News
Oki na koncercie Machine Gun Kelly’ego – ogłosili wspólny numer
„To mój idol”.
W piątek w krakowskiej Tauron Arenie, podczas koncertu Machine Gun Kelly’ego na scenie nagle pojawił się Oki, a chwilę później raperzy ogłosili, że MGK dogra się na nową płytę Jeżyka.
Machine Gun Kelly w pewnym momencie zaprosił na scenę Okiego i nie było to tylko szybkie przybicie piątki, bo ze strony amerykańskiego rapera padła dekleracja featuringu.
– Słuchaliśmy muzyki na backstage’u, a on wydaje niedługo płytę. Powiedziałem mu, żeby dał mi się tam szybko dograć – powiedział ze sceny MGK.
Sam Oki nie krył emocji. – To jest mój idol – rzucił ze sceny.
Poniżej wideo:
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Google odpaliło swoją technologię generowania muzyki dla zwykłych użytkowników. Model Lyria 3 od Google trafił do Gemini i pozwala osobom 18+ stworzyć kompletny, 30-sekundowy numer na podstawie opisu lub zdjęcia – z tekstem, bitami i wygenerowaną okładką.
Jak to działa
Nowa funkcja w Gemini działa prosto – wpisujesz krótki opis klimatu albo wrzucasz obrazek, a po chwili dostajesz gotowy kawałek. Lyria 3 buduje wokal, instrumental i nawet grafikę okładkową. Wszystko w kilkadziesiąt sekund.
W praktyce jednak to na razie raczej szybki szkic niż pełnoprawny numer.
Model najlepiej odnajduje się w popularnych gatunkach, takich jak pop, R&B, afrobeaty i rap. Kiedy jednak zleca mu się coś niszowego albo technicznie dopracowanego, system zaczyna się gubić.

Konkurencja jest kilka kroków dalej
Na tle rywali Lyria 3 wygląda jak projekt w fazie wczesnego beta. Suno – często określane dziś jako złoty standard w generatywnej muzyce AI – w wersji 5 tworzy pełnowymiarowe kompozycje z wyraźną strukturą: zwrotki, refreny, przejścia. To już nie tylko szkice, ale gotowe formy.
Z kolei Udio daje użytkownikom dużo większą kontrolę nad efektem końcowym. Można regulować siłę promptu, ograniczać szumy tła czy korzystać z negatywnego promptowania, żeby wyciąć niechciane dźwięki. Przy takich opcjach propozycja Google wydaje się bardziej zabawką pod social media niż narzędziem do realnej pracy studyjnej.
Google celuje w Shortsy, nie albumy
Google nie ukrywa, że nie chodzi mu o tworzenie komercyjnych produkcji. Celem są szybkie, łatwe do udostępnienia muzyczne fragmenty (do 30 sekund) – idealne pod ekosystem Gemini i YouTube Shorts
Prawo i pozwy
Warto wspomnieć, że Suno i Udio zostały pozwane przez RIAA za rzekome wykorzystanie chronionych nagrań w procesie trenowania modeli. Udio w listopadzie 2025 zawarło ugodę z Warner Music i przeszło na model w pełni licencjonowany.
Google podkreśla, że Lyria 3 był trenowany z poszanowaniem praw autorskich i nie kopiuje bezpośrednio stylu konkretnych artystów.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Litewskie MSW zablokowało Gio Pice wjazd do kraju aż do 19 lutego 2031 roku. Decyzja zapadła po burzy wokół jego koncertów w Rosji już po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie.
Oficjalny zakaz i wpis na czarną listę
Decyzję podpisał minister spraw wewnętrznych Litwy Władysław Kondratowicz, działając na wniosek szefa litewskiej dyplomacji Kęstutisa Budrysa. Gio Pika – a właściwie Georgij Dżiojew – trafił do rejestru cudzoziemców, którym zakazano wjazdu do Republiki Litewskiej.
– Departament Migracji został zobowiązany do wpisania wspomnianego obywatela Rosji na publicznej liście cudzoziemców, którym zakazano wjazdu do Republiki Litewskiej.
Zakaz ma obowiązywać przez pięć lat. W praktyce oznacza to żadnych koncertów do 2031 roku.
Koncerty w Rosji i wściekłość mera Wilna
Iskrą zapalną była zapowiedź marcowego koncertu w stołecznej Pramogų arena. Mer Wilna Valdas Benkunskas otwarcie skrytykował fakt, że raper, który po inwazji na Ukrainę miał zagrać co najmniej siedem koncertów w Rosji, planuje występ na litewskiej scenie jak gdyby nigdy nic.
„Raper z Sakartwelo”? Litewskie służby nie kupiły tej narracji
Promotorzy próbowali przedstawiać Gio Pikę jako twórcę z Sakartwelo – czyli Gruzji – z antywojennym przekazem. W materiałach promocyjnych podkreślano:
– Gio Pika urodził się w Sakartwelo, w regionie Osetii, który w czasie wojny został okupowany, dlatego nie może być łączony z rosyjską przestrzenią polityczną, kulturową ani ideologiczną.
Organizatorzy przekonywali również, że w swoich utworach raper krytykuje władzę na Kremlu i politykę Władimira Putina. Litewskie służby spojrzały jednak szerzej – wzięły pod uwagę jego oficjalne biografie oraz fakt życia i funkcjonowania w Moskwie oraz Republice Komi.
W efekcie uznano go za część rosyjskiej sceny, a nie za niezależnego artystę odcinającego się od państwowej polityki.
Nie pierwszy taki przypadek
To kolejny raz, gdy Litwa zamyka drzwi przed raperem ze Wschodu. Wcześniej podobny zakaz dotknął Morgensterna. Próby podważenia decyzji w sądzie nie przyniosły efektu.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Young Leosia z ekipą w Kenii. „Dostaję od świata ogromne możliwości”
Pierwszy odcinek vloga z Afryki trafił do sieci.
„Baila Kenia” to nowy muzyczny projekt wytwórni Young Leosi. Raperka ze swoją ekipą poleciała nagrywać do Afryki.
Za sterami projektu stoją: Young Leosia, Zuziula, Olinda, Waima, Janusz Walczuk, Deemz, Yarski oraz Tamara.
– Miejsce, w którym aktualnie jestem w życiu dzięki Wam, wszystkim moim fanom, jest bardzo wyjątkowe. To, że mogę zaprosić swoich przyjaciół na dwutygodniowy wyjazd na inny kontynent i robić tam z nimi muzykę to blessing, którego nigdy nawet nie oczekiwałam od swojego życia – komentuje Młoda Leokadia.
– Sukces i pieniądze są fajne, ale tylko jeśli możesz się nimi dzielić z najbliższymi. To chyba najpiękniejsza rzecz jaką można zrobić jeśli dostaje się od świata ogromne możliwości. Dziękuję wszystkim ludziom, którzy są na tym zdjęciu i ufają mi od tylu lat. Łączy nas to, że wszyscy kochamy muzykę najbardziej na świecie i ta niegasnąca nigdy pasja powoduje, że nasze więzy są nierozrywalne. Pierwsze numery od tego poj*banego składu już wkrótce – dodaje.
Poniżej pierwszy odcinek vloga z afrykańskich przygód.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Kendrick Lamar z miliardem streamów w 2 miesiące. Dwaj inni raperzy zrobili to szybciej
2026 zapowiada się rekordowo dla trzech gigantów rapu.
Kendrick Lamar przekroczył miliard streamów na Spotify zaledwie dwa miesiące po starcie 2026 roku. Dołączył tym samym do Drake’a i Kanye Westa, którzy również w tym roku przebili magiczną barierę.
Compton znowu melduje się w topce. Według danych podanych przez Kurrco, Kendrick zamknął miliard w ekspresowym tempie. Może minimalnie wolniej niż jego najwięksi rywale, ale wynik i tak robi wrażenie. W realiach dzisiejszego streamingu to liga absolutnych gigantów.
Drake i Ye już rozdają karty
Drake był pierwszy – jak to zwykle u niego bywa. Miliard wykręcił w około trzy tygodnie, a na początku lutego miał już podobno dwa miliardy i licznik dalej bije.
Kanye West wpadł na metę chwilę przed Kendrickiem. Przebił miliard w zeszłym tygodniu i tym samym potwierdził, że mimo wszystkich turbulencji dalej jest streamingową maszyną.
Bully, Iceman i znaki zapytania
Kto zamknie 2026 rok z największym wynikiem? Najbardziej pewny ruch należy do Ye. Jego album „Bully” ma trafić na platformy 20 marca 2026. Oczywiście, patrząc na historię opóźnień, ta data wciąż może być ruchoma. Z drugiej strony, część osób z branży podbija, że tym razem termin jest realny. Do tego dochodzą plotki o wspólnym projekcie z Travisem Scottem.
Obóz Drake’a żyje hasłem „Iceman”. Fani liczą na zimową premierę, co sugeruje sam klimat i narracja wokół projektu. Problem w tym, że astronomiczna zima kończy się 20 marca, więc czasu robi się coraz mniej.
Kendrick – cisza przed burzą?
Kendrick Lamar teoretycznie ma najmniejsze szanse na drop w 2026, ale w jego przypadku cisza często oznacza ruchy za kulisami. Wiadomo już, że pojawi się na nadchodzącym albumie Baby Keem „Ca$ino”, który ma wyjść 20 lutego.
Oprócz tego krąży coraz więcej spekulacji o solowym materiale. Podczas jednego ze streamów DJ Akademiks stwierdził:
– Jeśli on wyda coś w tym roku, a mam dobre źródła, żeby spekulować, że ma coś w zanadrzu, i to nie chodzi tylko o gościnny udział na albumie Baby Keema.
Kendrick Lamar has "some things up his sleeve" for this year, according to Akademiks:
— Kurrco (@Kurrco) February 19, 2026
"If he drops this year, which I'm under good authority to speculate…" pic.twitter.com/7DhTa2xpZn
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Jay-Z zmienił pisownię swojej ksywki
Raper nigdy nie robi niepotrzebnych ruchów. Będzie nowy album?
Jay-Z namieszał w serwisach streamingowych, zmieniając zapis swojej ksywy na JAŸ-Z. W połączeniu z przekazem na Super Bowl temat nowej płyty rapera wrócił jak bumerang.
Powrót do 1996 roku – „Reasonable Doubt”
Na Apple Music, Tidal czy YouTube pojawił się zapis JAŸ-Z z charakterystycznymi kropkami nad „Y”. Dla przypadkowych słuchaczy to detal, dla fanów – czytelny sygnał. Taki zapis funkcjonował przy okazji premiery „Reasonable Doubt” w 1996 roku, czyli debiutu, który do dziś uchodzi za jeden z fundamentów nowojorskiego rapu.
25 czerwca minie dokładnie 30 lat od premiery tego krążka. I tu zaczynają się spekulacje o rocznicowej edycji, rozszerzonym wydaniu z bonusami albo nawet zupełnie nowym projekcie. Hova od lat pokazuje, że marketing ma w małym palcu i nie robi ruchów bez powodu.
JAY-Z has updated his name to “JAŸ-Z” on Apple Music, TIDAL, and YouTube 👀
— Kurrco (@Kurrco) February 19, 2026
That stylization was originally used early in his career and also appeared on his 1996 debut album, 'Reasonable Doubt', which turns 30 this year… pic.twitter.com/uPjeIvEYWn
„Gra mnie potrzebuje” – przekaz z Super Bowl
Jakby zmiana ksywy w streamingach to było za mało, Jay-Z dorzucił kolejny element układanki podczas Super Bowl LX. Na trybunach pojawił się w czarnej bluzie z napisem „The Game Needs Me”.
To hasło to bezpośrednie nawiązanie do numeru „Izzo (H.O.V.A.)”, w którym nawijał:
„Nie mogę zostawić rapu w spokoju, ta gra mnie potrzebuje / Hejterzy chcą mnie posłać do piachu, to nie jest łatwe”.
Te wersy mają już swoje lata, ale w 2026 roku brzmią jak manifest. Jay-Z od dawna nie musi nic nikomu udowadniać – jest miliarderem, stoi za Roc Nation i rozdaje karty w biznesie. A jednak jednym ruchem przypomina, że w rapie wciąż ma status gracza pierwszej ligi.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuTomasz Kammel konfrontuje się z grafficiarzem, który przedstawia się jako raper tadziktadzix
-
News3 dni temuPaluch z osobistym wpisem: o kryzysie mimo sukcesów i terapii
-
News1 dzień temuMalik Montana zablokował publikację klipu Sentino
-
News2 dni temuDawid Obserwator: „Nie nagrałbym dziś Antygucci” – o Sentino, Vkie i Bajorsonie
-
News2 dni temuPolski raper ak47liltwan stał się viralem w Afryce
-
News3 dni temuRezigiusz: „Mata normalizuje Fagatę. To nie jest dobre dla polskiej młodzieży”
-
News4 dni temu„To nie jest reklama” – Żulczyk broni Taco Hemingwaya
-
News2 dni temuDawid Obserwator mówi, jak zbierał złom i dlaczego poszedł w disco-polo