Sprawdź nas też tutaj

News

„TAU ZARABIA NA WIERZE”, „OBŁUDNIK” – RAPER ODPOWIADA

Opublikowany

 

alt

– Serce mnie boli kiedy czytam takie komentarze.

Tau znów ma problem ze słuchaczami, którzy nie rozumieją idei niesienia dobrej nowiny, pomocy i wsparcia. Raper znów spotkał się z falą negatywnych komentarzy, również z mojej strony. Zanim jednak ja, posłuchajmy Tau’a:

 

Komentarz Tau’a (pisownia oryginalna):

,,TAU ZARABIA NA WIERZE” ! ,,HAJS SIĘ ZGADZA, CO ?” ”OBŁUDNIK”

Poczułem się zniesmaczony komentarzami spod ostatniego postu dlatego pragnę wydać pewne sprostowanie. Należy się to Wam z prostego powodu – głoszę Dobrą Nowinę o Zbawieniu poprzez środki masowego przekazu.

Zaczynamy:

Koszt wydania albumu (porządnie wydanego i wypromowanego) to pieniądze rzędu 100 000 zł (czasem więcej, czasem mniej)

Bozon Records wydaje albumy Tau, ale przecież zaraz pojawi się płyta Anatom – ”Atomistyka”, solowy album Edzia, książka autobiograficzna ,,Odszukany” i wiele innych projektów.

Opłacenie kadry pracowniczej (manager, DJ, grafik, video, forum.bozonrecords.pl, księgowość), paliwa, hoteli, PODATKÓW i wiele innych kosztów, to nie jest kupienie puszki energetyka za pieniądze mamy. To grube siano (jak na małe przedsiębiorstwo)

A gdzie życie ? Rachunki, mieszkanie, dziecko i cała reszta ? …

Ten kto rzuca takie oskarżenia jak te w nagłówku jest po prostu NIEŚWIADOMY jak wielkie koszty ponosi wydawca aby utrzymać markę na rynku. I w życiu.

A teraz Was porządnie uświadomię, uwaga:

z muzyki mam tyle środków aby opłacić to wszystko powyżej, mieć jak nakarmić rodzinę i na wylot na 8 dni wakacji raz w roku i … TYLE.

Serio Tau ? …

Serio Bracie i Siostro.

A teraz weźcie pod uwagę, że robię muzykę by podnosić ludzi z depresji, bólu, samotności, lęków, uzależnień.

PROWADZĘ DO SAMEGO BOGA, CHRYSTUSA BY NAWRÓCILI SIĘ OD GRZECHU, PRZYJĘLI PRAWDĘ EWANGELII I W KONSEKWENCJI ZOSTALI ZBAWIENI PRZEZ ŁASKĘ.

Jeżdżę po 2000 km weekendowo, gram 2 godzinne koncerty, a potem siedzę wielokrotnie po kilka godzin po koncercie i rozmawiam o problemach największego kalibru. Możecie przecież potwierdzić w komentarzach.

BYWAM WYKOŃCZONY. A ZATROSKANY JESTEM CAŁY CZAS.

O WAS.

I serce mnie boli kiedy czytam takie komentarze, bo swoje serce wyrwałem już dawno by służyć ludziom.

Gdyby każdy kto słucha mojej muzyki kupiłby album, to nie byłoby takiej sytuacji, że jest ,,na styk”. Bozon Records oraz nasza marka odzieżowa Godline rozwijały by się o wiele szybciej.

Niestety, wielu z Was okrada mnie i ludzi wokół mnie słuchając pirackiej muzyki.

A sprzedaż produktów Godline ? Jest taka by opłacić koszty produkcji, a przy okazji dać ludziom dobrej jakości produkt, który niesie ze sobą PRZESŁANIE. Nic więcej.

Dziękuję, że przeczytaliście moją wiadomość. Jest prawdziwa.

Podsumowując: wspierajcie proszę Bozon Records oraz Godline , a dzięki Wam będziemy mogli RUSZYĆ by pomagać ludziom, którzy zagubili się na trudnej drodze życia.

TO NASZA JEDYNA MISJA.

Bez Waszego wsparcia nas nie ma.

Ps Koszula Ralph Lauren pochodzi z … taniej odzieży …

Dobrej nocy Kochani Bracia i Siostry.
Módlcie się proszę za mnie i mój projekt abym nie zwątpił.
Bo bywa ciężko.
ALE SKORO BÓG Z NAMI, KTÓŻ PRZECIWKO NAM ?

Pokój,
Tau.”

 

Mój komentarz:

Powyższa wypowiedź Tau’a pojawiła się chwilę po mojej publikacji na Facebooku GlamRapu, oto ona:

alt

Marketing to nic złego, ale trzeba go robić z głową. Tau do reklamy swoich produktów posłużył się rodziną i wzniosłymi hasłami. Nie trzeba być marketingowcem, żeby wiedzieć, że taki post trafi do znacznie większej ilości osób, niż zwykły tekst, i raper sprytnie to wykorzystał. Jednak czy możemy go chwalić za spryt w kontekście wartości, które głosi?

Kiedy jest czas na promocję swoich produktów, to niech będą one promowane, ale kiedy jest czas na pokazywanie swojej rodziny i odnoszenie się do wiary, to niech to będzie tylko to, bez dodatków, bo wygląda to mało smacznie. Stąd zarzuty słuchaczy o „obłudę”. Pozdrawiam, fan Mediuma.

 

News

Marysia Starosta wyjawiła możliwy powód gdańskiej wpadki Sokoła

„Coś nie poszło”.

Opublikowany

 

sokół reklama sts

Czy Sokół zaliczył nieudany występ podczas koncertu Dawida Podsiadło, bo za bardzo zaufał sztucznej inteligencji? Taką hipotezę przedstawiła jego była partnerka, Marysia Starosta.

Występ Narratora w Gdańsku i jego reperkusje powoli aspirują do miana najważniejszego wydarzenia na scenie rapowej w tym roku. Czy ZIP powinien po raz pierwszy w życiu przełamać lęk i podjąć rękawicę w starciu z kolegą z branży, który wbił mu szpilę? Oczywistym jest, iż Sokół nie byłby faworytem w konfrontacji z Tede, chociażby ze względu na brak pojedynkowego doświadczenia. Jednak czy nie lepiej honorowo się postawić i w najgorszym scenariuszu przegrać, zamiast poddać bez walki walkowerem, co zapewne może być mu jeszcze długo wypominane? Takie rozterki będą zapewne towarzyszyć Narratorowi w najbliższym czasie.

Swoją teorię na temat powodów nieszczęśliwego występu byłego partnera wyjawiła Marysia Starosta. Według wokalistki powodem jego zagubienia na scenie było wadliwe działanie okularów AI, na których powinna wyświetlić się zwrotka „Świadomego snu”. Na rynku od jakiegoś czasu istnieją modele potrafiące rzucać tekst na soczewki. Czy zbytnia wiara w ich niezawodność stała się powodem gdańskiej dramy?

Czytaj dalej

News

Tede wszedł między bloki i pokazał, czym jest rap. Bez promptera i telefonu

Dla niektórych warszawskich weteranów to nie do pomyślenia.

Opublikowany

 

Przez

tede

Tede wrzucił do sieci wideo, na którym wykonuje numer „Spryt Credit” z najnowszego albumu „XXende Mylffon”. Raper stanął z mikrofonem między blokami i nawinął cały kawałek z pamięci, bez korzystania z promptera, telefonu czy kartki.

TDF po raz kolejny przypomniał, że klasyczne rapowanie wciąż ma się dobrze. Między blokami postawił statyw z mikrofonem i po prostu zaczął rapować.

Na nagraniu słychać numer „Spryt Credit”, pochodzący z albumu „XXende Mylffon”, który trafił do słuchaczy zaledwie tydzień temu. Bez kartki, bez promptera, bez patrzenia w telefon. Dla niektórych warszawskich weteranów to nie do pomyślenia.

Czytaj dalej

News

Popek sprzedał swoje konto na Instagramie patoinfluencerowi

„Opłacało się”.

Opublikowany

 

Przez

popek

Popek zaskoczył fanów i sprzedał swój instagramowy profil obserwowany przez ponad 800 tysięcy osób. Konto trafiło do Adriana Ciosa, który już zapowiada, że szykuje projekt mający przejść do historii.

Profil Popka ma nowego właściciela

Fani, którzy wejdą na dawny profil Popka na Instagramie, zobaczą informację, że konto nie należy już do rapera. Zamiast tego pojawił się komunikat:

– Nazwa „popek_oficjalnie” na tym koncie nie jest już własnością Pawła Popka. Jedynym właścicielem nazwy na tym koncie jest … King of Cyprus. Witam Albańczycy, miło was widzieć.

Jak się okazało, profil przejął patoinfluencer Adrian Cios.

Dlaczego Popek sprzedał konto?

Raper wyjaśnił, że decyzja była podyktowana prostym powodem. Jak sam przyznał: – Bo nic się tam nie działo. Raz tam byłem, ram mnie nie było i postanowiłem sprzedać – ujawnił w rozmowie z Szalonym Reporterem i Arkiem Tańculą.

Popek został też zapytany, czy nie obawia się, że konto może zostać wykorzystane do promowania hazardu. Nie ukrywał, że taki scenariusz jest możliwy, ale podkreślił, że nie będzie już za to odpowiadał.

Za ile sprzedał konto? – Za duże pieniądze. Opłacało się – odparł.

Poniżej wideo:

Adrian Cios zapowiada wielkie plany

Nowy właściciel profilu nie zamierza zaniedbywać konta tak jak poprzednik. Już zapowiedział, że przygotowuje projekt, o którym ma być głośno.

– Szykuje się duży projekt, który myślę że przejdzie do historii. Cisza przed burzą.

Popek ruszył z nowymi profilami

Choć sprzedał dotychczasowe konto, Popek nie znika z mediów społecznościowych. Raper założył już dwa nowe profile na Instagramie:

  • popek__official
  • popeknafroncie

Czytaj dalej

News

Adwokat Lil Durka: „Nawet policjanci proszą mnie, żebym go uwolnił”

Tymczasem raperowi grozi nawet dożywocie.

Opublikowany

 

lil durk

Sprawa Lil Durka wciąż budzi ogromne emocje, a jego obrońca nie ukrywa pewności siebie. Drew Findling przekonuje, że raper ma realne szanse na wyjście z sądowej batalii zwycięsko, a przy okazji zdradził zaskakującą historię o funkcjonariuszach policji.

Nawet wyrok dożywocia

Lil Durk nadal przebywa w areszcie, gdzie czeka na rozpoczęcie procesu w sprawie dotyczącej rzekomego zlecenia zabójstwa. Jeśli sąd uzna go za winnego, może usłyszeć wyrok dożywotniego pozbawienia wolności.

Raper postawił na jednego z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich adwokatów. Drew Findling od lat reprezentuje znane postacie i uchodzi za jednego z najmocniejszych graczy w swojej branży. Teraz to właśnie on odpowiada za linię obrony Durka.

„Uwolnijcie Durka”

Podczas festiwalu Summer Smash Findling otwarcie mówił o swoim nastawieniu do procesu. Nie ukrywał, że wierzy w korzystne rozstrzygnięcie dla swojego klienta. W trakcie rozmowy padły też słowa, które błyskawicznie obiegły internet.

– Nawet policjanci mówią mi: 'Uwolnijcie Durka’.

To właśnie ta wypowiedź wywołała najwięcej dyskusji wśród fanów rapera.

Prawda czy element strategii?

Nie wiadomo, czy opowieść adwokata rzeczywiście miała miejsce, czy była jedynie próbą budowania pozytywnego przekazu wokół sprawy. Jedno jest pewne – Findling ani przez chwilę nie sprawia wrażenia człowieka, który traci wiarę w swojego klienta.

Wręcz przeciwnie. Publicznie podkreśla, że obrona ma już za sobą kilka korzystnych rozstrzygnięć proceduralnych, które jego zdaniem mogą mieć znaczenie w kolejnych etapach procesu.

Czytaj dalej

News

Ofiara sprawy Gucci Mane’a błaga sąd. „Boję się o swoją rodzinę”

List do sędziego może przesądzić o losie Pooh Shiesty’ego.

Opublikowany

 

gucci mane

Proces dotyczący rzekomego napadu na Gucci Mane’a nabiera rozpędu. Jeden z pokrzywdzonych zwrócił się do sądu z dramatycznym apelem, domagając się, aby Pooh Shiesty nie opuszczał aresztu przed rozpoczęciem procesu.

List do sędziego może pogrążyć Pooh Shiesty’ego

Sprawa, w której Pooh Shiesty odpowiada razem z ojcem Lontrellem Williamsem Seniorem, Big30 i sześcioma innymi współoskarżonymi, doczekała się kolejnego zwrotu. Prokuratura federalna złożyła nowy wniosek, dołączając do akt list jednego z domniemanych pokrzywdzonych.

Według informacji przekazanych przez Complex autorem pisma jest osoba ukrywająca się pod inicjałami „C.W.”. Mężczyzna określił siebie jako „ofiarę i osobę, która przeżyła” wydarzenia będące przedmiotem śledztwa. Z treści listu wynika również, że jest emerytowanym policjantem. W sieci pojawiły się przypuszczenia, że podczas zdarzenia pełnił funkcję ochroniarza Gucci Mane’a.

„Boję się, że dotrze do mnie i mojej rodziny”

C.W. przekazał sędziemu, że obawia się zarówno o własne bezpieczeństwo, jak i o bliskich. W jego ocenie zwolnienie rapera za kaucją mogłoby stanowić realne zagrożenie.

– Spośród wszystkich ofiar w tej sprawie tylko ja mieszkam w Teksasie i naprawdę boję się, że jeśli Pooh Shiesty zostanie zwolniony za kaucją, będzie miał możliwość dotrzeć do mnie lub mojej rodziny. Jego działania pokazują całkowity brak troski o bezpieczeństwo i dobro innych ludzi. Zarzucane mu przestępstwa miały zostać popełnione w czasie, gdy pozostawał już pod nadzorem władz, co budzi moje poważne obawy dotyczące tego, co mogłoby go powstrzymać przed wyrządzeniem kolejnej krzywdy, gdyby dostał następną szansę.

Wcześniej autor listu podkreślił również, że Pooh Shiesty zna jego przeszłość zawodową.

Proces ruszy w 2027 roku

Śledczy zarzucają Pooh Shiesty’emu i pozostałym oskarżonym, że mieli zmusić Gucci Mane’a do podpisania dokumentów zwalniających rapera z kontraktu z 1017 Records, grożąc mu bronią. Prokuratura utrzymuje również, że Pooh Shiesty miał poprosić Big30 o nagranie całego zajścia.

Federalni śledczy opublikowali już kadry, które mają pochodzić z tego nagrania. Proces wszystkich oskarżonych ma rozpocząć się w lutym 2027 roku.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: