News
SOLAR I LAZY ORGANIZUJĄ BITWĘ W CAŁEJ POLSCE!

Oczywiście chodzi o bitwę freestyle’ową, której zwycięzcą podpisze kontrakt na wydanie albumu przez Fonografike – jedną z największych wytwórni muzycznych w Polsce, znaną ze współpracy z wieloma wybitnymi i rozpoznawalnymi postaciami sceny Hip-Hopowej.
Organizatorami Bitwy o Kontrakt są Solar i Lazy, którzy w poniższym materiale video opowiedzieli o organizacji, zasadach i nagrodach w turnieju.
Ponadto skomentowali konflikt B.R.O vs Pjentak.
Materiał video: (konflikt B.R.O vs Pjentak od 11:30)
Bitwa O Kontrakt to z założenia cykl 7 imprez, na które złoży się 6 bitew eliminacyjnych, oraz wielki Finał.
Zawodnicy za każde eliminacje otrzymywać będą punkty, które zsumowane po wszystkich imprezach eliminacyjnych, wyłonią finałową ósemkę. Zatem znaczenie będą miały nie tylko jednorazowe przebłyski formy, ale również konsekwencja i wytrwałość w regularnym startowaniu na bitwach. Dzięki tej formule, wygra najlepszy zawodnik w całym “sezonie”.
Wygranych poszczególnych pojedynków wyłaniać będą prowadzący, gościnny juror-ekspert, oraz publiczność.
Dla urozmaicenia, każdej imprezie towarzyszyć będzie dodatkowy event dopełniający freestylowe widowisko. Na pierwszych eliminacjach, które odbędą się 4 lutego 2012, dodatkowym elementem będzie show i premiera teledysku NieMaBata CREW – jednej z najlepszych ekip frestylowych w kraju.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl


Kubańczyk stoczył ostatnią walkę w lipcu 2023 roku, pokonując Alberto. Wcześniej zwyciężył m.in. z Marcinem Malczyńskim. Do tej pory pozostaje niepokonany w Fame, choć sam podkreśla, że nie chce już długich przygotowań do kolejnych starć.
W programie Freak Show Kubańczyk ujawnił, że Fame MMA rozważało jego starcie z Akopem Szostakiem:
– Niech Rafał Pasternak dzwoni, ma mój numer. Chęci są… Była jedna propozycja po reality show. Akop się nie zgodził, a szkoda, bo to byłaby fajna walka. (…) Jeśli Akop by się chciał bić, to nie ma problemu – jak najbardziej.
Raper zaznaczył też, że wszystko zależy od rozmów i finansów, ale jego zdaniem pojedynek mógłby przyciągnąć dużą uwagę.
W MMA to Szostak miałby przewagę doświadczenia, natomiast w walce w stójce sytuacja mogłaby wyglądać inaczej. Na razie decyzja należy do Akopa.
News
Mogliśmy być już dawno Ameryką? Marysia Starosta o Tede i „zachowawczości” polskich raperów
„Uważam, że to jest świetny raper, inteligentny chłop”.

Mieliśmy sprzęt, możliwości techniczne i specjalistów, żeby robić muzykę na światowym poziomie już dawno temu – uważa Marysia Starosta i wspomina o Tede i młodych raperach.
Marysia Starosta była gościem Reda w jego autorskim podcaście „Czerwona Kartka”. Podczas ponad godzinnej rozmowy poruszono wiele wątków, głównie muzycznych i dotyczących polskiego podwórka i jego możliwości.
– W tamtych czasach wszyscy chcieli robić po amerykańsku, ale to wychodziło ch*jowo (…) My z naszym poczuciem takiego „polaczkowa”, że my musimy być jak Ameryka, ale nie mamy takiej możliwości, ale nie dlatego, że nie mamy ludzi z otwartą głową. Ta zachowawczość Polska nie pozwalała na to, żeby to zabrzmiało lepiej. Przecież myśmy mieli najlepsze stoły do miksowania, najlepszych ludzi do masteringowania i zgrywania płyt – mówi Marysia Starosta.
– A teraz jest taka możliwość, że możesz sobie nagrać płytę w kiblu, tak jak to robią młodzi raperzy. Wrzucić sobie 10 vocoderów, 35 przesterów i zrobić właśnie takie brzmienie i to jest zaj*biste, bo już nikt się nie boi, a wtedy wszyscy się bali – dodaje.
Red w tym momencie wtrącił, że paru raperów kiedyś się nie bało wychodzić przed szereg i wskazał tutaj np. Tedego. – Czy go się lubi czy nie, Tede się nie bał – oznajmił, chociaż między nimi nie ma zbyt dobrych relacji.
– Lubię Tedego. Uważam, że to jest świetny raper, inteligentny chłop – dorzuciła była partnerka Sokoła.
News
Raper powinien być prawdziwy? „Gówno prawda” – uważa Małpa
„Nikt nigdy od nas nie chciał tego, żebyśmy byli prawdziwi”.

Od jakiegoś czasu w branży funkcjonuje określenie, że „raperzy kalkulują”. W latach wcześniejszych było to hasło o „prawdziwości lub prawilności”. Według Małpy, nikt nigdy nie wymagał od nikogo „bycia prawdziwym raperem”.
– W naszych czasach bardzo często się mówiło o tym, że raper powinien być prawdziwy, że powinien być sobą. To gówno prawda. Nikt nigdy od nas nie chciał tego, żebyśmy byli prawdziwi, tylko zawsze od nas chciano, żebyśmy byli tacy, jacy to słuchacze chcą żebyśmy byli – mówi Małpa w rozmowie z Newonce.
– Słuchacz mówi do mnie, do rapera: „raperze, ty musisz być prawdziwy, opowiadać o sobie”, ale on tak naprawdę oczekuje ode mnie czegoś innego. Oczekuje tego, żebym zrobił po raz drugi tą samą płytę. Nie ma to znaczenia czy to będzie w zgodzie ze mną czy nie, on chce dostać muzykę, która do niego trafi, tak jak wtedy, a nigdy to się już nie wydarzy, nieważne, kto tę płytę zrobi, bo po prostu muzyka inaczej trafia w człowieka, kiedy ma 20 lat, a inaczej gdy ma się 40 – tłumaczy.
Małpa poruszył bardzo ciekawy temat „prawdziwości w rapie”. Jeszcze bardziej interesująco robi się, kiedy zderzymy to z krytykowaniem raperów flexujących się fejkowym bogactwem i wynajmowanymi autami w social mediach. Temat rzeka, który można podsumować słowami, że każdy ma w kieszeni kalkulator i finalnie zawsze podejmie decyzję, która przyniesie mu korzyści. Całą reszta to dorabianie ideologii. Jak mawiał Peja – prawdziwy raper kłamca.
News
Kacper HTA odwiedził Zbuka – ruszył vlog rapera
W pierwszym odcinku możemy zobaczyć backstage jednego z koncertów.

Kończący swój kolejny solowy album Kacper HTA ruszył z nową serią vlogów. W pierwszym odcinku możemy zobaczyć jego wizytę w mieście Zbuka.
– Jest to nowy format specjalnie dedykowany fanom i zajawikowiczom. Na pierwszy ogień zabieramy Was na backstage koncerciku do Prudnika, czyli Hometown Zbuka – informuje raper.
Kacper finalizuje aktualnie prace nad solowym krążkiem. Po jego premierze zamierza nagrać wspólny album z Dawidziorem, który kilka tygodni temu opuścił po 9 latach więzienie.

TWR, znany w sieci jako samozwańczy Król Podziemia, poinformował, że sprzedał prawa do swoich trzech utworów za 10 tys. zł, ale to nie koniec zobowiązań.
Raper od lat zasypuje Internet kolejnymi numerami i albumami, publikując je bez rozbudowanej promocji. Większość jego kawałków osiąga zaledwie kilkaset czy kilka tysięcy odtworzeń, ale raper nie zwalnia tempa.
Na Instagramie TWR pokazał zdjęcie umowy, z której wynika, że sprzedał prawa autorskie do trzech swoich numerów – „Gucci tam Gucci tu”, „Złoty Głos” i „Marson Margiela” – za 10 tys. zł.
Z dokumentu wynika również, że artysta zobowiązał się nagrać 15 nowych utworów. W ramach wspomnianego kontraktu opiewającego na kwotę 10 tys. zł.
Podsumowując, za 15 nowych numerów i 3 już nagrane, TWR otrzyma 5000 zł w gotówce i dostanie sprzęt o wartości 5000 zł.

-
News4 dni temu
Ten Typ Mes odpowie Tedemu i tłumaczy, dlaczego nie będzie się spieszył
-
News4 dni temu
Burmistrz Sochaczewa wyszedł na scenę i zaczął rapować, anonsując Molestę
-
News5 dni temu
Miliony zł dla Żabsona za współpracę z Monster Energy
-
News5 dni temu
Gdzie jest 3.5 mln zł Liroy? Oskarżenia pod adresem rapera
-
News5 dni temu
Pisarz, który nie czuje się Polakiem, broni deportowanej po koncercie Maxa Korża
-
News22 godziny temu
Mogliśmy być już dawno Ameryką? Marysia Starosta o Tede i „zachowawczości” polskich raperów
-
News3 dni temu
Zdechły Osa odpowiada na diss Młodego Dzbana
-
News4 dni temu
Tytus z Asfalt Records: „Rap jako gatunek źle się starzeje”