Sprawdź nas też tutaj

News

Europa mówi „stop” AI? Chcą wynagrodzeń dla poszkodowanych artystów

UE chce nowych zasad dla sztucznej inteligencji.

Opublikowany

 

Parlament Europejski przyjął dziś w głosowaniu plenarnym przełomowy raport w sprawie generatywnej sztucznej inteligencji i praw autorskich. To jasny i zdecydowany sygnał polityczny: Europa musi skończyć z modelem rozwoju AI opartym na rabunkowym i nietransparentnym wykorzystywaniu dorobku milionów twórczyń i twórców.

Przyjęty dziś tekst raportu (JURI/10/02343) stanowi bezpośrednią odpowiedź na rosnące obawy sektora kultury dotyczące pozbawionego jakiejkolwiek kontroli rozwoju narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji odbywającego się kosztem twórców. Dokument wzywa do podjęcia pilnej interwencji legislacyjnej, która przywróci równowagę między globalnymi gigantami technologicznymi a autorami utworów literackich, muzycznych, wizualnych i audiowizualnych.

– Parlament Europejski wysłał dziś jasny sygnał: rozwój sztucznej inteligencji w Europie nie może opierać się na rabunkowym wykorzystywaniu twórczości bez wiedzy i wynagrodzenia dla autorów. To ważny moment, ponieważ stawką jest nie tylko przyszłość prawa autorskiego, lecz także przyszłość europejskiej kultury, uczciwej konkurencji oraz sprawiedliwego podziału wartości w gospodarce cyfrowej. Istotne jest również to, że Parlament dostrzegł rolę organizacji zbiorowego zarządzania. Bez sprawnych mechanizmów licencyjnych, jakie zapewniają organizacje takie jak ZAiKS, nie będzie ani realnej ochrony praw twórców, ani stabilnego rynku sprzyjającego odpowiedzialnemu rozwojowi AI – mówi dr Miłosz Bembinow, Prezes Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.

Przyjęty raport podkreśla, że europejskie i krajowe przepisy prawa autorskiego powinny mieć pełne zastosowanie do wszystkich usług generatywnej sztucznej inteligencji dostępnych na rynku UE – niezależnie od miejsca ich opracowania lub siedziby dostawcy. Parlament opowiedział się również za znaczącym zwiększeniem przejrzystości w zakresie zbiorów danych wykorzystywanych do trenowania modeli AI, stworzeniem warunków dla funkcjonującego rynku licencjonowania treści oraz wprowadzeniem rozwiązań chroniących twórców i posiadaczy praw przed nieuczciwą konkurencją ze strony treści generowanych przez AI.

Jest to istotny sygnał dla europejskiego sektora kultury i kreatywnego, który odpowiada za około 4% wartości dodanej UE, 6,9% PKB i ponad 8 milionów miejsc pracy. Bez skutecznych mechanizmów ochrony praw autorskich rozwój generatywnej AI może pogłębiać transfer wartości z europejskiej gospodarki kreatywnej do globalnych platform technologicznych.

W przyjętym tekście Parlament wskazuje w szczególności na potrzebę:

  • zapewnienia pełnej przejrzystości w zakresie źródeł oraz sposobu pozyskiwania danych wykorzystywanych do trenowania modeli AI,
  • zagwarantowania twórcom i posiadaczom praw autorskich odpowiedniego wynagrodzenia za wykorzystanie ich utworów,
  • stworzenia warunków dla funkcjonującego rynku licencjonowania treści dla systemów AI, w tym rozwoju skutecznych mechanizmów licencjonowania zbiorowego,
  • wprowadzenia mechanizmu domniemania wykorzystania chronionych treści w sytuacjach, gdy dostawcy AI nie spełniają obowiązków przejrzystości,
  • zapewnienia, aby przepisy prawa autorskiego UE miały zastosowanie do wszystkich systemów generatywnej AI dostępnych na rynku unijnym.

Przyjęcie raportu nie zamyka debaty – przeciwnie, rozpoczyna kolejny etap prac nad europejskimi ramami prawnymi dla sztucznej inteligencji i prawa autorskiego. Dzisiejsze głosowanie jest jasnym sygnałem, że rozwój AI w Europie musi odbywać się z poszanowaniem praw twórców i zasad uczciwego wykorzystania treści chronionych prawem autorskim.

 

News

Peja pokazał mapę banderyzmu na Ukrainie. Jeden szczegół przykuwa uwagę

Rychu nie boi się podejmować trudnych tematów.

Opublikowany

 

peja

Peja przyzwyczaił, że stoi daleko od ojkofobicznej narracji znanej z przekazów „Gazety Wyborczej” i polityków obozu władzy. Poznański weteran zwrócił uwagę na problem kultu banderyzmu na Ukrainie, który przybrał niepokojącą skalę.

Ostatni tydzień bardzo podzielił polskie społeczeństwo w kwestii postrzegania polityki historycznej Ukrainy. Z jednej strony mamy kosiniakowo-kamyszowy spin, w którym 150 tysięcy wymordowanych Polaków nazywa się „ofiarami Wołynia”, tak jakby to jakiś bliżej niezidentyfikowany „Wołyń” stał za ich uśmierceniem, rozmywając w ten sposób odpowiedzialność na sprawcach. O krok dalej poszła marszałek Senatu, Magdalena Biejat, która jedno z najbardziej bestialskich ludobójstw w dziejach ludzkości określiła eufemistycznie „atakami na ludność cywilną”. Po drugiej stronie mamy z kolei Grzegorza Brauna i Leszka Millera, którzy konsekwentnie widzą zagrożenie w faszystowskich tendencjach tożsamościowych u naszych wschodnich sąsiadów.

Nie inaczej wygląda to wśród polskich raperów i paradoksalnie im bardziej lewicowe poglądy, tym większa wyrozumiałość dla polityki kraju, gdzie normą jest kult hitlerowskich kolaborantów, czemu niejednokrotnie dali wyraz Mes i Gural. Na przeciwległym biegunie ideologicznym znajdą się natomiast Peja i Gandzior. Rychu podzielił się z fanami mapą, która obrazuje skalę upamiętnienia architektów ludobójstwa i terroryzmu wymierzonego w Polaków. Warto też zwrócić uwagę, że wśród Ukraińców wspomniana wyżej kwestia budzi duże emocje i nie można mówić o jednomyślności w tym temacie. Im dalej na wschód, tym wyraźnie słabnie poparcie dla dziedzictwa banderyzmu.

Czytaj dalej

News

Czy Major SPZ rapuje o spotkaniu z tajskim ladyboyem? „Szczecin przeprasza”

To za dużo nawet dla fanów szczecińskiego rapera.

Opublikowany

 

Przez

major spz

Major SPZ zmienił wizerunek i za kilka godzin uraczy nas nowym kawałkiem „Tajlandia”. W udostępnionym fragmencie kawałka raper nawija o tajskim ladyboyu.

Szczeciński raper pofarbował sobie włosy na blond, co jest ostatnio dość popularnym zabiegiem wśród polskich raperów. O północy ma natomiast odpalić nowy numer „Tajlandia” – który określa mianem bangera – i w którym słyszymy:

„Jestem w Tajlandii u samego Boga / Tanie żarcie i brudna woda / Idzie wariatka o długich nogach / Szkoda tylko, że ma hot-doga / Dawaj mała ja mam king-konga / Anakonda zbada cię jak sonda / Ona mówi mi, lej do środka / Patrzę na nią, głupia gąska” – rapuje Major.

Fani w komentarzach są niemal jednogłośni, to dla nich już przesada:

  • Szczecin przeprasza.
  • Kto cię tak skaleczył.
  • Mickiewicz naszych czasów.
  • Rzęsy sobie jeszcze zrób.
  • Szkoda chłopa.
  • Nie wyglądasz na mądrego z ryja, ale teraz to już nie mam żadnych wątpliwości.
  • Co za pet.

Czytaj dalej

News

Blanka rzuciła Malika Montanę – koniec miłości i rozstanie

Koniec relacji znanych artystów.

Opublikowany

 

Przez

malik blanka
fot. Cactus Shoot

Blanka i Malik Montana przez długi czas nie potwierdzali oficjalnie swojego związku, ale ich wspólne zdjęcia i wyjazdy mówiły same za siebie. Teraz media donoszą, że para rozstała się już kilka tygodni temu.

Choć Blanka i Malik Montana konsekwentnie unikali publicznego deklarowania, że są parą, od dawna trudno było ignorować sygnały wskazujące na coś więcej niż tylko koleżeńską relację. Fani regularnie wyłapywali wspólne wyjazdy, spotkania oraz aktywność w mediach społecznościowych.

Przez ostatnie miesiące artyści byli widywani razem nie tylko podczas zagranicznych wakacji, ale również na prywatnych spotkaniach w mieście. Dodatkowo internauci zwracali uwagę na komentarze, które zostawiali sobie pod publikowanymi postami. Z czasem w sieci zaczęły pojawiać się także ich wspólne fotografie.

Jak informuje Pudelek, relacja Blanki i Malika Montany miała jednak dobiec końca. Według ustaleń serwisu uczucie, które połączyło artystów, wygasło, a para nie jest już razem.

Jak przekazał informator portalu, do rozstania miało dojść około dwóch miesięcy temu. Z nieoficjalnych informacji wynika również, że inicjatorką zakończenia związku była Blanka Stajkow.

Na ten moment żadna ze stron nie odniosła się publicznie do doniesień dotyczących rozstania, a raper jest widywany na mieście z innymi kobietami.

Czytaj dalej

News

Awantura podczas występu Malika i Kizo. Doszło do bójki między fanami

Premiera nowego numeru zeszła na dalszy plan.

Opublikowany

 

Przez

malik montana kizo awantura fani się pobili

Podczas występu Malika Montany i Kizo doszło do bójki pod sceną. W tym samym czasie raperzy premierowo wykonali numer „Czempion 2”, jednak uwagę publiki przykuła awantura między fanami.

Występ Malika Montany i Kizo nie przebiegł spokojnie. W trakcie koncertu pod sceną doszło do starcia kilku uczestników wydarzenia, które przerodziło się w błyskawiczną bójkę.

Cała sytuacja wydarzyła się w momencie, gdy raperzy po raz pierwszy prezentowali publiczności kawałek „Czempion 2”. To kontynuacja dobrze znanego utworu z 2018 roku. Oryginalny „Czempion” trafił na album Kizownika.

Poniżej wideo:

Czytaj dalej

News

Machine Gun Kelly przypłacił zdrowiem zrobienie sobie blackout tattoo

Raper wyjaśnił, dlaczego to zrobił.

Opublikowany

 

mgk

MGK przyspieszył wykonanie swojego blackout tattoo z dwóch lat do zaledwie dwóch miesięcy. Efekt? Poważne problemy zdrowotne, ból i długa rekonwalescencja.

Zignorował ostrzeżenia

Machine Gun Kelly wrócił wspomnieniami do jednego z najbardziej ekstremalnych momentów w swoim życiu. W rozmowie z Billboard Canada opowiedział o kulisach wykonania słynnego blackout tattoo, które w 2024 roku wywołało ogromne poruszenie wśród fanów.

Projekt realizowany przez tatuatora ROXX miał pierwotnie zostać rozłożony na około dwa lata. MGK postanowił jednak pójść na skróty i zamknąć cały proces w ciągu dwóch miesięcy. To okazało się znacznie bardziej wyniszczające, niż przypuszczał.

Organizm zaczął się buntować

Raper przyznał, że już po pierwszym tygodniu pojawiły się poważne problemy zdrowotne.

– Po pierwszym tygodniu dotarliśmy do węzłów chłonnych pod pachami i w okolicach barków, i bardzo się rozchorowałem. Moja skóra zaczęła żółknąć. Nie mogłem spać. Przestałem być w stanie poruszać niektórymi częściami górnej części ciała.

Blackout tattoo pokryło znaczną część jego torsu oraz górnej partii ciała niemal jednolitą warstwą czarnego tuszu. Intensywność zabiegów sprawiła jednak, że organizm zaczął wysyłać sygnały alarmowe.

Zmiana większa niż nowa muzyka

MGK tłumaczy, że w tamtym okresie przechodził intensywny etap zmian zarówno prywatnie, jak i artystycznie. Pracował nad nową muzyką, w tym nad projektem Blog Era Boyz realizowanym wspólnie z Wizem Khalifą, ale szukał czegoś więcej niż tylko nowego brzmienia.

– Szukając zmiany, nie chciałem, żeby była ona tylko falą dźwięku. Musiała być czymś fizycznym.

Artysta przyznał również, że z czasem przestał utożsamiać się z tatuażami, które przez lata pokryły jego ciało.

Dlaczego raper zrobił sobie taki tatuaż?

Według MGK patrzenie w lustro zaczęło wywoływać w nim coraz większy dyskomfort. Tatuaże, które kiedyś miały konkretne znaczenie, zaczęły przypominać mu trudne momenty życia.

– W tych wszystkich wzorach, które dosłownie zapisywałem na swoim ciele, widziałem śmierć i narkotyki. Były tam szczęśliwe tatuaże, smutne tatuaże, święte tatuaże i piekielne tatuaże. To było tak, jakby moja dwubiegunowość krzyczała ze skóry.

To właśnie wtedy narodził się pomysł blackout tattoo, które przykryło znaczną część wcześniejszych wzorów.

Bolesna droga do nowego rozdziału

Mimo problemów zdrowotnych MGK twierdzi, że cała historia zakończyła się dla niego pozytywnie. Jak mówi, po zakończeniu rekonwalescencji poczuł przypływ motywacji i kreatywności.

W tamtym czasie MGK podsumował wykonanie takiego tatuażu krótko: – To najbardziej bolesne g*wno, jakiego doświadczyłem w całym swoim życiu.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: