News
Czesi stoją za Kanye Westem. „Nie żyjemy w czasach prześladowań artystów”
Raper w lipcu odwiedzi Pragę.
Kilka tygodni jako pierwsi podaliśmy, że Kanye West zagra w Czechach. Praga nie zamierza zamykać mu drzwi. Organizatorzy planowanego koncertu twierdzą, że raper nie powinien być prześladowany za swoje kontrowersje i powołują się na wolność słowa.
Europa coraz bardziej zamyka się na Kanye
Wokół Kanye Westa od miesięcy panuje totalny chaos. Kolejne afery, kontrowersyjne wypowiedzi i internetowe odpały sprawiły, że bookingi Ye zaczęły się sypać w Europie. Część krajów miała nie tylko blokować jego koncerty, ale też utrudniać mu sam wjazd – jak np. Polska.
Do tego doszła chłodna reakcja na album „Bully”. Krążek przeszedł przez sieć dużo ciszej, niż wielu się spodziewało, a kolejne próby odbudowania wizerunku przez Ye nie przyniosły większego efektu. Mimo tego w Pradze wciąż są ludzie, którzy chcą dać mu wejść scenę.
Organizatorzy koncertu odpowiadają krytykom
Za wydarzeniem u naszych sąsiadów stoją HUGO Productions oraz Chuchle Arena. Obie strony jasno dały do zrozumienia, że nie zamierzają bawić się w cenzorów. Dyrektorka toru wyścigowego Chuchle Arena, Zuzana Rambova, odniosła się do nacisków osób próbujących doprowadzić do odwołania koncertu.
– To nie my powinniśmy oceniać, czy artysta może występować, czy nie. Zdecydowanie nie żyjemy już w czasach socjalizmu, gdzie prześladowało się artystów – powiedziała.
„Ye nie jest ekstremistą”
Głos zabrał też Hugo Varga z HUGO Productions. Organizator stwierdził, że część głośnych wypowiedzi Kanye mogła wynikać z problemów psychicznych rapera.
– On nie jest ekstremistą – powiedział Varga.
Co ciekawe, to właśnie Varga odpowiadał wcześniej za Rubikon Festival 2025, który finalnie został anulowany po ogłoszeniu Kanye jako jednego z performerów. Teraz jednak wygląda na to, że Praga chce iść pod prąd reszty Europy.
Czeskie władze mówią o wolności słowa
W tle całej sprawy przewija się też polityka. Rząd premiera Andrej Babiša od dłuższego czasu mocno akcentuje temat wolności wypowiedzi. Do sprawy odniósł się również minister sprawiedliwości Jeronym Tejc.
– Niech każdy broni swojego zdania – stwierdził polityk.
Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Praga może stać się jednym z niewielu europejskich miast, które nadal są gotowe przyjąć Kanye Westa. Jego koncert ma się odbyć 25 lipca.
News
Zack de la Rocha podąża szlakiem, który przetarł Peja
Jednymi z ostatnich osób, którzy przejmują się sytuacją Palestyńczyków, są raperzy.
Świat z coraz większą obojętnością patrzy na ludobójstwo w Strefie Gazy. Jednymi z ostatnich osób, którzy przejmują się sytuacją Palestyńczyków, są raperzy, co pokazuje niedawna akcja nieco zapomnianego Zacka de la Rochy.
Rzeź w Strefie Gazy nie interesuje już prawie nikogo, o czym świadczy minimalna uwaga mediów wobec zbrodni dokonywanych przez Izrael. Świat nie domaga się wobec niego żadnych sankcji, właściwie otwarcie dając zielone światło na ostateczne rozwiązanie kwestii palestyńskiej. Pytaniem otwartym pozostanie, jak historia oceni np. niedawne zachowanie piłkarzy GKS’u Katowice, który nie zbojkotowali spotkania z Hapoelem Tel Aviv w europejskich pucharach, z których i tak odpadli, a mogli to zrobić dużo bardziej spektakularnie i honorowo.
Raperem, któremu ciężko się pogodzić z bestialskim ludobójstwem, jest Peja. Poznański weteran regularnie piętnuje działania Izraelczyków, mimo iż temat nie jest tak nośny, jak rok czy dwa lata temu. Rychu nie jest osamotniony na scenie rapowej w tych działaniach, bo w podobny antysyjonistyczny protest zaangażował się Zack de la Rocha. Unikający atencji frontman Rage Against the Machine pokazał się na marszu propalestyńskim, a zdjęcie z niego okrasił coverem rewolucyjnego „Street fighting man” The Rolling Stones.
News
Jan Frycz był bliżej rapu, niż wielu myśli. Chada, Saful i Solar
Aktor zapisał się także w historii polskiego rapu.
Jan Frycz, który zmarł 15 sierpnia, miał na koncie kilka mocnych spotkań z polskim rapem – od filmu o Chadzie po #hot16challenge2.
Jak dowiedzieliśmy się dzisiaj, że 15 sierpnia w domu rodzinnym zmarł Jan Frycz, jeden z najwybitniejszych polskich aktorów. Artysta przez dekady stworzył dziesiątki pamiętnych kreacji, ale w jego bogatym dorobku można znaleźć również kilka pozycji doskonale znanych rapowej publiczności.
Jan Frycz zagrał w filmie o Chadzie
Co Jan Frycz miał wspólnego z rapem? Więcej, niż niektórzy mogą pamiętać. W 2019 roku aktor pojawił się w „Procederze” – filmie opowiadającym historię warszawskiego rapera Chady. Frycz wcielił się w ojca Moniki.

Kilka lat później jego nazwisko ponownie przecięło się ze światem rodzimego hip-hopu. W 2024 roku Zdechły Osa promował „Wrooklyn Zoo”, w którym również wystąpił Frycz.
Saful u boku Frycza w serialu „Ślepnąc od świateł”
Jednym z najmocniejszych połączeń Jana Frycza z rapowym środowiskiem był serial HBO „Ślepnąc od świateł” z 2018 roku. Aktor stworzył tam kultową i mroczną kreację gangstera Daria, która szybko stała się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci całej produkcji.
Na ekranie Frycz spotkał się z reprezentantem warszawskiej sceny – Safulem z Dixon37, który wcielił się w głównego bohatera, Kubę. Dla rapera była to pierwsza tak duża rola aktorska, a wspólne sceny z Fryczem należały do najmocniejszych momentów serialu.

Saful wspomina aktora: „To zaszczyt, że mogłem z tobą pracować”
Gangster Dario w #hot16challenge2
Drugim mocnym epizodem Frycza był udział w drugiej edycji #hot16challenge2. W maju 2020 roku aktor pojawił się w akcji zainicjowanej przez Solara, która w tamtym okresie rozrosła się daleko poza środowisko hip-hopowe.
Frycz wystąpił jako Dario – gangster znany ze „Ślepnąc od świateł”. Towarzyszył mu Krzysztof Skonieczny, reżyser serialu, który wcielił się w Pioruna.
Nagranie powstało w ramach #hot16challenge2, czyli wielkiej internetowej akcji połączonej ze zbiórką pieniędzy na wsparcie polskiej służby zdrowia podczas pandemii COVID-19.
Tym samym Frycz zapisał również mały, ale charakterystyczny rozdział w historii jednej z największych akcji polskiego hip-hopu.
News
Saful z Dixon37 i Jakub Żulczyk żegnają Jana Frycza. „Nie powiedziałem, ile Panu zawdzięczam”
Wybitny aktor miał 72 lata.
15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych, zmarł Jan Frycz – jeden z najbardziej cenionych polskich aktorów. Wiadomość o jego śmierci poruszyła nie tylko środowisko filmowe i teatralne. Artystę pożegnali również Saful z Dixon37 oraz Jakub Żulczyk.
Saful wspomina Jana Frycza
Saful miał okazję pracować z Fryczem na planie serialu „Ślepnąc od świateł” i, jak wynika z jego pożegnania, ich kontakt nie skończył się wraz z zakończeniem wspólnego projektu. Raper przyznał, że rady doświadczonego aktora były dla niego szczególnie ważne, gdy sam stawiał pierwsze kroki przed kamerą.
– Janku! To zaszczyt, że mogłem razem z Tobą pracować. Uwielbiałem słuchać Twoich rad i brałem je bardzo głęboko do serca. Widzieliśmy się jakiś czas temu na herbacie i mieliśmy się umówić na następną. Nasze rozmowy przez telefon nie należały do krótkich.
Jako „naturszczykowi” w świecie aktorskim dodawałeś mi pewności siebie swoimi słowami. Nie jestem w stanie w tym momencie nic więcej napisać. Dziękuję za wszystko!
Jakub Żulczyk: „Nie powiedziałem Panu, ile Panu zawdzięczam”
Osobisty wpis opublikował również Jakub Żulczyk. Pisarz zwrócił uwagę na kreację Frycza stworzoną na podstawie napisanej przez niego postaci. Choć spotkali się zaledwie kilka razy, Żulczyk był przekonany, że będzie jeszcze okazja na kolejne rozmowy.
– Panie Janku. To bardzo dziwne, że spotkaliśmy się raptem parę razy. Nie powiedziałem Panu w trakcie tych spotkań, ile Panu zawdzięczam. Byłem pewien, że spotkamy się jeszcze wielokrotnie. Nigdy nie można być pewnym. Wziął Pan sobie postać, którą napisałem i przekształcił ją, przemorfował w coś ponadczasowego. Dziękuję Panu. Nie zawiodę. Obiecuję. La luce etterna.
Informacje dotyczące pogrzebu Jana Frycza mają zostać przekazane w najbliższym czasie. Bliscy aktora poprosili jednocześnie o nieskładanie kondolencji.
Nie żyje Jan Frycz, jeden z najbardziej cenionych polskich aktorów – artysta zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat, w domu rodzinnym i w otoczeniu najbliższych.
Polska kultura straciła jedną ze swoich najbardziej charakterystycznych postaci. Teatr Narodowy przekazał informację o śmierci Jana Frycza, aktora, który przez blisko pół wieku zbudował potężny dorobek na scenie, w kinie i telewizji.
Jan Frycz zmarł w wieku 72 lat
Według informacji przekazanych przez Teatr Narodowy, Jan Frycz zmarł 15 sierpnia w swoim domu rodzinnym. W ostatnich chwilach towarzyszyli mu najbliżsi.
Teatr pożegnał aktora w specjalnym komunikacie:
– Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982-1983 i ponownie od 2006 roku. Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych – czytamy na facebookowym profilu Teatru.
Niemal 200 aktorskich kreacji
Frycz pozostawił po sobie gigantyczny dorobek. W ciągu trwającej blisko pół wieku kariery stworzył niemal 200 kreacji aktorskich, występując w teatrze, produkcjach filmowych oraz telewizyjnych.
Był związany z Teatrem Narodowym najpierw w latach 1982-1983, a następnie ponownie od 2006 roku. Jak podkreślono w pożegnaniu, pozostawał aktywny zawodowo praktycznie do ostatnich chwil.
Rodzina Jana Frycza ma jedną prośbę
Na ten moment nie podano szczegółów dotyczących ostatniego pożegnania aktora. Teatr Narodowy zapowiedział, że informacje o dacie pogrzebu zostaną przekazane w późniejszym terminie.
Jednocześnie przekazano prośbę najbliższych. Rodzina aktora „prosi o nieskładanie kondolencji”.
News
Rosyjski wywiad miał zlecić zabójstwo rapera na terenie Polski
Zamachowiec został zatrzymany w Warszawie.
Polskie służby zatrzymały 29-latka podejrzanego o udział w przygotowaniach do zabójstwa rapera Kyivstonera, którego rosyjskie władze wpisały na listę ekstremistów i terrorystów.
Rosyjski wywiad miał planować egzekucję rapera na terenie Polski. Premier Donald Tusk ujawnił, że służby zatrzymały mężczyznę, którego zadaniem miało być zabicie obywatela USA i Ukrainy. Według szefa rządu potencjalna ofiara była niewygodna dla reżimu Władimira Putina.
29-latek zatrzymany w Warszawie
Do zatrzymania doszło w miniony piątek przy ulicy Wołoskiej w Warszawie, w rejonie szpitala MSWiA. Podejrzany to 29-letni obywatel Ukrainy o rosyjskich korzeniach.
Akcję przeprowadzili funkcjonariusze wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw wspólnie ze stołecznymi kontrterrorystami. Służby nie zamierzały ryzykować, bo zatrzymywany mężczyzna mógł stanowić realne zagrożenie.
Samo zatrzymanie było finałem znacznie większej operacji. Wcześniej nad sprawą pracowali funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, współdziałając ze służbami państw NATO, w tym z amerykańską CIA.

Najpierw obserwacja rapera, później propozycja zabójstwa
Kilkanaście godzin po zatrzymaniu 29-latek usłyszał poważne zarzuty. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Według przekazanych informacji podejrzany zdecydował się współpracować ze śledczymi i opowiedział, czego miał oczekiwać od niego rosyjski wywiad. Z jego relacji wynika, że cała historia miała zacząć się od obserwowania rapera.
Dopiero później przyszła propozycja, by wziął udział w zabójstwie Alberta Wasiljewa, szerzej znanego pod pseudonimem Kyivstoner – informuje TVN24.
Dlaczego Rosjanie mieli wziąć na cel Kyivstonera?
Rosyjskie służby oskarżają rapera o udział w organizowaniu dostaw dronów FPV, które miały być wykorzystywane do ataków na strategiczne obiekty znajdujące się w Moskwie oraz okolicznych regionach.
Domniemana trasa dostaw miała przebiegać ze Słowacji przez Polskę i Białoruś. Rosyjskie władze poszły jeszcze dalej i umieściły Kyivstonera na swojej liście ekstremistów i terrorystów.
Raper odrzuca te oskarżenia. Kyivstoner stanowczo zaprzecza, jakoby współpracował z ukraińskimi służbami.
-
News3 dni temuSkolim po wypadku gra koncerty z nogą w gipsie – oświadczenie
-
News4 dni temuSkolim spadł ze sceny podczas koncertu. Kolejny występ zagrał na siedząco
-
News3 dni temuFagata przerywa milczenie. Odpowiada na zarzuty dotyczące Maszy i Stuu
-
News2 dni temuPoznań nie chce Fagaty – kolejny koncert odwołany
-
News19 godzin temuRosyjski wywiad miał zlecić zabójstwo rapera na terenie Polski
-
News3 dni temuMacklemore przebił gigantów rapu? Ma najczęściej streamowany numer rapowy na Spotify
-
News3 dni temuBelmondziak przejechał się po Żulczyku. „Grafomański clout chaser”
-
News2 dni temuGural opowiedział, jak zamówił pizzę i ukradł skuter dostawcy