Sprawdź nas też tutaj

News

MOR W.A. O NOWYM PROJEKCIE: „NIE MOGLIŚMY JUŻ DŁUŻEJ CZEKAĆ NA ŁYSKACZA”

Opublikowany

 

Wigor i Pepper planują wydać w przyszłym miesiącu wspólny album "Empiria".

O nowym wydawnictwie członków Mor W.A. informujemy już od jakiegoś czasu. Od raperów otrzymaliśmy relację ze studia z prac nad płytą oraz poznaliśmy pierwszego gościa, którym jest Siwydym. Teraz czas na kolejne szczegóły dotyczące nowego wydawnictwa.

 

– To jest rok naszej pracy, uważamy, że materiał jest bardzo dobry – mówi Pepper w rozmowie z This Is Backstage TV. – Jesteśmy głodni nowych rzeczy, nowych produkcji i ten album wyszedł z potrzeby, to nie jest nagrywanie dla nagrywania, to jest coś, co się w nas zbierało i kumulowało – dodaje Wigor.

 

Jak przyznają artyści, nie mogli oni już dłużej czekać na reakcję trzeciego członka Mor W.A., Łyskacza i podjęli decyzję o realizacji nowego projektu we dwójkę – Nie jest on w stanie fizycznie tutaj przyjechać i nagrywać z nami albumu, a nie chcieliśmy tego robić na odległość – tłumaczy Wigor.

 

Mor W.A. na swoich płytach często poruszała tematykę polityczną. Na "Empirii" tematyka będzie jednak zupełnie inna. Jak zapowiadają muzycy, będzie to krążek bardzo osobisty. – Skupiliśmy się na sobie, na swoich emocjach – mówi Wigor. – Nie oceniamy tego co jest dookoła, patrzymy przez pryzmat swojego spojrzenia i dużo jest o nas samych – dodaje.

 

Powrót po długich ośmiu latach na pewno nie będzie łatwy zarówno dla artystów jak i ich słuchaczy. Raperzy jednak zapewniają o solidności nowego wydawnictwa. – Ludzie, którzy nas znają z poprzednich albumów będą pozytywnie zaskoczeni, otwieramy się na samych siebie i jest to widoczne na nowym albumie – zapewnia Pepper. – Mniej ogólników, a więcej konkretów – dorzuca Wigor.

 

 Nowy album jest już na finiszu i lada dzień otrzymamy klipy zwiastujące projekt. Artyści obiecali, że jeżeli wszystko pójdzie dobrze, po "Empirii" od razu siadają do drugiej części.

 

News

Fagata oskarżona o promowanie cierpienia zwierząt

Influencerka promuje drogie futra z lisów.

Opublikowany

 

Przez

fagata diss

Fagata znalazła się pod ostrzałem po tym, jak zaczęła promować naturalne futra z lisów za kilka tysięcy złotych.

Sprawa wybuchła na TikToku. Profil „Stop Futrom” wyciągnął temat i pokazał, że influencerka pojawia się w ofercie sklepu Korczak i Syn, gdzie reklamuje model z lisów srebrnych za około 7 tysięcy złotych. Co więcej, produkt ma nazwę nawiązującą bezpośrednio do niej, więc ciężko tu mówić o jakimś przypadku czy nieporozumieniu.

Fagata sama wrzuciła te same ujęcia na swojego Instagrama i oznaczyła markę, jasno pokazując, że stoi za tym projektem. Wobec influencerki pojawiły się zarzuty o brak wrażliwości i promowanie cierpienia zwierząt.

Czytaj dalej

News

Skolim kupuje 6 kolejnych stacji benzynowych. „Paliwowy szejk”

Muzyk ma jednak problemy natury… papierologicznej.

Opublikowany

 

Przez

skolim

Skolim nie zwalnia i po starcie pierwszej stacji w Czeremsze już planuje kolejne ruchy w biznesie paliwowym. Manager artysty potwierdza: w drodze jest kilka nowych punktów.

Król Latino ewidentnie gra na dwóch frontach – muzyka dalej generuje hity, ale równolegle rośnie jego paliwowe zaplecze. Jak sam przyznał, na dziś w trakcie zakupu jest sześć stacji.

– Sześć stacji w tym momencie zakupuję. Tyle, ile jest papierów, żeby to uruchomić… Już dawno byłoby sześć czy siedem stacji, gdyby nie problemy z załatwianiem tych papierów – ujawnił.

Według jego managera Wojciecha Wonera temat jest już konkretnie rozkręcony, tylko formalności hamują tempo.

– Tak, wkrótce kilka stacji Skolima pojawi się w Polsce. Jak widać, muzycznie Król Latino nie spoczywa na laurach, co rusz zaskakując olbrzymimi hitami, ale także biznesowo nasz paliwowy szejk rozwija się w niespotykanym jak na nasz kraj tempie. Bądźcie czujni, bo wkrótce będzie dużo nowych newsów, nie tylko w tym temacie – przekazał w rozmowie z Eską.

Na ten moment lokalizacje nowych stacji pozostają tajemnicą.

Czytaj dalej

News

Kanye West buduje w Albanii tymczasowy stadion, żeby zagrać tam koncert

Ministerstwo Turystyki zabrało głos w tej sprawie.

Opublikowany

 

kanye west albania

Kanye West idzie po swoje nawet wtedy, gdy kolejne kraje zamykają mu drzwi. Teraz chce postawić tymczasowy stadion w Albanii, żeby dowieźć koncert na 60 tysięcy osób.

Tymczasowy stadion dla rapera

Według informacji podanych przez Albanian Post, Ye planuje wybudować specjalny obiekt o nazwie „Eagle Stadium”, tylko po to, żeby zagrać tam koncert w ramach swojej globalnej trasy. Mówimy o konstrukcji na około 60 tysięcy ludzi, zlokalizowanej między Tiraną a Durrës. To skala, jakiej Albania raczej nie widuje na co dzień.

Albania widzie w Ye turystyczną atrakcję

Cała akcja została oficjalnie potwierdzona przez Ministerstwo Turystyki, Kultury i Sportu Albanii. Blendi Gonxhja mówi, że dla kraju to coś więcej niż koncert – chodzi o rozgłos i turystykę. I trudno się dziwić, bo jeśli ten plan wypali, to będzie jedno z największych muzycznych wydarzeń w historii tego regionu.

Francja, Wielka Brytania i Polska – nie chcą Ye

W tle cały czas siedzi jednak temat kontrowersji wokół Ye. Sporo państw w Europie nie chce mieć z nim nic wspólnego. Francja, Wielka Brytania, Polska czy Szwajcaria wycofały się z organizacji jego koncertów. Temat jego wcześniejszych wypowiedzi i wizerunku nie został przez albańskich decydentów w ogóle poruszony.

Dyskusja trwa też we Włoszech, gdzie Ye nadal figuruje jako headliner Hellwatt Festivalu.

Albania, Czechy i Portugalia są na „tak”

Mimo tych wszystkich zawirowań, Ye dalej rozbudowuje trasę. Koncert w Albanii planowany jest na 11 lipca, a dwa tygodnie później – 25 lipca – ma pojawić się w Pradze na terenie Chuchle Arena. Do tego dochodzą kolejne przystanki: New Delhi, Stambuł, Hiszpania i Portugalia.

Wygląda na to, że Kanye się nie poddaje i zagra nawet jeśli musi sobie sam zbudować stadion.

Czytaj dalej

News

Wyliczono ile stream Bedoesa i Łatwoganga zarobił za 100 mln wyświetleń

„Porąbana kasa”.

Opublikowany

 

Przez

ile zarobił stream łatwogang

Stream Łatwogangu rozwalił system – blisko 100 milionów wyświetleń w 9 dni i status jednego z największych materiałów w historii polskiego YouTube. Do tego pełna monetyzacja i ogromna kwota z Adsense.

100 mln odsłon w 9 dni

Według danych, które przeanalizował youtuber Dominik Bos, ten stream to absolutny potwór zasięgowy – niemal 100 milionów wyświetleń i miejsce w ścisłej czołówce polskiego internetu.

– To jest najpopularniejszy polski film na YouTube, nie licząc teledysków. 97 milionów wyświetleń.

Pełna monetyzacja i reklamy co kilka minut

Brak blokady zarabiania i agresywna rotacja reklam. Widzowie narzekali, bo spoty wpadały co kilka minut, ale z perspektywy twórców to był jackpot. – YouTube dawał reklamy co 5-10 minut, widziałem, że się ludzie na to wku**ali, a ja powiem, że to jest najlepsze, co mogło się stać. YouTube nie zdemonetyzował tego. To znaczy, że te 100 milionów wyświetleń to są wyświetlenia nabite na zmonetyzowanym materiale.

„Porąbana kasa”

Twórca kanału AwizoTV, bazując na własnym doświadczeniu z platformą, dorzuca szacunkowe liczby.

– Sto milionów wyświetleń to jest, kurde, ja nie wiem, wydaje mi się, że to jest kasa idąca w miliony już z AdSense. Na podstawie stawki, jaką ja z YouTube kojarzę z długich form streamowych, wychodzi mi, że ten stream powinien zarobić równy milion z AdSense. Sam fakt, że siedzieliście i oglądaliście, prawdopodobnie sprawił, że to będzie porąbana kasa, bo to jest bardzo duży watchtime.

Łatwogang zapowiedział, że przychody z reklam również polecą na konto Fundacji Cancer Fighters, domykając akcję, która już wcześniej rozbiła bank w Polsce.

Czytaj dalej

News

Blueface poniża i zdradza ciężarną dziewczynę, ale płaci jej za to 12 tys. dolarów

Raper, którym zachwycona jest Fagata w ogniu krytyki.

Opublikowany

 

blueface

W sieci krąży nagranie, na którym Blueface kłóci się ze swoją ciężarną partnerką Nevaeh. Komentujący nie zostawiają na nim suchej nitki, wskazując na kontrolę i granie pieniędzmi w relacji.

Livestream, który poszedł za daleko

Tym razem chodzi o klip z transmisji na żywo, gdzie raper wchodzi w ostrą wymianę zdań ze swoją dziewczyną Nevaeh.

Na nagraniu widać, jak artysta naciska, żeby posprzątała dom i przestała narzekać. W trakcie sprzeczki regularnie wraca temat pieniędzy, konkretnie 12 tysięcy dolarów miesięcznie, które według niego jej wypłaca.

– Robisz to, co mówię – zaczyna. – Do kogo ty mówisz? Wyleję sok na dywan. Nie wiem, do kogo ty mówisz. Niech następna laska to sprząta.

Blueface odpowiada: – Co? Naprawdę byś to zrobiła? Jesteś jedyną laską, która coś robi. Dlatego dostajesz tyle, ile dostajesz. Dostajesz 12 tysięcy miesięcznie, bo dla mnie pracujesz. Robisz to, co mówię.

Komentujący: „To już nie jest relacja, tylko kontrola”

Dyskusja eskaluje, gdy Nevaeh zaczyna dopytywać, czy inne kobiety w jego życiu też dostają pieniądze. Raper odpowiada, że nie w takiej kwocie i nie rozumie, o co jej chodzi. Całość kończy się chłodno – po krótkim geście z jego strony każe jej „się wynosić”.

– Nie jest mi jej szkoda… wiedziała, na co się pisze – napisała jedna z osób.

– To jest psychiczne wykańczanie. Nie wytrzymałbym jednego dnia za żadne pieniądze – komentuje kolejny użytkownik.

– 12 tysięcy to za mało za taki brak szacunku – dodaje ktoś inny.

To nie pierwszy taki przypadek

Dla wielu fanów to deja vu. Wcześniejsze relacje Blueface’a, szczególnie z Chrisean Rock, wielokrotnie trafiały do sieci i budziły podobne dyskusje o granicach i traktowaniu partnerki. Głośno było też o jego relacji z Jaidyn Alexis.

W tle pojawia się też kolejna historia. Podczas streamu raper odsłuchał głosówkę innej kobiety, która twierdzi, że również jest z nim w ciąży. Blueface wybuchł wtedy śmiechem, ale jego obecna partnerka siedząca obok, miała zupełnie inną minę.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: