Sprawdź nas też tutaj

News

Rick Ross chce koszulkę z wizerunkiem zmarłej matki 50 Centa od syna T.I.

Rozay korzysta z okazji i wbija szpilę Fiftiemu, którego kolejny raz dissuje syn T.I.

Opublikowany

 

rick ross king harris

Konflikt między obozem T.I. a 50 Centem wchodzi na jeszcze bardziej osobisty poziom. Tym razem do gry wchodzi Rick Ross, który publicznie poprosił Kinga Harrisa (syna T.I.) o koszulkę z wizerunkiem zmarłej matki Fiftiego.

King Harris z kolejnym dissem

21-letni King Harris nie odpuszcza 50 Centowi. W kolejnym numerze „Sayless”, młody raper ponownie uderza w oponenta poniżej pasa. W tekście wraca do tematu jego zmarłej matki, Sabriny Jackson, a w klipie zakłada koszulkę z jej zdjęciem.

Rick Ross dorzuca swoje trzy grosze

Wśród komentujących pojawił się Rick Ross – od lat skonfliktowany z 50 Centem. Rozay nie kryje, że podoba mu się ruch syna T.I..

– Potrzebuję tej koszulki w rozmiarze 3XL, młody – napisał w komentarzu. King nie zostawił tego bez reakcji i odpisał: – Masz to.

To, że Ross trzyma stronę obozu T.I. i jego syna nie jest niczym zaskakującym, mając w pamięci jego wieloletni konflikt z Pięćdziesiątką.

RICK ROSS KOSZULKA Z MATKĄ 50 CENTA

Syn T.I. atakuje 50 Centa bez hamlców

King Harris dodatkowo dolał oliwy do ognia wrzucając zdjęcie matki 50 Centa na Instastories i oznaczając rapera:

– To twoja mama czy ojciec @50cent? – zapytał.

To już czysta prowokacja. Młody ewidentnie postawił sobie za cel maksymalne wkurzenie Fiftiego.

RICK ROSS KOSZULKA Z MATKĄ 50 CENTA

Skąd wziął się ten beef?

Cała spirala nakręciła się po tym, jak 50 Cent opublikował w sieci niekorzystne zdjęcie Tameki „Tiny” Harris – matki Kinga i żony T.I. Był to kolejny ruch w jego wieloletniej wymianie ciosów z Tipem.

King uznał, że granica została przekroczona. I od tamtej pory odpowiada w swoim stylu – ostro, wulgarnie i bez zahamowań.

Tymczasem 50 Cent ma chyba dość, bo nie reaguje na poczynania rodziny T.I., a nawet usunął wszystko, co publikował na ich temat w swoich social mediach.

 

News

Jeden Osiem L na Narodowym. Sanah wyciągnęła ich na scenę

„Jak zapomnieć” wybrzmiało na stadionie.

Opublikowany

 

Przez

jeden osiem l sanah

Jeden Osiem L zaliczyli niespodziewany występ na PGE Narodowym, wykonując razem z sanah kultowe „Jak zapomnieć”.

Sanah zakończyła swoją stadionową trasę z mocnym ukłonem w stronę numeru, który zna praktycznie całe pokolenie. Podczas koncertu 4 września 2026 roku na PGE Narodowym w Warszawie na scenie pojawiła się formacja Jeden Osiem L.

Artyści wspólnie wykonali „Jak zapomnieć” – największy hit zespołu i jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich numerów początku lat 2000. Pojawienie się Jeden Osiem L było sporym zaskoczeniem dla publiczności i stało się jednym z najgłośniejszych momentów finałowego koncertu trasy sanah.

Po występie grupa podziękowała artystce za zaproszenie: – Sanah, pięknie dziękujemy za zaproszenie. Było nam niezmiernie miło.

Historia Jeden Osiem L w polskim hip-hopie zawsze była dość specyficzna. Formacja funkcjonowała na obrzeżach sceny, a w czasach największej popularności często wrzucano ją do szuflady z napisem „hip-hopolo”. Nie przeszkodziło to jednak „Jak zapomnieć” stać się gigantycznym przebojem, który po ponad dwóch dekadach nadal jest doskonale pamiętany.

W ubiegłym roku Jeden Osiem L wrócili na scenę i od tamtej pory regularnie koncertują. Teraz do swojej historii mogą dopisać występ przed stadionową publiką u boku jednej z największych gwiazd polskiego mainstreamu.

Czytaj dalej

News

Fat Joe odpowiada za używanie N-word. „Jestem najbardziej czarnym gościem, jakiego widzieliście”

„Dorastałem tam, gdzie wymyślono hip-hop”.

Opublikowany

 

Fat Joe kolejny raz zmierzył się z krytyką dotyczącą używania przez niego N-word i jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza nikomu tłumaczyć swojej przynależności do kultury hip-hopowej.

Pochodzenie Fat Joe od lat wywołuje dyskusje w amerykańskim hip-hopie. Raper ma portorykańskie i kubańskie korzenie, a część słuchaczy uważa, że ze względu na jasny kolor skóry nie powinien używać N-word. Jeszcze inni kwestionują jego sposób reprezentowania czarnej kultury.

Joey Crack słyszy te zarzuty od lat i za każdym razem odpowiada podobnie: wychował się w miejscu, które było jednym z najważniejszych punktów na mapie narodzin hip-hopu.

Temat wrócił podczas wizyty rapera w „The Joe Budden Podcast”. Emanny przypomniał mu jego wcześniejsze stanowisko, według którego Latynosi również uczestniczyli w budowaniu kultury.

– Miałeś bardzo mocne stanowisko: ‘Yo, to również moja kultura. My też pomagaliśmy ją budować’. Czy był taki moment, kiedy poczułeś, że myliłeś się w tym, co reprezentowałeś? – zapytał.

Fat Joe nie miał wątpliwości: – Dorastałem w hip-hopie, tam, gdzie go wymyślili.

– Ludzie, nie wiem, czy jesteście w stanie pojąć, że jestem z osiedla, na którym wymyślono hip-hop. Melle Mel, Grandmaster Flash… Dziewczyny, które kiedyś się mną opiekowały, wymyśliły: ‘Let me hear you say, oooo!’. To Grandmaster Flash. Dorastałem z Melle Melem grającym w koszykówkę tuż za moim oknem. Dlaczego ciągle muszę to tłumaczyć tym n***as? Byłem tam od czasów narodzin hip-hopu… – powiedział Fat Joe.

Fat Joe: „Ja jestem czarny”

Raper przywołał również historię swojego brata, który według jego relacji nosił skrzynki z winylami Grandmaster Flasha. Wspomniał też Melle Mela, który miał publicznie potwierdzić jego związki z lokalną sceną.

– Mój brat nosił skrzynki z winylami Grandmaster Flasha. A kiedy zaczęli gadać całe to go i robić te wszystkie dziwne akcje, wydaje mi się, że to Melle Mel w końcu udzielił wywiadu i powiedział: ‘Yo, Joey jest stąd. Nie wiem, o czym wy wszyscy gadacie’. I to był koniec. Dorastałem jako czarny. Ja jestem czarny. Fat Joe jest najbardziej czarnym, jakiego widzieliście w życiu. Sprawdźcie sobie.

Dyskusje dotyczące pochodzenia Fat Joe i używania przez niego N-word raczej na tym się nie skończą.

Czytaj dalej

News

Meek Mill staje w obronie Lil Durka . „To niewinny dzieciak”

Raper jest oskarżony o zorganizowanie strzelaniny.

Opublikowany

 

meek mill lil durk

Proces Lil Durka zbliża się do końca, a Meek Mill stanął po stronie rapera, przekonując, że zanim zacznie się go osądzać, warto spojrzeć na lata przemocy i śmierci, które towarzyszyły mu od młodości.

Proces Lil Durka w sprawie dotyczącej zlecenia zabójstwa wywołuje coraz większe emocje. Do dyskusji włączył się Meek Mill, który opublikował obszerny wpis i zwrócił uwagę nie tylko na zarzuty stawiane chicagowskiemu raperowi, ale również na jego przeszłość.

Meek zaczął krótko: „Uwolnić Durka”, po czym nazwał go „po prostu niewinnym dzieciakiem z Chicago”.

Raper zaczął pytać, dlaczego bracia, kuzyni i przyjaciele Durka ginęli „w najwspanialszym kraju na świecie”. Wrócił też do czasów dzieciństwa, wspominając granie na konsoli SEGA, rysowanie i oglądanie „Króla Lwa”.

– Zawiedliście nas i obwiniliście za wszystko! – napisał.

„Niewinny dzieciak” wywołał burzę

Słowa Meeka szybko spotkały się z krytyką. Szczególnie mocno oberwało mu się za określenie 33-letniego Durka mianem „niewinnego dzieciaka” w momencie, gdy ten odpowiada przed sądem federalnym.

Część komentujących uznała również, że ciężkie doświadczenia z młodości nie powinny zdejmować z dorosłego człowieka odpowiedzialności za późniejsze decyzje.

Przekaz Meek Milla był jednak szerszy. Raper postawił pytanie o to, dlaczego tak wiele uwagi poświęca się domniemanym przestępstwom, a znacznie mniej środowisku i przemocy, w których ktoś funkcjonował przez lata, zanim sam trafił na ławę oskarżonych.

Lil Durk przez lata tracił bliskich

Ten argument nie pojawił się znikąd. Starszy brat Durka, Dontay „DThang” Banks, został śmiertelnie postrzelony przed klubem w okolicach Chicago w 2021 roku.

Rok wcześniej w Atlancie zginął King Von, jeden z najbliższych przyjaciół i wieloletnich muzycznych współpracowników Durka. Śmierć dotknęła również innych ludzi z otoczenia rapera, a przemoc od lat jest jednym z najmroczniejszych elementów historii chicagowskiego drillu.

Meek Mill zdaje się więc pytać, dlaczego wszystkie te tragedie schodzą na dalszy plan w chwili, gdy człowiek wychowany w takim otoczeniu sam staje przed sądem.

Durk nie przyznaje się do winy

Prokuratorzy oskarżają Lil Durka o udział w zorganizowaniu strzelaniny z 2022 roku, w której zginął Saviay’a „Lul Pab” Robinson podróżujący z Quando Rondo.

Według oskarżenia atak miał być odwetem za śmierć King Vona. Durk nie przyznał się do winy, a jego obrońcy przekonują, że prokuratura niesłusznie stawia rapera w centrum działań podejmowanych przez inne osoby.

Czytaj dalej

News

Pusha T o kulisach walki o Grammy dla Clipse. „Trzeba wszystkim lizać tyłki”

„Musisz prowadzić kampanię o tę nagrodę”.

Opublikowany

 

clipse

Clipse zdobyli pierwszą w karierze statuetkę Grammy, ale Pusha T przyznał, że droga po nagrodę wymagała od niego i Malice’a sporo polityki.

Clipse wrócili po latach i od razu wbili się na sam szczyt rapowej gry. „Let God Sort Em Out” przyniosło duetowi aż pięć nominacji do Grammy 2026, ale ostatecznie Pusha T i Malice wrócili do domu z jedną statuetką. Jak zdradził Push, samo nagranie świetnego materiału to w tym biznesie zdecydowanie za mało.

Pusha T zdradza kulisy walki o Grammy

3 września Pusha T pojawił się w „The Breakfast Club”, gdzie opowiedział, jak od środka wygląda kampania przed Grammy.

– Jeździsz wszędzie, gdzie tylko Recording Academy chce, żebyś był. Musisz prowadzić kampanię o tę nagrodę – powiedział.

Pusha przyznał też, że podczas całego procesu razem z Malice’em musieli „lizać mnóstwo tyłków”. Wszystko po to, żeby zwiększyć swoje szanse w wyścigu po najważniejsze statuetki amerykańskiej branży muzycznej.

Ambicje były zresztą znacznie większe. Clipse liczyli na gruby wieczór i chcieli zgarnąć wszystkie pięć nagród, do których byli nominowani.

– Wróciliśmy do domu z jedną, stary. Żaden problem – podsumował Push.

Clipse z pierwszym Grammy w karierze

Jedna statuetka może wyglądać skromnie przy pięciu nominacjach, ale dla Clipse ma historyczne znaczenie. „Chains & Whips” z Kendrickiem Lamarem i Pharrellem Williamsem zwyciężyło w kategorii Best Rap Performance. To pierwsze Grammy w dorobku duetu.

Pusha T i Malice byli też jednymi z najmocniej eksponowanych rapowych postaci gali. Clipse pojawili się na scenie razem z Pharrellem Williamsem.

Kendrick Lamar zgarnął najważniejsze rapowe Grammy

Powrót Clipse nie był więc sentymentalnym reunionem dwóch weteranów, którzy chcieli jeszcze raz przypomnieć o starych czasach. „Let God Sort Em Out” pojawiło się blisko 16 lat po „Til the Casket Drops” i błyskawicznie wprowadziło braci z Virginii z powrotem do ścisłej czołówki.

Jeszcze przed ogłoszeniem nominacji Pusha twierdził, że materiał jest na tyle mocny, że Clipse „muszą coś zabrać do domu”. Malice również podkreślał, że artystycznie nie mają już niczego do udowodnienia i są gotowi wejść ze swoim materiałem w grammy’ową machinę.

Ostatecznie w najważniejszych rapowych kategoriach mocniejszy okazał się Kendrick Lamar. To „GNX” zdobyło najważniejszą nagrodę – Najlepszy Rapowy Album, a Kendrick podczas przemowy nazwał Clipse swoimi „braćmi”.

Czytaj dalej

News

Fat Joe ujawnił, dlaczego R. Kelly nie ma żadnych problemów w więzieniu

„Jeżeli ktoś go ruszy, dostanie wp***dol na zupełnie innym poziomie”.

Opublikowany

 

fat joe r kelly

Fat Joe twierdzi, że widział nagrania R. Kelly’ego nokautującego rywali w podziemnych walkach i dlatego nie martwi się o niego za kratami.

R. Kelly kojarzy się przede wszystkim z muzyką i gigantycznym skandalem, który ostatecznie zaprowadził go do więzienia. Fat Joe dorzucił jednak do historii wokalisty kolejny, mocno zaskakujący wątek.

Raper z Bronksu podczas rozmowy z HOT 97 wrócił do historii o podziemnych walkach organizowanych w Chicago. Według jego relacji R. Kelly miał brać w nich udział.

Joe początkowo nie wierzył w opowieści wokalisty, który miał mu powiedzieć, że „usypia ludzi”. Sytuacja zmieniła się, kiedy ktoś przyniósł nagranie mające potwierdzać jego słowa.

– Bił jak zabójca, jak prawdziwy morderca. Jak seryjny morderca – wspominał Fat Joe.

R. Kelly kontra dwumetrowy gigant

Według rapera Kelly nokautował kolejnych przeciwników, aż naprzeciwko niego stanął zawodnik znacznie większy od niego. Fat Joe opisał go jako gościa mierzącego około dwóch metrów wzrostu i ważącego 400 funtów, czyli mniej więcej 213 cm i 181 kg.

– R. Kelly spuścił temu dwumetrowemu typowi taki wp***dol, że szkoda gadać.

Wspomnienie tego nagrania wystarczyło Fat Joe, żeby wyrobić sobie zdanie na temat tego, jak Kelly może radzić sobie obecnie za kratami.

„Nie ma żadnych problemów w więzieniu”

Joe jest przekonany, że jeżeli ktoś spróbuje fizycznie sprawdzić R. Kelly’ego w więzieniu, może się mocno zdziwić.

– Mogę wam obiecać na wszystko w życiu, że on nie ma żadnych problemów w więzieniu. Nie daj Boże, żeby ktoś go spróbował, bo dostanie wp***dol na zupełnie innym poziomie – stwierdził.

Raper poszedł jeszcze dalej i zażartował, że sposób, w jaki Kelly rozprawiał się z przeciwnikami, wyglądał tak, jakby wokalista miał zdecydowanie większe doświadczenie w walce, niż można byłoby przypuszczać.

– Patrząc na to, jak bije tych gości, może mieć gdzieś w Chicago kilka ciał na koncie – żartował Joe.

R. Kelly odsiaduje wieloletni wyrok po skazaniu go m.in. za przestępstwa seksualne i działalność przestępczą. Fat Joe nie bronił czynów, za które wokalista trafił za kraty. Jego historia dotyczyła wyłącznie tego, co miał zobaczyć na nagraniach z podziemnych walk.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: