Wywiad
OSKAR: „BOSSKI I TADEK ZAPOMNIELI SIĘ ZE MNĄ ROZLICZYĆ”
Dziś rozmawiamy z częstochowskim raperem, który po wielu latach spędzonych w zakładzie karnym wyszedł niedawno na wolność.
Oskar dał się poznać słuchaczom głównie przez konflikt z reprezentantami krakowskiej Firmy, którym nie szczędzi wielu słów krytyki i oskarża o różne przewinienia.
Kilka miesięcy temu pojawiłeś się spontanicznie w internecie. Wiele osób zarzuca Ci, że promujesz się na konflikcie z reprezentantami Krakowa – odniesiesz się do tego?
Oskar: Cała ta akcja z pod Jubilata miała służyć do tego, aby pokazać młodym ludziom jakim wytworem wyobraźni oraz marketingowym produktem są postacie Bosskiej i Tadzi. Tutaj nie chodziło o żadną promocje. Jeśliby mi chodziło o promocję, to na pewno dużo lepszą bym miał nagrywając dalej z nimi, a nie załatwiając tak sprawy. Tym bardziej, że w chwili kiedy wrzuciłem klip „Bandycka Jazda” byłem nieznaną postacią jeśli chodzi o muzykę.
W nawiązaniu do konfliktu związanego z Romanem Bosskim i Tadkiem – dlaczego wrzuciłeś tylko fragment filmiku, w którym wymierzasz płaskiego Romanowi i jest koniec?
Oskar: Wrzuciłem niecałe nagranie ponieważ dalej wynikają pewne delikatne kwestie i padają ksywy naszych kolegów, którzy sobie tego nie życzyli. Zresztą filmik nie jest o wiele dłuższy, ponieważ mój przyjaciel, który to nagrywał wyłączył kamerę jak usłyszał o czym zaczęliśmy rozmawiać. Po prostu nasza dalsza rozmowa dotyczyła spraw, za które również siedziałem.
Dlaczego nie załatwiłeś swoich spraw z wspomnianymi wyżej panami poza internetem, tylko wmieszałeś to niechcący młodych ludzi, którzy teraz są podzieleni i nie wiedzą co myśleć?
Oskar: Drugim po chęci uświadomienia młodych ludzi i równie ważnym powodem nagrania klipu „Bandycka Jazda” była moja chęć ośmieszenia tych dwóch pozerów. Przyznam się, że to taka moja mała zemsta. Ja ufam inteligencji młodych ludzi. Uważam, że oni dobrze wiedzą co mają sobie myśleć patrząc na minę Tadzi, sztywnego patrioty, który nie pomaga koledze jak dostaje liścia, a w swoich kawałkach smęci młodym ludziom o bohaterach narodowych. Również patrząc na Bosską, która na spotkaniu ze mną po liściu ma łzy w oczach, a później naćpana się pręży i pruje w suszarni przed kamerą. Nie trzeba być zbytnio inteligentnym, aby wyciągnąć z tego właściwe wnioski.
Ostatnie pytanie w związku z powyższym, Wasze drogi się przecinały, dziś delikatnie mówiąc nie przepadacie za sobą. Opowiesz na tyle na ile możesz, czym zawinili sobie u Ciebie Bosski i Tadek?
Oskar: Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tak też było w tym przypadku. W 2007 roku jak ich poznałem to byli puści w ryj. Bosska jeździła rozklekotanym golfem 1, a Tadzia nie miała na zapłacenie czynszu w wynajętym mieszkaniu i jeździła autobusem. Pamiętam jak w Jubilacie grali koncert do kotleta na 18 urodzinach za 2 tyś. Żenada, była babcia tego solenizanta, rodzina itd., a oni JP na 100% (śmiech). Musiałbyś to widzieć. Niedługo przed moim zamknięciem jak zdobyli moje zaufanie pożyczyłem im sporo grosza na inwestycję, dzięki której teraz są w miejscu w którym są. Niedługo po tym jak dostali szmal policja mnie zamknęła. Szczegóły tego już mówiłem w pierwszym wywiadzie. Oni oczywiście po moim zamknięciu szybko zapomnieli się rozliczyć ze mną. Dlatego po wyjściu wydzwoniłem ich pod Jubilat i stąd bandycka jazda.
Jak sam mówisz miałeś przerwę w życiorysie, od roku jesteś na wolności. Wcześniej przed wyrokiem miałeś styczność z rapem i kulturą Hip-Hop?
Oskar: Styczność z rapem miałem od małolata. Słuchałem dużo rapu. W wieku 15 lat zacząłem nagrywać pierwsze swoje wersy. W 2007 roku Bosska zaprosiła mnie do nagrania z nimi dwóch numerów na ich płytę, ale o tym już mówiłem w pierwszym wywiadzie.
Dlaczego więc mając styczność z rapem, możliwości rozwoju nie wybrałeś takiej drogi?
Oskar: Myślę, że wtedy miałem inne priorytety. Rap zawsze mi towarzyszył w życiu, ale traktowałem go jako zabawę.
Obserwujesz na pewno scenę muzyczną, będąc jej częścią, jak z perspektywy czasu zmieniła się ona według Ciebie?
Oskar: Zmieniła się i to bardzo. Myślę, że ogólna dostępność do sprzętu i dość tanie możliwości nagrywania ułatwiają młodym ludziom odkrywanie swojego talentu i rozwój. Przez to i poziom rapu w Polsce jest na dużo wyższym poziomie.
Spodziewałem się takiej odpowiedzi, możesz powiedzieć w takim razie czy nadrabiasz zaległości w tym co się dzieje na scenie, masz swoich faworytów?
Oskar: Ogólnie nie słucham za dużo polskiego rapu. Z tego co słucham, to bardziej mi się widzą podziemne produkcje, niż te komercyjne. Nie mam faworytów. Jest naprawdę dużo dobrych zawodników.
Powiedz jeszcze, jakiej muzyki słuchałeś w zakładzie karnym i może zdradź swoje muzyczne inspiracje. Bo gdy Cię słucham mam wrażenie, że inspirujesz się g-funkiem.
Oskar: W zakładzie karnym jak było to tylko możliwe słuchałem rapu. Pisałem dużo tekstów. Wrażenie Cię nie myli, od dzieciaka słucham g-funku: 2 Pac , Yukmouth, Nate Dogg, Warren G. To tylko część zawodników, których słucham.
Przebywałeś w zakładzie karnym bardzo długo, dostępność do muzyki jest tam ograniczona?
Oskar: Ja przebywałem większość czasu w areszcie śledczym, więc tam jest dostępność do sprzętu odtwarzającego utrudniona. W warunkach karnych (czyli już po wyroku) dostaje się zgody na posiadanie sprzętu w celi i wtedy już nie ma z tym problemu.
Numery, które do tej pory wypuściłeś są mocno autobiograficzne, odnoszą się do ulicy, etc. Opowieści o pobycie w więzieniu, o tej stronie życia – w jakim celu opowiadasz w dosadny sposób o własnym życiu?
Oskar: Ja od małolata byłem związany z tym światem i o tym nagrywam, to dla mnie naturalne. Według mnie przekaz w rapie powinien być wiarygodny i prawdziwy. Jeśli nie jest, to czas to weryfikuje, a słuchacze to oceniają. Jak minie trochę czasu to pewnie napiszę i nagram coś o tym, co przeżyłem na wolności.
Przygotowując się do rozmowy przejrzałem Twój fanpage – chciałbym zapytać o Twój stosunek do ludzi, którzy się na nim udzielają. Co o nich sądzisz – tylko szczerze.
Oskar: Myślę, że dużo osób czekało na takiego kogoś jak ja. Kogoś kto mówi prosto z mostu jak wygląda rzeczywistość. Czytam komentarze tych ludzi i szanuję ich zdanie nawet jak jest to krytyka mojej działalności. Nie toleruje tylko jak się prują jakieś rury z fikcyjnych kont. Dlatego to zaraz usuwam.
Domyślasz się zapewne, że swoim pojawieniem się wywołałeś burzę i podzieliłeś młodych ludzi, widać to także na Twoim fanpage-u – odniesiesz się do tego?
Oskar: Nie dziwie się wcale, że młodzi ludzie mieli mętlik w głowach widząc mój pierwszy klip. Mnie nie znali, a przecież przez lata mieli wpierane przez tych dwóch farmazoniarzy jacy to nie są charakterniaki i bandziory z ulicy. Czytając niektóre komentarze śmiechem się zanosiłem. To wyglądało tak, jakby im się świat zawalił. Minęło już trochę czasu i widzę, że coraz więcej osób przejrzało na oczy. Nie chcę nikogo dzielić. Myślę, że każdy ma swój rozum i sam wyciągnie wnioski.
Raperzy wywodzący się z ulicy często odcinają się od przeszłości, pokazują inną lepszą stronę życia – Ty natomiast wyrzucasz to co złe – czy to forma jakiejś autoterapii?
Oskar: Nie jest to forma autoterapii, bo takiej nie potrzebuję stosować. Ja tak naprawdę dopiero opublikowałem kilka numerów, więc myślę, że za wcześnie aby oceniać to co chcę zaprezentować słuchaczom. Czekajcie na nowe numery, a na pewno pokażę w nich choć trochę tej mojej dobrej strony.
W numerze „Nigdy mnie nie złamiesz” pada takie zdanie „Tutaj w Częstochowie wiedzieli, mimo tak młodego wieku, że jest człowiekiem bezwzględnym”. Jesteś takim potworem jakim Cię przedstawiają?
Oskar: Muszę przyznać, że kiedyś byłem niegrzeczny. Jako młody człowiek do wielu spraw podchodziłem na wariata. Teraz z wiekiem więcej mam w sobie opanowania.
Kilka tygodni temu w Twojej sprawie wypowiedział się również Dawid Kostecki – mówił o Twoim pobycie w zakładzie karnym. Co możesz na ten temat powiedzieć?
Oskar: W areszcie śledczym spędziłem teraz 7 lat i 5 miesięcy. Przez okres 7 lat stosowano wobec mnie sankcje, czyli areszt. Śledztwo zamknięto dopiero niedawno. Przez ten czas z jednego śledztwa stworzyli wobec mnie 5 aktów oskarżenia. Nigdy nie przyznałem się do żadnego z zarzutów, przez co 3 miesiące temu sąd orzekł dla mnie karę 14 lat wyroku łącznego. Co jest jakimś absurdem, ponieważ za podobne przestępstwa co do innych, sąd orzekał od 4 do 5 lat pozbawienia wolności. To, że nie grypsuję nie ma dla mnie żadnego znaczenia, mimo to mam wielu kolegów, którzy grypsują i którzy mnie szanują. Znam swoją wartość i tego się trzymam. Więc na to co Kostecki mówi mam wywalone jaja. On po paru miesiącach składał wniosek o samoukaranie. Zresztą po tym jak oszukiwał swoich fanów biorąc koksy pokazał na czym oparta była jego kariera. To co robi teraz na FB, jakieś rozkminki na forum. Śmiechu warte. Nie wiem do czego go to doprowadzi, ale na pewno do niczego dobrego. U mnie w mieście to Cyganie są dopuszczani na ulicy jedynie do handlu dywanami, a nie do żadnych rozkminek pomiędzy Polakami. Zresztą w większości więzień w Polsce Cyganie mają zabronione grypsowanie. Co do wstawiennictwa Cygana za Bosską to wszystko już jest jasne. Nie robi tego za darmo, bo jak sam powiedział Bosski rezygnuje z JP na jego korzyść i teraz będzie JPS. Bosska zawsze musiała się kimś podpierać za profity i tak jest i w tym przypadku.
Porozmawiajmy teraz o muzyce, robisz rap uliczny, brudny, szczery – zdajesz sobie sprawę, że ciężko będzie Ci się przebić z tego typu muzyką?
Oskar: ,,Robię sobie rap, nie patrzę na pieniądze, wpierdalam w to szmal, jak się zwróci będzie dobrze”. Tak zaczyna się moja zwrotka w kawałku „Rób hajs”. Tak też odpowiem Ci na to pytanie. Robię to co jest moją pasją, a jak to się dalej potoczy to zobaczymy.
Kariera rapera wymaga zaangażowania w cały proces marketingowy, dotarcie do mediów, prowadzenie kanałów społecznościowych etc. – jak podchodzisz do tego tematu?
Oskar: Na razie jakoś sobie radzę, to dopiero początek. Choć rzeczywiście zajmuje to sporo czasu. Uczę się tego wszystkiego.
W najnowszym teledysku, padają takie wersy „wymuszenia, narkotyki, przemyty i zbrodnie” – co sprowadziło Cię właśnie na taką drogę i czy dzisiaj po wyjściu na wolność – chciałbyś przestrzegać młodych przed tego typu życiem?
Oskar: Oczywiście, że będę przestrzegać każdego młodego człowieka przed tego typu życiem. Jeśli ktoś ma alternatywę i możliwość rozwoju w legalny sposób to powinien do tego dążyć i nie prowokować losu. Ze mną było zupełnie inaczej. Brak wzorców, charakter, środowisko, z którego się wywodzę. Brak możliwości rozwoju w normalnym życiu spowodowało, że obrałem taką drogę.
W tym momencie, w którym jesteś, jeśli wszystko pójdzie po Twojej myśli, skupisz się na muzyce, na pozytywnych wzorcach?
Oskar: Jeśli będzie mi dane zostać na wolności, bo obecnie jestem na przerwie w karze, to na pewno część czasu poświęcę muzyce i budowaniu czegoś dobrego.
Tak długa izolacja, jak sobie z tym radziłeś?
Oskar: 7 lat aresztu to rzeczywiście sporo czasu. Nie zrozumie tego nigdy nikt, kto tego nie doświadczył. Radziłem sobie całkiem dobrze. Najważniejsze tam jest zdrowie psychiczne. Ja głównie skupiłem się na treningach, własnym rozwoju i procesach sądowych, w których brałem udział.
Który okres za murami był najgorszy, początek, czy może ten gdy wiedziałeś, że wyjdziesz – dni się nie dłużyły?
Oskar: Jeśli chodzi o pobyt za murami to trzeba się nastawić tam odpowiednio do życia. Inaczej cały czas będzie męczący. Ja od początku wiedziałem, że spędzę tam sporo czasu, więc się do tego nastawiłem.
Co do wyjścia to przez cały okres tak naprawdę nie wiedziałem ile tak dokładnie mam tam czasu spędzić. Nie wiem tego do dziś, bo moje sprawy jeszcze się nie pokończyły. Tak wygląda u nas system.
Powiedz mi jeszcze, bo zbliżamy się do końca, czego możemy się spodziewać od Ciebie jako rapera do końca roku?
Oskar: Materiał na pierwszy krążek mam gotowy, więc niebawem już będzie. Zacząłem nagrywać materiał na drugi album. Numery w stylu jaki najbardziej lubię.
Ok na tym zakończymy, wrócimy do rozmowy za jakiś czas, gdy rozwinie się Twoja przygoda z muzyką. Powodzenia.
Oskar: Pozdrawiam!
Wywiad
Janusz Walczuk porównuje Modelki do N.W.A.: „Nazywanie ich produktem to błąd” – wywiad
„Moją ulubioną raperką jest Young Leosia”.
Janusz Walczuk pracuje aktualnie nad kolejną solową płytą, jego ulubioną raperką jest Young Leosia, a Modelki nie powinny być nazywane „produktem”, bo to… błąd językowy.
Raper poinformował, że jego kolejna płyta, nad którą od dłuższego czasu pracuje będzie miała tytuł „Ja, Walczuk”. – Będzie to zwieńczenie, kim jestem teraz jako 27-latek – tłumaczy.
Modelek nie powinniśmy nazywać „produktem”, bo to błąd językowym. – Takim produktem jest tak naprawdę każdy tutaj. Spotify jest jak sklep spożywczy. Przychodzisz i wybierasz sobie, na co masz ochotę i klikasz. Modelki to zespół, który został stworzony jak profesjonalny zespół. Ma bardzo dobrą strukturę – uważa Walczuk.
Janusza spytaliśmy też, jakby wytłumaczył to oldschoolowym raperom, którzy krytykują zespoły typu Modelki.
– Zespoły popowe od zawsze tak były tworzone. W okolicach lat 2000 na polskim podwórku nie inwestowano w hip-hop, powstały niezależne wytwórnie i my jako branża nie mieliśmy dostępu do możliwości takich kreacji – stworzenia zespołu. N.W.A. to co to jest? Przecież tam Ice Cube pisał wszystkim teksty i się potem wk*rwił, bo za małą działę miał. To bym odpowiedział tym oldschoolowcom.
Wywiad
Tomb o Fagacie: „Jej się należy statuetka Raperki Roku” – wywiad
„Na Young Leosię i Bambi patrzę bardziej jak na produkt”.
Z Tombem rozmawiamy o ghostwritingu, kooperacji raperów z influencerami, a także stawkach za pisanie tekstów innym artystom.
Tomb w pełni zgadza się z publicznością, która wybrała Żabsona jako tego, któremu statuetka Rapera Roku należy się najbardziej. – Nagrał płytę w LA ze Stefem Moro (włoski realizator dźwięku), był u Johnny’ego Danga (znany jubiler), Wiz Khalifa – wymieniał sukcesy Żaby Tomb.
Inaczej ma się sprawa Raperki Roku. – Z tego wyboru, który był to god.wifi, ale gdyby była Fagata – to dałbym statuetkę Fagacie – mówi w rozmowie z nami Tomb. Jak argumentuje ten wybór możecie obejrzeć poniżej.
Wywiad
RX Produkcja o Buddzie: „Kochali go, jak rozdawał pieniądze, ale jak powinęła się noga – znienawidzili” – wywiad
„Jestem ciekaw, co by wyszło, gdybyśmy zrobili prawdziwy hip-hop z Matą”.
RX Produkcja był jedną z osób zaangażowaną w muzyczny projekt Buddy. Motoryzacyjny influencer w ostatnim czasie stracił jednak sporo odbiorców.
Z producentem, który współpracował m.in. z Tomkiem Chadą porozmawialiśmy na gali Popkillery 2026. Jeden z wątków dotoczył Buddy, jego loterii i zatrzymania, po którym spora część osób się od niego odwróciła, a liczby zaczęły spadać.
– Cała Polska go kochała, kiedy rozdawał pieniądze i samochody. Kiedy powinęła mu się noga, – ale nie, że kogoś wydymał – to wszyscy go znienawidzili. Niech sąd to rozliczy – mówi w rozmowie z nami RX.
Producent ujawnił ponadto, z którą raperką ma w planach zrobić razem płytę, dodając, że ma ochotę zrobić też „prawdziwy hip-hop z Matą”.
Wywiad
OG Kamka o Fagacie: „Chciałam ją przeprosić, a ona mnie opluła” – wywiad
Między paniami jest poważny konflikt.
OG Kamka odniosła się do konfliktu z Fagatą, ich spotkania i powstania dissu na kontrowersyjną influencerkę.
W 2025 roku doszło do konfliktu. OG Kamka zaczepiła Fagatę wersami, że jest „produktem roku”. Między paniami doszło później do spotkania w cztery oczy, podczas którego infleuncerka zaatakowała młodsza koleżankę.
– Spotkałyśmy się i chciałam ją przeprosić, a ona mnie opluła – powiedziała OG Kamka w rozmowie z nami.
Ze strony młodej raperki pojawił się też później diss „Ha Tfu”, na który Fagata nie odpowiedziała.
Wywiad
Zbuku o Popkillerach: „Z połową przyznanych nagród się nie zgadzam” – wywiad
„Z paroma nominacjami też się nie zgadzam”.
Zbuku wskazał rzeczy, które Mateusz Natali powinien dopracować przy gali Popkillerów, podając przykład swój i ekipy JWP.
Z raperem złapaliśmy się na krótką rozmowę podczas czwartkowej gali Popkillery 2026. Raper przyznał, że popiera tę inicjatywę, ale ma pewne zastrzeżenia.
– Z połową nagród się nie zgadzam. Z paroma nominacjami też się nie zgadzam i tutaj mam własny przykład. Miałem kiedyś numer z The Game’em i Peją i nie było to nominowane do kooperacji roku. Widziałem się też tutaj przed chwilą z ziomalem z JWP. Zrobili numer z francuską ekipą IAM i też nie zostali nominowani. No pod tym względem to jest do dopracowania – uważa szef Young Blood.
Przypomnijmy, że międzynarodową kooperację roku wygrał w tym roku numer Żabsona i Wiza Khalify „Klasyk”.
-
News2 dni temuBedoes 2115 popłakał się w „Uwadze” TVN
-
News4 dni temuBedoes 2115 zrobił tatuaż na twarzy – dotrzymał obietnicy
-
News4 dni temuSentino zastąpił Dawida Obserwatora w hicie Bajorsona „Bailando”
-
News3 dni temuPłyta z „dissami na raka” Bedoesa. Mamy chętnego, który wyprodukuje ją za darmo
-
News4 dni temuOwsiak zabrał głos na temat zbiórki, którą zrobili Bedoes i Łatwogang
-
News3 dni temuStremowany Sokół zgromadził kilkaset osób na ulicach Śródmieścia
-
News1 dzień temuVienio: „Nie chodzę do pracy”. Weteran o 30-leciu Molesty i ruchach poza rapem
-
teledysk23 godziny temuPaluch: „W końcu se uświadomiłem, że też jestem Bogiem”