trafił do izolatki w federalnym zakładzie karnym FCI Butner w Karolinie Północnej, co zablokowało jego przygotowania do złożenia odpowiedzi w sprawie wniosku o ponowne rozpatrzenie wyroku.

Jak podał Grouchy Greg Watkins z AllHipHop, nie wiadomo, jakie dokładnie naruszenie regulaminu doprowadziło do osadzenia wokalisty w odosobnieniu. Wiadomo natomiast, czym jest tzw. SHU, czyli „the hole”. To część więzienia objęta ostrym reżimem – 23 godziny na dobę w celi, ograniczony dostęp do telefonu, widzeń i materiałów prawnych.

W przypadku Kelly’ego to kluczowe. Muzyk stara się o nowy proces w sprawie z Chicago, gdzie został uznany winnym m.in. produkcji pornografii z udziałem nieletnich oraz nakłaniania do kontaktów seksualnych. Za te czyny otrzymał 20 lat więzienia, które biegną równolegle z 30-letnim wyrokiem zasądzonym w Nowym Jorku za racketeering (zorganizowaną grupę przestępczą) i handel ludźmi w celach seksualnych.

Jego adwokat Beau Brindley dowiedział się o przeniesieniu klienta do izolatki około 30 minut przed planowaną wizytą w zakładzie karnym. Miał tam omawiać dokumenty związane z wnioskiem o nowy proces.

W chicagowskim postępowaniu Kelly zarzuca prokuratorom nadużycia. Twierdzi również, że funkcjonariusze Federalnego Biura Więziennictwa mieli rzekomo planować jego zabójstwo w zakładzie karnym. To jeden z argumentów podnoszonych w aktualnym wniosku.

Na razie nie wiadomo, jak pobyt w izolatce wpłynie na dalszy bieg postępowania. Wniosek o nowy proces pozostaje w toku.

Według wcześniejszych informacji, najbardziej prawdopodobną datą wyjścia Kelly’ego na wolność jest 21 grudnia 2045 roku. Ten termin był przez lata wskazywany jako prognozowana data zakończenia odbywania kary.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

News

Syn Biggiego kontra publicysta. Spór o „Ready To Dance” i ciężkie oskarżenia

CJ Wallace chce zatrudnić prywatnego detektywa.

Opublikowany

 

cj wallace

CJ Wallace, syn legendarnego The Notoriousa B.I.G., chce kontynuować pozew o zniesławienie przeciwko publicyście Jonathanowi Hayowi. Sprawa dotyczy poważnych oskarżeń o napaść seksualną oraz rzekomego udziału w tzw. „freak-offs” organizowanych przez Diddy’ego.

Jak informuje AllHipHop, CJ Wallace przekazał sądowi, że od listopada 2025 roku siedem razy próbowano doręczyć Hayowi pozew. Bez skutku. Podczas jednej z prób córka publicysty miała powiedzieć, że wyprowadził się w maju tamtego roku i nie utrzymuje z nią kontaktu. Prawnik Wallace’a, Jeremiah Reynolds, między 7 a 9 stycznia miał zwrócić się do adwokata Haya z prośbą o przyjęcie dokumentów drogą mailową. Odmówiono. Teraz Wallace planuje zatrudnić prywatnego detektywa, by ustalić miejsce pobytu pozwanego.

Sedno sporu to oskarżenia Haya, który twierdzi, że Wallace miał zwabić go na spotkanie z Diddym na początku tej dekady, gdzie – jak utrzymuje – doszło do napaści fizycznej i seksualnej podczas sesji studyjnej związanej z remiksami „Ready To Dance” w 2020 roku. Hay zarzuca, że Wallace nie tylko był obecny, ale też nic nie zrobił. Wallace stanowczo zaprzecza. On i zarząd spadku po Biggim określili te zarzuty jako całkowitą fikcję, stworzoną w odwecie za niewydanie wspomnianych remiksów.

Hay w osobnym pozwie przeciwko Diddy’emu i Wallace’owi opisuje sytuację, w której – jak twierdzi – został zamaskowany, pobity i zmuszony do czynności seksualnych.

Hay twierdzi też, że CJ Wallace uczestniczył w „freak-offs”, był świadkiem przestępstw seksualnych i wykorzystywał swoją rozpoznawalność do manipulowania nim. Sprawa ma toczyć się w Los Angeles, gdzie analizowane jest, czy wobec Diddy’ego mogą zostać postawione zarzuty karne. Na ten moment Wallace koncentruje się na pozwie o zniesławienie i próbie formalnego doprowadzenia sprawy do sądu.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Eldo o mały włos nie pobił się z Mesem przez wytwórnię MyMusic

„Wyleciał do mnie z tekstem, że jestem frajerem”.

Opublikowany

 

eldo mes

Eldo ujawnił, że przez wydanie albumu „27” w MyMusic o mało nie doszło do bójki z Mesem. Chodzi o 2006 rok – moment, kiedy współpraca z tą wytwórnią budziła kontrowersje ze względu na promowanie „hip-hopolo”.

W wywiadzie do książki To nie jest hip-hop. Rozmowy, Eldo cofnął się do końcówki 2006 roku. Płyta była gotowa, wydawcy brak. Jak relacjonował:

– (…) Był listopad 2006 roku, miałem gotową płytę i wciąż nie miałem wydawcy. Minął tydzień, drugi, czwarty, aż w końcu uznałem, że odezwę się do MyMusic, bo jeszcze tylko do nich nie napisałem. Momentalnie dostałem od Remika odpowiedź z zaproszeniem na rozmowę do Poznania. Pojechałem, pogadaliśmy i dowiedziałem się, że dają mi pełną wolność artystyczną i wszystko będzie zrobione tak, jak będę chciał. To był super układ, więc uznałem, że z odium „Eldo poszedł do MyMusic” jakoś sobie poradzę – tak jak wcześniej poradziłem sobie ze wszystkim innym.

Trzeba pamiętać, że MyMusic było kontynuacją UMC Records, a w tamtym czasie środowisko wciąż żyło podziałami po erze hip-hopolo. Decyzja o wydaniu „27” właśnie tam nie wszystkim się spodobała. Najmocniej zareagował Mes.

– Z Mesem jednak nieomal się o to nie pobiłem, bo w klubie wyleciał do mnie z tekstem, że jestem frajerem i że za poznańskie pieniądze płytę wydałem.

Do rękoczynów nie doszło, a sam album obronił się muzycznie. Jak podsumował raper: – Po czasie cieszę się, że wszedłem w interesy właśnie z MyMusic, bo w Warszawie wszyscy chcieli mnie oszukać, a w Poznaniu Ordnung muss sein (musi być porządek)”.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Wiz Khalifa: „Mój ojciec nie żyje”

„Kocham cię, wielki gościu”.

Opublikowany

 

wiz khalifa ojciec

Ojciec Wiza Khalify nie żyje. Raper poinformował o śmierci Laurence’a W. Thomaza w krótkim, osobistym wpisie w mediach społecznościowych.

Wiz Khalifa pożegnał ojca za pośrednictwem platformy X. – Dzisiaj mój ojciec postanowił się nie obudzić. Zawsze będę go kochał, tęsknił za nim i będę wdzięczny za rzeczy, których mnie nauczył. Odszedł jak prawdziwy jogin – w spokoju i we własnym czasie. Kocham cię na zawsze, Laurence W. Thomaz – napisał raper.

Chwilę później wrzucił na Instagram archiwalne zdjęcia z dzieciństwa. Podpisał je krótko: – Kocham cię, wielki gościu.

Relacja między raperem a jego ojcem była bliska. Laurence W. Thomaz w 2019 roku mówił, że narodziny syna zmieniły go jako człowieka. – Muszę tu być, nie mogę robić niebezpiecznych, lekkomyślnych rzeczy jak wcześniej. Mam tego małego gościa, na którego muszę uważać – podkreślał.

Sam Wiz już wcześniej otwarcie mówił o szacunku do ojca. W rozmowie z AllHipHop w 2012 roku przyznał, że to właśnie on pomógł mu rozwinąć się jako człowiek i znaleźć właściwy kierunek.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Sexyy Red ogłosiła się następczynią Drake’a

Pojawiła się debata, komu J. Cole, Kendrick i Drake przekażą pałeczkę.

Opublikowany

 

sexxy red drake

Sexyy Red ogłosiła, że to ona jest następczynią Drake’a. Raperka z St. Louis włączyła się do dyskusji fanów o tym, komu z tzw. „Wielkiej Trójki” przypadnie przekazanie pałeczki w hip-hopie.

Debata o „The Big Three” nie cichnie. Drake szykuje album „Iceman”, J. Cole wypuścił długo zapowiadany „The Fall-Off”, a Kendrick Lamar dołożył kolejne statuetki Grammy do swojej kolekcji. Od lat wraca pytanie, komu ta trójka przekaże symboliczny „ogień” w rapie.

Jeden z fanów na X napisał: – J. Cole przekaże swoją pochodnię JID-owi, Kendrick przekaże swoją pochodnię Baby Keemowi… komu Drake przekaże swoją pochodnię? Odpowiedzi było mnóstwo – od The Weeknda po Yeata i artystów z najbliższego otoczenia OVO.

Sexyy Red postanowiła wejść w temat wprost. – To ja, y’all! – napisała, cytując wpis fana i dorzucając swoje selfie. Jedni to kupują, inni nie, ale fakt jest taki, że chemii między nią a Drake’iem nie da się zignorować.

W 2023 roku pojawili się razem na numerze „Rich Baby Daddy” z SZA na albumie „For All The Dogs”. W 2024 Drake dorzucił zwrotkę na projekcie „In Sexyy We Trust” w kawałku „U My Everything” – był to jego pierwszy wers po głośnym starciu z Kendrickiem.

Relacja tej dwójki nie kończy się na studiu. Wspólne występy, wzajemne shoutouty w social mediach i publiczne wsparcie pokazują, że to coś więcej niż jednorazowa kolaboracja pod streamingi.

Czy Sexyy Red rzeczywiście jest tą, która przejmie schedę po Drake’u? Czas pokaże.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Wspólny album Ye i Travisa? Havoc uchyla rąbka tajemnicy

„Kilka moich kawałków przeszło selekcję”.

Opublikowany

 

havoc kanye west travis scott

Dziesięć lat po premierze „The Life Of Pablo” wraca temat Kanye Westa i jego możliwego wspólnego albumu z Travisem Scottem. Atmosferę podgrzał Havoc, który zdradził, że Ye pracuje nad projektem, w który zaangażowany jest La Flame.

Havoc w rozmowie z Complex opowiedział o kulisach pracy przy „Famous” z Rihanną i „Real Friends” z Ty Dolla $ignem na albumie „The Life Of Pablo”. Wspominał, że w Kalifornii Kanye puszczał mu stare bity, które wcześniej od niego dostał, zanim skupili się konkretnie na „Famous”. Przyznał, że sam nie zrobiłby z tym numerem tego, co zrobił West, i podkreślił, że to właśnie sposób, w jaki Ye składa elementy w całość, zrobiło na nim wrażenie.

– On jest bardzo wybiórczy. Kiedy tam byłem, choć miał już wybrane rzeczy na album, kazał mi pracować nad kolejnymi numerami, bo z nim nigdy nie wiadomo; może użyć czegoś pięć lat później. Ostatnio zrobiłem jeden numer – nie chcę zapeszać i mówić za dużo, na wypadek gdyby to nigdy nie wyszło. Powiem tylko, że pracuje nad projektem, z tego co wiem, z Travisem Scottem i kilka moich kawałków jak na razie przeszło selekcję.

To wystarczyło, żeby internet zaczął spekulować o wspólnym wydawnictwie. Zwłaszcza że Travis Scott od lat jest jednym z najważniejszych protegowanych Kanye Westa. Z drugiej strony sam Havoc zaznaczył, by podchodzić do tych słów z dystansem.

Relacje między Westem a Scottem wyglądają dziś na znacznie lepsze niż na początku 2025 roku. Travis niedawno zaprosił Ye na scenę podczas koncertu w Japonii, co wielu odebrało jako jasny sygnał, że konfliktu nie ma.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: