ranking
BARDZIEJ I MNIEJ ZNANE KOOPERACJE POLSKA – USA (CZ.1/2)
Na YouTube można znaleźć bardzo wymowny filmik, w którym kilku przypadkowo spotkanych na ulicy Amerykanów odpowiada na pytania dotyczące Polski. Koleżka przeprowadzający sondę porusza tematy odnośnie wciąż obecnego problemu konieczności posiadania wiz przez Polaków, gdy chcą oni dostać się do Stanów, pyta też co o Polsce wiedzą, z czym się im kojarzy i najważniejsze – gdzie ta Polska się w ogóle znajduje. Okazuje się, że żadna z przepytanych osób nie za bardzo miała pomysł którą część Europy wskazać, a co dopiero konkretne granice naszego kraju. Nie wiadomo oczywiście, czy Ci obywatele USA nie mieliby podobnego problemu z pokazaniem na mapie Czech czy Finlandii, ale widzimy, że w świadomości ludzi stanowiących o sile czołoweg państwa świata, Polacy nie są kojarzeni ani znani tak naprawdę z czegokolwiek. Potęgą gospodarczą nie jesteśmy, międzynarodowych przedsiębiorstw nie posiadamy (no chyba, że coś mi umknęło), a i muzycznie także nie jesteśmy raczej najlepszym rynkiem zbytu.
Artyści zza Oceanu cały czas nie do końca chyba mają świadomość, że można rapować w jakimś innym języku niż angielski, a z drugiej strony Polacy konsekwentnie twierdzą, że muzycznie jesteśmy dobrą dekadę za Stanami, a międzynarodowe kolaboracje – mimo, że obecnie jest ich coraz więcej – to ciągle nie są na porządku dziennym i wzbudzają masę emocji i dyskusji. W związku z tym postanowiłem prześledzić numery, które powstały pomiędzy artystami na linii Polska – USA i które, jak sami zresztą zobaczycie, nie do końca wzbudziły odpowiednie zainteresowanie i uznanie słuchaczy, ale znajdą się też takie, które spora część z Was będzie znała. Sprawdźcie część pierwszą naszego zestawienia.
Ka-meal i Bones.
Ten młody producent zyskuje w ostatnim czasie coraz więcej rozgłosu czy to wśród słuchaczy, czy w środowisku, jednak tak naprawdę niewiele na jego temat wiadomo. Wyszedł z założenia, że lepiej zrobi mu oddzielenie życia prywatnego od tego artystycznego i zdecydował na nieujawnianie swojej twarzy i zbyt wielu informacji na swój temat. Wiadomo jednak, że na imię ma Kamil, ma 23 lata, mieszka nieopodal Torunia w miejscowości Grębocin. Kojarzyć go można ze współpracy z Troomem, Guziorem czy Quebonafide, ale ma na swoim koncie także zagraniczną kolaborację z raperem ze Stanów Zjednoczonych – Bonesem. Bones może być dla niektórych nieco anonimowy, jednak faktem jest, że zebrał on wokół siebie sporą grupkę oddanych fanów, którzy regularnie – nawet kilka razy w roku – sprawdzają jego nowe mixtape'y. Uwagę przykuwa oryginalnym klimatem prezentowanym na krążkach, a ostatnio udało mu się wpaść w ucho dla A$AP-a Rocky'ego, co zaowocowało trafieniem na jego ostatni solowy krążek "At.Long.Last.A$AP". Ale wracając już do Ka-meala, którego muzyczny klimat zbiega się z tym, czym zajmuje się aktualnie Bones, to postanowił on podesłać jedną ze swoich produkcji raperowi. Producent długo nie otrzymywał odpowiedzi, a nawet tak długo, że ostatecznie pokazał swój bit Troomowi, który podobno bardzo się zajarał, co przełożyło się na powstanie kawałka "Camel Toe". Co się później okazało, Bones potrzebował nieco więcej czasu, by stworzyć z bitu Ka-meala swój numer, jednak stało się i na mixtapie "DeadBoy" mogliśmy usłyszeć szalenie klimatyczne "WhiteLinenSheets". Świetny kawałek.
Romański i Lil B, Xavier Wulf, Bones.
Wcześniej był Ka-meal, który trafił na mixtape Bonesa, a teraz jest Romański, który także współpracował z tym artystą, a do tego także z kilkoma innymi mniej lub bardziej znanymi ksywkami z zachodu. Swoją drogą, prawdopodobnie ma na swoim koncie więcej zrobionych bitów dla raperów z zza Oceanu niż dla rodaków. Romański nie jest do końca zainteresowany zaistnieniem na polskim podwórku i większy potencjał widzi we współpracy z Amerykanami (swoją drogą ciężko odmówić mu racji), chociaż do tej pory w Polsce działał m.in. z Kościeyem czy ks. Jakubem Bartczakiem. Wracając jednak do tematu tego tekstu, to oprócz nagrywki z Bonesem, do Mateusza odzywali sie także m.in. Xavier Wulf, który znany jest też z bliskiej współpracy z wcześniej wspomnianym rodakiem. Chyba jednak największą jak dotąd zagraniczną kolaboracją Romańskiego jest ta z Lil B, w ramach której powstał numer "Rides Of Hope". The Based God jest zdecydowanie jedną z barwniejszych i bardziej oryginalnych postaci na rapowej scenie – jeżeli będziecie mieli chwilę wolnego czasu, to sprawdźcie jego… wykłady motywacyjne, które prowadzi. Za współpracę z Lil B trzeba Romańskiego docenić, ponieważ nie jest to anonimowa postać – numery z Tony Yayo, Dannym Brownem, Lil' Wayne'm, Fredo Santaną czy Gucci Mane, a także nominacja na Freshmena magazynu XXL w 2011 roku mówi samo za siebie.
Robert M, Matheo i Akon.
Robert M to bardziej klubowa strona Rozbójnika Alibaby, która została przysłonięta ostatnio nieco przez "Bal Maturalny" i "Królów Życia", więc może część z Was zdążyła już zapomnieć, że znany producent ma także na swoim koncie międzynarodową kolaborację. I to naprawdę nie z byle kim, bo ze znanym prawdopodobnie w każdym zakątku świata Akonem. Oczywiście, ktoś powie, że przez ostatnie lata mocno o nim ucichło, że ostatni jego album miał premierę w 2008 roku, ale to wciąż artysta, który ma na swoim koncie dziesiątki wielkich hitów nagranych czy to z popowymi artystami jak np. Gwen Stefani, Kardinal Offisiall, David Guetta, Pitbull, The Lonely Island, czy też rapowymi – większość chyba zna jego kawałki z Eminemem, Dr. Dre, Three 6 Mafią, Pliesem, Snoop Doggiem czy DJ-em Khaledem. Naturalnie, Akon nie dograł się Robertowi M ot tak po prostu i jego wokale z pewnością sporo kosztowały, jednak środki udało się uzyskać z wytwórni Magic Records / Universal Music, której spodobał się pomysł Alibaby i Matheo (krakowski producent nawiązał wówczas współpracę z członkiem Stoprocent) zaproszenia do numeru kogoś pokroju Akona. "Famous" może niespecjalnie wybijał się spośród rzeczy sygnowanych ksywką Roberta M, jednak gościnka Akona na wyróżnienie zasługuje.
P.A.F.F. i Major Lazer.
Kolejna po Robercie M postać, której bliżej jednak do brzmień elektronicznych niż rapu. P.A.F.F. kilka lat temu zdobywał coraz szerszy rozgłos w środowisku hip hopowym dzięki produkcjom tworzonym dla Firmy, a później na solowe projekty poszczególnych członków grupy. W międzyczasie został też dostrzeżony przez Tedego i dostał możliwość zaistnienia w Wielkie Joł m.in. dzięki zremixowaniu jego numerów, w wyniku czego w 2013 roku powstał krążek "Paffistotedes". W pewnym momencie doszedł jednak do wniosku, że woli nieco odciąć się od rapu i skupić się w pełni na gatunkach elektronicznych. Okazuje się, że było to bardzo dobre posunięcie, ponieważ Paweł wyszedł poza granice naszego kraju i pokazał się światu jako bardzo utalentowany młody producent przed którym wiele muzycznych sukcesów do osiągnięcia. Jego kariera na zachodzie ruszyła dość niepozornie, bo od zremixowania utworu "Burn" Jady Pinkett Smith, który dotarł także do samej autorki kawałka i spodobał się jej na tyle, że poleciła to swoim fanom w mediach społecznościowych. Remix przypadł do gustu nie tylko Pani Smith, ale także jej mężowi… Willowi (tak, to ten Will Smith), który także puścił utwór w świat. Całkiem obiecujący początek, prawda? Dalej było już tylko lepiej, bo P.A.F.F. nawiązał kontakty z bardzo znaną grupą Major Lazer. Zaczęło się od tego, że jeden z członków kolektywu – Jillionaire – natknął się na muzykę produkowaną przez Pawła i w jednym ze swoich setów umieścił numer Polaka. Później trafiło to do lidera Major Lazer i jednocześnie jednego z najlepszych i najbardziej wszechstronnych obecnie producentów na świecie – Diplo (a jest to gość mający na swoim koncie albumy ze Skrillexem, Snoop Doggiem – Lionem i numery z Sią, Lil' Wayne'em, 2 Chainzem, Madonną czy Usherem) – który także się zajarał i zaczął grywać produkcje P.A.F.F. – a w BBC Radio 1. Chłopaki postanowili przekonać się "na własnej skórze" co potrafi polski producent i zaproponowali mu zremixowanie ich utworu "Jet Blue Jet", następnie Major Lazer i P.A.F.F. połączyli siły i stworzyli własną wersję utworu "Stampede", a dalsze wspólne projekty stały się jedynie kwestią czasu. Za dodatkowe potwierdzenie tego, że Paweł jest na zachodzie faktycznie uznawany za bardzo utalentowanego artystę, niech poświadczy fakt, że wydał swój singiel "Rudebwoy" w wytwórni Kontor Records. Jeśli jest to dla Was nieco enigmatyczna nazwa, to dodam, że ten założony w Hamburgu label skupia wokół siebie takich artystów jak Scooter, DJ Antoine, Fedde Le Grand, czy nawet ATB.
Young Ravisu i Chief Keef.
W okolicach 2012 roku Chief Keef był jedną z najgorętszych ksywek na amerykańskiej scenie – numery z Kanye Westem, Wiz Khalifą, 50 Centem czy Frenchem Montaną mogą chyba wystarczyć za potwierdzenie, a kawałek "I Don't Like" stał się niemal z miejsca jego największym hitem i szlagierem, który buja tak samo także do tej pory. Na debiutanckie "Finally Rich" czekało wielu i wielu też się nie zawiodło. Krążek sprzedał się w ponad 200 000 egzemplarzy, co jest dość sporym osiągnięciem dla rozpoczynającego poważną przygodę z rapem młodziutkim wówczas Chief Keefem. Okazuje się, że małą cegiełkę do tego sukcesu dołożył także polski producent o niepolskiej ksywce – Young Ravisu. Radosław Sobieraj to pochodzący z Gliwic bitmejker, który swoją karierę rozpoczął od zrobienia bitu do numeru z edycji deluxe "Finally Rich" zatytułowanego "Citgo". Mało tego, do numeru powstał klip, który na ten moment ma kilkanaście milionów wyświetleń. Jak doszło do współpracy? Do młodego Polaka odezwał się manager reprezentanta Chicago, który znalazł wspomniany bit na youtube'owym kanale Radka. Współpraca miała rozszerzyć się do nagrywek z innymi uznanymi artystami ze Stanów – przewijały się ksywki Wiz Khalify, B.o.B, czy innych raperów z Chicago. Niestety na chwilę obecną o tym cisza, jednak plotki mówią, że Young Ravisu trzyma się całkiem dobrze.
L-Pro i Fabolous.
Jedna z największych, jeśli nie największa kolaboracja na linii Polska – USA. Trzeba przedstawiać komuś Fabolousa? Jedna z ważniejszych postaci reprezentująca wschodnią część Stanów Zjednoczonych w 2009 roku wydała album "Loso's Way", który promowany był wcześniej przez singiel "A Toast To The Good Life". A pod produkcją tego numeru podpisany był młody wówczas producent ze Stargardu – Mateusz Łapot, bardziej znany pod pseudonimem L Pro. Swoją drogą, początku jego kariery pozazdrościłby mu niejeden raczkujący producent – w wieku 17 lat dostał kontrakt do Tedego, co zrobiło z niego najmłodszego bitmejkera w historii polskiego rapu, związanego legalną umową z wytwórnią, a 2 lata później udało mu się trafić na płytę międzynarodowej gwiazdy. Na wyróżnienie zasługuje też sposób w jaki nawiązał współpracę – Mateusz stwierdził prawdopodobnie, że przebijanie się przez różnego rodzaju agentów i managerów artysty ograniczy szanse sukcesu młodego i kompletnie nieznanego na amerykańskim rynku producenta do niemal zera. L Pro więc podszedł do sprawy inaczej i dotarł do… znajomych Fabolousa. Natrafił na zdjęcie, gdzie była oznaczona grupa osób łącznie z raperem i postanowił skontaktować się po kolei z każdą, oferując połowę ewentualnego wynagrodzenia w przypadku, gdy Fabolous zdecyduje się na wykupienie produkcji od L Pro. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, ponieważ bit trafił do rapera – a po załatwieniu formalności związanych z prawami do skorzystania z sampla światło dzienne ujrzał "A Toast To The Good Life". Numer promował nie tylko "Loso's Way", ale także film dołączony do albumu, a finalnie powstał też do tego klip. Cóż, był to z pewnością ogromny sukces i wielkie wyróżnienie dla L Pro, a mało tego, producent w jednym z wywiadów zdradził wówczas, że ma nagrany kolejny numer z Fabolousem. Podejmował też próby dotarcia do Rihanny czy Ne-Yo, jednak do tej pory chyba nie udało mu się zrealizować tych numerów. Zapowiadał także, że na jego – wciąż niewydanej – płycie producenckiej znajdą się mniej lub bardziej poważni goście z USA, a po premierze krążka w planach ma wyjazd na stałe do Stanów, więc możliwe, że wtedy powróci z głośnymi kolaboracjami.
ranking
Ranking 40 polskich festiwali. Jak poradziły sobie imprezy rapowe?
Mamy swoich reprezentantów w TOP 10.
Open’er Festival odzyskał pozycję lidera wśród najgłośniejszych festiwali w polskim internecie. W zestawieniu nie zabrakło również imprez hip-hopowych, choć tylko jedna z nich znalazła się w czołowej piętnastce.
Open’er wrócił na szczyt
Sezon festiwalowy od lat wywołuje gigantyczne emocje nie tylko pod sceną, ale również w sieci. O popularności wydarzeń decyduje dziś nie tylko liczba uczestników, lecz także skala dyskusji w mediach społecznościowych.
Raport przygotowany przez biletyna.pl we współpracy z Brand24 i Elephate objął 40 festiwali odbywających się w 2026 roku. Pod uwagę wzięto zasięg publikacji internetowych z okresu od lipca 2025 do czerwca 2026 roku. Dodatkowo sprawdzono, które wydarzenia są najczęściej wyszukiwane w Google na podstawie danych Senuto.
Największym zwycięzcą zestawienia został Open’er Festival, który awansował z trzeciego miejsca na pozycję lidera. Festiwal wygenerował aż 78,8 mln zasięgu przy około 2,5 tys. wzmianek, a największy udział w tym wyniku miały media społecznościowe.
Rapowe festiwale też zaznaczyły swoją obecność
Choć podium zdominowały imprezy o szerokim muzycznym profilu, w rankingu znalazło się także kilka wydarzeń skierowanych przede wszystkim do fanów hip-hopu.
Najwyżej sklasyfikowaną rapową imprezą okazał się CLOUT Festival, który z wynikiem 18 mln zasięgu i 1,3 tys. wzmianek zajął 8. miejsce.
Tuż za czołową dziesiątką uplasowała się Rap Stacja Festiwal, notując 12,2 mln zasięgu oraz 904 wzmianki.
Ranking 40 festiwali
- Open’er Festival – 78,8 mln (2,5 tys. wzmianek)
- Męskie Granie – 67,7 mln (6,9 tys. wzmianek)
- Top of the Top Sopot Festival – 64,8 mln (3,2 tys. wzmianek)
- ING Silesia Beats – 53,0 mln (701 wzmianek)
- BitterSweet Festival – 37,5 mln (2,1 tys. wzmianek)
- Polsat Hit Festiwal – 35,8 mln (2,2 tys. wzmianek)
- Orange Warsaw Festival – 19,2 mln (2,4 tys. wzmianek)
- CLOUT Festival – 18,0 mln (1,3 tys. wzmianek)
- Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu – 15,9 mln (1,9 tys. wzmianek)
- Pol’and’Rock Festival – 14,8 mln (798 wzmianek)
- OFF Festival – 14,5 mln (3,2 tys. wzmianek)
- Audioriver Festival – 13,5 mln (2,5 tys. wzmianek)
- Sunrise Festival – 13,4 mln (1,5 tys. wzmianek)
- Rap Stacja Festiwal – 12,2 mln (904 wzmianki)
- Erste Letnie Brzmienia – 10,2 mln (2 tys. wzmianek)
- Mystic Festival – 9,5 mln (2,6 tys. wzmianek)
- Olsztyn Green Festival – 9,0 mln (765 wzmianek)
- Warsaw Music Festival – 7,7 mln (680 wzmianek)
- Malta Festival – 7,5 mln (1,9 tys. wzmianek)
- Jarocin Festiwal – 5,3 mln (1,4 tys. wzmianek)
- Tauron Nowa Muzyka – 4,9 mln (1,3 tys. wzmianek)
- Great September – 4,8 mln (1,1 tys. wzmianek)
- Rockowizna Festival – 3,6 mln (968 wzmianek)
- Defender Salt Wave Festival – 3,6 mln (137 wzmianek)
- Mazury Hip Hop Festiwal – 2,3 mln (239 wzmianek)
- Summer Dying Loud – 1,7 mln (621 wzmianek)
- Festiwal ZEW się budzi – 1,3 mln (456 wzmianek)
- Festiwal Piknik Country & Folk – 1,3 mln (496 wzmianek)
- Polish Hip-Hop Festival – 1,2 mln (292 wzmianki)
- Enea Edison Festival – 1,1 mln (228 wzmianek)
- Kazimiernikejszyn – 1 mln (334 wzmianki)
- Hells Bells Festival – 946 tys. (466 wzmianek)
- Od Nowa Festiwal – 821 tys. (248 wzmianek)
- Globaltica – 799 tys. (162 wzmianki)
- Ostróda Reggae Festival – 779 tys. (301 wzmianek)
- Festiwal Jana Borysewicza – 545 tys. (126 wzmianek)
- CARBON Silesia Festival – 513 tys. (260 wzmianek)
- Festiwal NADA – 463 tys. (207 wzmianek)
- Brasswood Soundtracks – 239 tys. (45 wzmianek)
- Żubrowisko Festival – 185 tys. (99 wzmianek)
Największe marki zgarniają większość uwagi
Z danych wynika, że wszystkie uwzględnione festiwale wygenerowały łącznie ponad 540 mln zasięgu. Co ciekawe, pięć najgłośniejszych imprez odpowiada za ponad 300 mln, czyli więcej niż pozostałe 35 wydarzeń razem.
ranking
68 polskich raperów w setce artystów z największa ilością słuchaczy – lista
W TOP3 znalazł się weteran sceny.
Aż 68 raperów, raperek i rapowych składów znalazło się w setce najpopularniejszych wykonawców na polskim Spotify.
Rap od dawna jest najmocniejszym gatunkiem wśród młodych słuchaczy, ale najnowsze zestawienie pokazuje skalę tej dominacji. Profil Iguana przeanalizował Top 100 artystów w Polsce pod względem liczby słuchaczy na Spotify i wyłapał z rankingu aż 68 przedstawicieli sceny rapowej.
Na samym szczycie znalazł się Mr. Polska, który wyprzedził wszystkich raperów w kraju. Podium zamyka Pezet, a tuż za czołówką uplasowali się Malik Montana, Bedoes 2115 i White 2115. W pierwszej dziesiątce znalazł się również Kizo.
Raperzy z największą ilością słuchaczy
98 – DonGURALesko
94 – Solar
93 – flexxy2115
92 – Kacper HTA
91 – White Widow
89 – vkie
88 – rów babicze
86 – Grubson
85 – Trill Pem
84 – schafter
83 – Dawid Obserwator (?)
77 – Waima
76 – Sarius
74 – PlanBe
71 – Sokół
70 – Kabe
69 – Smolasty (?)
68 – Bajorson (?)
67 – Kinny Zimmer
66 – Jan-Rapowanie
65 – Chivas
64 – Opał
63 – Diho
61 – Kali
58 – Fagata (🖕)
56 – Kacperczyk
55 – Kuqe 2115
54 – Hubert.
53 – Guzior
51 – Kuban
50 – Oskar83
49 – ReTo
47 – Blacha 2115
45 – Louis Villain
44 – Tax Free
43 – Tymek (?)
41 – bambi
39 – Young Leosia
38 – Kazior
37 – Szpaku
35 – Avi
34 – Wac Toja (?)
33 – Białas
32 – Paluch
31 – Young Igi
30 – Cypis (?)
29 – Kukon
26 – Major SPZ
25 – MIÜ (?)
24 – Żabson
23 – Kaz Bałagane
22 – Otsochodzi
21 – MODELKI
19 – Fukaj
18 – PRO8L3M
17 – Sentino
16 – Quebonafide
14 – Oki
13 – Sobel
12 – Gibbs
11 – Taco Hemingway
10 – Kizo (?)
8 – White 2115
7 – Bedoes 2115
6 – Malik Montana
5 – Pezet
3 – Mata
1 – Mr. Polska (?)
Jak zaznacza autor: Znaki zapytania tam gdzie mam największe wątpliwości czy dany artysta zalicza się jako raper nadal.
W najnowszym notowaniu listy OLiS znalazło się kilka rapowych nowości. Doszło też do sytuacji, której się nie spodziewaliśmy – Donguralesko wyprzedził Matę.
Nowy krążek Maty „#MATA2040” zadebiutował na liście dopiero na 6. pozycji. Kilka oczek wyżej, na pierwszym miejscu znalazł się album Gurala „Stromo”, który podobne miejsce zajął w przypadku sprzedaży samych wydań fizycznych. Natomiast na liście albumów w streamingu najwyżej uplasował się krążek Majki, Major SPZ „Nie dla wszystkich”.
Dziesiątkę najlepiej sprzedających się płyt (streaming+fizycznie) zamknął „Iceman” Drake’a, który bije rekordy popularności w Stanach.
TOP 10 OLiS (15-21.05.2026)
- Donguralesko – STROMO – nowość!
- Taco Hemingway – LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY
- Bardal, rów babicze – HARD COCK
- Majki, Major SPZ – Nie dla wszystkich
- Michael Jackson – Thriller
- Mata – #MATA2040 – nowość!
- Daria ze Śląska – Halo. Co jest grane? – nowość!
- White 2115, VVSimon, Palar – CALIFORNIA LOVE EP
- Kaśka Sochacka – Ta druga na Bis
- Drake – ICEMAN – nowość!
ranking
Mata wyprzedził Quebonafide i Taco Hemingwaya. Ranking stadionowego rapu w sieci
Kto robi największy ruch w sieci przy koncertach na PGE Narodowym?
Mata okazał się liderem zestawienia IMM dotyczącego internetowego zaangażowania wokół stadionowych koncertów polskich raperów. Jego materiały wygenerowały ok. 2,45 mln interakcji, zostawiając za sobą Quebonafide i Taco Hemingwaya.
Mata na pierwszym miejscu
Rap stadionowy to już nie tylko sprzedane bilety, pełne trybuny i wielkie sceny. Dzisiaj równie ważne jest to, co dzieje się po koncercie w sieci, bo TikTok, Instagram i relacje fanów potrafią nieść wydarzenie dalej niż standardowa promocja.
Z danych zebranych przez IMM wynika, że największy internetowy ruch wygenerował Mata. Materiały dotyczące jego koncertów zebrały ok. 2,45 mln interakcji, czyli komentarzy, reakcji i udostępnień w social mediach.
Drugie miejsce zajął Quebonafide z wynikiem 1,94 mln interakcji przy okazji zeszłorocznych koncertów. Podium zamknął Taco Hemingway, który osiągnął 1,53 mln interakcji.
Fani przejęli promocję
Stadionowy koncert w 2026 roku żyje w dwóch światach. Pierwszy to ten pod sceną, drugi to feedy, stories i krótkie filmiki, które następnego dnia zalewają social media. IMM zwraca uwagę, że właśnie TikTok i Instagram mają tutaj gigantyczne znaczenie.
– Wysoki udział TikToka i Instagrama w strukturze zaangażowania wynika bezpośrednio z profilu demograficznego odbiorców współczesnego rapu. Koncerty na stadionie to wydarzenia o dużym potencjale wizualnym, co sprzyja tworzeniu krótkich form wideo i relacji na żywo. Użytkownicy tych platform nie tylko informowali o swojej obecności na koncertach, ale przede wszystkim masowo dzielili się fragmentami występów nagrywanymi bezpośrednio pod sceną. W ten sposób fani sami przejęli rolę głównych promotorów wydarzenia w sieci – wskazuje Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.

Social media Maty były dodatkowym boostem
Różnice między wynikami można tłumaczyć nie tylko popularnością samych raperów, ale też tym, jak funkcjonują ich kanały. Quebonafide i Taco Hemingway nie prowadzą ich regularnie, nie karmią fanów codziennymi update’ami, a nowe wpisy pojawiają się raczej okazjonalnie.
Mata jest w tym dużo bardziej obecny. Według IMM same jego wpisy na Instagramie w analizowanym okresie zebrały ok. 346 tys. interakcji. To spory pakiet dodatkowego ruchu, który mógł przełożyć się na finalny wynik całej akcji wokół koncertu.
Duże znaczenie miała też obsada koncertu. Goście specjalni, którzy pojawili się z Matą na scenie podczas majowego występu, chętniej niż w przypadku konkurencji wrzucali materiały ze swoich wejść na własne profile.
Taco niżej, ale z historycznym statusem
Trzecie miejsce Taco Hemingwaya nie oznacza słabego wyniku. Wręcz przeciwnie, 1,53 mln interakcji to nadal ogromna liczba, ale przy jego pozycji trzeba patrzeć szerzej niż tylko na świeże statystyki z jednego okresu.
Taco ma już za sobą mocną stadionową historię. Wcześniej wystąpił na warszawskim stadionie razem z Dawidem Podsiadło, a w 2024 roku zagrał swój pierwszy w pełni solowy koncert na PGE Narodowym. Wyprzedał obiekt, zgromadził ponad 60 tys. fanów i zapisał się jako pierwszy polski raper, który zrobił to samodzielnie.
Przez to jego dwudniowy koncert w maju 2026 roku nie miał już dla internautów takiego efektu świeżości. To mogło sprawić, że dyskusja w sieci była mniej dynamiczna.
*Analiza IMM objęła polskojęzyczne social media i skupiła się na zaangażowaniu odbiorców, czyli reakcjach, komentarzach oraz udostępnieniach. Badany był okres dwudniowych występów, dzień przed nimi oraz dzień po nich. Stan interakcji podano na godz. 9:00, 26 maja 2026 roku.
ranking
Eminem chętniej grany w polskim radiu od Pezeta, a Kuban od Sobla
Podsumowanie 2025 w polskich radiostacjach.
Rok 2025 w polskim radiu należał do Dawida Podsiadły, ale w rapowej stawce najwięcej szumu zrobił Kuban. Ranking ZPAV pokazuje też zaskakujący obraz sceny – Eminem był puszczany częściej niż Pezet.
Związek Producentów Audio Video opublikował coroczne podsumowanie OLiA Artyści, czyli zestawienie wykonawców najczęściej obecnych w radiowym eterze. Liderem rankingu został Dawid Podsiadło z wynikiem ponad 44 tysięcy emisji. Za nim znaleźli się Damiano David i Oskar Cyms, a wysoko zameldowali się też Lady Gaga oraz Daria Zawiałow.
W TOP 5 polskich artystów radiowych w 2025 roku znaleźli się
- Dawid Podsiadło (1. miejsce w zestawieniu ogólnym)
- Oskar Cyms (3. miejsce)
- Daria Zawiałow (5. miejsce)
- Sylwia Grzeszczak (8. miejsce)
- sanah (10. miejsce)
Najwyżej spośród raperów uplasował się Kuban, który zakończył rok na 13. miejscu całego zestawienia. To pokazuje, że jego numery regularnie krążyły po mainstreamowych stacjach i nie były jedynie chwilowym przebłyskiem.
Za Kubanem znalazł się Sobel na 25. miejscu, który od dawna balansuje między radiowym popem a rapowym klimatem. Niżej wylądował Pitbull, a dopiero za nim pojawili się Eminem i Pezet. Szczególnie ten fragment rankingu może wywołać dyskusje wśród fanów, bo legenda z Detroit wykręciła lepszy wynik w polskich rozgłośniach niż jeden z największych graczy rodzimego rapu.
Raperzy w polskim radiu w 2025 roku
- 13. Kuban
- 25. Sobel
- 29. Pitbull
- 46. Eminem
- 49. Pezet
ZPAV zwraca uwagę, że polscy artyści coraz mocniej trzymają pozycję w radiu. W Top 10 całego zestawienia znalazło się aż pięciu rodzimych wykonawców, co ma pokazywać, że słuchacze częściej wracają do lokalnych nazwisk, a nie tylko pojedynczych viralowych numerów.
OLIA – Najczęściej odtwarzani artyści w radiu w 2025 – TOP 50
- Dawid Podsiadło
- Damiano David
- Oskar Cyms
- Lady Gaga
- Daria Zawiałow
- Ed Sheeran
- David Guetta
- Sylwia Grzeszczak
- Shouse
- sanah
- Calvin Harris
- Dua Lipa
- Kuban
- Dawid Kwiatkowski
- Alex Warren
- Igo
- Michael Jackson
- Benson Boone
- Rihanna
- Roxette
- Wiktor Dyduła
- Katy Perry
- Wiktoria Kida, Księga Żywiołów
- Queen
- Sobel
- Ava Max
- sombr
- Taylor Swift
- Pitbull
- Margaret
- P!nk
- Enrique Iglesias
- Coldplay
- Mosimann
- Roxie
- Lola Young
- Alan Walker, MEEK
- Kygo
- Carla Fernandes
- Bon Jovi
- Bruno Mars
- Britney Spears
- Swedish House Mafia
- Imagine Dragons
- Lady Pank
- Eminem
- Teddy Swims
- Felix Jaehn
- Pezet
- Tina Turner
-
News4 dni temuNafas przebił Roberta RS77?
-
News3 dni temuBelmondawg szuka pomocy u „najlepszego specjalisty” w kraju
-
News4 dni temuArab rozbił Murańskiego, ale do kopnięć w tyłek nie doszło
-
News2 dni temuKęKę coraz lepiej układa… puzzle. Znów pojechał na Mistrzostwa Polski
-
News1 dzień temuKoncert Fagaty odwołany. Bali się, że zostanie obrzucona jajkami?
-
News1 dzień temuMata wyrzuci Fagatę z wytwórni? Wysyła sygnały, ale się nie spieszy
-
Wywiad2 dni temuSobota ostro o ulicznych zasadach: „To kłamstwo i oszustwo”
-
News1 dzień temuASAP Rocky docenił 6ix9ine’a, a ten mu szybko odpowiedział