News
FEJZ: „TEKSTY 'NIGDY NIE BĘDZIESZ JAK OJCIEC’ MNIE NIE RUSZAJĄ
– Konstruktywna opinia, jak i bezpodstawna obraza są potrzebne w tej branży.
Postać Fejza budzi wiele emocji, często też tych negatywnych. Młody raper porównywany jest do ojca, zarzuca mu się "kserowanie" stylu śp. Magika, braki w technice, a także ułatwiony start w karierze muzycznej. Jak do tego wszystkiego odnosi się sam Fejz?
– Gdy mój pierwszy utwór pojawił się w sieci, wywołał wiele kontrowersji. Z czasem, gdy wypuszczałem następne utwory, było coraz lepiej. Szczególnie dumny jestem z singla „Na Luzie Track”, który przyjął się bardzo dobrze – mówi o swoich początkach Fejz na łamach magazynu Vaib.
– Jednak wychodząc na ulice, nie dostrzegam specjalnej różnicy między „wtedy” a „dziś”. Często zdarza się, że ludzie zaczepiają mnie na ulicy i proszą o zdjęcie czy krótką wymianę zdań. Czasem jadę autobusem i widzę, jak ktoś robi zdjęcie, mówiąc: „Patrz, to on”. Ogólnie pozytywnie, większość ludzi gratuluje mi i trzyma za mnie kciuki. Oczywiście są też złe strony rozpoznawalności. Zdarzały się różne incydenty, które przejawiały brak szacunku do mnie lub mojej rodziny, ale zawsze przechodzę obok tego z uśmiechem na twarzy. Są ludzie i parapety, więc śmieję się w duchu z tych drugich, bo to najczęściej ofiary losu, które dla mnie nie istnieją. Słuchają przeróżnych raperów, z którymi mogę przybić piątkę na koncercie, a którzy nie trawią takich hejterów. I dlatego zawiść ich zżera, bo uważają, że to im „należy się” takie miejsce – kontynuuje.
Jak wyjaśnia Fejz, wielu ludzi widzi go przez pryzmat historii związanej z jego nazwiskiem. – Nie mówię tu oczywiście o konstruktywnej krytyce, bo do tego mam szacunek, ale zawiść, zazdrość to cechy które wystarczają mi, by stwierdzić, że ktoś jest łosiem o ograniczonej percepcji. Z drugiej strony, co może Cię zdziwić, jednocześnie cieszę się z hejtu. Jestem zdania, że zarówno konstruktywna opinia, jak i bezpodstawna obraza są potrzebne w tej branży. Gdyby wszystkie opinie były pozytywne, można by wpaść w samozachwyt. Na wiele takich przypadków można natrafić w undergroundzie. Słabi „raperzy” opierają się na like’ach i opiniach swoich znajomych w komentarzach, a potem uważają się za wielkich artystów i poniżają innych. W głowie roją im się dziwne pomysły, bo „mam fanpage i kumpli z osiedla, którzy zawsze mnie poklepią po plecach za browara, to jestem fajny”. Poza tym, to hejter nieświadomie robi artystom przysługę. Ktoś powiedział: „Nieważne, co mówią, ważne, by mówili”. I dla wielu osób to właśnie hejter „pcha ten syf dalej”. Jego wyświetlenia i puszczenie utworu dalej dają pieniądz, fejm i nowych odbiorców. Więc jak tu się na nich złościć, skoro sami sobie strzelają w kolana? (śmiech) – tłumaczy.
– Teksty w stylu „nigdy nie będziesz jak ojciec” mnie nie ruszają – przyznaje młody raper. – To zresztą oczywiste, bo nie ma na świecie dwóch takich samych osób. Może bardziej by mnie to ruszało, gdyby mi zależało na byciu takim jak on. Na początku mówili nawet o mnie „ksero”, co zawsze mnie śmieszyło. Odziedziczyłem taki, a nie inny wokal i jestem z tego dumny. Myślę, że to coś zupełnie normalnego, tak jak dziedziczenie koloru oczu i nie ma powodu, by to cały czas roztrząsać. Mój ojciec był sobą, ja jestem sobą, a moja muzyka jest moim odzwierciedleniem. Robię ją tak, jak ją czuję, bez względu na to, co mówią inni – dodaje.
Cały wywiad z Fejzem, z którego dowiecie się m.in. o jego współpracy z Kalibrem 44, wytwórnią MaxFlo oraz o nowej płycie jest dostępny w najnowszym papierowym wydaniu magazynu Vaib, który znajdziecie w Empikach w całej Polsce oraz na sklep.vaib.pl.
News
Wini kupił nową patelnię i prosi widzów o porady
Dylemat, przed którym prędzej czy później stanie każdy z nas.
Wini podzielił się z fanami bardzo przyziemną historią jak kupno patelni. To dylemat, przed którym stajemy zazwyczaj już w dorosłym życiu, i który wcale nie jest taki błahy, jak mogłoby się wydawać.
– Kupiłem sobie nową patelnię – zaczął szef Stoprocent. – Chwilę się nad tym zastanawiałem, czy kupić ze stali czy może z teflonu jak do tej pory – które wcześniej czy później się psują. Właśnie pozdzierał mi się teflon i postanowiłem, że zakupię nową patelnię – dorzucił.
Wybór padł na patelnię stalową. Raper zastanawia się, co o niej myślą jego fani. – Może powinienem kupić żeliwną. Jakich wy patelni używacie? – prosi o porady.
News
Alicja Szemplińska, partnerka znanego rapera weszła do finału Eurowizji
Raper kibicował ukochanej w Wiedniu.
Partnerka Hodaka, Alicja Szemplińska awansowała do finału 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu, a raper osobiście wspiera ją na miejscu, machając polską flagą spod sceny.
Alicja Szemplińska zameldowała się w wielkim finale Eurowizji. Wokalistka reprezentowała Polskę podczas pierwszego półfinału 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu, gdzie wykonała numer „Pray”.
Raper Hodak, którego fani doskonale znają z klimatycznych numerów i charakterystycznego stylu, pojawił się w Wiedniu, żeby wspierać Alicję z trybun. Na InstaStory artystki można było zobaczyć, jak dumnie wymachuje polską flagą i kibicuje ukochanej podczas jednego z najważniejszych momentów jej kariery.

Sama wokalistka już wcześniej podkreślała, jak ważną rolę Hodak odgrywa w jej życiu i karierze. W rozmowie z Filipem Borowiakiem z WP mówiła otwarcie, że przez ostatnie lata mogła liczyć na niego zarówno prywatnie, jak i zawodowo.
– Był dla mnie wsparciem przez ostatnie trzy lata mojej kariery, nie tylko w strefie prywatnej, ale też w strefie zawodowej. Mogłam zawsze liczyć na niego, bo on też jest dłużej w branży muzycznej niż ja – przyznała.
News
Czesi stoją za Kanye Westem. „Nie żyjemy w czasach prześladowań artystów”
Raper w lipcu odwiedzi Pragę.
Kilka tygodni jako pierwsi podaliśmy, że Kanye West zagra w Czechach. Praga nie zamierza zamykać mu drzwi. Organizatorzy planowanego koncertu twierdzą, że raper nie powinien być prześladowany za swoje kontrowersje i powołują się na wolność słowa.
Europa coraz bardziej zamyka się na Kanye
Wokół Kanye Westa od miesięcy panuje totalny chaos. Kolejne afery, kontrowersyjne wypowiedzi i internetowe odpały sprawiły, że bookingi Ye zaczęły się sypać w Europie. Część krajów miała nie tylko blokować jego koncerty, ale też utrudniać mu sam wjazd – jak np. Polska.
Do tego doszła chłodna reakcja na album „Bully”. Krążek przeszedł przez sieć dużo ciszej, niż wielu się spodziewało, a kolejne próby odbudowania wizerunku przez Ye nie przyniosły większego efektu. Mimo tego w Pradze wciąż są ludzie, którzy chcą dać mu wejść scenę.
Organizatorzy koncertu odpowiadają krytykom
Za wydarzeniem u naszych sąsiadów stoją HUGO Productions oraz Chuchle Arena. Obie strony jasno dały do zrozumienia, że nie zamierzają bawić się w cenzorów. Dyrektorka toru wyścigowego Chuchle Arena, Zuzana Rambova, odniosła się do nacisków osób próbujących doprowadzić do odwołania koncertu.
– To nie my powinniśmy oceniać, czy artysta może występować, czy nie. Zdecydowanie nie żyjemy już w czasach socjalizmu, gdzie prześladowało się artystów – powiedziała.
„Ye nie jest ekstremistą”
Głos zabrał też Hugo Varga z HUGO Productions. Organizator stwierdził, że część głośnych wypowiedzi Kanye mogła wynikać z problemów psychicznych rapera.
– On nie jest ekstremistą – powiedział Varga.
Co ciekawe, to właśnie Varga odpowiadał wcześniej za Rubikon Festival 2025, który finalnie został anulowany po ogłoszeniu Kanye jako jednego z performerów. Teraz jednak wygląda na to, że Praga chce iść pod prąd reszty Europy.
Czeskie władze mówią o wolności słowa
W tle całej sprawy przewija się też polityka. Rząd premiera Andrej Babiša od dłuższego czasu mocno akcentuje temat wolności wypowiedzi. Do sprawy odniósł się również minister sprawiedliwości Jeronym Tejc.
– Niech każdy broni swojego zdania – stwierdził polityk.
Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Praga może stać się jednym z niewielu europejskich miast, które nadal są gotowe przyjąć Kanye Westa. Jego koncert ma się odbyć 25 lipca.
News
Kendrick Lamar wyparował z platform – komentarz jego wytwórni
Tajemnicze zniknięcie numerów wymierzonych w Drake’a.
Kendrick Lamar na kilka godzin dosłownie wyparował z części największych platform streamingowych. Z Apple Music zniknęły album „GNX” i numer „Euphoria”, a z YouTube usunięto m.in. „Not Like Us” oraz „luther”.
Fani doszukiwali się drugiego dna, bo cała sytuacja wydarzyła się tuż przed premierą „Icemana” od Drake’a, która ma trafić do słuchaczy już w piątek. W socialach błyskawicznie pojawiły się teorie o zaplanowanej akcji promocyjnej, konflikcie labeli albo celowym ruchu podbijającym hype wokół obu obozów.
Po kilku godzinach sytuacja zaczęła wracać do normy. Klipy Kendricka ponownie pojawiły się na YouTube, a „GNX” i „Euphoria” wróciły do Apple Music. Problem w tym, że nadal nikt oficjalnie nie wyjaśnił, co właściwie się wydarzyło.
Temat został poruszony również w programie „The Breakfast Club”. Loren Lorosa przekazała, że po kontakcie z przedstawicielem wytwórni Kendricka okazało się, że nawet wewnątrz labelu panowało zdziwienie całą akcją. Według jej ustaleń nikt nie miał konkretnej odpowiedzi, skąd nagle zniknęły album i utwory.
Dziennikarka zasugerowała też, że całość wyglądała jak efekt włamania albo błędu technicznego. Charlamagne Tha God przyznał jej rację, dodając jednocześnie, że jeśli ktoś zrobił to specjalnie przeciwko Kendrickowi, to osiągnął odwrotny efekt, bo tylko skierował jeszcze większą uwagę na jego katalog.
🚨 Loren LoRosa says she reached out to Kendrick Lamar’s label after “Euphoria,” “Not Like Us,” “Luther” & the GNX album were temporarily removed from YouTube, Apple Music & Tidal
says even the label had “no idea” what happened and were confused themselves
with Loren claiming… pic.twitter.com/qE2kgmlezM— CY Chels (@SeewhyChels) May 12, 2026
News
Dzigi wrzucił zdjęcie Enzo bez kominiarki
Możemy zobaczyć jak wygląda drillowiec, ukrywający swój wizerunek.
Raperzy, którzy ukrywali swoją tożsamość przed słuchaczami, nie są w Polsce rzadkim zjawiskiem. Dziś nadszedł moment, gdy wspomniane wyżej grono pomniejszyło się o jedną osobę.
Czy w Polsce opłaca się budować hajp na bazie tajemniczości? Przykład Kaena daje wiele do myślenia, bo trudno nie odnieść wrażenia, że dopóki zakrywał on twarz maską, służyło mu to bardziej, niż kiedy ją zdjął. Teraz może jedynie ewentualnie tego żałować, ale wiele to już nie zmieni, gdyby przyszło mu wrócić do starych zwyczajów.
W odmiennej sytuacji znalazł się Enzo, który za bardzo nie miał w tej sytuacji wyboru, bo zdemaskowała go osoba trzecia. Jest nią Dzigi, z którym drillowiec toczy aktualnie medialny bój i właśnie ustalają miejsce zbliżającej się konfrontacji. Czy w tej sytuacji raper porzuci już całkiem nieodzowne kominiarki? Zapewne przekonamy się wkrótce.

-
News3 dni temuMata to nie Quebonafide. Wyprzedał Narodowy czy nie? (tylko u nas)
-
News3 dni temuSentino złożył gratulacje kibicom Wisły, chwilę po nietypowej manifestacji na stadionie
-
News3 dni temuJosef Bratan wygwizdany na Fame 31. Wygrał z Bojanem, bo miał dużo szczęścia
-
News3 dni temuJosef Bratan przegrał finałową walkę o BMW M5 warte ponad pół miliona zł
-
News3 dni temuKoziołek jak Popek – wygrał z Murańskim, ale jedną ręką
-
News2 dni temuHukos miał założony podsłuch. „Ziobro nazwał mnie członkiem mafii pruszkowskiej”
-
teledysk4 dni temuEkipa D12 wróciła z Xzibitem i B-Realem – klip i zapowiedź płyty
-
News2 dni temuLeśny myśli o skończeniu z muzyką. Kafar, Bonus RPK i Onar reagują