ranking
TOP 5. POLSKICH OLDSCHOOLOWYCH DISSÓW
Ranking najciekawszych oldschoolowych dissów, które kształtowały dzisiejszą scenę.
Beefy jako nieodłączna część kultury hip-hopowej oprócz tego, że zmuszały muzyków do wspoinania się na szczyty swoich umiejętności, powodowały również pewne roszady na rynku hip-hopowym, w efekcie których mniej znany gracz przejmował fejm topowego zawodnika. Patrząc jednak na poniższe zestawienie tego typu konkluzję moglibyśmy zastosować tylko do jednego podpunktu, a dużo częściej w początkowej fazie rapu w naszym kraju zyskiwały obydwie strony konfliktu.
5. Killaz Group – Najebka na Kalibra.
Na pierwszy ogień idzie diss datowany na rok 1997. Donguralesko z Kaczorem jako Killaz Group są sfrustrowani coraz większą popularnością Kalibra 44 ciągle tkwiąc w głębokim poznańskim podziemiu. Wiele osób w tamtych czasach zarzucało K44 kopiowanie patentów mi. Gravediggaz czy Wu-Tang Clanu. Killazi postanowili swoją opinię wygłosić na tracku i nie przebierając w słowach zdissowali Jokę, Magika i Abra dAba. Diss jest wyjątkowo wulgarny i jednym z nielicznych argumentów prócz wyzwisk jest zbyt duża inspiracja rapem zza oceanu oraz nadużywanie narkotyków przez członków Kalibra.
18 lat później diss brzmi co najmniej śmiesznie, można zaobserwować jak ewoluował styl i technika Kaczora i DGE. Chudy Kaczor i Gural w du-ragu na głowie, Killazi próbowali być gangsta lecz kilka lat później sami przyznali, że diss na reprezentantów Bogucic był głupim pomysłem, którego żałują.
Kilka barwnych wersów:
"Bo zżynanie jest proste, bo zżynanie jest łatwe
Za dużo się nasłuchaliście Ol' Dirty Bastard"
Kaczor
"A że swoją ćpuńską mafią nic mi nie zrobicie
Więc pierdolę was, czuby, i tą wieś Bogucice
I zamykam waszą księgę, robię na nią kupę
A waszą matkę-kurwę pierdolę w dupę!"
DonGuralEsko
https://www.youtube.com/watch?v=OIbskFmigWc
4. Eldo & Eis – Noc na Osiedlu.
Nie był to do końca diss, ale śmiało może trafić do tego zestawienia. Eldo z Eisem postanowili sparodiować chłopaków z Zipery, którzy w tamtych czasach tworzyli mocno uliczny rap. Eldoka świetnie podrobił unikalne flow Fusznika, aby udowodnić, że każdy zipowy kawałek jest o tym samym, czyli o osiedlach, jebaniu policji i charakterności. Eis wziął na warsztat wokal Pona, a efekt końcowy BARDZO nie spodobał się parodiowanym MC's, chodzą nawet plotki, że kawałek spowodował reakcję ze strony Sokoła, który po jednym z koncertów wypłacił Eldoce liścia. Ile jest jednak w tym prawdy nie wiemy. Jako ciekawostkę można dodać, że na tym samym bicie powstał kawałek Molesty Ewenement.
3. Peja – Znikający Punkt (diss Killaz Group).
Diss z 2000 roku ze strony Rycha Peji w beefie z Killaz Group, jeden z ciekawszych beefów w polskiej rap grze. Konflikt narodził się gdy Killaz Group oskarżyło Ryśka o przetrzymanie ich demówki, z którą chcieli dotrzeć do szefa RRX Desant i Cameya, największych wydawców z tamtych lat. Gdy wydawało się, że spina między ekipami dobiegła już końca Peja cały czas nazywał chłopaków gejami i podrobionymi gangsterami, co nie spodobało się Wall-E'mu. Diss nagrany w czasach gdy konflikty zamiast na serwisach społecznościowych załatwiało się twarzą w twarz na koncercie. Waldemar Kasta podczas koncertu Slums Attack we Wrocławiu postanowił wpaść z wizytą wraz z 12 kolegami, jak powiedział później poczuł się obrażony słowami księcia Jeżyc i chciał zobaczyć jak ten mięknie oraz usłyszeć przeprosiny. Jak widać na tracku Peja poradził sobie świetnie, jednak jego konfrontacja z kastą we wrocławskim klubie wypadła gorzej. Przynajmniej tak sugerują fragmenty materiałów dostepnych z tamtego zajścia. Co ciekawe, w ostatnich dniach Peja wrócił w jednym z wywiadów do tamtych wydarzeń, mówiąc, że ma on nagranie z tamtej sytuacji, które jasno pokazuje, że wyglądało to zupełnie inaczej niż na wyrywkowych zdjęciach, które latają po sieci.

2. Tede – Lirycznie… (Dupoliz)
Wszystko zaczęło się od dokumentu Sylwestra Latkowskiego "Blokersi". Leszek w mocnych słowach komentował kondycję polskiej rap sceny, co nie spodobało się wielu raperom w tym Tedemu, który nie szczędził mu później gorzkich słów. Efektem konfliktu było zorganizowanie bitwy freestyle'owej w Płocku, jest to jedno z wydarzeń, które można śmiało uznać za kamień milowy polskiego rapu. Dwie zwaśnione ekipy stanęły do walki na słowa, Gib-Gibon Skład oraz Obrońcy Tytułu. Do dziś w wielu nowych rapowych produkcjach możemy znaleźć wiele follow-upów do tego wydarzenia, najświeższy jaki pamiętam w kawałku Dwa Sławy – Kobiety sztosy. Tede wygrał bitwę w pięknym stylu, a Eldo udowodnił, że freestyle niestety nie jest dla niego. Po bitwie i dissach z obydwu stron konflikt dosyć szybko się zakończył, a kilka lat później podczas beefu Tedego z Peją, Eldoka propsował TDFa co doprowadziło do spięć na lini Parias – RPS.
1. Nagły Atak Spawacza ft. Peja – Anty.
Rok 1995. Antyliroya zna chyba każdy, kto na początku nowego tysiąclecia słuchał rapu. Do tej pory nie wiadomo co skłoniło Spawaczy i Peję do nagrania tego dissu. Liroy był jednym z pierwszych polskich MC's, którym udało się wybić, nie ulega wątpliwości, że kawałek przyczynił się też do wypromowania Rycha, co sam potwierdził w jednym z wywiadów. W porównaniu do Antyliroya, diss Killazów to grzeczna piosenka. Oprócz Liroya została obrażona cała jego rodzina, czego unika się nawet w bitwach freestyle'owych. Konflikt na linii Poznań – Kielce był przez wiele lat żywy wśród słuchaczy aż do momentu gdy podczas beefu Peji z Tede, Liroy niespodziewanie poparł Ryśka wypowiadając się negatywnie o TDFie. Ostatnimi czasy pojawiło się nawet wspólne zdjęcie Ryśka z Liroyem z koncertu Body Count wrzucone przez tego pierwszego na Instagram.
Kilka wartych przypomnienia wersów:
"Za tę profanację które odpierdalasz
Spotka cię solidna kurwa kara
Spalimy ci chałupę rozjebiemy twoją żonę
Zabijemy ci dziecko i zgwałcimy siorę"
"Tak tak scyzoryku przecież kosą nas straszysz
Tylko co chuju zrobisz gdy pistolet zobaczysz
Bo Slums Attack to nabojka co się nie pierdoli
Z miejsca położy ganem takich jak ty gnoi"
"Pojechałem do Kielc i dymu szukałem
Ale kurwa w środku nocy nic tam nie zdziałałem
Nikogo tam nie było bo scyzoryk to fikcja
Lecz ja jeszcze tutaj wpadnę i przelecę wasze stare
Stanę się waszym nocnym koszmarem
No powiedzcie scyzoryki gdzieście kurwy byli
Kiedy myśmy z kolojarzem w Kielcach rządzili"
Jak widać, kiedyś beefy załatwiało się inaczej niż dzisiaj, nie było prowokacyjnych postów i komentarzy na Facebooku, a raperzy rozwiązywali konflikty stając twarzą w twarz lub nagrywając na siebie kawałki. Taka niestety jest cena jaką płacimy za idący w szalonym tempie postęp…
W najnowszym notowaniu listy OLiS znalazło się kilka rapowych nowości. Doszło też do sytuacji, której się nie spodziewaliśmy – Donguralesko wyprzedził Matę.
Nowy krążek Maty „#MATA2040” zadebiutował na liście dopiero na 6. pozycji. Kilka oczek wyżej, na pierwszym miejscu znalazł się album Gurala „Stromo”, który podobne miejsce zajął w przypadku sprzedaży samych wydań fizycznych. Natomiast na liście albumów w streamingu najwyżej uplasował się krążek Majki, Major SPZ „Nie dla wszystkich”.
Dziesiątkę najlepiej sprzedających się płyt (streaming+fizycznie) zamknął „Iceman” Drake’a, który bije rekordy popularności w Stanach.
TOP 10 OLiS (15-21.05.2026)
- Donguralesko – STROMO – nowość!
- Taco Hemingway – LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY
- Bardal, rów babicze – HARD COCK
- Majki, Major SPZ – Nie dla wszystkich
- Michael Jackson – Thriller
- Mata – #MATA2040 – nowość!
- Daria ze Śląska – Halo. Co jest grane? – nowość!
- White 2115, VVSimon, Palar – CALIFORNIA LOVE EP
- Kaśka Sochacka – Ta druga na Bis
- Drake – ICEMAN – nowość!
ranking
Mata wyprzedził Quebonafide i Taco Hemingwaya. Ranking stadionowego rapu w sieci
Kto robi największy ruch w sieci przy koncertach na PGE Narodowym?
Mata okazał się liderem zestawienia IMM dotyczącego internetowego zaangażowania wokół stadionowych koncertów polskich raperów. Jego materiały wygenerowały ok. 2,45 mln interakcji, zostawiając za sobą Quebonafide i Taco Hemingwaya.
Mata na pierwszym miejscu
Rap stadionowy to już nie tylko sprzedane bilety, pełne trybuny i wielkie sceny. Dzisiaj równie ważne jest to, co dzieje się po koncercie w sieci, bo TikTok, Instagram i relacje fanów potrafią nieść wydarzenie dalej niż standardowa promocja.
Z danych zebranych przez IMM wynika, że największy internetowy ruch wygenerował Mata. Materiały dotyczące jego koncertów zebrały ok. 2,45 mln interakcji, czyli komentarzy, reakcji i udostępnień w social mediach.
Drugie miejsce zajął Quebonafide z wynikiem 1,94 mln interakcji przy okazji zeszłorocznych koncertów. Podium zamknął Taco Hemingway, który osiągnął 1,53 mln interakcji.
Fani przejęli promocję
Stadionowy koncert w 2026 roku żyje w dwóch światach. Pierwszy to ten pod sceną, drugi to feedy, stories i krótkie filmiki, które następnego dnia zalewają social media. IMM zwraca uwagę, że właśnie TikTok i Instagram mają tutaj gigantyczne znaczenie.
– Wysoki udział TikToka i Instagrama w strukturze zaangażowania wynika bezpośrednio z profilu demograficznego odbiorców współczesnego rapu. Koncerty na stadionie to wydarzenia o dużym potencjale wizualnym, co sprzyja tworzeniu krótkich form wideo i relacji na żywo. Użytkownicy tych platform nie tylko informowali o swojej obecności na koncertach, ale przede wszystkim masowo dzielili się fragmentami występów nagrywanymi bezpośrednio pod sceną. W ten sposób fani sami przejęli rolę głównych promotorów wydarzenia w sieci – wskazuje Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.

Social media Maty były dodatkowym boostem
Różnice między wynikami można tłumaczyć nie tylko popularnością samych raperów, ale też tym, jak funkcjonują ich kanały. Quebonafide i Taco Hemingway nie prowadzą ich regularnie, nie karmią fanów codziennymi update’ami, a nowe wpisy pojawiają się raczej okazjonalnie.
Mata jest w tym dużo bardziej obecny. Według IMM same jego wpisy na Instagramie w analizowanym okresie zebrały ok. 346 tys. interakcji. To spory pakiet dodatkowego ruchu, który mógł przełożyć się na finalny wynik całej akcji wokół koncertu.
Duże znaczenie miała też obsada koncertu. Goście specjalni, którzy pojawili się z Matą na scenie podczas majowego występu, chętniej niż w przypadku konkurencji wrzucali materiały ze swoich wejść na własne profile.
Taco niżej, ale z historycznym statusem
Trzecie miejsce Taco Hemingwaya nie oznacza słabego wyniku. Wręcz przeciwnie, 1,53 mln interakcji to nadal ogromna liczba, ale przy jego pozycji trzeba patrzeć szerzej niż tylko na świeże statystyki z jednego okresu.
Taco ma już za sobą mocną stadionową historię. Wcześniej wystąpił na warszawskim stadionie razem z Dawidem Podsiadło, a w 2024 roku zagrał swój pierwszy w pełni solowy koncert na PGE Narodowym. Wyprzedał obiekt, zgromadził ponad 60 tys. fanów i zapisał się jako pierwszy polski raper, który zrobił to samodzielnie.
Przez to jego dwudniowy koncert w maju 2026 roku nie miał już dla internautów takiego efektu świeżości. To mogło sprawić, że dyskusja w sieci była mniej dynamiczna.
*Analiza IMM objęła polskojęzyczne social media i skupiła się na zaangażowaniu odbiorców, czyli reakcjach, komentarzach oraz udostępnieniach. Badany był okres dwudniowych występów, dzień przed nimi oraz dzień po nich. Stan interakcji podano na godz. 9:00, 26 maja 2026 roku.
ranking
Eminem chętniej grany w polskim radiu od Pezeta, a Kuban od Sobla
Podsumowanie 2025 w polskich radiostacjach.
Rok 2025 w polskim radiu należał do Dawida Podsiadły, ale w rapowej stawce najwięcej szumu zrobił Kuban. Ranking ZPAV pokazuje też zaskakujący obraz sceny – Eminem był puszczany częściej niż Pezet.
Związek Producentów Audio Video opublikował coroczne podsumowanie OLiA Artyści, czyli zestawienie wykonawców najczęściej obecnych w radiowym eterze. Liderem rankingu został Dawid Podsiadło z wynikiem ponad 44 tysięcy emisji. Za nim znaleźli się Damiano David i Oskar Cyms, a wysoko zameldowali się też Lady Gaga oraz Daria Zawiałow.
W TOP 5 polskich artystów radiowych w 2025 roku znaleźli się
- Dawid Podsiadło (1. miejsce w zestawieniu ogólnym)
- Oskar Cyms (3. miejsce)
- Daria Zawiałow (5. miejsce)
- Sylwia Grzeszczak (8. miejsce)
- sanah (10. miejsce)
Najwyżej spośród raperów uplasował się Kuban, który zakończył rok na 13. miejscu całego zestawienia. To pokazuje, że jego numery regularnie krążyły po mainstreamowych stacjach i nie były jedynie chwilowym przebłyskiem.
Za Kubanem znalazł się Sobel na 25. miejscu, który od dawna balansuje między radiowym popem a rapowym klimatem. Niżej wylądował Pitbull, a dopiero za nim pojawili się Eminem i Pezet. Szczególnie ten fragment rankingu może wywołać dyskusje wśród fanów, bo legenda z Detroit wykręciła lepszy wynik w polskich rozgłośniach niż jeden z największych graczy rodzimego rapu.
Raperzy w polskim radiu w 2025 roku
- 13. Kuban
- 25. Sobel
- 29. Pitbull
- 46. Eminem
- 49. Pezet
ZPAV zwraca uwagę, że polscy artyści coraz mocniej trzymają pozycję w radiu. W Top 10 całego zestawienia znalazło się aż pięciu rodzimych wykonawców, co ma pokazywać, że słuchacze częściej wracają do lokalnych nazwisk, a nie tylko pojedynczych viralowych numerów.
OLIA – Najczęściej odtwarzani artyści w radiu w 2025 – TOP 50
- Dawid Podsiadło
- Damiano David
- Oskar Cyms
- Lady Gaga
- Daria Zawiałow
- Ed Sheeran
- David Guetta
- Sylwia Grzeszczak
- Shouse
- sanah
- Calvin Harris
- Dua Lipa
- Kuban
- Dawid Kwiatkowski
- Alex Warren
- Igo
- Michael Jackson
- Benson Boone
- Rihanna
- Roxette
- Wiktor Dyduła
- Katy Perry
- Wiktoria Kida, Księga Żywiołów
- Queen
- Sobel
- Ava Max
- sombr
- Taylor Swift
- Pitbull
- Margaret
- P!nk
- Enrique Iglesias
- Coldplay
- Mosimann
- Roxie
- Lola Young
- Alan Walker, MEEK
- Kygo
- Carla Fernandes
- Bon Jovi
- Bruno Mars
- Britney Spears
- Swedish House Mafia
- Imagine Dragons
- Lady Pank
- Eminem
- Teddy Swims
- Felix Jaehn
- Pezet
- Tina Turner
ranking
Najlepsi tekściarze w rapie. Opublikowano listę, która podzieliła fanów
Brak Drake’a i Eminema, a są Babyface i Bad Bunny.
„The New York Times” opublikował zestawienie 30 najlepszych żyjących amerykańskich songwriterów, oparte na głosach ponad 250 insiderów i sześciu krytyków. Na liście pojawili się Jay-Z, Kendrick Lamar czy Young Thug, ale brakuje kilku głośnych ksywek.
„The New York Times” wrzucił do sieci ranking 30 najlepszych żyjących autorów piosenek w USA. Lista powstała na bazie głosów ponad 250 osób z branży oraz sześciu krytyków.
W przypadku Jay-Z redakcja cofnęła się do „Reasonable Doubt”, nazywając ten album „jednym z najlepszych debiutów w historii, niezależnie od gatunku” i podkreślając, że to „dowód jego błyskotliwych umiejętności jako stylisty i narratora”. Doceniono też konstrukcję jego wersów – „złożone układy rymów”, które są „gęste, pełne gier słownych oraz podwójnych i potrójnych znaczeń”.
Autorzy rankingu zwrócili uwagę, że styl Jay-Z z czasem przeszedł wyraźną ewolucję. Przy „4:44” raper pokazał bardziej osobistą stronę – projekt został opisany jako „znacznie bardziej bezpośredni niż wszystko, co nagrał wcześniej”. Płyta dotykała m.in. kryzysów w relacji z Beyoncé oraz jego własnych problemów.
Young Thug został przedstawiony jako ktoś, kto wyłamuje się ze schematów. Według NYT to „poststrukturalny dysydent”, który „rozbija normy gatunku” dzięki „w pełni improwizowanemu podejściu do budowy utworów”. Z kolei Kendrick Lamar zgarnął propsy za łączenie różnych stylistyk – w singlu „i” według redakcji słychać „pop, rock, soul, funk, crunk, kościelny klimat z ulicznych zgromadzeń, bounce oraz quiet storm”.
Na liście pojawili się też m.in. OutKast, Missy Elliott, Babyface, Bad Bunny czy The-Dream. Problem w tym, że nie wszystkich to przekonało.
Gdy zestawienie zaczęło krążyć po X, wielu fanów zaczęło wytykać brak konkretnych nazwisk. Najczęściej przewijał się Drake, mimo że jako Kanadyjczyk formalnie nie łapie się do kategorii. W komentarzach pojawiły się też inne ksywki. – Brak Drake’a, brak PND, brak Brysona Tillera, brak Swae Lee, brak Future’a, brak J. Cole’a. Żyjemy w erze mediów, gdzie jeśli nie odróżniasz opłaconej propagandy od prawdziwego dziennikarstwa, to jesteś skończony – napisał jeden z użytkowników.
Inny dorzucił: – Brak Eminema i Drake’a? Dwóch z pięciu najlepszych raperów w historii nie ma na liście, a jest Babyface i Missy Elliott.
Dyskusja trwa i raczej szybko nie ucichnie, bo każdy ma swoją własną listę i swoje własne kryteria.
30 najlepszych żyjących amerykańskich tekściarzy
- Jay-Z
- Young Thug
- Kendrick Lamar
- OutKast
- Missy Elliott
- Mariah Carey
- The-Dream
- Bad Bunny
- Babyface
- Stevie Wonder
- Nile Rodgers
- Jimmy Jam & Terry Lewis
- Smokey Robinson
- Lionel Richie
- Taylor Swift
- Lana Del Rey
- Dolly Parton
- Bob Dylan
- Bruce Springsteen
- Paul Simon
- Carole King
- Willie Nelson
- Diane Warren
- Fiona Apple
- Lucinda Williams
- Romeo Santos
- Valerie Simpson
- Brian & Eddie Holland
- Stephin Merritt
- Josh Osborne, Brandy Clark & Shane McAnally
ranking
Drake, Eminem, Kanye. Ranking największych raperów Spotify ostatnich 20 lat
Kto naprawdę robi liczby?
Spotify świętuje 20-lecie i odsłania konkretny raport: lista najczęściej streamowanych artystów w historii platformy. W rapie nie ma zaskoczeń na szczycie – rządzi Drake, a za nim ustawiają się Eminem, Kanye West i reszta.
Drake na tronie streamingu
Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, kto naprawdę kontroluje streamingową grę, to Spotify właśnie zamknęło temat. Drake zgarnia pierwsze miejsce i robi to z ogromnym zapasem. Kanadyjczyk od lat trzyma rękę na pulsie, a jego katalog to playlistowy cheat code.
W 2026 roku przekroczył już 5 miliardów streamów na samej platformie. To wynik, który mówi sam za siebie. Hity jak „One Dance”, „God’s Plan”, „Passionfruit” czy „Hotline Bling” wciąż kręcą liczby i nie schodzą z rotacji.
Stara gwardia nadal w grze
Drugie miejsce dla Eminema to dowód, że legacy dalej robi liczby. Klasyki takie jak „Lose Yourself”, „Without Me” czy „Till I Collapse” dalej żyją swoim życiem i regularnie wpadają na playlisty młodszych słuchaczy.
Podium zamyka Kanye West, czyli Ye. Jego katalog to mieszanka klasyki i eksperymentu, ale liczby się zgadzają. „Stronger”, „Heartless” czy „Gold Digger” dalej mają globalny zasięg.
Nowa szkoła i middle generation
Tuż za podium czai się Travis Scott, a dalej mamy Kendricka Lamara, Future’a i Juice WRLD. Każdy z nich dorzucił swoje do globalnej dominacji rapu w streamingu.
To miks różnych stylów – od trapowych hymnów po bardziej introspekcyjne rzeczy. Każdy z nich ma gigantyczny wpływ na to, co dziś leci w słuchawkach.

Spotify: liczby, które pokazują prawdę
Platforma podkreśla, że to nie jest ranking z kapelusza, tylko twarde dane zbierane przez lata:
– To ostateczne spojrzenie na to, czego naprawdę słuchał świat od momentu startu Spotify. Oparte na latach odsłuchów setek milionów fanów, te listy pokazują muzykę i historie, które nie tylko przebiły się, ale zostały, stając się częścią codziennego życia na całym świecie.”
TOP 7 najczęściej streamowanych raperów w historii Spotify
- Drake
- Eminem
- Kanye West
- Travis Scott
- Kendrick Lamar
- Future
- Juice WRLD
-
News18 godzin temuDziwne zachowanie Sokoła na koncercie w Gdańsku wywołało falę spekulacji
-
News4 dni temuTede wydał dziś płytę „XXende Mylffon”. Raper sam dostarczy ci ją pod drzwi
-
News3 dni temuPih skomentował odebranie orderu Zełeńskiemu
-
News3 dni temuVNM po życiowym przełomie. „1,5 miesiąca temu było ze mną bardzo źle”
-
teledysk4 dni temuTax Free i Huncho latają z bandziorami po mieście
-
News2 dni temuMiasto Gdańsk na oficjalnej stronie informuje, że Edziowi grożą gangsterzy z Chicago
-
News3 dni temuBobby Shmurda czekał na to całe życie. Jego ojciec wyszedł z więzienia po 30 latach
-
News4 dni temuKaz Bałagane z poczuciem humoru – preorder i singiel „Fish & Tits”