News
TACO HEMINGWAY NA OPEN’ERZE – PEŁNY ZAPIS KONCERTU
Na oficjalnym kanale Open'er Festivalu możemy obejrzeć pełny występ Taco Hemingwaya z festiwalu w Gdyni.
Warszawski raper zagrał trzeciego dnia festiwalu na Alter Stage i podczas godzinnego pobytu na scenie zaprezentował takie utwory:
"Szlugi i kalafiory"
"Mięso"
"A mówiłem ci"
"Następna stacja"
"Trójkąt"
"Jebać PZPN"
"Awizo"
"900729
"Marsz, marsz"
" 4822"
"Wszystko jedno"
"Białkoholicy
"6 zer"
W Polsce od kilku dni trwa gorąca dyskusja wokół rządowego projektu, który ma pomóc artystom z rzekomo niskimi dochodami w opłacaniu składek do ZUS. Jaś Kapela uważa, że pieniądze na to można pozyskać opodatkowując 50% daniną takich dużych artystów jak Mata czy Sanah.
Stanowski: „Będziemy dopłacać artystom zarabiającym miesięcznie do 12 tys. zł?”
Stanowski wskazał wczoraj na dopisane do projektu słowo „dwunastokrotność”. Według jego interpretacji może to sprawić, że system wsparcia nie obejmie wyłącznie najbiedniejszych artystów, ale również osoby z całkiem solidnymi miesięcznymi zarobkami.
– Pani Cienkowska, czy pani chce przepchnąć ustawę, w której będziemy dopłacać artystom zarabiającym miesięcznie do 12 tys. zł? – pyta szef Kanału Zero.
Jaś Kapela chce opodatkować Matę i Sanah
Dzisiaj rano temat wrócił w Kanale Zero w rozmowie Jacka Prusinowskiego z Jasiem Kapelą. Influencer i publicysta jasno stanął po stronie dopłat dla artystów, ale jego pomysł na finansowanie systemu może wywołać jeszcze większą burzę niż sama ustawa.
Kapela przekonywał, że Polska powinna mocniej opodatkować wielkie korporacje, wskazując m.in. na Metę, która – jak sugerował – płaci w kraju bardzo niski podatek. Na tym jednak nie skończył. Jego zdaniem pieniądze na składki dla artystów można byłoby brać również od największych gwiazd sceny, takich jak Mata czy Sanah.
– Finansować składki dla artystów moglibyśmy od Maty. To jest bardzo fajny pomysł. Od Sanah, Maty i wszystkich tych gów…, popularnych artystów, którzy wypełniają stadiony. Niech płacą podatek 50% i z tego będzie na artystów – powiedział.
Poniżej wideo (strzałka w prawo):
Kapela poszedł jeszcze dalej mówiąc, że masowa sztuka ma niewielką wartość i jest tylko kopiowaniem czegoś, co już wcześniej stworzyli inni. – Uważam, że większość masowej sztuki jest niewiele warta i jest powtarzaniem i popłuczynami po prawdziwych artystach takich jak ja – dodał.
Więcej o tym piszemy też tu: Rząd przyjął projekt ustawy o benefitach socjalnych dla artystów. Raperzy się odwdzięczą?
News
Polscy artyści wygenerowali na Spotify prawie 219 mln złotych
Polska branża muzyczna jest dziś w najlepszej formie w swojej historii.
Polska branża muzyczna jest dziś w najlepszej formie w swojej historii, czego potwierdzeniem są liczby z tegorocznego raportu Loud & Clear. Jako jedyna platforma streamingowa Spotify publikuje dane o rocznych wypłatach w Polsce za 2025 rok, pokazując, że był to kolejny wyjątkowo udany rok dla lokalnych artystów.
Ile polscy artyści wygenerowali w 2025 roku?
- Polscy artyści przyspieszają jak nigdy wcześniej: W 2025 roku polscy artyści wygenerowali na samym Spotify rekordowe 219 mln zł – o 16% więcej niż rok wcześniej, gdy kwota ta wyniosła 190 mln zł. W ciągu ostatnich dwóch lat kwota rocznych wypłat dla polskich artystów wzrosła o 41%.
- Coraz więcej twórców generuje wyższe przychody: Od 2021 roku ponad dwukrotnie wzrosła liczba polskich artystów, którzy generują na samym Spotify przychody przekraczające 50 tys. zł, 100 tys. zł i 500 tys. zł. Obecnie więcej niż 500 tys. generuje w Polsce ponad 70 artystów.
- Era niezależnych: Ponad połowa wszystkich tantiem wygenerowanych przez polskich artystów na Spotify w 2025 roku trafiła do artystów niezależnych.
- Bez granic: Muzyka po polsku znalazła się wśród gatunków językowych, które w ostatnich dwóch latach rosły najszybciej. Jedna trzecia wszystkich tantiem wygenerowanych przez polskich artystów na Spotify w 2025 roku pochodziła od słuchaczy spoza Polski. Utwory wykonywane po polsku były też jednymi z najlepiej radzących sobie na Spotify w 2025 roku – globalna wartość wygenerowanych przez nie tantiem wzrosła o 28% rok do roku i o 74% od 2023 roku.
- Od playlist po top listy: W 2025 roku polscy artyści odpowiadali za około dwie trzecie utworów, które znalazły się na liście Spotify Poland Daily Top 50. Prawie 3 tys. polskich artystów trafiło w 2025 roku na redakcyjne playlisty Spotify. Ich muzykę nowi słuchacze odkrywali na Spotify niemal 963 mln razy, co oznacza wzrost o 4% względem 2024 roku.

– Polska branża muzyczna nadal się rozwija, a ten rok okazał się równie rekordowy jak poprzedni. Język polski znalazł się w 2025 roku wśród najlepiej radzących sobie języków na Spotify, co pokazuje rosnącą międzynarodową popularność lokalnych artystów. Jednocześnie są oni bardzo cenieni także w kraju – większość utworów na liście Daily Top 50 wykonywali polscy artyści. Polska branża muzyczna przeżywa rozkwit i ogromnie cieszymy się, że możemy nadal ją wspierać – mówi Katarzyna Czechowska, Artist and Label Partnership Lead, Scaled Markets w Spotify.
Jak działają wypłaty tantiem na Spotify?
- Spotify generuje przychody z subskrypcji Premium i reklam.
- Odliczane są koszty – podatki, opłaty transakcyjne, koszty obsługi płatności i inne.
- Obliczany jest przychód netto, czyli kwota po odliczeniach.
- Podział na podstawie udziału w strumieniach: Spotify liczy wszystkie odtworzenia w danym miesiącu i ustala, jaki procent przypada poszczególnym właścicielom praw.
- Wypłaty: właściciele praw otrzymują swoją część przychodu netto proporcjonalnie do udziału w całości.
- Brak stałej stawki za stream: kwoty wypłacane artystom zależą od sposobu, w jaki odtwarzana jest ich muzyka, i od zawartych umów.
News
Gucci Mane o chorobie dwubiegunowej i schizofrenii. „Słyszę głosy, nie jestem sobą”
Tatuaż z lodem na twarzy miał drugie dno.
Gucci Mane wrócił do jednego z najcięższych tematów w swoim życiu: zdrowia psychicznego, diagnozy choroby dwubiegunowej i schizofrenii.
Gucci Mane od lat jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci Atlanty, ale za legendą trapu stoi też historia ciężkiej choroby. Raper pojawił się w programie ABC News „Nightline”, gdzie opowiedział o swojej książce „Episodes” oraz o tym, jak wyglądało jego życie, zanim usłyszał diagnozę. Chodzi o chorobę dwubiegunową i schizofrenię.
„Całkowita utrata kontroli”
Raper w rozmowie z Byronem Pittsem opisał, jak wyglądały jego epizody twierdząc, że za viralowymi momentami i kontrowersjami często stało coś dużo poważniejszego.
– Taki epizod to krótki stan zamroczenia, który może trwać tydzień albo miesiąc. W tym czasie nie myślę racjonalnie, słyszę głosy, nie jestem sobą i jednocześnie robię rzeczy skrajnie nieodpowiedzialne – powiedział.
Po chwili dodał: – To całkowita utrata kontroli. Zaczyna narastać jak kula śnieżna.
Różne osobowości rapera
W programie wrócono też do 2013 roku, kiedy Gucci Mane miał być blisko bójki z przypadkową osobą w centrum handlowym Lenox Mall w Atlancie. Dziś ten epizod artysta pokazuje jako przykład tego, jak mocno potrafił tracić kontakt z racjonalnym myśleniem.
W rozmowie wystąpiła również jego żona, Keyshia Ka’oir. Para jest razem od lat, a Keyshia dobrze widziała momenty, w których Gucci przestawał przypominać samego siebie. Opowiadała o jego „różnych osobowościach” podczas epizodów. Jedną z nich nazywała „Jason”, od fikcyjnego mordercy Jasona Voorheesa.
Tatuaż z lodem na twarzy miał drugie dno
Gucci Mane wrócił też do słynnego tatuażu z lodem na twarzy, który zrobił sobie w 2011 roku. Przez lata dla fanów był to jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów jego wizerunku. Dla memów i internetu: symbol ery, w której Gucci był totalnie nieprzewidywalny. Dla niego samego: ślad po bardzo trudnym stanie psychicznym.

– Czułem się naprawdę odrętwiały i ciągle robiłem sobie tatuaże, żeby spróbować coś poczuć. Nie wiem, czy chciałem poczuć cokolwiek, czy wywołać reakcję u samego siebie, żeby wyrwać się z jakiegoś stanu, ale to stawało się coraz bardziej ekstremalne i doprowadziło do tatuażu z lodem.
Dziś Gucci Mane nie odcina się od tego znaku. Nie żałuje go i mówi, że to „część tego, kim jest”.
News
Drake przebił Michaela Jacksona – zdominował listę największych hitów
Drizzy znów pisze historię.
Drake znów zamienił Billboard w swoje prywatne boisko. Po premierze trzech albumów – “Iceman”, “Maid of Honour” i “Habibti” – Kanadyjczyk pobił kolejne rekordy, a “Janice STFU” dało mu historyczne 1. miejsce na Hot 100.
Drake wyprzedził Michaela Jacksona
Drizzy nie tylko zajął ogrom miejsca na Billboard 200, ale przy okazji przejechał się po liście singli. “Janice STFU” zadebiutowało na szczycie Hot 100, co oznacza, że Drake ma już 14 numerów jeden w karierze. Tym samym wyprzedził Michaela Jacksona i został solowym męskim artystą z największą liczbą singli na 1. miejscu tej listy.
W ogólnym zestawieniu Drake wskoczył na poziom Rihanny i Taylor Swift. Cała trójka ma po 14 numerów z jedynką na Hot 100. Przed nimi zostają już tylko Mariah Carey z 19 hitami na szczycie i The Beatles z 20 numerami jeden.
42 kawałki na Billboard Hot 100
Skala tej premiery jest chora nawet jak na Drake’a. Z 43 utworów rozrzuconych po trzech nowych projektach aż 42 trafiły na Hot 100. Dziewięć z nich znalazło się w top 10. Jedynym numerem, którego zabrakło na liście, jest “Where’s Your Stuff Interlude” – według podanych danych kawałek nie kwalifikował się przez zbyt krótki czas trwania.
.@Drake charts a record 42 songs on this week's #Hot100:
— billboard charts (@billboardcharts) May 26, 2026
No. 1, “Janice STFU”
No. 2, “Ran to Atlanta,” feat. Future & Molly Santana
No. 3, “Whisper My Name”
No. 4, “Shabang”
No. 6, “National Treasures”
No. 7, “Make Them Cry”
No. 8, “Dust”
No. 9, “2 Hard 4 the Radio”
No. 10,…
400 notowanych numerów. Pierwszy taki artysta w historii
Drake już wcześniej był artystą z największą liczbą wejść na Hot 100 w historii, ale po premierze nowej trylogii podbił wynik z 362 do 402 utworów. To oznacza, że jako pierwszy artysta kiedykolwiek przekroczył granicę 400 kawałków notowanych na tej liście.
Dla porównania – Taylor Swift, czyli jedna z niewielu postaci popkultury, które w ogóle mogą z nim konkurować, ma 276 utworów na Hot 100. Różnica jest ogromna.
News
Żurom stworzył duet z Moniką Laskowską. Będą chcieli pobić rekord świata
Oboje wezmą udział w nowym reality show.
Żurom i Monika Laskowska dołączają do „Ice Game”, czyli projektu promowanego jako pierwsze lodowe reality show na świecie. W Sandomierzu uczestnicy spróbują pobić rekord świata.
Za projektem stoi Łukasz Szpunar, znany jako Ice King, pięciokrotny rekordzista Guinnessa w konkurencjach związanych z niskimi temperaturami. To właśnie on stworzył autorski koncept, który pod Sandomierzem organizuje reality show.
W wydarzeniu bierze udział 50 wyselekcjonowanych zawodników z różnych krajów. Cała grupa ma spędzić 24 godziny w profesjonalnej chłodni o powierzchni około 200 m², utrzymywanej na poziomie 0°C.
Wśród uczestników pojawią się także Żurom oraz Monika Laskowska, znana jako Najlepsza Polska Dziennikarka. Niespodziewany duet rapera z 50-latką to także wspólne streamy, podczas których padają deklaracja dotyczące bicia Rekordu Guinnessa na Słowacji.
-
News4 dni temuCzy lewicowy scenariusz, o którym Sokół nawijał w 2005 roku, wkrótce wejdzie w życie?
-
Felieton19 godzin temuŁatwogang stał się nietykalny. Sięga po nasze pieniądze na lek, który nie działa? – felieton
-
News4 dni temuPrezydent Nawrocki w ogniu krytyki. Wszystko przez tego rapera
-
News3 dni temuSkolim poszedł w ślady Diho – też będzie miał swoje kiełbasy
-
News2 dni temuBedoes 2115 bez żadnej statuetki. Miał dość i wyszedł z Fryderyków
-
News3 dni temuAfera o wodę na koncercie Taco Hemingwaya. Absurdalne ceny i „prośby o nawadnianie”
-
News3 dni temuEnzo i Nafas trafili do francuskiego więzienia. Wiemy, jak wygląda ich wyżywienie
-
News2 dni temuO.S.T.R. odpowiada Bedoesowi w sprawie Fryderyków. Oddaje swoją statuetkę