News
Sexyy Red ogłosiła się następczynią Drake’a
Pojawiła się debata, komu J. Cole, Kendrick i Drake przekażą pałeczkę.
Sexyy Red ogłosiła, że to ona jest następczynią Drake’a. Raperka z St. Louis włączyła się do dyskusji fanów o tym, komu z tzw. „Wielkiej Trójki” przypadnie przekazanie pałeczki w hip-hopie.
Debata o „The Big Three” nie cichnie. Drake szykuje album „Iceman”, J. Cole wypuścił długo zapowiadany „The Fall-Off”, a Kendrick Lamar dołożył kolejne statuetki Grammy do swojej kolekcji. Od lat wraca pytanie, komu ta trójka przekaże symboliczny „ogień” w rapie.
Jeden z fanów na X napisał: – J. Cole przekaże swoją pochodnię JID-owi, Kendrick przekaże swoją pochodnię Baby Keemowi… komu Drake przekaże swoją pochodnię? Odpowiedzi było mnóstwo – od The Weeknda po Yeata i artystów z najbliższego otoczenia OVO.
Sexyy Red postanowiła wejść w temat wprost. – To ja, y’all! – napisała, cytując wpis fana i dorzucając swoje selfie. Jedni to kupują, inni nie, ale fakt jest taki, że chemii między nią a Drake’iem nie da się zignorować.
W 2023 roku pojawili się razem na numerze „Rich Baby Daddy” z SZA na albumie „For All The Dogs”. W 2024 Drake dorzucił zwrotkę na projekcie „In Sexyy We Trust” w kawałku „U My Everything” – był to jego pierwszy wers po głośnym starciu z Kendrickiem.
Relacja tej dwójki nie kończy się na studiu. Wspólne występy, wzajemne shoutouty w social mediach i publiczne wsparcie pokazują, że to coś więcej niż jednorazowa kolaboracja pod streamingi.
Czy Sexyy Red rzeczywiście jest tą, która przejmie schedę po Drake’u? Czas pokaże.
It’s me yal! https://t.co/gjRJAOYqIK pic.twitter.com/oXh5RWMQU1
— Sexyy Red (@SexyyRed314_) February 14, 2026
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Eldo o mały włos nie pobił się z Mesem przez wytwórnię MyMusic
„Wyleciał do mnie z tekstem, że jestem frajerem”.
Eldo ujawnił, że przez wydanie albumu „27” w MyMusic o mało nie doszło do bójki z Mesem. Chodzi o 2006 rok – moment, kiedy współpraca z tą wytwórnią budziła kontrowersje ze względu na promowanie „hip-hopolo”.
W wywiadzie do książki To nie jest hip-hop. Rozmowy, Eldo cofnął się do końcówki 2006 roku. Płyta była gotowa, wydawcy brak. Jak relacjonował:
– (…) Był listopad 2006 roku, miałem gotową płytę i wciąż nie miałem wydawcy. Minął tydzień, drugi, czwarty, aż w końcu uznałem, że odezwę się do MyMusic, bo jeszcze tylko do nich nie napisałem. Momentalnie dostałem od Remika odpowiedź z zaproszeniem na rozmowę do Poznania. Pojechałem, pogadaliśmy i dowiedziałem się, że dają mi pełną wolność artystyczną i wszystko będzie zrobione tak, jak będę chciał. To był super układ, więc uznałem, że z odium „Eldo poszedł do MyMusic” jakoś sobie poradzę – tak jak wcześniej poradziłem sobie ze wszystkim innym.
Trzeba pamiętać, że MyMusic było kontynuacją UMC Records, a w tamtym czasie środowisko wciąż żyło podziałami po erze hip-hopolo. Decyzja o wydaniu „27” właśnie tam nie wszystkim się spodobała. Najmocniej zareagował Mes.
– Z Mesem jednak nieomal się o to nie pobiłem, bo w klubie wyleciał do mnie z tekstem, że jestem frajerem i że za poznańskie pieniądze płytę wydałem.
Do rękoczynów nie doszło, a sam album obronił się muzycznie. Jak podsumował raper: – Po czasie cieszę się, że wszedłem w interesy właśnie z MyMusic, bo w Warszawie wszyscy chcieli mnie oszukać, a w Poznaniu Ordnung muss sein (musi być porządek)”.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Ojciec Wiza Khalify nie żyje. Raper poinformował o śmierci Laurence’a W. Thomaza w krótkim, osobistym wpisie w mediach społecznościowych.
Wiz Khalifa pożegnał ojca za pośrednictwem platformy X. – Dzisiaj mój ojciec postanowił się nie obudzić. Zawsze będę go kochał, tęsknił za nim i będę wdzięczny za rzeczy, których mnie nauczył. Odszedł jak prawdziwy jogin – w spokoju i we własnym czasie. Kocham cię na zawsze, Laurence W. Thomaz – napisał raper.
Chwilę później wrzucił na Instagram archiwalne zdjęcia z dzieciństwa. Podpisał je krótko: – Kocham cię, wielki gościu.
Relacja między raperem a jego ojcem była bliska. Laurence W. Thomaz w 2019 roku mówił, że narodziny syna zmieniły go jako człowieka. – Muszę tu być, nie mogę robić niebezpiecznych, lekkomyślnych rzeczy jak wcześniej. Mam tego małego gościa, na którego muszę uważać – podkreślał.
Sam Wiz już wcześniej otwarcie mówił o szacunku do ojca. W rozmowie z AllHipHop w 2012 roku przyznał, że to właśnie on pomógł mu rozwinąć się jako człowiek i znaleźć właściwy kierunek.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Wspólny album Ye i Travisa? Havoc uchyla rąbka tajemnicy
„Kilka moich kawałków przeszło selekcję”.
Dziesięć lat po premierze „The Life Of Pablo” wraca temat Kanye Westa i jego możliwego wspólnego albumu z Travisem Scottem. Atmosferę podgrzał Havoc, który zdradził, że Ye pracuje nad projektem, w który zaangażowany jest La Flame.
Havoc w rozmowie z Complex opowiedział o kulisach pracy przy „Famous” z Rihanną i „Real Friends” z Ty Dolla $ignem na albumie „The Life Of Pablo”. Wspominał, że w Kalifornii Kanye puszczał mu stare bity, które wcześniej od niego dostał, zanim skupili się konkretnie na „Famous”. Przyznał, że sam nie zrobiłby z tym numerem tego, co zrobił West, i podkreślił, że to właśnie sposób, w jaki Ye składa elementy w całość, zrobiło na nim wrażenie.
– On jest bardzo wybiórczy. Kiedy tam byłem, choć miał już wybrane rzeczy na album, kazał mi pracować nad kolejnymi numerami, bo z nim nigdy nie wiadomo; może użyć czegoś pięć lat później. Ostatnio zrobiłem jeden numer – nie chcę zapeszać i mówić za dużo, na wypadek gdyby to nigdy nie wyszło. Powiem tylko, że pracuje nad projektem, z tego co wiem, z Travisem Scottem i kilka moich kawałków jak na razie przeszło selekcję.
To wystarczyło, żeby internet zaczął spekulować o wspólnym wydawnictwie. Zwłaszcza że Travis Scott od lat jest jednym z najważniejszych protegowanych Kanye Westa. Z drugiej strony sam Havoc zaznaczył, by podchodzić do tych słów z dystansem.
Relacje między Westem a Scottem wyglądają dziś na znacznie lepsze niż na początku 2025 roku. Travis niedawno zaprosił Ye na scenę podczas koncertu w Japonii, co wielu odebrało jako jasny sygnał, że konfliktu nie ma.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Gene Simmons kontra hip-hop. Chuck D staje w obronie rapu
Wojna o rap w „Rock & Roll Hall of Fame”.
Gene Simmons wywołał burzę, podważając obecność rapu w Rock & Roll Hall of Fame. Na jego słowa szybko zareagował Chuck D z Public Enemy, który stanął w obronie hip-hopu.
Basista KISS odpalił się w podcaście Legends N Leaders. – Fakt, że na przykład Iron Maiden nie ma w Rock & Roll Hall of Fame, kiedy potrafią wyprzedawać stadiony, a jest tam Grandmaster Flash… Z Ice Cube’em mieliśmy wymianę zdań. To bystry gość i szanuję to, co zrobił. To nie jest moja muzyka. Nie pochodzę z getta. To nie mówi moim językiem – stwierdził.
Simmons poszedł dalej i rozłożył rap na czynniki pierwsze: – W dużej mierze rap, hip-hop to sztuka mówionego słowa. Potem dodaje się do tego beaty i ktoś wymyśla frazę muzyczną, ale to jest werbalne. Są tam jakieś melodie, ale w gruncie rzeczy to rzecz oparta na słowie.
Na odpowiedź Chucka D nie trzeba było długo czekać. – Gene oczywiście ma swoje zdanie i ma ono dużą wagę. Jednak to jest Rock And Roll Hall Of Fame” – napisał. I dodał: – Można dyskutować, czy nie uznawać tego za ‘ROCK’, ale RAP i inne gatunki to zdecydowanie ‘ROLL’. Rock and roll wyraźnie rozszczepił się w latach 60. i od tamtej pory rozszedł się w różnych kierunkach.
W sieci pojawiły się też głosy, że problem tkwi w samej nazwie instytucji. Jeden z komentujących stwierdził:
– Problem polega na tym, że nazywają to ‘Rock n Roll’, a potem dodają artystów z innych gatunków. To wprowadza zamieszanie. Na tym etapie wystarczy zmienić nazwę na ‘Music Hall of Fame’ i zrobić osobne skrzydła dla różnych gatunków”.
Spór nie dotyczy więc wyłącznie rapu. To starcie o to, czy Rock & Roll Hall of Fame to zamknięty klub gitarowych purystów, czy szeroka definicja kulturowego wpływu.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Sentino nagrał hymn dla zespołu z A Klasy. Jego właściciel jest szefem dużej wytwórni
„Dzisiaj nie Marbella, dzisiaj Puszczykowo”.
KP Las Puszczykowo to drużyna grająca w A Klasie, dla której hymn nagrał Sentino.
„Dzisiaj nie Marbella, dzisiaj Puszczykowo” – nawija raper w numerze, który w całości ma się ukazać już niedługo. Dlaczego Tatuażyk zdecydował się nagrać numer dla zespołu, którego rozpoznawalność nie wykracza poza gminę? Kluczem tej zagadki jest Remigiusz Łupicki, czyli Dj Remo, właściciel wytwórni MyMusic, z którą Sentino współpracuje.
Remik jest także właścicielem klubu Puszczykowo. Postanowił wykorzystać znajomość z raperem do stworzenia hymnu dla swojej drużyny. Sentino się zgodził, nagrał kawałek i na dniach powinna odbyć się jego premiera.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News4 dni temumatkaboska, partnerka Kaza Bałagane: „Stanowski jesteś zerem”
-
News3 dni temuTaco Hemingway użył nazwy leku bez zgody producenta
-
teledysk3 dni temuFrosti nagrał z Fagatą i zbiera cięgi od fanów: „Niżej upaść nie można”. Co ma z tym wspólnego Mata?
-
News2 dni temuOska030 ostro o Frostim: „Nagrywa z największą prosti”
-
News4 dni temuTen Typ Mes pokazał archiwalne wideo, jak Tede go chwali
-
News1 dzień temuDawid Obserwator znów wziął znany klasyk i go przerobił. Niczego się nie nauczył po przypale z Majką Jeżowską
-
News4 dni temuEkstradycja Jongmena jest nieunikniona? „Jak doślą dokumenty, to wsiądzie prosto do samolotu”
-
News3 dni temu24-letni raper Lil Ot zastrzelony na parkingu